Archive | Z miasta Żywca

TAK dla Gduli – NIE dla Pileckiego?

20 czerwca br. do Rady Miasta Żywca został skierowany przez pełnomocnika Prawa i Sprawiedliwości w Żywcu Andrzeja Widzyka wniosek o upamiętnienie na terenie miasta Żywca dwóch postaci: rotmistrza Witolda Pileckiego i Prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Pod wnioskiem podpisali się m.in. Poseł na Sejm RP Kazimierz Matuszny, Starosta Żywiecki Andrzej Kalata oraz radni powiatu żywieckiego.

W odpowiedzi na powyższy apel, przewodniczący Rady Miasta Żywca Krzysztof Greń odpisał, że do tej pory do rady nie wpłynął wniosek o nadanie nazw rondom od podmiotów do tego uprawnionych, które są wymienione w Regulaminie Rady Miejskiej w Żywcu stanowiący załącznik do Statutu Miasta Żywca, który zawiera – jak pisze Krzysztof Greń – „katalog zamknięty podmiotów uprawnionych do zainicjowania procedury uchwałodawczej”.

Na profilu w mediach społecznościowych do pisma przewodniczącego Rady Miasta Krzysztofa Grenia odniósł się kilka dni temu wnioskodawca apelu o upamiętnienie dwóch Polaków – „Rada Miejska ma regulamin i jest to sprawa oczywista. Szkoda, że nie znalazło się kilku radnych aby zgodnie z regulaminem poddać pod głosowanie wniosek podpisany przez posła z Żywiecczyzny, starostę, radnych powiatowych. Wniosek dotyczył m.in Witolda Pileckiego człowieka wyjątkowego w naszej historii. Jest to dla mnie przykra informacja – pomyśleć, że w 2005 roku aby nadać Medal za Zasługi dla miasta Żywca dla zastępcy Kiszczaka Andrzeja Gduli zmieniono cały regulamin” – napisał na facebooku Andrzej Widzyk, pełnomocnik Prawa i Sprawiedliwości w Żywcu.

To fakt, że w statucie Rady Miasta nie ma zapisu o możliwości przedłożenia obywatelskiej inicjatywy uchwałodawczej, ale jak można przeczytać wyżej, radni taki zapis mogą przegłosować w każdej chwili skoro przed laty Rada Miasta zmieniła regulamin w taki sposób, aby usprawnić przyjęcie wniosku w sprawie przyznania medalu za zasługi dla miasta Żywca dla wspomnianego Andrzeja Gduli, zastępcy Czesława Kiszczaka w ministerstwie spraw wewnętrznych w czasach komunizmu w Polsce. Pytanie brzmi, dlaczego w wielu innych polskich miastach upamiętnia się zasłużonych Polaków w walce z komunistami a w Żywcu napotykany jest opór? Gdzie apolityczność Żywca? Czy apolitycznością jest honorowanie przez władze miasta ludzi związanych z PRL?

Napisano wZ miasta ŻywcaKomentarzy (1)

Były polityk PO właścicielem Dębiny! VIDEO

Od wielu lat w Żywcu nieoficjalnie dyskutuje się na temat nieruchomości na Dębinie.

Do kogo należy to centrum wypoczynkowe?

Jak wyglądały kulisy zakupu tej nieruchomości?

Co łączy właściciela Dębiny z burmistrzem Antonim Szlagorem?

Na te wszystkie pytania staramy się odpowiedzieć w poniższym materiale filmowym. To w nim zawierają się niepublikowane do tej pory informacje.

MATERIAŁ FILMOWY – DĘBINA

 

Napisano wZ miasta ŻywcaComments (10)

Kontrowersyjny wyrok żywieckiego sądu

Sąd Rejonowy w Żywcu nakazał Polce – Joannie Kubik oddanie dwójki dzieci biologicznemu ojcu – Włochowi. Kobieta po latach bicia, poniżania i zastraszania zdecydowała się opuścić kraj męża, zabierając ze sobą synów. Obawiając się o życie swoje i dzieci wróciła do Polski. Tu szukała sprawiedliwości. Znalazła, jak mówi, upokorzenie. Sąd Rejonowy w Żywcu nakazał oddać dzieci ojcu, choć ten od dwóch lat nie interesuje się synami.

źródło: TVP3 Katowice

Napisano wZ miasta ŻywcaKomentarzy (0)

Nasz proboszcz obchodził dzisiaj swoje imieniny

Dzisiaj w Parafii Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Żywcu ksiądz proboszcz Grzegorz Gruszecki obchodził swoje imieniny. Z tej okazji po zakończeniu mszy świętej księża i delegaci organizacji katolickich składali księdzu proboszczowi życzenia dużo łask Bożych, zdrowia i radości. Do tych życzeń przyłącza się również nasza redakcja.

zdjęcie: parafiazywiecka.net

Napisano wZ miasta ŻywcaKomentarzy (0)

Pielgrzymi z Żywca przybyli do Czarnej Madonny

Już po raz 406. pielgrzymi z Żywca dotarli do jasnogórskiego klasztoru! Dziś o godzinie 13.00 podczas Mszy Świętej podziękowali Czarnej Madonnie za szczęśliwie przebytą trasę. 29. sierpnia pielgrzymi z miasta nad Sołą i Koszarawą przekroczyli próg klasztoru w Częstochowie i stanęli przed obrazem Czarnej Madonny. W tym roku pieszo na Jasną Górę wybrało się ponad 300 osób z naszego miasta. Łącznie z pielgrzymką autokarową do Matki Bożej przybyło ok. 1 tys. osób z Żywca! Przypomnijmy, że po raz pierwszy pielgrzymka z Żywca wyruszyła w roku 1611. Od lat 90-tych XX w. na Pielgrzymkę Żywiecką składają się trzy grupy pątników, które pielgrzymują na Jasną Górę różnymi drogami (i w różny sposób), po to, by 29 sierpnia spotkać się na Alejach NMP w Częstochowie i wspólnie przejść pod Szczyt jasnogórski. Pierwsza tzw. grupa młodzieżowa wyrusza z Żywca (23 sierpnia) pokonując trasę ok. 170 km w czasie 7 dni. Nieco później, 26 sierpnia wychodzą pątnicy z Myszkowa i pokonują ok. 70 km. Grupa myszkowska wędruje szlakiem sanktuariów maryjnych przez Leśniów, św. Annę i Gidle. Wśród pielgrzymów jest również grupa niepełnosprawnych. Trzecią grupę stanowią pielgrzymi przybywający na Jasną Górę autokarem. W czasie tegorocznej pielgrzymki wiernych na trasie wspierało 5 księży, 3 kleryków i 2 siostry zakonne. Na błoniach jasnogórskich wiernych powitał bp Piotr Greger, biskup pomocniczy diec. bielsko-żywieckiej.Źródło: http://zywiecinfo.pl/wydarzenia/item/5334-pielgrzymi-z-zywca-przybyli-do-czarnej-madonny

Napisano wZ miasta ŻywcaKomentarzy (0)

Dlaczego w Żywcu „jest tak jak jest”?

4 sierpnia br. do Rady Miejskiej wpłynęła z biura poseł PO Małgorzaty Pępek petycja, aby radni miasta nie nadawali pozostającym w zarządzie miasta ulicom oraz innym obiektom użyteczności publicznej nazw: rotmistrza Witolda Pileckiego oraz prezydenta Lecha Kaczyńskiego, o których nadanie zawnioskował już w kwietniu br. Klub Gazety Polskiej w Żywcu a w czerwcu wsparło tą inicjatywę Prawo i Sprawiedliwość Powiatu Żywieckiego.

Przewodnicząca PO w powiecie żywieckim stwierdza w piśmie do Rady Miasta, że postacie Witolda Pileckiego i prezydenta Lecha Kaczyńskiego „wikłają mieszkańców w spory światopoglądowe o charakterze politycznym, które dla lokalnego znaczenia nie mają żadnej wartości a jedynie spowodują dodatkowe podziały i napięcia”. Co więcej posłanka Małgorzata Pępek odczytuje taką inicjatywę „jako próbę narzucenia na gruncie lokalnym narracji dotyczącej definiowania patriotyzmu i obywatelskości w duchu wartości i zachowań charakterystycznych wyłącznie dla jednej opcji politycznej.”

W kontekście listu posłanki Małgorzaty Pępek do Rady Miasta Żywca, trzeba przytoczyć zachowanie posłów PO w temacie tzw. ustawy dezubekizacyjnej, która podnoszona była przez sejm w grudniu 2016 roku. Wtedy posłowie Platformy Obywatelskiej przyjęli podobną narracje w sprawie projektu ustawy zakładającej obniżenie rent i emerytur osobom pracującym w aparacie bezpieczeństwa PRL. Także mówiono w tym dniu o dzieleniu społeczeństwa i o braku sprawiedliwości. Z mównicy sejmowej poseł Małgorzata Pępek grzmiała w kierunku Ministra Błaszczaka: „Panie ministrze, jak dalece posuniecie się w swoich krzywdach wobec uczciwych Polaków?”. Odpowiadając na sugestie posłanki Małgorzaty Pępek, że w SB również trafiali się przyzwoici ludzie, szef MSWiA stwierdził, że „nie ma takich.” A nawet jeśli są, to w ustawie jest przepis, że jeżeli wśród tych dziesiątek tysięcy oprawców i bandytów znalazł się jeden uczciwy, to nie poniesie kary – tłumaczył Mariusz Błaszczak.

Obecnie, pojawiają się protesty jak ten posłanki Małgorzaty Pępek, aby nie upamiętniać Witolda Pileckiego i prezydenta Lecha Kaczyńskiego. PO nie pisała takich protestów kiedy wystąpiono z wnioskiem o nadanie Medalu za zasługi dla Miasta Żywca Andrzejowi Gduli (człowiekowi, który w czasach PRL był sekretarzem PZPR, wiceministerem MSW w latach 80-tych, czyli zastępcą Czesława Kiszczaka). Wniosek pozytywnie wtedy uzasadniał sam burmistrz Antoni Szlagor.

W powyższej kwestii upamiętnienia Witolda Pileckiego i prezydenta Lecha Kaczyńskiego, przewodniczący Rady Miejskiej Krzysztof Greń w tym roku skierował pismo do Klubu Gazety Polskiej, tym samym odpowiadając na jego wniosek o upamiętnienie dwóch wyżej wspomnianych osób, że „Rada Miejska w Żywcu nie przyznaje inicjatywy uchwałodawczej poszczególnym mieszkańcom, czy też klubom społecznym”. To fakt, że w statucie Rady Miasta nie ma zapisu o możliwości przedłożenia obywatelskiej inicjatywy ale radni taki zapis mogą przegłosować w każdej chwili skoro przed laty Rada Miasta zmieniła regulamin w taki sposób, aby usprawnić przyjęcie wniosku w sprawie przyznania medalu za zasługi dla miasta Żywca dla wspomnianego Andrzeja Gduli. Czym sobie Andrzej Gdula zasłużył na ten medal? To temat na inny artykuł.

W związku z powyższym, jedno z czym można by było się z panią poseł Małgorzatą Pępek zgodzić, to fakt, że polityka miasta Żywca od początku zmian ustrojowych charakteryzowała się działalnością, która stroniła od konfliktów politycznych. Zresztą jak twierdzi posłanka Małgorzata Pępek, Platforma Obywatelska RP Powiatu Żywieckiego składając petycję w związku z wnioskiem Prawa i Sprawiedliwości o nadanie rondom w Żywcu im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego oraz rotmistrza Witolda Pileckiego, wyraziła podobne, co Rada Miasta, stanowisko. Dlaczego? Każdy czytelnik jest chyba sobie w stanie na to odpowiedzieć sam. Działania władz lokalnych polegają na wmawianiu społeczności, że samorząd to nie polityka kiedy samorząd, czyli władza lokalna to także polityka, i to ta która jest najbliżej człowieka. Mówienie przez lokalnych polityków o apolityczności jest tylko i wyłącznie zwykłym mydleniem oczu społeczności lokalnej.

Żeby sobie odpowiedzieć dlaczego „jest tak jak jest” w Żywcu, na zakończenie warto postawić pytanie: „dlaczego w wielu innych miastach upamiętnia się zasłużonych Polaków w walce z komunistami a w Żywcu napotykany jest opór?” Gdzie ta apolityczność Żywca? Czy apolitycznością jest honorowanie przez władze miasta po 1989 ludzi związanych z PRL?

 

Na zdjęciu: po lewej: były sekretarz PZPR, wiceminister MSW w latach 80-tych. Po prawej: poseł PO Małgorzata Pępek

 

Napisano wZ miasta ŻywcaKomentarzy (1)

Leszek Żebrowski krytycznie o postawie posłanki PO Małgorzaty Pępek

Odmowa poparcia ze strony Platformy Obywatelskiej w sprawie nadania nazw dwóm rondom: im. Witolda Pileckiego oraz im. Lecha Kaczyńskiego jest nie tylko niezrozumiała, ale wręcz skandaliczna. Poseł tej formacji, p. Małgorzata Pępek uważa, że upamiętnienie tych osób byłoby… narzucaniem wizji patriotyzmu wyłącznie jednej opcji politycznej. Mam nadzieję, że p. Pępek napisała to wyłącznie z głębokiej niewiedzy a nie z bardzo złej woli.

Ś.p. Lech Kaczyński był prezydentem Polski, wybranym w wyborach powszechnych. Zginął w okolicznościach do dziś niewyjaśnionych. Jako prezydent z natury rzeczy nie był „własnością” żadnej opcji politycznej i wielokrotnie dał temu wyraz. Wybranie kogokolwiek z poparciem głównie jednej orientacji nie wyklucza takich osób z grona postaci zasłużonych dla całego kraju.

Jeszcze bardziej skandaliczne jest podejście do ś.p. rtm. Witolda Pileckiego. To bohater nie tylko Polski, ale całego świata. Nie było nikogo innego, kto na ochotnika poszedłby do niemieckiego obozu koncentracyjnego w Auschwitz, aby poznać prawdę o tym, co tam się dzieje i przekazać to światu w postaci obszernych, szczegółowych raportów. Po wojnie pod fałszywymi zarzutami zamordowali go komuniści.

Jeśli PO nie jest w stanie uhonorować takich ludzi, to nie ma dla niej miejsca na polskiej scenie politycznej, czemu odpowiedni wyraz dają wyborcy. I słusznie, albowiem to jest właśnie wyraz skrajnego partykularyzmu, przejawiającego się w podejściu, że „kto nie od nas, dla tego nie ma miejsca” w przestrzeni publicznej, w tym Żywca.

Polscy bohaterowie byli zawsze różni, wywodzili się z często odmiennych środowisk, ale bez takiej różnorodności Polska tradycja byłaby bardzo zubożona i płaska, zupełnie jak pod bezwzględnym panowaniem komunistów w l. 1944-1989.

Autor: Leszek Żebrowskipolski historyk i ekonomista, działacz społeczno-polityczny, publicysta historyczny, badacz dziejów polskiego podziemia niepodległościowego w czasie II wojny światowej i po 1945, pionier badań nad Narodowymi Siłami Zbrojnymi w Polsce.

Napisano wOgólnie, Z miasta ŻywcaComments (9)

„To jest nasz sąd”

Od kiedy w Polsce nastąpiła tzw. „dobra zmiana” wywołano burzę wokół wymiaru sprawiedliwości. Środowiska skupione wokół Komitetu Obrony Demokracji twierdzą, że rząd Prawa i Sprawiedliwości narusza zasady państwa prawa i nie jest demokratyczny.

Dlaczego  więc obserwujemy tak liczne przykłady patologii w środowisku, które od czasu transformacji politycznej nie potrafiło się samo oczyścić?

Znacząca część polityków oraz wymiaru sprawiedliwości pochodzi jeszcze z okresu PRL. Adam Słomka nazywa ją „nadzwyczajną kastą, która w swoim władaniu ma całą strukturę sądowniczą od Sądu Rejonowego po Sąd Najwyższy”.

Często osoba mająca styczność z przedstawicielami Temidy konfrontowana jest nie tylko z tendencyjnym podejściem, ale również z przepisami prawnymi rodem PRL, a przecież ustrój państwowy jest całokształtem zasad prawnych określających strukturę prawno-organizacyjną danego państwa.

Dla przykładu, żeby nie być gołosłownym, podam ustawę o prawie prasowym w III RP z 26 stycznia 1984, gdzie stwierdza się m. in.:

Art. 2

Organy państwo zgodnie z Konstytucją Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej stwarzają prasie warunki niezbędne do wykonywania jej funkcji i zadań, w tym również umożliwiające działalność redakcjom dzienników i czasopism zróżnicowanych pod względem programu, zakresu tematycznego i prezentowanych postaw.

Art. 25

Redaktorem naczelnym dziennika lub czasopisma nie może być osoba skazana za zbrodnie przeciwko podstawowym interesom politycznym i gospodarczym Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej….

 

Dodajmy również, że ustawa o kodeksie cywilnym obowiązuje od dnia 23 kwietnia 1964 roku, o KPA  – od 14 czerwca 1960 itd

Po powołaniu się na artykuł z konstytucji, który zakazuje istnienie partii politycznych i innych organizacji odwołujących się w swoich programach do totalitarnych metod o praktyk działania nazizmu, faszyzmu i komunizmu padło zapytanie do sądów ws sprzeczności konstytucji z przepisami prawnymi, które nie tylko są z tego okresu, ale również powołują się na nie.

I tak sędzia Sądu Rejonowego w Żywcu Marcin Loranc odpowiada:

W mojej ocenie brak jest uzasadnionych podstaw do określenia powołanych w Pana piśmie aktów normatywnych mianem „ustaw komunistycznych, czy też „prawa komunistycznego” w kontekście art. 13 Konstytucji RP.

Prezes Sądu Okręgowego w Bielsku Białej Elżbieta Libera-Niesporek odpowiedziała:

Przepisy ustawy Kodeks cywilny, ustawy Kodeks Postępowania Administracyjnego oraz ustawy Kodeks pracy funkcjonują w kształcie z uwzględnieniem rozlicznych zmian dokonanych nie tylko w latach 70 i 80-tych, ale w latach późniejszych.

Po zacytowaniu tych zmian pisze:

Powyższe pozwoli Panu być może na nico odmienne spojrzenie od dotychczas reprezentowanego stanowiska, że sądy powszechne orzekają na podstawie komunistycznego prawa. Stanowiska tego nie podzielam.

Odpowiedź wiceprezesa Sądu Okręgowego w Katowicach Jacka Gęsiaka:

Po roku 1989 przepisy prawne wydane przez legalnie działające w chwili ich wydania organy, które weszły w życie zgodnie z obowiązującym porządkiem prawnym, obowiązują do chwili ich uchylenia lub zmiany. W tej sytuacji przepisy zawarte w powołanych w piśmie ustawach obowiązują ze zmianami jakie zostały dokonane celem dostosowania tych ustaw do zmienionych warunków ustrojowych.

Wiceprezesa Sądu Okręgowego w Łodzi Iwony Godlewskiej

Badanie legalności obowiązujących przepisów prawa wykracza poza kompetencje Sądu Okręgowego w Łodzi. Sądy powszechne, do których należy Sąd Okręgowy w Łodzi, w myśl postanowień obowiązującej Konstytucji Polskiej sprawują wymiar sprawiedliwości.

 

Wiceprezesa Sądu Okręgowego w Poznaniu Andrzeja Adamczuka

Co do sprzeczności z Konstytucją, przepisu kodeksu pracy, czy też innych ustaw wydanych przed wejściem w życie ustawy zasadniczej z dnia 24 kwietnia 1997 roku wynika to z uregulowania kompetencji i obowiązków Prezesa Sądu Okręgowego, w ustawie z dnia 27 lipca 2001 roku – Prawo o ustroju sądów powszechnych w tym z uregulowaniem z zakresu nadzoru nad działalnością administracyjną Sądu.

Art. 37 i następne cytowanej ustawy. Organem powołanym do orzekania w przedstawionej materii jest zgodnie z art. 188 konstytucji – Trybunał Konstytucyjny, którego działania szczegółowo reguluje ustawa z dnia 1 sierpnia 1997 roku o Trybunale Konstytucyjnym (Dz. U. z 1997r. Nr 102 poz. 643 ze zmianami) Środkiem prawnym do badania zgodności ustaw z konstytucją jest skarga uregulowana w art. 46 i następne ustawy o Trybunale Konstytucyjnym.

W ubiegłym roku dokonano zmian w Trybunale Konstytucyjnym a obecnie jesteśmy świadkami przeprowadzenia próby reformy Sądu Najwyższego.

Kiedy politycy opozycji wyświetlili na murze Sądu Najwyższego napis: „to jest nasz sąd”, a opozycja w Sali sejmowej krzyczała, premier Beata Szydło mówiła, że

Polacy chcą sprawiedliwości społecznej. Mówiła, że Temida jest ślepa. Jej zasłonięte oczy symbolizują równość wobec prawa. W Polsce do tej pory Temida miała zasłonięte tylko jedno oko. Rzadko widziała przestępstwa popełniane przez silnych. Za to słabi nie zawsze mogli liczyć na sprawiedliwość.

W obronie systemu pojawiły się osoby takie jak Frasyniuk, czy Lech Wałęsa (współuczestnicy rozmów przy okrągłym stole)

Moje pokolenie przekazało wam demokratyczną, wolną Polskę, opartą na trzech filarach i nie wolno wam pozwolić, by ktokolwiek ważył się na zmianę tego układu – mówił Wałęsa, apelując do Polaków, by zrobili wszytko aby odzyskać trójpodział władzy – Nie wolno wam pozwolić, by ktokolwiek chciał to zniszczyć. Wszystkie środki musicie poświęcić, żeby odzyskać to co wywalczyliśmy.

Dziennik.pl relacjonuje:

Demonstrujący zgromadzeni przed Sejmem i wokół pomnika AK mieli flagi biało-czerwone i unijne. Wielu miało też emblematy KOD, Stronnictwa Demokratycznego i Nowoczesnej. Na transparentach widoczne były m.in. hasła „Spot dewastacji Polski”, „Kto z prawem wojuje tego sprawiedliwość dosięgnie”, „Pomyśl Ziobro! Kiedyś odzyskamy nasze państwo”, „Duck off”, „Kaczyzm jak faszyzm niszczy Polskę”.

Wśród przemawiających na scenie znaleźli się m.in. szef PO Grzegorz Schetyna, lider KOD Krzysztof Łoziński, lider Nowoczesnej Ryszard Petru, red. nacz. Gazety Wyborczej Adam Michnik, b. opozycjonista z czasów PRL Władysław Frasyniuk, b. prezes Trybunału Konstytucyjnego Jerzy Stępień, aktorka Dorota Stalińska.

Wystąpienia przerywane były okrzykami, m.in.”Precz z Kaczorem dyktatorem”, „Wolność, równość, demokracja”, „Nie ma zgody na PiS-u metody”.

Przed Sejmem w niedzielę po południu miał miejsce protest przeciw planom zmian w sądownictwie. W nocy z piątku na sobotę Senat bez poprawek poparł nowe ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa i ustrojów sądów powszechnych.

W obronie obowiązującego systemu protestowano również w Żywcu przed Sądem Rejonowym. Wśród ponad 200 (według Żywieckiej Kroniki Beskidzkiej i portalu Beskidy.news) osób pojawili się m.in. prezes sądu Marcin Loranc, adwokat Wieńczysław Grzyb i posłanka Małgorzata Pępek. W czasie protestu skandowali hasła związane z demokracją („Obronimy Konstytucję!, UDA SIĘ! Chcemy veta, wolne sądy”), odśpiewali hymn i wysłuchali preambuły obowiązującej Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. Prezes Loranc oraz mec. Grzyb przemawiali do zgromadzonego tłumu.

Wasza wiara, że tu dzieje się sprawiedliwość, napełnia ten budynek, a także naszą pracę sensem. Jesteśmy niezawiśli, niezależni i tacy chcemy pozostać. Dzięki wam to się uda!

Dziękuję bardzo – mówił prezes Sądu Rejonowego w Żywcu Marcin Loranc (jeden z najmłodszych prezesów sądów rejonowych w Polsce, a jednocześnie wiceprezes bielskiego oddziału Stowarzyszenia Sędziów polskich Iustitia).

Veto dla dwóch z trzech ustaw dotyczących systemu sądownictwa w Polsce czyli decyzja prezydenta Andrzeja Dudy – wpłynęła na frekwencję manifestacji w całej Polsce. Ale w Żywcu pod Sądem Rejonowym była ich znów ponad setka (wg Beskidy.news) – wśród nich sędziowie, m.in. prezes SR w Żywcu Marcin Loranc.

Wyraził on swoją wdzięczność za to, że w Żywcu są odważni ludzie.
Kieruję pracą malutkiego sądu dla Was, dla wielkich ludzi – powiedział dziękując za obecność i wytrwałość zgromadzonym. Podkreślił, że nie spodziewał się, że protesty będą się odbywać również w Żywcu. Szczególne podziękowania skierował do osób, które rozpoczęły manifestacje pod żywiecką Temidą.
– To było we wtorek, widziałem, że tu było kilka osób. Wielkie brawa.

Prezes sądu zaproponował, aby na kilka dni odłożyć wieczorne „spacerowanie” przy Kościuszki 39, aby nabrać oddechu. Poseł Małgorzata Pępek prosiła jednak o czujność.

To że te określone środowiska stawiają w imię demokracji opór przeciwko wieloletnim oczekiwaniom społecznym, które w wyniku wyborów zagłosowało na partie Prawo i Sprawiedliwość jest zrozumiałe. Mniej zrozumiałe dla nas jest fakt, że takie państwo jak Republika Federalna Niemiec, której część przez dziesiątki lat należała do obozu komunistycznego, przyłącza się do tzw. „wojowników”  utrzymania demokracji. Gdy runął mur w Berlinie, czy inne państwa miały jakąkolwiek wątpliwość, że ustrój w byłym NRD nic wspólnego nie miał z demokracją?

Frustracja elit III RP nie zatrzyma procesów naprawczych – zapewniała Premier Beata Szydło.

Większość sędziów pracuje uczciwie. Ale opinię o nich psują liczne przykłady patologii w środowisku, które nie potrafiło się samo oczyścić. A politycy opozycji, którzy dziś krzyczą najgłośniej, nic w tej sprawie nie zrobili, kiedy rządzili pokazali swe prawdziwe oblicze. Anarchia, agresja, przepychanki i prowokacje zamiast merytorycznej debaty. Do tego wyrywanie mikrofonu, gaszenie światła, nawoływanie do protestów na ulicach i donosy za granicę. (…) Parlament pracuje nad reformą sądów. Wiemy, że funkcjonują one źle. Dlatego odpowiadamy na powszechne oczekiwanie Polaków, którzy chcą, by sądy działały sprawnie i uczciwie. Dziś tak nie jest. Nad korporacją sędziowską nie ma w Polsce demokratycznej kontroli. Chcemy ją wprowadzić, tak jak ma to miejsce choćby w krajach Europy Zachodniej: Niemczech, Danii, Norwegii, Szwajcarii, Holandii czy Belgii.

Awantury pokazywane w mediach wzbudza opozycja, która dziś określa się jako „totalna”. A przecież w poprzedniej kadencji ci sami politycy przekonywali, że reprezentują racjonalną i niekonfliktową stronę sceny politycznej. Mówili „Zgoda buduje”.

Napisano wOgólnie, Z miasta ŻywcaKomentarzy (0)

Modernizacja w Specjalnym Ośrodku Szkolno-Wychowawczym w Żywcu

W Specjalnym Ośrodku Szkolno-Wychowawczym w Żywcu zaplanowane zostały bieżące remonty klas oraz stołówki szkolnej, w której nastąpi wymiana posadzki. A wszystko za sprawą sponsorów-ludzi dobrej woli i wolontariuszy, którzy od dwóch lat wspierają wszelkie inicjatywy w placówce.

Niedawno dzięki budżetowym środkom udało się wymienić schody wejściowe, które wymagały kapitalnego remontu. Ogrodzenie wokół szkoły też ,,prosiło się” o renowację. Dzięki ciężkiej pracy pracowników Ośrodek może pochwalić się nowym płotem od ulicy Buczka i Kopernika. Zarząd Powiatu wyraził zgodę na remont dachu w ramach projektu pn. „Termomodernizacja placówek użyteczności publicznej Powiatu Żywieckiego -część I”.

Źródło: zywiec.powiat.pl

Napisano wZ miasta ŻywcaKomentarzy (0)

Do spółdzielni po świadectwo energetyczne budynku

Przechwytywanie1

Rozliczenia finansowe spółdzielni mieszkaniowej powinny być zrozumiałe i transparentne. W sposób wzorowy zdaje się przestrzegać tej zasady SM Górnik w Katowicach, która w swoim regulaminie zawarła następującą, spiżową frazę:

Podstawą rozliczenia kosztów energii cieplnej są całkowite koszty (Kc) jej dostarczenia udokumentowane fakturami wystawionymi przez dostawców na podstawie zawartych umów.

Na ogół jednak przeciętny opłacacz czynszów ma raczej małe szanse dotrzeć do szczegółów wzmiankowanej dokumentacji, zwłaszcza że złożony regulamin rozliczeń nie jest przyjazny nawet dla ludzi najbardziej dociekliwych. Sytuacji nie ułatwia zapewne fakt, że większość z nich dotyczy ustaleń i umów pomiędzy zarządcą budynku, którym na żywieckich osiedlach jest zazwyczaj SM Gronie, a dostawcą usług ciepłowniczych, czyli MZEC Ekoterm. Ezopowa korespondencja, którą zarząd trzy razy w roku kieruje do mieszkańców, nie wyjaśnia zbyt wiele:

Informujemy, że po rozliczeniu zużycia ciepłej wody za miesiące VIII 2015 r. do XI 2015 r. na podstawie odczytów wodomierzy indywidualnych, powstała różnica pomiędzy wpłaconym ryczałtem za energię do podgrzewania wody, a faktycznym zużyciem. Rozliczenie zużycia energii nastąpiło po kosztach rzeczywistych, które za miesiące od VIII 2015 r. do XI 2015 r. wyniosły 24,80 zł za podgrzanie 1m3 wody.

Jak doskonale widać, na próżno szukać tu jakiejkolwiek informacji skąd otrzymano takie kwoty. Nieco więcej treści zawierają roczne rozliczenia opłat z tytułu ogrzewania mieszkań. W prawie niezmiennej od lat formule czytamy:

Każdy budynek naszej Spółdzielni wyposażony jest w indywidualny licznik ciepła.

Koszty ogrzewania budynku uzależnione są między innymi od długości okresu grzewczego, przeprowadzonej wcześniej termomodernizacji budynku, oszczędzania ciepła przez mieszkańców oraz mocy zamówionej i taryfy dla ciepła.

Niestety, na tej podstawie zaniepokojony wysokimi kosztami podgrzewania ciepłej wody użytkowej członek spółdzielni wciąż nie potrafi sprawdzić,  za pomocą aktualnej taryfy firmy Ekoterm oraz odczytów wodomierza, czy opłata we wskazanym okresie (np. VIII 2015 – IX 2015) została naliczona prawidłowo oraz jakie składowe i w jakim stopniu wpłynęły na jej ostateczną wysokość. Dlatego warto skorzystać z możliwości wynikających z ustawy z dnia 29 sierpnia 2014 r. o charakterystyce energetycznej budynków:

Art. 9. 2. Właściciel lub zarządca budynku jest obowiązany do nieodpłatnego przekazania kopii świadectwa charakterystyki energetycznej budynku, a w przypadku braku tego świadectwa, dokumentacji technicznej budynku, o której mowa w ust. 1, właścicielowi części budynku lub osobie, której przysługuje spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu, lub osobie, której przysługuje spółdzielcze lokatorskie prawo do lokalu mieszkalnego, a także najemcy w przypadku, o którym mowa w art. 11 ust. 3, w terminie nie dłuższym niż 14 dni od dnia złożenia przez niego wniosku.

Zatem właściciel mieszkania może wystąpić do spółdzielni z wnioskiem o kopię świadectwa charakterystyki energetycznej budynku, zgodnego ze wzorem z zał. nr 3 do Rozporządzenia Ministra Infrastruktury i Rozwoju z dnia 27 lutego 2015 r. Uzyska w ten sposób nie tylko informację potrzebną do obliczenia należności za przygotowanie ciepłej wody użytkowej, ale również wiedzę na temat średniej rocznej sprawności wytwarzania, przesyłu i akumulacji ciepła w budynku (dotyczy to każdej z wymienionych sprawności z osobna). To z kolei pozwoli rozdzielić odpowiedzialność, którą za podwyżki czynszu mogą przerzucać się między sobą  Ekoterm i SM Gronie. Warto mieć na uwadze, że niska sprawność energetyczna to wysokie opłaty dla mieszkańców.

Napisano wZ miasta ŻywcaKomentarzy (0)

Do zakończenia budowy mostu pozostało:

↑ Get this

Zakończenie budowy szpitala

↑ Get this

Adres redakcji

Ul. Piekarska 2 34-360 Milówka