Categorized | Z miasta Żywca

„Dzieci jednego ojca”

„Dzieci jednego ojca”

Kandydat do rządzenia Andrzej pokazał że umie pisać…To wazne bo umiejętność czytania i pisania jest potrzebna,Wyborcy mogą być spokojni…..Sztuka pisania listów zanika, a tymczasem Kandydat wykorzystał umiejętność pisania i napisał list.List jest otwarty, toteż po otwarciu zapachniało….Ten zapach to raaczej

smrodek

puszczonego ze zlości bąka,

że mieli poprzeć z automatu, a poparli konkurenta…..Ponieważ najmodniejszym sznytem jest zrobienie z przeciwnika agenta lub komucha,co w tym przypadku jest dość ograne i trudne, trzeba spróbować inaczej.I tu przydał się Gdula! Facet dostał,dzięki niecnej rekomendacji Konkurenta,tytuł zasłużonego dla Putoszy i Siutroży,i to Konkurenta dyskwalifikuje. Rzeczony Gdula był legalnym ministrem,w kancelarii legalnego(….?}Prezydenta{podobnie jak brat Kandydata,w rządzie legalnego Premiera…?} i załatwił mnóstwo pieniędzy na obiekty w swoim Żywcu,służące miastu do dziś.Fakt, minister Gdula,syn Putosza od pokoleń….jest poskomuchem,należał do PZPR,ale mógłby być ,Kandydata ojcem, więc zalecam więcej umiaru i tolerancji żeby nie naruszyć historii swojej wlasnej rodziny….. Sztuka pisania powinna być wynikiem sztuki myślenia…. a milość Bliżniego……?stanowi,jak sądzę istotę poglądów Kandydata,

Turaniec Cię nie oszuka. Takie wyobrażenie zdaje się mieć wielu poczciwych obywateli. Turaniec może i da po gębie, wyszydzi, sponiewiera. Ale turaniec nie zdradzi, to człowiek szczery i prosty, więc nie może kłamać. Co w sercu to na języku, zaś ten plugawy język jest właśnie po to, by nikt nie nadużywał dziecięcej ufności, którą każdy turaniec pieści czule w swoim sercu szczerozłotym. Dlatego turaniec to najlepszy i skuteczny moralista. Bo jeśli nawet czegoś nie zrozumiesz, to i tak wbije bejsbolem do głowy.

Taką formę przekazu zdaje się narzucać Jerzy Kliś w dyspucie z kandydatem Prawa i Sprawiedliwości, problem w tym, że to tylko narracja. Nikt nie wątpi bowiem w inteligencję, dojrzałość, ani też w nienaganne czy wręcz wytworne maniery, które autor cytowanej wypowiedzi skrywa starannie pod maską osiedlowego turańca. Nie dajmy się zwieść onucom wystającym spod doskonale skrojonego garnituru. To jest tylko poza, która dobrze się sprzedaje, a przy tym pozwala odwrócić uwagę od spraw naprawdę ważnych. Dlatego  wypada protestować przeciwko treści przekazu, który proponuje wyborcom kolega burmistrza i kandydat w wyborach samorządowych. A brzmi on następująco:

Choćby dokonał najgorszych zbrodni i współpracował nawet z diabłem, ważne jest tylko to, czy jest NASZ. Bo jeśli to putosz z dziada pradziada, jego występki jakby mniej się liczą.

Żeby było jasne – któż nie chciałby uwierzyć, że Andrzej Gdula nie ma na sumieniu ludzkiej krzywdy? Gdyby tak okazało się, że jest człowiekiem bez skazy, zasłużonym, zaś wszyscy zawdzięczali mu wyłącznie dobro… Gdyby tak dało się uwierzyć w jego prawicowość i przywiązanie do tradycji narodowej, które wszczepiał swoim synom, pomimo że ich działania zdają skłaniać do zupełnie innych wniosków. Cudownie by było, gdyby towarzysz Andrzej Gdula w ministerstwie spraw wewnętrznych walczył jak lew w obronie wszystkich więźniów politycznych. Można pomarzyć o tym by  powiedzieć. nie narażając się na śmieszność, że Andrzej Gdula był dokładnym zaprzeczeniem swojego pryncypała Czesława Kiszczaka, na którym ciąży bezpośrednia odpowiedzialność za zbrodnie i ponad sto ofiar śmiertelnych stanu wojennego.  Raz jeszcze podkreślmy – to nie obrona Andrzeja Gduli przeraża i tym bardziej nie razi raczej grubiańska forma oświadczenia, które opublikował Jerzy Kliś. Ale nikt nie powinien się godzić, by osoba pełniąca prominentne funkcje we władzach naszego miasta postawiła plemienność ponad uniwersalnymi zasadami. Wyborca prawicowy i konserwatywny wie doskonale, że ktokolwiek postawi inny porządek ponad prawem moralnym, będzie też musiał postawić Ojca Chrzestnego i jego prawa na miejscu własnego ojca. Wyborca konserwatywny może też nie zrozumieć, że umowa to jakiś automat, który można sprytnie ominąć a nie słowo, którego się dotrzymuje. Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie. A co nadto jest, od ojca kłamstwa pochodzi.

 

zdjęcie: Andrzej Gdula drugi o lewej na pogrzebie Wojciecha Jaruzelskiego

This post was written by:

- who has written 794 posts on Żywiec w sieci.


Contact the author

One Response to “„Dzieci jednego ojca””

  1. piotrek napisał(a):

    znakomita edukacja antykomunistyczna w Żywcu przed wyborami

Trackbacks/Pingbacks


Napisz komentarz

*

code

Adres redakcji

Ul. Piekarska 2 34-360 Milówka