Archive | Ogólnie

Spotkanie dla Mieszkańców Żywca z posłami Prawa i Sprawiedliwości 19.02.2018r. w MCK-u godz. 17.00

ZAPRASZAMY NA SPOTKANIE!

Serdecznie zapraszamy na spotkanie otwarte Mieszkańców Miasta Żywca w dniu 19 luty 2018 r., które odbędzie się w Miejskim Centrum Kultury w Żywcu o godz. 17.00

Poseł RP Kazimierz Matuszny

Poseł RP Grzegorz Puda

Sekretarz Stanu w MPRiPS  Stanisław Szwed

 

Warto dowiedzieć się co mają do powiedzenia politycy z obecnej formacji rządzącej Prawa i Sprawiedliwości

źródło: facebook Kazimierz Matuszny

Napisano wOgólnieKomentarzy (0)

Czy nowy Minister Środowiska zdekomunizuje PZŁ?

Henryk Kowalczyk, który zastąpił Szyszkę na fotelu ministra nie jest  myśliwym i nie ukrywa, że podchodzi do swojej funkcji zadaniowo. Wyczyszczenie PZŁ to jedno z dwóch postawionych przed nim zadań obok walki z wirusem ASF.  Z projektu poprawek wynika, że niektóre prawa myśliwych zostaną osłabione. Właściciele gruntów będą mogli zakazać polować na własnym terenie. Najnowszy projekt to „rewolucyjna zmiana”. Spowoduje on wymianę władz związku a szefa wskaże minister środowiska.

Zapis zakazujący zasiadania w organach PZŁ osobie urodzonej przed 1 sierpnia 1972 roku, która była „pracownikiem, funkcjonariuszem lub żołnierzem organów bezpieczeństwa państwa lub współpracowała z tymi organami” spowoduje, że ze swoim stanowiskiem pożegna się szef PZŁ Lech Bloch i kierujący Naczelną Radą Łowiecką Andrzej Gdula.

Bloch został w 1983 roku zarejestrowany jako tajny współpracownik SB o pseudonimie „Kazimierz”. Z kolei  Gdula był w latach 80. wiceszefem MSWiA i zastępcą gen. Czesława Kiszczaka.

Należy przyznać, że obecne władze związku konsekwentnie dążyły do tego aby zwiększyć ilość swoich członków z ok. liczącego sto dwadzieścia tysięcy myśliwych na co najmniej dwieście tysięcy. Mieli to być najbardziej wartościowi ludzie z pozycją we własnym środowisku.

Szef PZŁ wyspecjalizował się w skutecznej obronie korzystnej dla związku ustawy. Mógł dotąd liczyć na pomoc polityków różnych opcji politycznych, którzy tworzyli nieformalną „partię myśliwych”.

W marcu ubiegłego roku do ministra środowiska Jana Szyszki  zwrócili się posłowie z klubu Prawa i Sprawiedliwości: Jerzy Gosiewski, Zbigniew Biernat, Jan Duda, Krzysztof Maciejewski, Tadeusz Woźniak i Adam Ołdakowski.

Byli oni przekonani, że wielu byłych funkcjonariuszy i współpracowników dawnych służb bezpieczeństwa PRL jest dziś członkami Polskiego Związku Łowieckiego. – Wyjątkowo niepokojącym jest duże prawdopodobieństwo, że ci właśnie myśliwi zajmują kluczowe stanowiska we władzach PZŁ, co, naszym zdaniem, nie powinno mieć miejsca – podkreślali.

Zdaniem posłów PiS minister Szyszko w ramach nadzoru nad PZŁ powinien wyeliminować z władz związku tych – jak piszą – niebezpiecznych myśliwych. – Wskazanym też byłoby rozważyć pełną lustrację wszystkich myśliwych, którzy posiadają broń. Myśliwi i współpracujący z nimi rolnicy i leśnicy powinni mieć wiedzę, kto może być niebezpieczny, kto był donosicielem czy funkcjonariuszem UB lub SB, kto brał pieniądze za gnębienie w Polsce ludzi walczących o wolną Polskę – podkreślali.

Wskazali oni jednocześnie, że jeśli wymagałoby to zmiany prawa, to Szyszko powinien o taką zadbać i to pilnie. Posłowie PiS są też przekonani, że członkowie Polskiego Związku Łowieckiego, którzy mają broń, a w przeszłości byli TW bądź służyli w SB często działają teraz w Komitecie Obrony Demokracji.

– Panie Ministrze! Jakie przedsięwzięcia zamierza pan podjąć, by dokonać pełnej lustracji myśliwych i wyeliminować z władz Polskiego Związku Łowieckiego byłych funkcjonariuszy i współpracowników służb bezpieczeństwa PRL-pytali

W odpowiedzi na apel posłów Prawa i Sprawiedliwości minister Szyszko w Grodnie pod Toruniem wziął udział w polowaniu na bażanty na którym m.in. był szef PZŁ Lech Bloch.

W kwietniu ub. roku Szyszko wpadł na pomysł zaangażowania myśliwych do obrony terytorialnej. Jego zdaniem – myśliwi „to świetny materiał dla obrony terytorialnej”. – Ci ludzie docierają do 85 proc. powierzchni kraju, tam gdzie nikt nie chodzi. Myśliwy pójdzie wszędzie i zajrzy w każde miejsce. Ma pełną penetrację i znajomość terenu, a do tego świetnie się porusza nocą – wyjaśniał Pamiętajmy, że to 120-130 tys. ludzi świetnie posługujących się bronią, potrafiących strzelać również do celów ruchomych. Warto więc na to zwrócić uwagę i przyjrzeć się sprawie chłodnym okiem – oceniał Jan Szyszko.

13 maja, w Arenie Toruńskiej, Wyższa Szkoła Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu przy udziale Lasów Państwowych, Polskiego Związku Łowieckiego, reprezentowanego przez prezesa PZŁ, oraz NSZZ Rl „Solidarność”, zapraszała na konferencję naukową pn. „Jeszcze Polska nie zginęła”, którą otwierali Ojciec dr Tadeusz Rydzyk, prof. dr hab. Jan Szyszko.

Były minister środowiska nie przeprowadził potrzebnej reformy dezubekizacyjnej w PZŁ.  Co więcej serwis WP-wiadomości poinformował, że b. minister zamierzał brać udział w demonstracji myśliwych w obronie szefa PZŁ, która odbyła się drugiego lutego przed gmachem Ministerstwa Środowiska.

Warto zwrócić uwagę, że wprowadzenie dekomunizacji w związku nie obejmie tylko władz w Warszawie, ale również większość łowczych okręgowych i wielu prezesów kół łowieckich. Na Żywiecczyźnie jest 14 kół łowieckich. Do związku należą działacze lokalnych władz samorządowych, radni i osoby związane w sposób nieformalny z ludźmi pełniącymi funkcje publiczne.

Wykaz niektórych osób będących myśliwymi na Żywiecczyźnie:

Antoni Urbaniec – KW PZPR, wicewojewoda bielski, redaktor Nad Sołą i Koszarawą, zm. 24.11.2017

Andrzej Gdula prezes NRŁ- wiceszef MSWiA , zastępca gen. Czesława Kiszczaka, KC PZPR nagrodzony medalem „Za zasługi dla Miasta Żywca”.

Paweł Gdula

Władysław Mizia były wójt gminy Jeleśnia (senior)

Władysław  Mizia (junior)

Czesław Stanik aktywny członek ORMO brał udział w walce zbrojnej przeciwko „bandzie” Burzy.

nagrodzony medalem „Za zasługi dla Miasta Żywca”.

Ryszard Łodziński – przedsiębiorca

Karol Gąsior – radny rady miasta Żywiec, wydawca „Nad Sołą i Koszarawą”

Maciej Gibas – radny rady miasta Żywiec

Wojciech Dobija – przedsiębiorca

Wieńczysław Grzyb – adwokat

Wiesław Śleziak – notariusz

ks. Ryszard Kubasiak były proboszcz Radziechowy, obecnie Soblówka

Krzysztof Słowik

 źródła:

  1. WP-serwis,
  2. PZŁ

zdjęcie:

  1.  w środku Jan Szyszko
  2. po lewej Lech Bloch,
  3. po prawej Andrzej Gdula

Napisano wOgólnieKomentarzy (1)

Dość tego zaprzaństwa!

Po 1989 r. nie było takiej sytuacji, żeby do Sejmu dostało się tak wielu posłów, dla których największym wrogiem jest wszystko to, co kojarzy się z polską racją stanu. Mam na myśli totalną opozycję. A przecież przez ostatnie 30 lat przez Sejm RP przewinęły się takie indywidua, że samo wspomnienie o nich przyprawia normalnego człowieka o odruch wymiotny. Wywodzili się z różnych partii, z różnych ugrupowań, przeważnie były to popłuczyny po PZPR-ze, różni zdrajcy i zaprzańcy. Ale nigdy nie było sytuacji, żeby w jednej kadencji pod dachem sejmowym zasiadło jednocześnie tylu ludzi wręcz chorych z nienawiści do Polski. Szkoda w tym miejscu przypominać ich „dokonania” w ostatnich dwóch latach. To szczucie, te donosy, te próby puczu, to codzienne obrażanie Polaków przejdą na wieki do naszej historii. Jednak nie możemy przejść obojętnie nad tym, co ci ludzie wyprawiają w ostatnich dniach w związku z nowelizacją ustawy o IPN-ie, broniącej dobrego imienia Polski. To, co wygadują przedstawiciele totalnej opozycji, wprost podpada pod zapisy ustawy. Czas najwyższy skończyć z tą hucpą i pociągnąć do odpowiedzialności tych ludzi za ich kłamstwa, zaprzaństwo i zdradę narodową.

Ryszard Kapuściński

źródło: Kluby Gazety Polskiej

Napisano wOgólnieKomentarzy (0)

Radio Wnet – rozmowa z Panem Leszkiem Żebrowskim i Panem Tadeuszem Płużańskim – Polska nie była gotowa do walki z Izraelem

 

Polecamy bardzo ciekawą rozmowę o polityce historycznej Polski, o ciężkiej pracy, która jeszcze jest przed nami, relacjach polsko – żydowskich i na koniec rozmowy ważna informacja, deklaracja, za rok duża produkcja, film fabularny o rotmistrzu Witoldzie Pileckim, trzymamy kciuki.

Na pewno niektórzy z Państwa może już kojarzą tych dwóch publicystów. Gościli w Żywcu ze swoimi wykładami.

Ps. cały czas trzymamy kciuki za „przejrzenie” naszych radnych miasta Żywca i poparcie inicjatywy nazwania jednego z rond imieniem Rotmistrza Witolda Pileckiego.

 

Napisano wOgólnieKomentarzy (0)

Osaczanie

Szanowni Państwo!

 

   Spójrzmy na fakty związane z naszą obecną sytuacją polityczną. Sto lat temu odzyskaliśmy niepodległość, którą odwieczni wrogowie odebrali nam na 123 lata. Po I Wojnie Światowej cieszyliśmy się nią jednak zaledwie 20 lat. Okresu pięćdziesięciolecia 1939-1989 nawet nie ma co wspominać. Później, po uwłaszczeniu się nomenklatury przy okrągłym stole, mamiono nas, że niby jesteśmy suwerenni i dalej byliśmy niemiłosiernie okradani. Naiwnością byłoby łudzić się, że po roku 2015 złoczyńcy odpuszczą. Poczuli się jednak zagrożeni, co wymusiło na nich zmianę taktyki wojennej.

 

     Skoro nie da się nadal grabić wszystkiego, co wytworzymy, to trzeba jak najprędzej zabrać nam to, co jeszcze mamy, najlepiej ziemię i nieruchomości. Biedaków łatwiej zmusić do dalszych ustępstw. W tym celu amerykańscy żydzi uchwalili „prawo”, na mocy którego, wszystko, co kiedykolwiek w Polsce mogło należeć do jakiegokolwiek żyda, jest własnością organizacji żydowskich. Braku zgodności takiego przepisu z logiką, czy prawem rzymskim, nikomu oczywiście zauważać nie wolno.

 

    No właśnie, ale tu pojawia się szkopuł. Ewentualne dogadanie się z polskim rządem, może nie wystarczyć. Rosnąca siła polskich patriotów mogłaby pokrzyżować plany. W tym celu trzeba było wykupić w całości stację telewizyjną, która wypuści sfabrykowany materiał o rzekomych polskich nazistach, a to z kolei pozwoli zdelegalizować organizacje narodowe pod fałszywymi zarzutami. I droga do fortuny wolna. Intrygi prymitywne, ale mogą być skuteczne.

 

    Izrael już obwieszcza zwycięstwo, pouczając nas, żebyśmy się nie rozpędzali z oskarżeniami niemieckich zbrodniarzy za mordy popełniane w czasie Drugiej Wojny Światowej. To my znowu mamy być ofiarami, tym razem wierutnych oszczerstw!

 

   Jeśli kneset uzurpuje sobie prawo zwierzchnictwa nad polskim parlamentem, a Natanjachu nad polskim rządem, to może tu chodzić tylko o prowokację. Bądźmy ostrożni!

 

Pozdrawiam i do następnej soboty

 

Małgorzata Todd

Napisano wOgólnieKomentarzy (0)

Walka o dobre imię Polski – serial „Sprawiedliwi” – 21.20 TVP 1

Ta walka właśnie się rozpoczęła. Najpierw My sami musimy poznać dobrze swoją historię, żeby potrafić ją na prawdzie przekazywać innym narodom.

Polecamy serial wojenny „Sprawiedliwi” już w piątek następny odcinek 2. Kara śmierci.

Warto polecić ten serial znajomym.

 

 

Zdjęcie przedstawia Rodzinę Państwa Ulmów ukrywającą Żydów. Zamordowaną przez Niemców.

Napisano wOgólnieKomentarzy (0)

20.00 orędzie premiera Rzeczpospolitej Polskiej Mateusza Morawieckiego – TVP 1 – TVP INFO – POLSAT

Wystąpienie polskiego premiera transmitować będą dwie stacje – TVP i Polsat. Orędzie będzie najprawdopodobniej dotyczyło kwestii stosunków polsko-izraelskich.

W Kancelarii Prezesa Rady Ministrów powstał specjalny zespół powołany przez premiera. Będzie się zajmował prawno-historycznym dialogiem z Izraelem.

Musimy walczyć jako Naród, jako Polacy o prawdę. To były niemieckie obozy koncentracyjne. Nie możemy się teraz ugiąć przed wielkimi tego świata.

Polecamy oglądać wystąpienie Pana Premiera RP Mateusza Morawieckiego.

Napisano wOgólnieKomentarzy (0)

Sierpniówkowe wizje, czyli źródła oskarżeń Polaków o zbrodnie na Żydach

„Polacy mordowali swoich Żydowskich sąsiadów w sposób zorganizowany, bez przymusu ze strony nazistów, z własnej woli, chciwości i podłości. Nie tylko w Goniądzu i Jedwabnem, ale wielu innych polskich miejscowościach. Taka jest prawda, a nie taka, jak chcielibyśmy, żeby była.”

„Gdy zjawiali się Niemcy, zbrodnie już trwały. Musimy pamiętać też o tym, że w Szczuczynie do pogromu mogło dojść już we wrześniu 1939 roku. Niemcy, którzy weszli tam wtedy, a potem się wycofali na mocy Paktu Ribbentrop-Mołotow, powstrzymali ten pogrom i nie pozwolili miejscowej ludności na jego dokonanie. Zastrzelili jednego żydowskiego chłopaka, co jakby zmniejszyło napięcie w mieście.”

Te i podobne wypowiedzi lewicowo-liberalnych celebrytów szokują, lecz nie są przecież wynikiem ich prywatnych przemyśleń. Wiele wskazuje na to, że prawa autorskie do cytowanych oskarżeń należą się zbrodniarzom sądowym, którzy na teren Polski wkroczyli razem z Armią Czerwoną.

Sierpniówka to potoczna nazwa dekretu z dnia 31 sierpnia 1944 roku o wymiarze kary dla hitlerowskich zbrodniarzy winnych zabójstw i znęcania się nad ludnością cywilną i jeńcami oraz dla zdrajców Narodu Polskiego. Przepis ten był wykorzystywany do ścigania i skazywania kolaborantów, szmalcowników, osób odpowiedzialnych za współudział w Holocauście, ale także żołnierzy i działaczy organizacji podziemnych oraz działaczy cywilnych Polskiego Państwa Podziemnego.

Najbardziej znanym przypadkiem wykorzystania „Sierpniówki” przeciwko żołnierzom Armii Krajowej jest sprawa gen. Bryg. Augusta Emila Fieldorfa, zastępcy komendanta głównego AK. W 1952 r. „Nil” został na podstawie art. 1 pkt. 1 „Dekretu o wymiarze kary dla faszystowsko-hitlerowskich zbrodniarzy” oskarżony o rzekomą współpracę z Niemcami i wydawanie rozkazów mordowania sowieckich partyzantów, członków PPR, AL i Żydów. Były to całkowicie sfingowane zarzuty, jak później, po dziesięcioleciach, udowodniono na rozprawie rehabilitacyjnej. Po trwającym jeden dzień procesie gen. Fieldorf został skazany na karę śmierci, a następnie (24 lutego 1953 r.) stracony w więzieniu przy ul. Rakowieckiej w Warszawie.

Akta procesowe i sentencje wyroków skazujących opartych na dekrecie PKWN są jednak do dziś podstawowym źródłem historycznym niemal wszystkich publikacji mających na celu przypisanie Polsce części winy za Holocaust. Jedną z nich jest książka „Miasta Śmierci”, której autor zasłynął z apelu do Zygmunta Baumana, oficera zbrodniczej stalinowskiej formacji KBW, o przyjęcie doktoratu honoris causa Dolnośląskiej Szkoły Wyższej. Warto zwrócić uwagę na tekst Natalii Aleksiun z Kultury Liberalnej a więc periodyku pozbawionego choćby cienia prawicowych sympatii:

„Szkoda, że szlachetnym celom autora nie dorównał jego warsztat naukowy. W źródłach przytaczanych w kolejnych rozdziałach nie brak sprzeczności, ale Tryczyk nie zajmuje się ich żmudnym wyjaśnianiem. Niewiele jest interpretacji, zapowiadanych na początku każdego rozdziału. Tam, gdzie autor wyciąga wnioski, czyni to częstokroć bez oparcia w materiale źródłowym, szczególnie gdy stara się opisać szerszy kontekst polityki niemieckiej w okupowanej Europie.

Tryczyk z jednej strony korzysta z dorobku badaczy, którzy pracowali z aktami tzw. sierpniówek, procesów wytaczanych na podstawie dekretu wydanego w sierpniu 1944 r. przez Polski Komitet Wyzwolenia Narodowego, (…) z drugiej daje nam do zrozumienia, że odkrywa przed czytelnikiem coś, co historycy zaniedbali, i apeluje o prowadzenie badań. „

W ostatnich dniach jesteśmy więc świadkami szczególnej sytuacji. Eliza Michalik, a wraz z nią część polskich celebrytów, aby wesprzeć rząd Izraela w sporze z państwem polskim spowodowanym ustawą o IPN, opiera się na pracach historyków, którzy uznali sentencje i akta procesowe stalinowskiego wymiaru sprawiedliwości za wiarygodne źródła historyczne.

Napisano wOgólnieKomentarzy (0)

Mówić czy milczeć?

Szanowni Państwo!

 

  Okazuje się, że odpowiedź na takie proste pytanie, wcale nie jest prosta. Nowy rząd ma z tym nie lada kłopot, poczynając od odpowiedzi na pytanie podstawowe, czemu konkretnie ta roszada w gabinecie ministrów miała służyć.

 

   Nadal nikt z resortu zdrowia nie pofatygował się wytłumaczyć ludziom dlaczego trzeba szczepić jednodniowe niemowlęta. Czy jest jakiś racjonalny powód? Podobnie zachowuje się resort rolnictwa. Wprowadzenie GMO ma pewne racjonalne przesłanki, ale ludzie odpowiedzialni za sprawę nabrali wody w usta, pozwalając na domniemania i upust emocji w eter.

 

   Wygląda jakby społeczeństwo było traktowane jak gromada przygłupów, którym nie ma co tłumaczyć, bo i tak nie zrozumieją. Albo jest coś na rzeczy, czyli do ukrycia.

 

    Zgoła odmiennie traktowana jest ewentualna opinia zagranicy. Wystarczy najmniejsza prowokacja, żeby notable gęsto tłumaczyli się, że nie są wielbłądami. Kilku dupków przebrało się za hitlerowców i nagrali film dla TVN-u. Zanim ich wyłapano, ministrowie zdążyli się już od nich „odciąć”, dając dowód, że prowokacja się udała, a Hitler, podobnie jak Lenin, jest wiecznie żywy.

 

Pozdrawiam i do następnej soboty

 

Małgorzata Todd

Napisano wOgólnieKomentarzy (0)

Bardzo potrzebny Klub Seniora w Żywcu

W związku ze starzejącym się społeczeństwem, co widoczne jest także w naszym mieście Żywcu ważne jest to, że powstają takie miejsca dla osób starszych.

W poniedziałek 29 stycznia br. przy ul. Sporyskiej 37 w Żywcu otwarto „KLUB SENIORA+”. W uroczystym otwarciu klubu uczestniczyli między innymi Wicewojewoda Śląski Jan Chrząszcz, Starosta Żywiecki Andrzej Kalata, Burmistrz Miasta Żywca Antoni Szlagor oraz proboszcz Parafii Chrystusa Króla w Sporyszu ks. Adam Hopciaś.

Program „Senior+” odpowiada na rosnące potrzeby osób starszych w zakresie podtrzymywania kontaktów i więzi z innymi ludźmi poprzez szeroko rozumianą aktywność prowadzoną w placówkach dziennego pobytu: Dziennych Domach i Klubach „Senior+”. Na realizację programu w 2018 roku rząd przeznaczył rekordowo wysoką kwotę – aż 80 mln złotych.

Placówki dziennego pobytu „Senior +” zapewniają osobom starszym pomoc w czynnościach dnia codziennego. Chodzi o usługi socjalne (w tym zapewnienie posiłku, usługi opiekuńcze i rehabilitacyjne), edukacyjne (np. warsztaty rękodzielnicze, plastyczne, językowe, komputerowe), a także zajęcia: kulturalno-oświatowe (koncerty, zajęcia teatralne, śpiewu, wycieczki rekreacyjne), aktywności ruchowej (takie jak kursy tańca, nordic walking, pilates), aktywizujące społecznie (np. organizacja Dni Seniora, współpraca z przedszkolami) czy terapii zajęciowej (muzykoterapia, treningi umysłu itp.).

źródło: www.zywiec.powiat.pl

Napisano wOgólnieKomentarzy (0)

Adres redakcji

Ul. Piekarska 2 34-360 Milówka