Archive | Ogólnie

Znakomite wystąpienie sekretarza stanu MS Pana Sebastiana Kalety do „obrońców wolnych sądów”

Polecamy wystąpienie z dzisiejszego posiedzenia Sejmu RP Pana Sebastiana Kalety sekretarza stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości, który w związku z pierwszym czytaniem w Sejmie ustawy o ustroju sądów powszechnych, podawał liczne przypadki prawa w państwach europejskich, które podobnie lub o wiele bardziej restrykcyjnie podchodzi do objawów mieszania się sędziów do polityki i innych przewinień.

Wystąpienie to polecamy także wszystkim protestującym przed sądami, szczególnie zatroskanym o reformę sądownictwa uczestnikom protestu przed Sądem Rejonowym w Żywcu.

– Część sędziów wespół z politykami opozycji próbuje zdestabilizować to co jest podstawą każdego państwa, czyli praworządność. Niektóre wystąpienia były wręcz zabawne, państwo zdajecie się podchodzić tak poważnie do walki o, jak to mówicie „wolne sądy”, a dzisiaj rano sami pokazaliście ile jest warta ta wasza walka, nie będąc na głosowaniu, dzięki czemu możemy spokojnie procedować ten projekt. Bardzo wam za to dziękujemy.

Kiedy słucham od tygodnia, jak te przepisy są „restrykcyjne”, niespotykane, wręcz „totalitarne”, w mediach czytam, że duch tych przepisów jest wręcz „bliski nazistowskim Niemcom”, czy pani poseł Gasiuk-Pihowicz mówi o jakimś „duchu sowieckim”, to ja chętnie państwa posłów, w tym panią poseł, uzbroję w potężną wiedzę o tym jak funkcjonuje postępowanie dyscyplinarne w poszczególnych państwach Unii Europejskiej… mówił Sebastian Kaleta.

źródło:
https://tysol.pl/a41248–video-Krzyki-opozycji-Posel-Kaleta-miazdzy-obroncow-wolnych-sadow-Chcecie-Europy-Macie-Europe%21

Napisano wOgólnieKomentarzy (0)

18 grudnia spotkanie z Tadeuszem Płużańskim w Milówce

18 grudnia 2019 r. tj. środa o godz. 18.00 w Milówce w Hotelu Beskid ul. Jana Kazimierza 122 odbędzie się spotkanie z Panem Tadeuszem Płużańskim, synem profesora Tadeusza Płużańskiego – współpracownika rotmistrza Witolda Pileckiego. Temat spotkania „Żołnierze Wyklęci wracają”. Obecnie Pan Tadeusz Płużański prowadzi program publicystyczny „O co chodzi” w telewizji publicznej w programie TVP INFO.

Tadeusz Marek Płużański – dziennikarz, historyk i publicysta. Specjalizuje się w powojennej historii Polski. Od 2013 roku jest prezesem Fundacji „Łączka”, opiekującej się Kwaterą na Łączce na warszawskich Powązkach. Jest członkiem Rady Fundacji Reduta Dobrego Imienia – Polska Liga przeciw Zniesławieniom oraz prezesem Społecznego Trybunału Narodowego – obywatelskiego sądu nad zbrodniami komunistycznymi. Autor kilku publikacji na temat Żołnierzy Wyklętych oraz ich prześladowców.

Organizatorzy spotkania: Towarzystwo Patriotyczne Żywiecczyzny, Inspektorat WIN Beskidy, Stowarzyszenie Rodzin Żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych VII Okręg Śląsk, Tadeusz Fiedor – Prezes Związku Podhalan Oddziału Górali Żywieckich.

źródło: facebook Tadeusz Płużański

Napisano wOgólnieKomentarzy (0)

Funkcjonariusz ZOMO skazany! Weterani osądzili zbrodniarza komunistycznego poza procesem

Wczoraj Sąd Okręgowy w Katowicach skazał na 3,5 roku więzienia byłego członka plutonu specjalnego ZOMO oskarżonego o strzelanie 16 grudnia 1981 roku do górników pod KWK „Wujek”. Na ogłoszeniu wyroku w 38. rocznicę wprowadzenia stanu wojennego pojawili się ówcześni działacze NSZZ „Solidarność”, Niezależnego Zrzeszania Studentów oraz Konfederacji Polski Niepodległej.

Blisko trzy dekady oczekiwania na sprawiedliwość doprowadziły do emocjonalnej reakcji zebranych trzymających banery z hasłem: „Ukarać sędziów zbrodniarzy Iwulski, Kryże, Zapała”. Sędzia orzekający w sprawie Romana S. nie wytrzymał presji społecznej i opuścił posiedzenie.

Pokazowo zrealizowaliśmy w praktyce art. 182. Konstytucji RP i przeprowadziliśmy na sali sądowej symboliczny proces zbrodniarza z udziałem sformowanej ławy przysięgłych, obrońcy i oskarżyciela. Chcemy bowiem szerszego oraz realnego udziału Polaków w sprawowaniu wymiaru sprawiedliwości, a nie istnie królewskich, absolutnych rządów „nadzwyczajnej kasty” opartej przecież nadal na sędziach powołanych za czasów Jaruzelskiego. Skalę ich udziału w wymiarze sprawiedliwości trzy dekady po upadku komuny ujawnił niedawno sędzia Sądu Najwyższego prof. Kamil Zaradkiewicz. Czas zatem powiedzieć dosyć cyrku komunistycznych złogów w wymiarze sprawiedliwości”

– mówi NGO Adam Słomka.

W wyniku działań aparatu represji PRL, tajnych szyfrogramów Czesława Kiszczaka do oddziałów milicji zezwalającej na użycie ostrej amunicji, śmierć poniosło 9 osób, a 21 doznało obrażeń ciała. ZOMO-wiec Roman S. miał osobny proces, ponieważ przez lata był ścigany Europejskim Nakazem Aresztowania. Został zatrzymany 17 maja w Chorwacji. Władze tego kraju wydały go polskiemu wymiarowi sprawiedliwości.

Demonstranci odmówili opuszczenia sali skandując m.in. „Dość bezprawia”, „Precz z komuną” i śpiewając „Rotę”. Słychać było odgłosy wniesionych na salę trąbek.

Udział Polaków w sprawowaniu sprawiedliwości na podstawie art. 182. Ustawy zasadniczej – o czym wspomniał Adam Słomka w rozmowie z NGO – był już przedmiotem szerszych rozważań. W maju 2017 roku były przewodniczący KRS sędzia Dariusz Zawistowski stwierdził w czasie konferencji p.t. „Udział obywateli w sprawowaniu wymiaru sprawiedliwości”, że obecnie udział ławników w orzekaniu jest szczątkowy.

– Ten system powinien być unowocześniony – powiedział wówczas sędzia Zawistowski. – Pojawiają się więc koncepcje utworzenia sędziów pokoju, ławy przysięgłych lub sędziów-specjalistów w wydziałach gospodarczych sądów – dodał.

Udział czynnika społecznego to kwestia nie tylko wizerunkowa, ale także konstytucyjna – przyznawali uczestnicy tej konferencji. O wymogach konstytucyjnych w tym obszarze mówił dr hab. Marcin Wiącek, Uniwersytet Warszawski Katedra Prawa Konstytucyjnego. Na pytanie, czy art. 182 Konstytucji wprowadza obowiązek ustawodawcy wprowadzenia mechanizmów udziału obywateli w wymiarze sprawiedliwości, czy to jest tylko upoważnienie, dr Więcek odpowiedział:

Moim zdaniem z art. 182 ustawy zasadniczej wynika obowiązek wprowadzenia form udziału obywateli w sprawowaniu wymiaru sprawiedliwości. Obecny model udziału obywateli w sprawowaniu sprawiedliwości jest niedoskonały”

– podsumował dr Wiącek.

Udział Polaków w sprawowaniu wymiaru sprawiedliwości to dzisiaj fikcja. Trzeba przeprowadzić realną lustrację i dekomunizację wymiaru sprawiedliwości. Tacy komunistyczni zbrodniarze jak Kryże czy Iwulski muszą zostać skutecznie usunięci na śmietnik historii. To nieprawda, co opowiada w TVN-ie czy Polsacie prezes Małgorzata Gersdorf, że sędziowie w stanie wojennym musieli nas skazywać, bo na przykład byli w PZPR. Po wprowadzeniu zbrodniczego stanu wojennego w nocy z 12 na 13 grudnia 1981 roku legitymacją partyjną rzuciło wielu sędziów – chociażby w Opolu. Wielu odmówiło sądzenia opozycjonistów. Niemniej do dzisiaj żaden sędzia skazujący członków Solidarności, NZS, Solidarności Walczącej, KPN, Solidarności Rolników Indywidualnych ,itd. nie poniósł żadnej odpowiedzialności. Nadal pobierają z naszej kieszeni miliony złotych – z kieszeni również swoich ofiar. Żaden prokurator stanu wojennego nie poniósł odpowiedzialności. Mało tego, żyją jeszcze sędziowie wydający wyroki śmierci na patriotów – w tym wykonane. Dziś katowicki sąd skazuje ZOMO-wca na 3,5 roku więzienia za śmierć 9 osób, setki rannych. To jest groteska. Wyrok jak za kradzież roweru Dlatego potrzebujemy ław przysięgłych, które funkcjonowały w II RP i sprawdzają się w Anglii czy w USA”

– konkluduje nam Adam Słomka.

Lider KPN-Niezłomni wystąpił też w obszernym wywiadzie wRealu24. Obrazowo opisał smutny czas stanu wojennego i postawę środowiska sędziowskiego kiedyś i dziś. Warto obejrzeć ten program oraz samodzielnie wysnuć również opinię na temat tego, czy 3,5 roku więzienia dla Romana S. jest karą adekwatną do skali jego zbrodni …

źródło: NGO

Napisano wOgólnieKomentarzy (0)

Godzina 0.00 czyli wprowadzenie stanu wojennego w Żywcu

W rocznicę wprowadzenia stanu wojennego w Polsce wychodzą nowe informacje o pochodzeniu Huberta Maślanki – kandydata Koalicji Obywatelskiej na senatora RP.

Kolejna rocznica ogłoszenia stanu wojennego znów staje się okazją do przypomnienia tego tragicznego wydarzenia. Podobnych rocznic jest wiele. Każda tworzy wspólną pamięć, która jest jedną z najważniejszych składowych narodowej tożsamości. Stosunek do historii jest elementem sporu, który przebiega w poprzek podziałów politycznych, relacji towarzyskich i rodzinnych. Dla wielu osób najlepszym wyjściem wydaje się całkowita amnezja historyczna, która ma gwarantować ucieczkę od jałowych konfliktów i konstruktywne skupienie się na wyzwaniach dnia codziennego, których przecież nie brakuje. Nie zamierzamy zajmować stanowiska w tej dyskusji. Chcielibyśmy jedynie przybliżyć historię, na którą nie ma miejsca w podręcznikach. Jest to historia wielu ludzi uwikłanych w te wydarzenia, która mogła powtórzyć się w przypadku każdego szeregowego działacza solidarności, który w tamtych czasach, poddawany presji totalitarnego systemu, musiał sprostać swojej roli godząc to z odpowiedzialnością za los swoich najbliższych.

Sobotni wieczór 12 grudnia 1981r dla wielu rodzin był okazją do odpoczynku przed pracą, być może również kolejną przedświąteczną krzątaniną, która polegała między innymi na staniu w „kilometrowych” kolejkach po podstawowe produkty. Nikt jednak nie przewidywał, że punktualnie o północy z dwunastego na trzynastego grudnia do drzwi mieszkania zastukają funkcjonariusze MO, którzy, „z uwagi na niecierpiącą zwłoki sytuację” zażądają otwarcia drzwi pod rygorem ich wyważenia. Chodziło rzecz jasna o nakaz zatrzymania i doprowadzenia przez komendanta wojewódzkiego MO w Bielsku Białej.

Po wykonaniu powyższych nakazów zatrzymani trafiali do ośrodków odosobnienia pozostawiając swoje rodziny w niepewności co do dalszych losów. Bardzo trudno jest wyobrazić sobie reakcję najbliższych – świadków internowania. Często dochodziło do rodzinnych tragedii, które potęgowała nieobecność tej osoby. Przywołajmy fragment prośby o czasowe zwolnienie internowanego:

„Mając na uwadze zdrowie mojej Matki, dzieci i moje proszę gorąco i serdecznie Ob. Komendanta o umożliwienie mojemu mężowi przyjazdu przynajmniej na kilka dni do domu ponieważ mam nadzieję, że w tym przypadku sytuacja w domu poprawi się i rozładuje się przykra atmosfera smutku i przygnębienia”

W przypadku powyższego wniosku osobami odpowiedzialnymi za wydanie decyzji byli Komendant Wojewódzki MO ppłk. mgr Jerzy Benbenek oraz ppor. J. Maślanka. Decyzja ta była negatywna.

„Internowany dnia 13.12.1981 r. początkowo do ośrodka w Jastrzębiu a następnie w Łupkowie. W czasie pobytu w ośrodku odosobnienia w Łupkowie daje się poznać jako osoba radykalna stojąca na stanowisku nieustępliwości „Solidarności” wobec uzyskanych przez ten związek ustępstw. Nowo przybyłe osoby sprawdza pod kątem ewentualnej współpracy ze Służbą Bezpieczeństwa. Stoi na stanowisku ogłoszenia strajku generalnego z chwilą opuszczenia ośrodka internowania.”

W opinii, oprócz podpisów i pieczątek Komendanta MO i podporucznika Maślanki, widoczna jest odręczna adnotacja następującej treści:

„W związku z jego postawą proponuję nie udzielać przepustki wyżej wymienionemu.”

Występujący w przedstawionej historii Józef Maślanka jest prywatnie ojcem Huberta Maślanki kandydata na senatora z ramienia Koalicji Obywatelskiej i członka Amnesty International.

źródło: IPN

zdjęcie: https://natemat.pl/127085,internowanie-w-stanie-wojennym-co-kto-gdzie-i-jak – Internowani w więzieniu w Białołęce – IPN

Napisano wOgólnieKomentarzy (1)

Modernizacyjna rewolucja budynków szkół średnich w powiecie żywieckim!


W dniu 25 listopada w Bielsku Białej odbyło się posiedzenie Rady Regionalnych Inwestycji Terytorialnych, która opiniuje wszystkie działania w subregionie południowym, na którym zdecydowano 
o pozytywnym zaopiniowaniu wniosku dotyczącego zwiększenia środków dla projektu realizowanego przez Powiat Żywiecki pod nazwą „Termomodernizacja placówek użyteczności publicznej Powiatu Żywieckiego” realizowanego w ramach Subregionu Południowego Województwa Śląskiego. Projekt obejmuje wykonanie kompleksowej termomodernizacji 5 obiektów będących własnością Powiatu Żywieckiego, w tym 4 następujących budynków placówek oświatowych:

I Liceum Ogólnokształcące w Żywcu

Specjalny Ośrodek Szkolno – Wychowawczy w Żywcu

Zespół Szkół Ogólnokształcących i Technicznych i Milówce

Zespół Szkół Ekonomiczno – Gastronomiczny w Żywcu

Wartość realizowanego projektu wynosi ok. 23 mln złotych z tego 18 mln złotych będzie dofinansowaniem ze środków Unii Europejskiej.

Jak udało się ustalić naszemu portalowi, termomodernizacji będzie podlegało więcej powiatowych budynków. Więcej informacji podamy w miarę możliwości już niebawem.

Przyszłe modernizacje to wielki sukces władz starostwa powiatowego w Żywcu oraz radnych Rady Powiatu. I sukces przede wszystkim dla naszego regionu! Gratulacje!

Źródło: zywiec.powiat.pl

Napisano wOgólnieKomentarzy (0)

Godzina Łaski 8 grudnia godz. 12.00-13.00

Niewielu w Polsce słyszało o objawieniach Matki Bożej w Montichiari-Fontanelle, choć przyjęło się już w licznych parafiach nabożeństwo zwane Godziną Łaski. Przypada ono w uroczystość Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny – 8 grudnia od godziny 12 do 13. U jego początków są właśnie objawienia Matki Bożej Róży Duchownej we włoskim Montichiari

O niewielkim miasteczku w północnej Italii, u podnóża Alp, 20 km od Brescii, zrobiło się głośno tuż po II wojnie światowej. Wówczas to, w roku 1946, najpierw w Montichiari, a potem – w następnych latach – w położonej nieco na uboczu dzielnicy Fontanelle Matka Boża wielokrotnie ukazała się Pierinie Gilli, pielęgniarce z miejscowego szpitala. Dzięki tym objawieniom miasteczko zupełnie zmieniło swój charakter, m.in. w górującym nad okolicą starym zamku, zwanym obecnie Zamkiem Maryi, ulokowano ośrodek dla ludzi chorych i starych, natomiast przy źródle w Fontanelle – według życzenia Maryi – powstał ogromny ośrodek leczniczy z basenami z leczącą wodą z poświęconego przez Najświętszą Pannę źródła.

Fenomenem tych objawień jest wspomniana Godzina Łaski: 60 minut między godz. 12.00 a 13.00 w dniu 8 grudnia, czyli w uroczystość Niepokalanego Poczęcia Maryi. Oto Jej słowa: „Życzę sobie, aby każdego roku w dniu 8 grudnia w południe obchodzono Godzinę Łaski dla całego świata. Dzięki modlitwie w tej godzinie ześlę wiele łask dla duszy i ciała. Będą masowe nawrócenia. Dusze zatwardziałe i zimne jak marmur poruszone będą łaską Bożą i znów staną się wierne i miłujące Boga. Pan, mój Boski Syn Jezus, okaże wielkie miłosierdzie, jeżeli dobrzy ludzie będą się modlić za bliźnich. Jest moim życzeniem, aby ta Godzina była rozpowszechniona. Wkrótce ludzie poznają wielkość tej Godziny Łaski. Jeśli ktoś nie może w tym czasie przyjść do kościoła, niech modli się w domu”.

źródło: niedziela.pl
https://www.niedziela.pl/artykul/115667/nd/Godzina-Laski-8-grudnia-godz-1200-1300

Napisano wOgólnieKomentarzy (0)

Wynagrodzenie w pierwszą sobotę miesiąca.

Wydarzenie POLSKA POD KRZYŻEM zgromadziło w łączności modlitewnej około 2 miliony osób. Owoce tego modlitewnego szturmu trwają do dzisiaj. Dziękujemy Bogu i wszystkim, którzy zaangażowali się oraz uczestniczyli w tym dziele. Jako niezwykle ważny owoc tego wydarzenia – zapraszamy każdego i każdą z Was do włączenia się w dzieło modlitwy za kapłanów, o którym opowiadaliśmy podczas Polski pod Krzyżem. Wszelkie informacje i kontakt – znajdziecie na stronie modlitwazakaplana.pl. Pamiętajmy, że wydarzenie POLSKA POD KRZYŻEM było duchowym owocem wynagradzania Niepokalanemu Sercu Maryi. Przed nami kolejna pierwsza sobota miesiąca, a to oznacza kolejne wezwanie do wynagradzania! Grzechy popełniane przeciwko Niepokalanemu Sercu Maryi są niczym wielki mur, niczym tama, która blokuje dopływ Bożych łask do ziemi. Każda osoba, która podejmuje wynagrodzenie w pierwszą sobotę miesiąca staje się szczeliną w tej tamie. Wiele takich szczelin może doprowadzić do pęknięcia tamy i wylania się pełni Bożej łaski! Uczyńmy to razem! Bądźmy wierni i wytrwali! Odprawiajmy nabożeństwo pierwszych sobót miesiąca. Niech nasza miłość do Maryi odwróci Boży wzrok od wszystkich grzechów raniących Jej Niepokalane Serce. Przesyłamy Wam kolejne rozważania różańcowe, tym razem na grudzień. Rozważania prowadzi ksiądz Marcin Modrzyński – autor inicjatywy jednoserce.org.

Raz jeszcze przypomnijmy pełne wewnętrznego ognia słowa Matki Bożej, wypowiedziane do Łucji 12 grudnia 1925 roku:
„Spójrz, córko moja na to Serce otoczone cierniami, którymi niewdzięczni ludzie ranią mnie co chwilę bluźnierstwami i zniewagami. Ty przynajmniej staraj się pocieszać Mnie, i oznajmij w moim Imieniu, że przybędę w godzinie śmierci z Łaskami potrzebnymi do zbawienia tym wszystkim, którzy w pierwsze soboty pięciu następujących po sobie miesięcy wyspowiadają się, przyjmą Komunię Świętą, odmówią Różaniec i będą mi towarzyszyć przez 15 minut w rozważaniu Tajemnic Różańca Świętego, a to wszystko, aby wynagrodzić mojemu Niepokalanemu Sercu”.
Przyjmijmy te słowa jako skierowane do każdego z nas:
„TY PRZYNAJMNIEJ STARAJ SIĘ POCIESZAĆ MNIE…”
i podejmijmy pełne miłości wynagrodzenie.

Maryjo Królowo Polski módl się za nami!  

źródło: soboty.pl, Polska Pod Krzyżem

Napisano wOgólnieKomentarzy (1)

Film „Nieplanowane” obraz niezwykły. Trzeba iść na ten film.

„Nieplanowane” to niezwykły, dotykający serc, zmieniający myślenie film o aborcji. Nie mieści się w żadnym stereotypie/schemacie „film o aborcji”. Nie jest propagandowy, nie osądza, nie oskarża, po prostu opowiada prawdziwą historię, najmłodszej w historii Stanów Zjednoczonych, dyrektorki kliniki aborcyjnej.

Z informacji do których dotarliśmy kino „Janosik” w Żywcu w miesiącu listopadzie nie będzie wyświetlało tego filmu. Nie ma go w swoim repertuarze. Zwiastun poniżej.

Film „Nieplanowane” można do czwartku tj. do 07 listopada obejrzeć w sieci kin Helios i Cinema City w Bielsku – Białej. Mapa kin w całej Polsce dostępna na stronie www.nieplanowanewpolsce.pl

Jak mówi Maciej Bodasiński zaangażowany w dystrybucję
– Pójdźcie na film od razu, w pierwszym tygodniu, gdyż od tego zależy dalsza dystrybucja – apeluje do widowni. Wyjaśnia, że ze względu na dobrą prasę i duże zainteresowanie (petycję o udostępnienie obrazu w naszym kraju podpisało 224 tys. osób), kina zaufały filmowi. Jak to zwykle bywa, po pierwszym tygodniu projekcji zdecydują, w jakiej skali będą je kontynuować.


– W Stanach Zjednoczonych film wywołał wstrząs. Wiele osób zdecydowało się na odejście z pracy w klinikach aborcyjnych. W tysiącach można liczyć świadectwa nawróconych i tych, co zmienili swoje wyobrażenie na temat aborcji. I jeszcze jeden konkretny skutek: w dziewięciu stanach podjęto prace na rzecz zwiększenia prawnej ochrony dzieci nienarodzonych – dodaje.

Zachęcamy do podzielenia się z nami Państwa odczuciami po obejrzeniu filmu „Nieplanowane”.

Idziemy do kin. Polecamy i udostępniamy.

Źródło:
https://ekai.pl/m-bodasinski-nieplanowane-to-szansa-na-uzdrowienie-sposobu-rozmowy-o-aborcji/, facebook

Napisano wOgólnieKomentarzy (1)

„Operacja na duchu Polski”

Pozwalamy polecić Państwu artykuł Pani redaktor Małgorzaty Rutkowskiej z „Naszego Dziennika”, który ukazał się w całości na portalu Radio Maryja.

Bardzo potrzebna refleksja nad stanem polskiej edukacji, edukacji historycznej, znajomości historii przez młode pokolenie Polaków.

Zachęcamy do przeczytania lub odsłuchania w całości. Poniżej link do całego artykułu i cytujemy fragmenty.

Zachęcamy także do polecania tego artykułu swoim znajomym, młodym ludziom.


„Czy rzeczywiście wygrywamy „bitwę o pamięć” młodego pokolenia? A może dajemy się uśpić obrazami wielotysięcznych marszów z biało-czerwonymi flagami ludzi odzianych w patriotyczną odzież, uznając, że dokonał się trwały przełom w myśleniu i postawach? Niestety, co i rusz z tego błogiego przeświadczenia wyrywa nas coś, co wydawało się niemożliwe, a co jednak dzieje się naprawdę. Bo czy można sobie wyobrazić coś bardziej ohydnego w swej perwersji, jak fetowanie przez młodzież jednej z najbardziej odrażających figur stanu wojennego i „nowej Polski”? I to niemal w przeddzień męczeńskiej śmierci kapłana, która obciąża jego sumienie?

Impreza w jednym z warszawskich klubów „Urban Party – Napij się z Jerzym Urbanem” mogła wywołać szok, bo taki był cel tego upiornego „eventu”. Młodzież skandująca nazwisko „Goebbelsa stanu wojennego”, symbolizującego bestialstwo komunistycznej propagandy i zakłamania, to naprawdę coś niewyobrażalnego nie tylko dla osób pamiętających dzień 13 grudnia 1981 r. Ten człowiek kierował medialną nagonką na ks. Jerzego Popiełuszkę, ukrywając się pod pseudonimem „Jan Rem”, podżegał swoimi tekstami do zbrodni na kapelanie „Solidarności”. Nigdy za to nie odpowiedział, bo jako jeden z najbliższych doradców szefa wojskowej junty, Wojciecha Jaruzelskiego, korzystał z parasola ochronnego w postaci grubej kreski.

Warto odkurzyć pewne fakty. W szkołach uczniowie się nie dowiedzą, że Urban od 1986 r. wchodził w skład tajnego tzw. zespołu trzech, obok szefa Służby Bezpieczeństwa gen. Władysława Pożogi i Stanisława Cioska. To gremium wykuwało operację porozumienia komunistów z wyselekcjonowaną częścią opozycji solidarnościowej, które miało zagwarantować towarzyszom partyjnym zachowanie realnej władzy w gospodarce, finansach i mediach, a także wywindować Jaruzelskiego na urząd prezydenta. Patronem „zespołu trzech” był szef MSW, gen. Czesław Kiszczak, ogłoszony przez zaprzyjaźnionego redaktora człowiekiem honoru.

W III RP Urban – wydawca brukowego piśmidła, wróg Kościoła katolickiego – nadal bryluje na lewicowo-liberalnych salonach, jest uznawany za autorytet. Cynik, który zbił fortunę m.in. na szkalowaniu św. Jana Pawła II, nihilizmem zaraża kolejne pokolenia.

– Jeszcze w latach 90. ludzie ukrywali się z tygodnikiem wydawanym przez Urbana, teraz to już jest mainstream wychowany na takim spojrzeniu na świat – zauważa prof. Grzegorz Kucharczyk, historyk idei. Ten mainstream w lewackim wydaniu wszedł właśnie do Sejmu, zyskując nowe możliwości szerzenia swych wywrotowych haseł i zatruwania ducha Narodu.


Gdzie ta zmiana?
Pozostańmy przy szkołach. Dlaczego od trzydziestu lat edukacja historyczna jest w gruncie rzeczy taka sama? Kosmetyczny retusz programów i podręczników to za mało, by uznać, że nastąpiła jakościowa zmiana. Minione cztery lata są niestety czasem straconym.
– Mamy ciągle to samo Ministerstwo Edukacji Narodowej. Ten olbrzymi biurokratyczny moloch, który nie może być co kilka lat lakierowany, powinien być całkiem rozwiązany. Kuratoria oświaty – podobnie. Związek Nauczycielstwa Polskiego – ciągle ten sam i w sumie taki sam. Skandaliczne na ogół są podręczniki, które zamiast uczyć, dają gotowe, bardzo płytkie schematy do przyjęcia i zdania – mówi Leszek Żebrowski, badacz i popularyzator historii najnowszej.
Nowe podręczniki, nowa podstawa programowa to najważniejszy warunek odbudowy klasycznej edukacji, jednak potrzebny jest też gruntownie zmieniony system kształcenia nauczycieli, metodyków. Czy dziś młody człowiek musi dostawać jako autorytety Leszka Kołakowskiego i Wisławę Szymborską, nie otrzymując wiedzy, że byli oni gorliwymi apologetami komunizmu i członkami partii komunistycznej? Czy rząd rozumie powagę sytuacji i odważy się podjąć decyzję polityczną, dając zielone światło na uwolnienie szkoły z ideologicznych okowów?
– Uczniowie nie mogą opuszczać gmachów szkół bez wiedzy, czym były ustroje i ideologie totalitarne, zbrodnicze systemy, bez napiętnowania okresu Polski Ludowej, bez poznania skali strat Polaków po 1944 roku. Musi być ukazywana skala popełnionych w niej zbrodni oraz sylwetki zbrodniarzy, sądowych i pozasądowych, i ich losy po 1989 roku. Absolwenci szkół minionego 30-lecia takiej wiedzy nie mają – uważa Leszek Żebrowski.


Narodowe Święto Żołnierzy Wyklętych, ważne rocznice historyczne obchodzone godnie i z rozmachem, setki grup rekonstrukcyjnych. Odrodzenie patriotyzmu manifestowanego w sferze publicznej to bez wątpienia ważny znak czasu. Wypada się zgodzić, że dokonał się zwrot w polityce historycznej i ma w tym również swoją zasługę obóz Zjednoczonej Prawicy. To dzięki Instytutowi Pamięci Narodowej zmieniło się myślenie o najnowszej historii: poszukiwania bohaterów na Łączce i w innych miejscach przyciągnęły młodzież, która potem podejmuje inne działania społeczne. Dotknięcie kości ofiar komunizmu zmienia bardziej niż lektura książek czy filmy.
Ale trzeba uczciwie powiedzieć, że angażuje się tylko niewielka część młodzieży. Lwia część ma jedyny kontakt z historią w szkole, a gdy tam nie dociera ze swoją bogatą ofertą edukacyjną IPN (bo nauczyciel nie chce z niej korzystać), koło się zamyka.
Trzeba też pracować nad pogłębieniem postaw młodych, wypełnieniem edukacji patriotycznej wartościami, które będą budować piękne charaktery. Fascynacja historią Żołnierzy Niezłomnych nie może zaczynać się i kończyć na założeniu T-shirtu z ich wizerunkami, udziale w rajdzie czy marszu. Najpiękniejsza przypinka patriotyczna nie zastąpi rzetelnej wiedzy o historii podziemia niepodległościowego, ani – co najważniejsze – refleksji nad ideową postawą bohaterów i pragnieniem naśladowania ich.
– Chwaląc Żołnierzy Wyklętych i ich bohaterstwo, pamiętać trzeba, skąd na ich piersiach wzięły się ryngrafy z Matką Bożą, do jakiej tradycji nawiązywali. A tego brakuje – konstatuje prof. Grzegorz Kucharczyk.
Płytkie, czysto emocjonalne podejście pomija zasadniczą treść polskiej historii: zakorzenienie polskości, patriotyzmu w katolicyzmie.
„Aby być dobrymi Polakami, pierwej należy być dobrymi chrześcijanami, nie odwrotnie” – pisał książę Adam Jerzy Czartoryski.”

Źródło: portal Radio Maryja link: do całego artykułu
https://www.radiomaryja.pl/informacje/red-m-rutkowska-z-naszego-dziennika-operacja-na-duchu-polski/

Napisano wOgólnieKomentarzy (0)

Koncert Gospel 27.10. Kościół p.w. św. Floriana w Zabłociu

Polecamy wspaniały koncert muzyki Gospel w kościele p.w. św. Floriana w Zabłociu w niedzielę 27.10. o godz. 19.00. po mszy św. wieczornej.

Chór ten będą tworzyć dzieci i dorośli.

Muzyka Gospel jest bardzo energiczną, żywą muzyką chrześcijańską sakralną. Chwała Panu.

źródło:
https://www.zablocie.katolik.bielsko.pl/aktualnosci/z-zycia-parafii/292-warsztaty-gospel-zaproszenie-2

Napisano wOgólnieKomentarzy (0)

Related Sites