Archive | Ogólnie

Dzisiaj i jutro w Miejskim Centrum Kultury w Żywcu odbędą się społeczne konsultacje dotyczące programu likwidacji smogu

Jak informuje burmistrz Żywca Antoni Szlagor dzisiaj spotkanie rozpocznie się o 16.00, a w środę o 18.00 w Miejskim Centrum Kultury przy alei Wolności 4.

– Tematem głównym będzie program likwidacji smogu i optymalizacji energetycznej przez projekty ciepłownicze jak biomasa, RDF czy biogaz – podkreśla burmistrz Antoni Szlagor.

Warto się wybrać. Nie chce się wierzyć, że Żywiec jest najbardziej zanieczyszczonym miastem w Polsce.

źródło: www.beskidzka24.pl

Napisano wOgólnieKomentarzy (0)

Jeszcze w tym roku IPN będzie szukał w Bielsku-Białej szczątków ŻOŁNIERZY NIEZŁOMNYCH ze zgrupowania NSZ Henryka Flamego „Bartka”

Do połowy grudnia IPN chce przeprowadzić poszukiwania szczątków Żołnierzy Niezłomnych w Bielsku-Białej – dowiedziała się PAP od Adama Kondrackiego z wieloosobowego stanowiska ds. poszukiwań i identyfikacji w oddziale IPN w Katowicach.

Pracownik Instytutu nie ujawnił, w którym z wielu domniemanych miejsc pochówku ofiar władzy komunistycznej na terenie miasta będą prowadzone badania. Wiadomo jedynie, że IPN skupi się na lokalizacjach możliwie najbardziej prawdopodobnych i najlepiej opracowanych.

Aleksandra Namysło w artykule o pochówkach ofiar UB, opublikowanym w 2002 r. przez IPN w broszurze poświęconej podziemiu niepodległościowemu na Podbeskidziu, wymieniła kilka miejsc w Bielsku-Białej, gdzie mogą spoczywać ofiary komunistów, przede wszystkim żołnierzy NSZ ze zgrupowania Henryka Flamego „Bartka”.

Wśród nich wymieniła teren za budynkiem zajmowanym po wojnie przez Urząd Bezpieczeństwa Publicznego w Bielsku. Według świadków ubowcy mieli tam zakopać ciało żołnierza „Bartka” sierż. Edwarda Michalika „Kanara”. Wpadł on w zasadzkę urządzoną w lipcu 1946 r. w Zabrzegu. Gdy wszedł na posesję dostrzegł, że jest otoczony. W czasie zatrzymania próbował popełnić samobójstwo, lecz tylko się postrzelił. Jeden z ubowców dobił go kolbą karabinu. Spoczywać tam może także związany z oddziałem Henryka Flamego Karol Czorny, zamordowany w listopadzie 1945 r.

Na liście miejsc domniemanych pochówków jest też otoczenie siedziby UBP w Białej. Badacz losów żołnierzy „Bartka” Bogdan Ścibut wskazał teren obecnego szpitala pediatrycznego w Bielsku-Białej, który służył niegdyś jako koszary. Wielu bielszczan twierdzi, że ofiary komunistów mogą spoczywać na starych cmentarzach ewangelickich, w tym na nieczynnej już nekropolii w centrum miasta.

Zachęcamy do pomocy, do zaangażowania się wszystkich wolontariuszy, którzy chcieli by pomóc odnaleźć szczątki żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych na terenie miasta Bielsko – Biała.

źródło: www.radiomaryja.pl, PAP

Napisano wOgólnieKomentarzy (1)

Termin ultimatum minął – czy Atoni Szlagor spełni groźbę wobec posła PiS?

Przechwytywanie

Od kilku lat portal społecznościowy twitter stał się jedną z ważnych form komunikacji polityków z wyborcami. Do historii przejdą z pewnością wypowiedzi, które w czasie i po kampanii kierował do społeczeństwa amerykańskiego @POTUS (President Of The United States) –  prezydent Donald Trump. Za pomocą konta na twitterze inny Donald skomplikował i tak już trudne relacje polsko-ukraińskie.  Wzywanie do przeprosin za pośrednictwem tego portalu nowatorskie zapewne nie jest. Czy jednak – biorąc pod uwagę charakter sprawy i raczej dość ograniczony zasięg medialny profilu – nie mamy do czynienia z sytuacją kuriozalną?

12 listopada BMŻ opublikował wpis, który podajemy w zgodzie z oryginalną pisownią:

Panie pośle Ast niech się Pan zajmie patologią w sejmie a nie mówi o patologii w samorządach! Nie możecie jako partia wygrać wyborów samorządowych to kombinujecie w lewo w prawo z prawem wyborczym! Jeżeli Pan nie przeprosi za to stwierdzenie daję 7dni to pozwę Pana do sądu!

Termin ultimatum minął. Nie ma informacji o przeprosinach. Czy w najbliższym czasie możemy oczekiwać głosowania w sprawie uchylenia immunitetu dla posła Prawa i Sprawiedliwości?

Napisano wOgólnie2 komentarze

Weźmy udział w Narodowym Święcie Niepodległości

Program uroczystości w Żywcu:

11.11.2017 r.

9.15 Rozpoczęcie uroczystości przy obelisku Józefa Piłsudskiego (skwer przy Starostwie Powiatowym w Żywcu)

10.00 Msza Święta (Konkatedra pw. NNMP)

11.00 Uroczystości na Rynku

12.11.2017 r.

16.00 Koncert w wykonaniu Jana Kowalczyka, akompaniament Ziemowit Pawlisz (Miejskie Centrum Kultury w Żywcu)

Zapraszamy i zachęcamy wszystkich mieszkańców Żywca do wywieszenia flagi, do pośpiewania pieśni patriotycznych, do zamanifestowania swojego patriotyzmu, swojego umiłowania ojczyzny!

Niech żyje Polska! Bądźmy dumni z bycia Polakami! Zaśpiewajmy razem 11 listopada 2017r.

To już 99 lat !

 

źródło: zywiec.powiat.pl, youtube

Napisano wOgólnieKomentarzy (0)

Żegnaj, Francjo?

Zaczyna się spełniać wizja Michela Houellebecqa z powieści „Soumission” (Uległość) wydanej w 2015 r. Autor ukazał w niej Francję, w której w wyborach 2022 r. triumfuje Bractwo Muzułmańskie. Prezydentem zostaje muzułmanin Mohammed Ben Abbes, który zamienia Francję w kraj wyznaniowy. Największe zmiany następują w edukacji: od zmian nazw uczelni, poprzez zmianę wyznania, strojów obowiązujących uczennice i ograniczenie edukacji dla dziewcząt. Pracować mogą tylko mężczyźni. Dozwolona jest też poligamia. I rzeczywiście, wszystko wydaje się zmierzać w tym kierunku. Według Francuskiej Agencji Zdrowia Publicznego w Paryżu na 100 dzieci 70 rodzi się w rodzinach muzułmańskich. Już wkrótce przewaga wyborców islamskich pozwoli im na wybranie swojego prezydenta. Przypominam o tym po bulwersującej decyzji francuskiej Rady Stanu, która powołując się na ustawę z 1905 r. o rozdziale kościoła i państwa, nakazała burmistrzowi miasta Ploërmel usunięcie krzyża wieńczącego monument Jana Pawła II. Sprawa toczyła się od 2015 r. z doniesienia dwóch (!) mieszkańców. W rezultacie dwóch lewaków narzuciło swoją wolę 10 tys. mieszkańców Ploërmel. We Francji nic już nas nie może zdziwić.

Ryszarda Kapuściński

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Napisano wOgólnieKomentarzy (0)

1 listopada Wszystkich Świętych, 2 listopada Dzień Zaduszny

„Spieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą” ks. Jan Twardowski

W tych dniach pamiętajmy o naszych bliskich, którzy już odeszli. Porozmawiajmy o nich, powspominajmy ich, pomódlmy się za nich. Pomyślmy także o tych, którzy nie mają grobu, którzy stracili życie i nigdy nie zostali odnalezieni.

 

Napisano wOgólnieKomentarzy (0)

Jak hartowała się wazelina

Szanowni Państwo!

 

   Sowieccy okupanci zmuszali podbitych do czytania i oglądania w kinach straszliwych wypocin swoich propagandystów. Takim sztandarowym dziełem była powieść zatytułowana Jak hartowała się stal. Terror między innymi na tym polega, że poddanych zmusza się do czytania tylko tego, czego życzy sobie okupant. Z jego punktu widzenia najlepiej, żeby odbiorca nie miał alternatywy. Czasy się zmieniły i „brak papieru” na literaturę piękną niepostrzeżenie został zastąpiony takim jej zalewem, że trudno się połapać, gdzie szukać tego, co byśmy chcieli czytać, czy oglądać. Okazuje się, że komuchy są znowu górą!

 

   Poprawność polityczna doprowadzona do absurdu, wydała zatrute owoce w postaci literatury tak zakłamanej, że stalinowscy aparatczycy by się jej nie powstydzili. Przy okazji okazało się, że Zachód, który nie uodpornił się na prymitywną propagandę, uległ jej najbardziej. Za komuny w Polsce każdy angielski, amerykański, czy francuski film w kinie był wydarzeniem, bo pokazywał jakąś odrobinę prawdy o ludzkich losach, czego „demoludy” były pozbawione. I oto historia się odwróciła. Z obfitości zachodnich seriali nie da się wybrać niczego do oglądania. Postacie są tak zakłamane i niekonsekwentne w postępowaniu, że trudno to znieść. Wszystko na jedno kopyto. Można podejrzewać, że są pewne próby stworzenia czegoś ambitniejszego, ale tłumione są zapewne w zarodku. Najnowszą wiodącą produkcję telewizyjną „białego człowieka” można by zakwalifikować pod wspólnym tytułem: Jak hartowała się wazelina.

 

   Dlatego potrzebna nam dobra zmiana w kulturze, w promowaniu naprawdę dobrej literatury, która mogłaby być kanwą dla ciekawych i wartościowych seriali.

 

   Mam nadzieję, że wkrótce będę mogła ogłosić konkurs na utwory beletrystyczne, ale zanim to nastąpi, ostrzcie pióra przyszli laureaci. Proponuję, żebyście na początek udostępnili swoje utwory 10-ciu życzliwym wam osobom i wysłuchali ich opinii, to bardzo skuteczna metoda uniknięcia niepotrzebnych błędów.

 

Pozdrawiam i do następnej soboty

 

Małgorzata Todd

Napisano wOgólnieKomentarzy (0)

Tadeusz Płużański w Żywcu. Tytuł prelekcji – „Rotmistrz Pilecki – Bohater Niezwyciężony”

W dniu 27 października w auli Domu Katolickiego w Żywcu o godzinie 19 odbędzie się wykład Tadeusza Płużańskiego pt. „Rotmistrz Pilecki – bohater niezwyciężony”. Prelegent jest synem prof. Tadeusza Płużańskiego, więźnia katowni UB i bliskiego współpracownika polskiego bohatera II wojny światowej. Pod wpływem wspomnień ojca napisał książkę „Bestie – mordercy Polaków”  zawierającą zapis reporterskiego śledztwa dotyczącego funkcjonariuszy stalinowskich. Pod koniec 2013 został prezesem Fundacji „Łączka”. Zasiada w Radzie Fundacji Reduta Dobrego Imienia – Polska Liga przeciw Zniesławieniom. Od lipca 2017 roku pełni funkcję szefa publicystyki TVP Info.

Organizatorzy: Klub Gazety Polskiej w Żywcu, Poseł na Sejm RP Kazimierz Matuszny, Stowarzyszenie ENDECJA.

Napisano wOgólnie2 komentarze

FEDERACJA RUCHÓW KONTROLI SĄDÓW

Ruch Byłych i Przyszłych Więźniów Politycznych „NIEZŁOMNI” oraz Federacja Ruchów Kontroli Sądów zaprasza na proces za nielegalne pozbawienie wolności lidera Konfederacji Polski Niepodległej – NIEZŁOMNI Adama Słomki przez dyspozycyjnych sędziów. Proces odbędzie się w piątek 20 października br. w Sądzie Okręgowym w Katowicach przy ul. Francuskiej 38, godz. 9:30, sala 17, piętro 1 pion C.

 

Pełnomocnikiem pokrzywdzonego Adama Słomki w tym procesie jest mec. Janusz Margasiński, b. sędzia Trybunału Stanu. Najbardziej znaną sprawą z jego udziałem stał się proces milicjantów oskarżonych o zabójstwo górników w kopalniach Wujek i Manifest Lipcowy, w którym pełnił funkcję pełnomocnika rodzin górników.

 

W jutrzejszej sprawie chodzi o nielegalne pozbawienie wolności Adama Słomki na procesie w Będzinie wytoczonym za rzekome „szkalowanie” prezydenta tego miasta Łukasza Komoniewskiego z SLD przez wiec stowarzyszenia „STOP KORUPCJI”.  Podkreślamy, że do niedawna na froncie budynku Sądu Rejonowego w Będzinie wisiała tablica pochwalająca PPR zdjęta – po protestach NIEZŁOMNYCH – na polecenie Ministerstwa Sprawiedliwości.

Napisano wOgólnieKomentarzy (0)

33. rocznica zamordowania ks. Jerzego Popiełuszki

19 października 1984 r. funkcjonariusze IV Departamentu Ministerstwa Spraw Wewnętrznych: Grzegorz Piotrowski, Waldemar Chmielewski i Leszek Pękala zamordowali ks. Jerzego Popiełuszkę, duszpasterza ludzi pracy, kapelana Solidarności. Wszyscy skazani w procesie morderców księdza wyszli z więzienia przed upływem całej kary. Do dziś nie wiadomo, czy za mordercami i ich bezpośrednim przełożonym z IV Departamentu MSW stali wyżej usytuowani mocodawcy.

Ks. Jerzy (Alfons Popiełuszko) urodził się 14 września 1947 r. we wsi Okopy k. Suchowoli na Białostocczyźnie w ubogiej katolickiej rodzinie. Jak wielokrotnie podkreślał, to m.in. dzięki religijnemu wychowaniu, które otrzymał od rodziców, zdecydował się zostać księdzem.

W 1954 r. rozpoczął naukę w szkole podstawowej w Suchowoli. Cztery lata później został ministrantem w miejscowym kościele parafialnym. W 1961 r. rozpoczął edukację w liceum ogólnokształcącym w Suchowoli.

W 1965 r., po uzyskaniu świadectwa dojrzałości wstąpił do Metropolitalnego Seminarium Duchownego pw. św. Jana Chrzciciela w Warszawie.

Po powstaniu Solidarności ks. Popiełuszko stał się jej duchowym przywódcą, warszawscy hutnicy określili go swoim kapelanem, był duszpasterzem krajowym ludzi pracy, a także służby zdrowia.

Na początku drugiego roku studiów został wcielony do wojska, do jednej z istniejących wówczas specjalnych jednostek dla kleryków w Bartoszycach na Mazurach. Tam też 7 grudnia 1966 r. złożył przysięgę wojskową. W latach 1966-1968 odbywał zasadniczą służbę wojskową. W czasie pobytu w wojsku był prześladowany i dręczony. Po powrocie z wojska ks. Jerzy ciężko zachorował.

28 maja 1972 r. w katedrze św. Jana Chrzciciela w Warszawie przyjął święcenia kapłańskie z rąk ks. kardynała Stefana Wyszyńskiego, prymasa Polski. Po święceniach został skierowany jako wikariusz na swą pierwszą placówkę duszpasterską w Ząbkach k. Warszawy.

„Młodzież Jerzego zbierała dary, które co kilka tygodni zanoszono do zakładu wychowawczego. Jego wizja Kościoła nie ograniczała się do eschatologii. Widział Kościół bardzo konkretnie, w wymiarze ludzkich potrzeb” – mówił w jednym z wywiadów proboszcz parafii Świętej Trójcy w Ząbkach, ks. Tadeusz Karolak.

Ks. Popiełuszko następnie pracował w kościele św. Anny (1975-78). Przez krótki czas był wikariuszem w parafii Dzieciątka Jezus na Żoliborzu. W maju 1980 r. został przeniesiony do parafii św. Stanisława Kostki na warszawskim Żoliborzu. Jak wspominał znajomy ks. Popiełuszki, ks. Czesław Banaszkiewicz, mógł on prowadzić tam swoją działalność dzięki ówczesnemu proboszczowi Teofilowi Boguckiemu.

Po powstaniu Solidarności ks. Popiełuszko stał się jej duchowym przywódcą, warszawscy hutnicy określili go swoim kapelanem, był duszpasterzem krajowym ludzi pracy, a także służby zdrowia.

„Tego dnia i tej mszy św. nie zapomnę do końca życia. Szedłem z ogromną tremą. Już sama sytuacja była zupełnie nowa. Co zastanę? Jak mnie przyjmą? Czy będzie gdzie odprawiać? Kto będzie czytał teksty? Śpiewał? Takie, dziś może naiwnie brzmiące pytania, nurtowały mnie w drodze do fabryki. I wtedy przy bramie przeżyłem pierwsze wielkie zdumienie. Gęsty szpaler ludzi – uśmiechniętych i spłakanych jednocześnie. I oklaski. Myślałem, że ktoś ważny idzie za mną. Ale to były oklaski na powitanie pierwszego w historii tego zakładu księdza przekraczającego jego bramy. Tak sobie wtedy pomyślałem – oklaski dla Kościoła, który przez trzydzieści lat wytrwale pukał do fabrycznych bram” – tak ks. Jerzy wspominał swój pierwszy pobyt na terenie warszawskiej huty 31 sierpnia 1980 r. Przyjechał tam, by na prośbę strajkujących hutników odprawić mszę. Został kapelanem Solidarności w Hucie „Warszawa”.

W tym czasie nawiązywał liczne kontakty z opozycjonistami. Jak wspominają świadkowie, w jego mieszkaniu spotykali się ludzie z różnych środowisk: m.in. robotnicy, inteligencja, artyści. Kilkanaście razy w miesiącu odwiedzał związkowców w hucie, jeździł z nimi m.in. do Gdańska, gdzie spotykali się z Lechem Wałęsą. Towarzyszył im też w prywatnych uroczystościach: udzielał ślubów, chrzcił i odprawiał pogrzeby. W kościele św. Stanisława Kostki ks. Popiełuszko organizował wykłady dotyczące m.in. katolickiej nauki społecznej.

Po wprowadzeniu stanu wojennego ks. Popiełuszko był systematycznie nękany i inwigilowany przez SB i MO. Pomimo tego organizował pomoc materialną dla osób internowanych i ich rodzin, wspierał różnego rodzaju inicjatywy społeczne.

Po wprowadzeniu stanu wojennego 13 grudnia 1981 r. był systematycznie nękany i inwigilowany przez SB i MO. Pomimo tego organizował pomoc materialną dla osób internowanych i ich rodzin, wspierał różnego rodzaju inicjatywy społeczne, m.in. pomagał w akcji sprowadzania z Zachodu leków. W podziemiach kościoła św. Stanisława Kostki gromadzona była m.in. żywność i leki. Uczestniczył także w procesach aresztowanych za przeciwstawianie się prawu stanu wojennego. Wspierał więźniów politycznych. Nagrał kilka z rozpraw, wnosząc na salę sądową magnetofon schowany pod sutanną. Materiał, który wtedy powstał, był emitowany m.in. w radiu Wolna Europa.

Ks. Popiełuszko główny wysiłek włożył w przygotowanie i prowadzenie w kościele św. Stanisława Kostki mszy w intencji ojczyzny i tych, którzy za nią cierpią. Przybywały na nie delegacje Solidarności z całego kraju, uczestniczyli w nich intelektualiści, aktorzy oraz młodzież. Przez przyjaciół ks. Popiełuszko określany był „małym papieżem”.

W kazaniach nawoływał, by „zło dobrem zwyciężać” (wezwanie św. Pawła z Listu do Rzymian: +Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj+ ).

„Trzeba zdawać sobie sprawę z sytuacji geopolitycznej w jakiej się znajdujemy, ale jednocześnie ta sytuacja nie może być wygodną zasłoną do tego, by rezygnować z należnych narodowi praw” – mówił ks. Jerzy w jednej z homilii.

Komunistyczne władze drażniła rosnąca popularność mszy za ojczyznę. Pod koniec 1982 r. Wydział ds. Wyznań miasta stołecznego Warszawy dał temu wyraz w piśmie skierowanym do Kurii Metropolitalnej Warszawskiej. Msze ks. Popiełuszki jego przeciwnicy nazywali „mitingami antykomunistycznymi”.

Jednocześnie władze komunistyczne zaczęły wywierać coraz większe naciski na Episkopat, aby księdza Popiełuszkę przenieść do innej parafii i uniemożliwić mu odprawianie nabożeństw, które „przekształcają się w manifestacje polityczne, powodując zagrożenie ładu, bezpieczeństwa i porządku w Stolicy” (Pismo Urzędu ds. Wyznań do kurii warszawskiej z 26 listopada 1982 r.).

30 sierpnia 1983 r. ksiądz Popiełuszko został zatrzymany przez milicję w drodze do Gdyni, gdzie miał wygłosić kazanie. Przewieziono go do komendy MO w Łomiankach, gdzie był przez kilka godzin przetrzymywany. Prokuratura wszczęła przeciwko niemu śledztwo w sprawie „nadużywania wolności sumienia i wyznania na szkodę PRL”.

Ks. Popiełuszko główny wysiłek włożył w przygotowanie i prowadzenie w kościele św. Stanisława Kostki mszy w intencji ojczyzny i tych, którzy za nią cierpią. Przybywały na nie delegacje Solidarności z całego kraju, uczestniczyli w nich intelektualiści, aktorzy oraz młodzież. Przez przyjaciół ks. Popiełuszko określany był „małym papieżem”.

Ksiądz był obserwowany przez SB już na dwa lata przed śmiercią. Założono mu podsłuch, próbowano też doprowadzić do wypadku samochodowego. W mieszkaniu przy ul. Chłodnej funkcjonariusze SB dokonali prowokacji, podrzucając kilkanaście tysięcy ulotek, farbę drukarską, granaty z gazem łzawiącym, naboje i materiał wybuchowy. Miały to być dowody do przygotowywanego procesu sądowego. Starano się go za wszelką cenę skompromitować. Pracownicy Huty Warszawa zgłaszali do ówczesnego prymasa kard. Józefa Glempa sugestie, by dla bezpieczeństwa ks. Popiełuszki wysłać go na jakiś czas do Rzymu.

W grudniu 1983 r. ks. Popiełuszko został aresztowany, wszczęto przeciwko niemu śledztwo. Prokuratura Wojewódzka w Warszawie zarzuciła mu „nadużywanie w okresie od 1982 r. wolności sumienia i wyznania na szkodę PRL przy sprawowaniu obrzędów religijnych”. W lipcu 1984 r., po interwencji sekretarza generalnego Episkopatu Polski abp. Bronisława Dąbrowskiego, postępowanie zostało umorzone i ks. Popiełuszko został zwolniony.

W międzyczasie w prasie polskiej i sowieckiej ukazywały się artykuły, które szkalowały osobę księdza Popiełuszki. 19 września 1984 r. Jerzy Urban, pod pseudonimem Jan Rem, napisał w tygodniku „Tu i Teraz” tekst zatytułowany „Seanse nienawiści”. Stwierdzał w nim m.in.: „W kościele księdza Popiełuszki urządzane są seanse nienawiści. Mówca rzuca nie tylko kilka zdań wyzbytych sensu perswazyjnego oraz wartości informacyjnej. On wyłącznie steruje emocjami”.

Gdy zawiodły próby nacisków, zdecydowano się na bardziej radykalne działania. 13 października 1984 r. miała miejsce pierwsza próba zamordowania księdza Popiełuszki, który wracał samochodem z Gdańska z kościoła św. Brygidy do Warszawy. W okolicach Olsztynka funkcjonariusze MSW, przyszli mordercy księdza, planowali spowodować wypadek, rzucając kamieniem w przednią szybę jadącego samochodu.

Porwania ks. Popiełuszki dokonali trzej oficerowie SB z IV Departamentu MSW zwalczającego Kościół katolicki: Grzegorz Piotrowski, Leszek Pękala i Waldemar Chmielewski. 19 października 1984 r. wyjechali do Bydgoszczy służbowym fiatem 125p. Na trasie Toruń-Bydgoszcz zatrzymali samochód volksvagen-golf, którym jechali ks. Popiełuszko oraz jego kierowca Waldemar Chrostowski. Kierowcy funkcjonariusze założyli na ręce kajdanki i knebel na usta. Księdza, który nie chciał wejść do samochodu, oprawcy bijąc pozbawili przytomności i wrzucili do bagażnika. Chrostowskiemu w czasie jazdy udało się wyskoczyć z samochodu.

Porwania ks. Popiełuszki dokonali trzej oficerowie SB z IV Departamentu MSW zwalczającego Kościół katolicki: Grzegorz Piotrowski, Leszek Pękala i Waldemar Chmielewski. 19 października 1984 r. wyjechali do Bydgoszczy służbowym fiatem 125p. Na trasie Toruń-Bydgoszcz zatrzymali samochód volksvagen-golf, którym jechali ks. Popiełuszko oraz jego kierowca Waldemar Chrostowski.

Kiedy oprawcy zatrzymali się w okolicy hotelu „Kosmos” w Toruniu i otworzyli bagażnik, ksiądz zaczął uciekać. Po kilku uderzeniach pałką stracił jednak przytomność i znów został umieszczony w bagażniku. Podczas dalszej jazdy porywacze, obawiając się blokady dróg, zdecydowali się zabić księdza. Przywiązali do jego nóg worek kamieni, usta zakleili plastrem, a następnie wrzucili go do Zalewu Wiślanego w pobliżu Włocławka.

30 października 1984 r. w dzienniku telewizyjnym poinformowano o wyłowieniu z Wisły pod Włocławkiem ciała księdza Popiełuszki. Zwłoki były tak zmasakrowane, że rodzina identyfikowała je tylko na podstawie znaków szczególnych. Do nóg kapłana przywiązany był 11-kilogramowy worek z kamieniami.

W procesie morderców księdza Popiełuszki (tzw. procesie toruńskim) Grzegorz Piotrowski został skazany na 25 lat więzienia, jego przełożony, wiceszef IV departamentu MSW Adam Pietruszka – także na 25 lat; Leszek Pękala – na 15 lat i Waldemar Chmielewski – na 14 lat. Wszyscy wyszli z więzienia przed upływem całej kary. Piotrowski opuścił więzienie w 2001 r., Pietruszka po dziesięciu latach (1995 r.) Pękala – po pięciu (1990 r.), Chmielewski – po ośmiu (1993 r.).

Do dziś nie wiadomo, czy za mordercami i ich bezpośrednim przełożonym z IV Departamentu MSW stali wyżej usytuowani mocodawcy.

Ks. Popiełuszkę pochowano przy kościele św. Stanisława Kostki, a nie na Powązkach czy w rodzinnej Suchowoli – jak chciały ówczesne władze. W pogrzebie, 3 listopada 1984 r., wzięło udział ok. 800 tys. wiernych oraz blisko tysiąc księży. Mszy żałobnej przewodniczy prymas Józef Glemp.

Od dnia pogrzebu ks. Jerzego Popiełuszki jego grób stał się miejscem masowych pielgrzymek i modlitwy – odwiedziło go blisko 20 mln osób. Sława świętości i męczeństwa rozszerzała się nie tylko na Polskę, ale i na cały świat i trwa nadal. Przy grobie ks. Popiełuszki modlił się w 1987 roku papież Jan Paweł II, a 2005 r. kard. Ratzinger – późniejszy papież Benedykt XVI.

Od dnia pogrzebu ks. Jerzego Popiełuszki jego grób stał się miejscem masowych pielgrzymek i modlitwy – odwiedziło go blisko 20 mln osób. Sława świętości i męczeństwa rozszerzała się nie tylko na Polskę, ale i na cały świat i trwa nadal.

W 1997 r. rozpoczął się proces beatyfikacyjny księdza Popiełuszki. 12 lat później papież Benedykt XVI złożył podpis na dekrecie o męczeństwie księdza Jerzego Popiełuszki, co było równoznaczne z podjęciem decyzji o wyniesieniu go na ołtarze.

6 czerwca 2010 r. na placu Piłsudskiego w Warszawie została odprawiona uroczysta msza beatyfikacyjna księdza Jerzego Popiełuszki. Tuż po mszy św. ruszyła procesja z relikwiami ks. Popiełuszki do Panteonu Wielkich Polaków w Centrum Opatrzności Bożej w Wilanowie. 20 września tego roku w kaplicy domu generalnego Sióstr Anuncjatek w Thiais pod Paryżem rozpoczęło się dochodzenie w sprawie domniemanego uzdrowienia za przyczyną bł. ks. Jerzego Popiełuszki. Sprawa cudownego uzdrowienia dotyczyła 56-letniego Françoisa Audelana, który chorował na nietypową, przewlekłą białaczkę szpikową.

We wrześniu 2015 r. biskup Creteil Michel Santier poinformował, że procedura badania niedającego się wyjaśnić naukowo uleczenia śmiertelnie chorego na białaczkę za wstawiennictwem polskiego męczennika, bł. księdza Jerzego Popiełuszki zakończyła się pozytywnym skutkiem.

W listopadzie 2015 r. metropolita warszawski kard. Kazimierz Nycz mówił PAP, że cud za sprawą ks. Jerzego Popiełuszki dotyczył choroby nowotworowej; w takiej sytuacji Kościół czeka 5 lat, by mieć pewność, że doszło do uzdrowienia. (PAP)

wmk/ skz/ mjs/ rda/

Napisano wOgólnieKomentarzy (0)

Related Sites