Archive | Ogólnie

Ważny film „Wyklęty” TVP 1 godz. 21.10

28 luty 2021 r. o 21.10 na TVP 1 zostanie wyemitowany film „Wyklęty” reż. Konrad Łęcki. Jeżeli ktoś jeszce nie oglądał tego filmu to warto go obejrzeć. Chyba najlepszy film o tematyce Żołnierzy Wyklętych walczących po 1945 r.

„Oparty na faktach film, którego akcja toczy się w Polsce, w drugiej połowie lat 40-tych. Jego bohaterami są członkowie zbrojnego podziemia niepodległościowego, walczący z władzą ludową o powojenny kształt Polski. Ludzie, którzy mimo olbrzymiej przewagi resortu bezpieczeństwa, wspieranego przez radzieckie NKWD, walczyli do końca o swoją sprawę.”

Polecamy.

Cześć i chwała Bohaterom. 1 marca w Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych oddajmy im hołd.

źródło: wyklęty.pl, TVP 1

na zdjęciu: Józef Franczak ps. Lalek – ostatni Żołnierz Wyklęty

Napisano wOgólnieKomentarzy (0)

Czy Polska to trzeci świat?

Coroczna zbiórka pieniędzy pod nazwą WOŚP stała się już dla wielu Polaków tradycją. W tym roku już po raz 29 odbywał się finał zbiórki pieniędzy przez tę fundację. Jak do tej pory udało się zebrać 1,3 miliarda złotych, które miały na celu wesprzeć polską medycynę. W tym celu przekazano szpitalom ponad 65200 urządzeń medycznych, które znalazły się w publicznych placówkach na terenie całego kraju.

Wynikałoby z tego, że w ciągu prawie 30 lat Polacy za pośrednictwem fundacji potrafili zebrać pieniądze, które znalazły się w posiadaniu różnych placówek medycznych na terenie kraju. Czy jednak gdy zajdzie potrzeba korzystania ze służby zdrowia, można liczyć na to, że polski pacjent trafi do specjalisty? A nawet jeśli tak, to co dalej?

Ostatnio w mediach często słyszymy hasło „zdążyć przed rakiem”. Czy naprawdę można? Przecież każdy, kto pracuje lub prowadzi własną działalność, płaci składki ZUS i powinien z tego tytułu oczekiwać, że jako osoba w potrzebie zostanie w zależności od potrzeby jak najszybciej przyjęta. Jak jest to chyba każdy wie najlepiej. Ja też przed szpitalem wojewódzkim w Bielsku musiałem stać jak Jurand ze Spychowa chcąc się tam dostać. Takie są realia przy założeniu, że miesięczna składka na ZUS wynosi 1354,- zł w tym na kasę chorych 362,-zł oraz na fundusz emerytalny 992,-zł

Gdyby mniej więcej tą samą kwotę odwrócić to znaczy koszty na kasę chorych i fundusz emerytalny, to co wtedy?

W tej kwocie w Niemczech 1598,-zł – 376€ można opłacić składkę emerytalną 83€ oraz kasę chorych  293€. Wysokość składki na kasę chorych zależna jest od wysokości zarobków. Jeśli ktoś więcej zarabia, to płaci więcej. W przypadku prowadzenia działalności gospodarczej składki emerytalne są dobrowolne i wynoszą minimum 89€ – 1000€ miesięcznie. Każdy może wpłacać nie informując ubezpieczyciela emerytalnego. Ale co można w zamian dostać jeśli jest wymagana pomoc lekarska, diagnoza? Otóż każdy może natychmiast (to nie jest teoria) skontaktować się ze swoim lekarzem domowym (lekarz pierwszego kontaktu) i on wypisuje skierowanie do specjalisty lub można również ustalić termin bezpośrednio ze specjalistą. Diagnoza jest często postawiona natychmiast lub kilka dni po badaniu. Również w okresie pandemii nie było najmniejszego problemu z bezpośrednią wizytą np. u lekarza pierwszego kontaktu, laryngologa, neurologa, ortopedy, okulisty, chirurga naczyniowego. Podam przykład – w Polsce idąc do lekarza trzeba powiedzieć jakie badania chciałby pacjent, aby zostały wykonane, natomiast w Niemczech wystarczy powiedzieć co go sprowadza i wtedy lekarz wykonuje w swoim zakresie szereg badań mających na celu wykrycie lub wykluczenie u pacjenta dolegliwości.

Na szczęście nie jestem beneficjentem wyżej opisanego systemu polskiego, dlatego ze spokojem i wielką cierpliwością przyglądam się systemowi ubezpieczeń społecznych.

Na zakończenie mojego felietonu pragnę podzielić się uwagą, że jeśli przez prawie 30 lat żaden z rządów nie uporał się z ważną dla Polaków sprawą jaką jest zdrowie, to hasło, jakie wybrzmiewa z ust właściciela fundacji WOŚP ” gramy do końca świata i jeden dzień dłużej”, brzmi w moim odczuciu trochę złowieszczo. Wyjaśnię to też na przykładzie niemieckim – tam podobne zbiórki odbywają się wyłącznie na rzecz krajów tzw. trzeciego świata.

Zdjęcie – Facebook

Napisano wOgólnieKomentarzy (0)

Dokument „Prokurator” w TVP Historia o zamordowaniu ks. Jerzego Popiełuszko

Ważny dokument. Polecamy. 7.12.2021 r. niedziela godz. 22.35 TVP Historia film dokumentalny „Prokurator” reż. Piotr Litka

Do dziś prokurator Andrzej Witkowski nie został przywrócony do śledztwa w sprawie mordu na księdzu Jerzym Popiełuszko.

Film przedstawia z dzisiejszej perspektywy jedną z najgłośniejszych spraw w najnowszej historii Polski, brutalne uprowadzenie i mord polityczny, którego ofiarą stał się ksiądz Jerzy Popiełuszko. Toczącym się procesem żyła wówczas cała Polska. Kanwę filmu stanowi wywiad z prokuratorem Andrzejem Witkowskim, który w latach 90. prowadził pierwsze śledztwo w tej sprawie. Został odsunięty od prowadzenia tego postępowania, kiedy zamierzał aresztować generałów Wojciecha Jaruzelskiego i Czesława Kiszczaka. Rozmowa z prokuratorem Witkowskim ujawnia wiele nieścisłości w prowadzonym przed laty śledztwie i procesie, rozwiązuje pewne wątpliwości, a także stawia nowe pytania, na które być może nigdy nie otrzymamy odpowiedzi. Ksiądz Jerzy Popiełuszko urodził się w 1947 roku. Porwano go i zamordowano, gdy wracał do domu. Przywołujemy atmosferę tych kilkudziesięciu dni z przełomu 1984 i 1985 roku. Dni, kiedy Polska mogła spłynąć krwią; kiedy oskarżano i osądzano sprawców tej zbrodni. Kiedy wydawano prawomocny wyrok. Narracja filmu prowadzona jest z dzisiejszej perspektywy. Osią opowieści jest odnaleziona wizja lokalna z 1991 roku, z udziałem jednego ze skazanych w procesie toruńskim funkcjonariuszy MSW. W filmie powracamy do śledztwa i procesu toruńskiego. Śledztwa, trwającego 51 dni nie powstydziłaby się najlepsza policja świata. Za proces, który zakończył się w pierwszej instancji po 22 dniach, chwalono by dziś sprawny skład sędziowski. Niestety, okazuje się, że zarówno śledztwo jak i proces były przeprowadzone zbyt pospiesznie. Pominięto w nich wiele wątków, które mogłyby sprawę prowadzić w głąb. Zrezygnowano z konfrontacji przed sądem świadków, którzy składali sprzeczne ze sobą zeznania. Więcej: pogwałcono procesowe prawa oskarżonych. Dlatego też nasz film jest stenogramem z dokonanej zbrodni. Zapisem losu morderców i ich ofiary. Rekonstrukcją cynicznej gry ciałem męczennika. Opowieścią o samotności tego, który umierał. Bohaterem filmu będzie prokurator Andrzej Witkowski, który w latach 90. ubiegłego wieku prowadził pierwsze śledztwo w tej sprawie. Kiedy zamierzał aresztować generałów: Jaruzelskiego i Kiszczaka, odebrano mu śledztwo, a sprawa utknęła na wiele lat w sądach i w archiwach prokuratury.

źródło: TVP Historia

Napisano wOgólnieKomentarzy (0)

Skandal w Czechowicach-Dziedzicach. Władze samorządowe tego miasta nadal bronią obelisku Armii Czerwonej

Na początku października Zjednoczenie Chrześcijańskich Rodzin zwróciło się z petycją do władz Czechowic-Dziedzic w województwie śląskim w sprawie usunięcia totalitarnego pomnika w tym mieście. – Gdyby władze tego miasta zrealizowały ustawowy obowiązek, to koszty zniesienia totalitarnego obelisku nie byłyby przeniesione na budżet tej gminy. Naszym zdaniem należy ocenić, czy w takiej sytuacji nie doszło do wywołania celowej niegospodarności – powiedział wówczas Niezależnej Gazecie Obywatelskiej autor petycji, rzecznik prasowy ZChR, Paweł Czyż. Na jutrzejszym, wtorkowym posiedzeniu Rady Miejskiej w Czechowicach-Dziedzicach radni będą głosowali nad projektem uchwały, w której uznaje się petycję Zjednoczenia za „nie zasługującą na uwzględnienie”.

Po pierwsze, odstąpiono od zaproszenia nas na posiedzenie komisji, po drugie władze tego miasta chcą przenieść okupacyjny obelisk w inne miejsce, również na działkę należącą do gminy. Zupełnie skandalicznym jest używanie przez przedstawicieli władz tego samorządu terminu „wyzwolenia” dla zastąpienia okupacji tego terenu przez niemieckich nazistów, okupacją komunistyczną. Apelujemy zatem, aby komunistyczny totalitarny symbol stojący tuż koło ronda im. Solidarności rozebrać w ramach ćwiczeń Wojsk Obrony Terytorialnej. To schizofreniczne i oburzające, aby utrzymywać jego istnienie w centrum tego miasta” 

– mówi Niezależnej Gazecie Obywatelskiej Paweł Czyż.

Na posiedzeniu Komisji Skarg Wniosków i Petycji Rady Miejskiej w Czechowicach-Dziedzicach w dniu 12 stycznia jedynie radny Mariusz Sekta głosował przeciwko odrzuceniu petycji ZChR.

Zastępca burmistrza Czechowic-Dziedzic Maciej Kołoczek poinformował w czasie posiedzenia komisji, że wiele osób telefonicznie zgłaszało swoje zastrzeżenia dotyczące likwidacji pomnika tzw. braterstwa broni, a Związek Kombatantów i Osób Represjonowanych wystąpił z pismem do Burmistrza w sprawie zachowania ww. pomnika. Wielu mieszkańców naszego miasta wskazuje, że w trakcie wyzwalania Czechowic i Dziedzic spod okupacji hitlerowskiej zginęło bardzo wielu żołnierzy radzieckich. Stwierdził, że być może gmina nie poniesie kosztów przeniesienia pomnika, gdyż są firmy deklarujące pomoc w tej sprawie, lecz nie ma ostatecznej decyzji. Natomiast niezależnie od ewentualnego poniesienia kosztów przeniesienia pomnika, nie można zarzucać gminie sprzeniewierzenia środków finansowych w związku z nieusunięciem pomnika w ustawowym terminie, ponieważ wojewoda pokryłby tylko koszty wyburzenia pomnika, a nie jego przeniesienia. Ponadto gmina nie poniosłaby kosztów wyburzenia pomnika, gdyż były firmy chętne do wykonania tego zadania bezpłatnie.

Tymczasem radni zapoznali się z opinią prawną zamówioną przez władze Czechowic-Dziedzic, która jest dla tego samorządu wprost druzgocąca!

W opiniowanym wystąpieniu wnoszący wyraźnie wskazuje jakiego działania oczekuje od organów jednostki samorządu terytorialnego, stad zakwalifikowanie powyższego wystąpienia jako petycji. W zakresie, w jakim wnoszący domaga się wykonania decyzji Wojewody Śląskiego petycja kierowana jest do Burmistrza Czechowic-Dziedzic, który jest organem właściwym do jej rozpatrzenia. W zakresie złożenia zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa wnoszący wyraźnie zwraca się do Rady Miejskiej w Czechowicach-Dziedzicach. Zgodnie z art. 3O4 § 2 k.p.k. instytucje państwowe i samorządowe, które w związku ze swą działalnością dowiedziały się o popełnieniu przestępstwa ściganego z urzędu, są obowiązane niezwłocznie zawiadomić o tym prokuratora lub policję oraz przedsięwziąć niezbędne czynności do czasu przybycia organu powołanego do ścigania przestępstw lub do czasu wydania przez ten organ stosownego zarządzenia, aby nie dopuścić do zatarcia śladów i dowodów przestępstwa”

– pisze radca prawny Agnieszka Samulska-Kulesza.

W uzasadnieniu do projektu uchwały, który ma być jutro głosowany przez czechowickich radnych, czytamy:

W związku z nieusunięciem przez Burmistrza w ustawowym terminie pomnika przy ul. Słowackiego w Czechowicach-Dziedzicach, zgodnie z art. 5b ust. 1 ustawy z dnia 1 kwietnia 2016r. o zakazie propagowania komunizmu lub innego ustroju totalitarnego przez nazwy jednostek organizacyjnych, jednostek pomocniczych gminy, budowli, obiektów i urządzeń użyteczności publicznej oraz pomniki, w związku z art. 3 ust. 3 ustawy z dnia 22 czerwca 2017 r. o zmianie ustawy o zakazie propagowania komunizmu lub innego ustroju totalitarnego przez nazwy budowli, obiektów i urządzeń użyteczności publicznej Wojewoda Śląski decyzją nr NPII.4131.5.26.2018 z 5 września 2019 r. nałożył na miasto obowiązek usunięcia pomnika poświęconego”polsko-sowieckiemu braterstwu broni”, powstałego w 1953 r. w Czechowicach-Dziedzicach przy skrzyżowaniu ul. Niepodległości z ul. Słowackiego. W przypadku niewykonania przez Burmistrza ww. decyzji Wojewody Śląskiego, zgodnie z ww. ustawą, wojewoda może zlecić usunięcie pomnika i obciążyć gminę kosztami związanymi z usunięciem tego monumentu w trybie egzekucji administracyjnej.

Zgodnie z wyjaśnieniami Zastępy Burmistrza Macieja Kołoczka, Burmistrz podjął działania związane z usunięciem z przestrzeni publicznej ww. pomnika. Na realizację tego zadania dotychczas nie wydatkowano z budżetu Gminy Czechowice-Dziedzice żadnych środków finansowych. W związku z tym, Rada Miejska w chwili obecnej nie ma podstaw do złożenia zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa niegospodarności przez Burmistrza w związku z wydatkowaniem środków z budżetu gminy na ten cel.”

Zdaniem ZChR to w kuriozalne uzasadnienie odrzucenia petycji tego ugrupowania.

Warto zwrócić uwagę, że za pomnik uznawany jest obiekt, który upamiętnia osoby lub zdarzenia historyczne, którym należy się cześć. Armii Czerwonej w naszym kraju żadna cześć się nie należy. Widać, że władze Czechowic-Dziedzic mentalnie nadal tkwią w PRL-u.”

– powiedział NGO Paweł Czyż, rzecznik prasowy Zjednoczenia Chrześcijańskich Rodzin.

Autor: Piotr Galicki

Źródło: NGO

Napisano wOgólnieKomentarzy (0)

Maskarada

Karnawał Covidowy trwa w najlepsze, a nawet się rozkręca. Wszyscy poprzebierani jesteśmy w maski, żeby nie wiadomo było, kto kim jest. Nawet premier na konferencji prasowej występuje w masce. Po co? Czyżby bał się zarazić od dziennikarza stojącego trzy metry dalej? Nie. Ta maskarada ma nam stale przypominać obowiązujące restrykcje, tak jakbyśmy mieli szanse, o nich, chociażby na chwilę zapomnieć!


Czas też docenić zasługi kanclerz Merkel. Nie bez kozery zaprosiła muzułmanów do Europy. Zamaskowane Arabki udowodniły nam naocznie, że pod burką można przeżyć, a oddychanie pełną piersią naraża na przeziębienie, które łatwo pomylić z korona-wirusem. Nie byłoby to może takie groźne, gdyby nie widmo zapaści Służby Zdrowia. Co byśmy bez niej zrobili? No, może to co już robimy, czyli leczymy się, jak kto potrafi.


Nareszcie idea równości przybiera realny kształt. Dotychczas poznawaliśmy się po twarzach, teraz co najwyżej po barwach i znakach rozpoznawczych na maskach. To nawet lepiej pozwala odróżnić „swoich” od „obcych”. W szaroburych kufajkach i maskach wszyscy jesteśmy podobni. Ci najnowocześniejsi mogą zmieniać płeć codziennie i nawet nie muszą się przebierać. Korzystajmy zatem z karnawału!

Autor: Małgorzata Todd

Napisano wOgólnieKomentarzy (0)

Tymon Kulczycki. Warszawski człowiek renesansu na drodze redakcji Żywiec w sieci

W dniu 27 lutego 2018 do redakcji „Żywiec w sieci” dotarła korespondencja z roszczeniami, której nie można było lekceważyć. 

„Działając w imieniu Pana Pawła Gduli, na podstawie udzielonego mi pełnomocnictwa w związku z publikacją w dniu 10 lutego 2018r. artykułu pt. „Czy nowy Minister Środowiska zdekomunizuje PZŁ?” na łamach portalu www.zywiecwsieci.pl, w którym wykorzystano bez zgody uprawnionego fotografię, do której autorskie prawa majątkowe należą do mojego Mocodawcy.”(…)

W dalszej części żądano zamieszczenia oświadczenia z przeprosinami na stronie głównej naszego portalu www.zywiecwsieci.pl przez kolejne 30 dni, takiego samego oświadczenia w dwóch najbliższych wydaniach regionalnej gazety „Nad Sołą i Koszarawą” oraz wpłaty kwoty 10.000 zł na rachunek Fundacji Ochrony Głuszca.

Przypomnijmy, że Paweł Gdula jest synem wiceministra spraw wewnętrznych, a zarazem szefa Służby Polityczno-Wychowawczej MSW `w latach 1984-1986.

Skupmy się jednak tym razem na prawniku z Warszawy, ponieważ nie jest to typowa prowincjonalna kancelaria adwokacka, co więcej – metropolitalny blichtr oraz charakterystyczne dla stolicy kontakty z celebrytami i ludźmi pierwszych stron gazet sprawiają, że warto jest tym razem przyjrzeć się bacznie ślepemu mieczowi a nie dłoni. Cechą niewątpliwie odróżniającą Tymona Kulczyckiego od jego  prowincjonalnych kolegów są zainteresowania, czy też – używając w tym przypadku bardziej chyba adekwatnego określenia – pasje, którym zdaje się oddawać łącząc pracę ze szczytną działalnością dla dobra i pożytku publicznego. Udziela on mianowicie wsparcia polskim żeglarzom, których okręty osiadły na mieliznach, tych prawdziwych oraz tych metaforycznych, dotyczących egzotycznych dla Polaka meandrów argentyńskiego prawa. Ma znajomych uczestniczących w niecodziennych zbiórkach pieniędzy na portalach społecznościowych. Jedna z podobnych zbiórek miała związek z historią, która odegrała istotną rolę w jego działalności. Akcja Postaw piwo Chopinowi była ogniwem w łańcuchu wydarzeń, który doprowadził do przejęcia żaglowca STS Fryderyk Chopin przez firmę 3Oceans związaną z Piotrem Kulczyckim. Nastąpiło to w dość niezwykłych okolicznościach. 29 października 2010 roku statek stracił dwa maszty, został zaciągnięty do portu Valmouth i po trwającym kilka miesięcy remoncie ostatecznie zmienił armatora.

Inną niestereotypową areną działania Tymona Kulczyckiego jest wkład w rozwój polskiej kinematografii. Wraz z Barbarą Kulczycką wystąpił w filmie Juliusza Machulskiego Ambassada, w którym większość scen realizowano w pomieszczeniach kamienicy na ulicy Pięknej 15 w Warszawie. Dokładnie w tym samym budynku znajduje się należąca do niego kancelaria Whitestone Legal (na zdjęciu).

To zresztą nie jedyny splot wątków filmowych z karierą zawodową naszego bohatera. Nietrudno natknąć się na informacje o Weronice Rosati, której perypetie życia osobistego stają się dla prasy równie wdzięcznym tematem jak rozwój kariery aktorskiej za oceanem. W tym wypadku Tymon Kulczycki odgrywa istotną rolę reprezentując córkę Dariusza Rosatiego, polityka lewicy i Koalicji Obywatelskiej o powiązaniach ze służbami PRL, w sporze prawnym z jej byłym partnerem. 

Aby dopełnić obrazu dodajmy jeszcze, że Tymon Kulczycki występuje w charakterze lobbysty w sejmie na rzecz firmy Bioventus Coopertif U.A., jest autorem artykułów eksperckich z zakresu ekonomii dla tygodnika Rzeczpospolita i brał udział w debatach na temat projektów prawnych pomocy dla frankowiczów. W roku 2019 był pełnomocnikiem Andrzeja Parafianowicza zeznającego przed komisją do spraw VAT. (Dokładniej – Komisją Śledczą do zbadania prawidłowości i legalności działań oraz występowania zaniedbań i zaniechań organów i instytucji publicznych w zakresie zapewnienia dochodów Skarbu Państwa z tytułu podatku od towarów i usług i podatku akcyzowego w okresie od grudnia 2007 r. do listopada 2015 r.)

 

Redakcja nie spełniła żądań.

Źródła: Portal onet.pl, sport.pl, wprost.pl , Gazeta Prawna , Parkiet, archiwum VIII kadencji Sejmu RP

Zdjęcie: Redakcja

Napisano wOgólnieKomentarzy (0)

Maciej Gdula wywołał burzę swoim „historycznym” wpisem

Maciej Gdula wywołał burzę swoim „historycznym” wpisem 17 stycznia. Poseł Lewicy upamiętnił bowiem… „wyzwolenie” Warszawy przez wojska radzieckie w 1945 roku.


W czasie spotkania otwartego w Żywcu w maju 2019 roku Andrzej Gdula twierdził, że po zabójstwie księdza Jerzego Popiełuszki zajmował się w tym resorcie pisaniem instrukcji etycznych dla funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa.




https://www.youtube.com/watch?v=Xvew3w_437Y

Zdjęcie: Andrzej Gdula, Maciej Gdula/FB

Napisano wOgólnieKomentarzy (0)

PILNE. Pomóżmy Panu Sławkowi. Z Anglii do Polski.

Szanowni Państwo prosimy o nagłośnienie i udostępnianie tej petycji. Pomóżmy naszemu rodakowi Panu Sławkowi, który w szpitalu w Wielkiej Brytanii został odłączony od wody i pożywienia.

To efekt wyroku miejscowego sądu, który skazał go na powolną śmierć. Za takim rozwiązaniem opowiedziały się żona i dzieci mężczyzny. Przeciwne są matka i dwie siostry. Warto dodać, że obywatel Polski nie jest i nie wymaga podłączenia do respiratora oraz podtrzymywania życia w sposób sztuczny. Polski Rząd zaoferował pomoc w transporcie i leczeniu w kraju. Również klinika Budzik wyraziła gotowość do przyjęcia i leczenia Polaka.

Celem systemu ochrony zdrowia powinno być ratowanie życia pacjenta. Niestety, nasz rodak ma zostać zagłodzony w angielskim szpitalu, mimo samodzielnego oddychania i reagowania na bliskich.

Poniżej link do podpisywania petycji – w obronie życia Pana Sławomira.

Strona główna

źródło: ordoiuris.pl

Napisano wOgólnieKomentarzy (0)

Tu rozgłośnia Radia Wolna Ameryka

Zablokowanie kont prezydenta Donalda Trumpa przez właścicieli Twittera i Face­booka przejdzie do historii jako początek nowej ery rządów nad światem przez wielkie korporacje. Bezkarne upokorzenie prezydenta największego mocarstwa na świecie, którego konta śledziło 88 mln ludzi, zdaje się ukoronowaniem przygotowań do wprowadzenia w życie planów totalnej cenzury i braku jakiejkolwiek kontroli nad treściami przekazywanymi przez media społecznościowe. I nie chodzi tu o przejęcie władzy nad jakimś państwem, ale o władzę nad światem, o stworzenie „nowego człowieka”. Każdy, kto ogląda filmy science fiction, widział sceny, jak ludzie bez jakichkolwiek emocji na twarzy stoją w kolejce do pracy, a później kupują towary, jakie widzą w skrojonej na ich miarę zindywidualizowanej reklamie, niemającej nic wspólnego z ich potrzebami. To już się dzieje, bo każdy z nas otrzymuje na swoją pocztę newslettery z reklamą towarów, jakimi kiedyś, gdzieś był zainteresowany. Jeżeli tego nie zatrzymamy, jeżeli temu się poddamy, to wkrótce u wybrzeży np. USA pojawią się łodzie, z których będzie nadawany program radiowy zaczynający się od słów: „Tu rozgłośnia Radia Wolna Ameryka”.

Ryszard Kapuściński

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Napisano wOgólnieKomentarzy (0)

IPN opublikuje 50 biogramów najważniejszych funkcjonariuszy UB z lat 1944–56

IPN opublikuje 50 biogramów funkcjonariuszy, którzy w latach 1944–56, czyli podczas największych represji komunistycznych w Polsce, pełnili funkcje kierownicze w Urzędzie Bezpieczeństwa. „Leksykon bezpieki. Kadra kierownicza aparatu bezpieczeństwa 1944–1956” ukaże się w przyszłym tygodniu.

Lektura „Leksykonu bezpieki” – jak podkreśla Archiwum IPN – umożliwi poznanie, często zaskakujących życiorysów ludzi bezpieki, a także ukaże nieznane dotąd kulisy działania UB. Publikacja powstała pod redakcją dr. Witolda Bagieńskiego i Magdaleny Dźwigał w ramach zespołowej pracy wielu badaczy.

„Wydawnictwo, będące pierwszym tomem słownika biograficznego, zawiera 50 biogramów funkcjonariuszy, którzy w latach 1944–1956, czyli w okresie największych represji wobec przeciwników systemu, pełnili funkcje kierownicze w centrali UB. Obok znanych postaci, jak choćby dyrektor Departamentu V MBP Julii Brystiger, czy okrutnego oficera śledczego Józefa Duszy, przedstawione zostały w nim biografie ludzi, którzy pozostawali dotąd w cieniu” – podali archiwiści Instytutu.

Publikowane biogramy opracowane zostały – jak zapewniają historycy – na podstawie szerokiej kwerendy archiwalnej oraz dostępnej literatury przedmiotu. Zawierają one nie tylko szczegółowe informacje na temat przebiegu służby funkcjonariuszy, ale również opisują ich losy poza resortem bezpieczeństwa. Biogramy opatrzone zostały bogatym materiałem dokumentacyjnym i ikonograficznym; to m.in. zdjęcia portretowe pochodzące z akt osobowych funkcjonariuszy.

W dostępnym online wstępie publikacji czytamy, że „Leksykon bezpieki” ma przyczynić się do uzupełnienia luki w biografistyce polskich dziejów najnowszych, a zarazem wspomóc warsztat pracy badaczy. „Tworzony jest również z myślą o szerszym gronie osób zainteresowanych powojenną historią Polski i ciekawych roli, jaką aparat represji odgrywał w funkcjonowaniu komunistycznego państwa” – napisali dr Witold Bagieński i Magdalena Dźwigał.

„W tym wymiarze życiorysy funkcjonariuszy należących do kadry kierowniczej UB mają szansę pełnić funkcję informacyjną i edukacyjną” – dodali.

Badacze zaznaczyli też, że zarówno w obecnym, jak i w kolejnych tomach tej serii, opublikowane zostaną życiorysy funkcjonariuszy zajmujących stanowiska kierownicze w jednostkach organizacyjnych, tworzących w latach 1944–1956 centralę UB. Sam termin „kadra kierownicza” tejże centrali obejmuje zbiór stanowisk od zastępcy naczelnika wydziału lub kierownika samodzielnej jednostki organizacyjnej do osoby zarządzającej całym resortem.

„Na podstawie kryteriów chronologicznego i pojęciowego, w oparciu o dostępne źródła i literaturę przedmiotu, został sporządzony wykaz około 750 funkcjonariuszy, których zaliczyć można do tej grupy” – wyjaśnili historycy.

W przyszłym tygodniu – we wtorek 19 stycznia w Centrum Edukacyjnym IPN im. Janusza Kurtyki „Przystanek Historia” w Warszawie – IPN zorganizuje spotkanie, które będzie poświęcone publikacji. W transmitowanej online dyskusji udział wezmą: prezes IPN Jarosław Szarek, a także redaktorzy dr Witold Bagieński i Magdalena Dźwigał oraz Paweł Sztama z Biura Badań Historycznych IPN. Spotkanie poprowadzi dr Grzegorz Wołk z Biura Badań Historycznych IPN.

Norbert Nowotnik (PAP)

Źródło: DZIEJE.PL

Napisano wOgólnieKomentarzy (0)

Related Sites