Categorized | Ogólnie

Wielu woli milczeć za cenę świętego spokoju. Gdzie podziała się wolność ufundowana na Dekalogu?

Wielu woli milczeć za cenę świętego spokoju. Gdzie podziała się wolność ufundowana na Dekalogu?

Zbigniew Herbert o projekcie konstytucji 1997 roku

„Przedstawiony projekt konstytucji odrzucam w całości.

Po pierwsze, ze względów może frywolnych, to jest stylistycznych, ale niestety – taki mam zawód. To elaborat napisany fatalną polszczyzną. A przecież będzie lekturą dzieci i młodzieży.

Po wtóre, z punktu widzenia prawnego i merytorycznego jest to wypracowanie wręcz haniebne, w którym odsyła się czytelnika do nieistniejących ustaw, roi się w nim też od mętnych sformułowań, mających zapewne przykryć treści i zapowiedzi zgoła groźne – system o fasadzie kapitalistycznej, którego istotę stanowi gardząca społeczeństwem oligarchia, posiadająca wszystkie kluczowe urzędy i stanowiska finansowo-polityczne”.

Kiedy w latach 90. rodziła się Trzecia RP, Polakom wmawiano, że wchodzą do krainy powszechnej wolności i sprawiedliwości. Jednak ci, którzy zachowali trzeźwość umysłu, od razu dostrzegli, że pod pięknymi, demokratycznymi hasłami kryje się perfidne oszustwo. Zbigniew Herbert, narodowy wieszcz i człowiek o niezłomnym kręgosłupie moralnym, nie miał złudzeń. Czytając projekt konstytucji z 1997 roku, odrzucił go w całości. Nazwał ten dokument „wypracowaniem wręcz haniebnym”, uderzającym mętnością sformułowań. Herbert jako jeden z nielicznych miał odwagę głośno powiedzieć to, co elity okrągłostołowe próbowały zamieść pod dywan. Nowa ustawa zasadnicza miała legitymizować system o fasadzie kapitalistycznej, którego istotę stanowiła gardząca społeczeństwem, postkomunistyczna oligarchia.

Dziś, po latach, słowa Księcia Poetów brzmią jak prorocze oskarżenie. Pokazują anatomię systemowego zakłamania, które zatruło tkankę społeczną naszego kraju.

Haniebny pakt i ucieczka od Dekalogu

Jak to możliwe, że naród o tak bogatej historii walki o niepodległość, naród odwołujący się do chrześcijańskich korzeni i Dekalogu, pozwolił na wpisanie kłamstwa w fundamenty własnego państwa? Odpowiedź jest bolesna, ale trzeba ją wyartykułować głośno. Część społeczeństwa dała się złapać w pułapkę materialistycznego konformizmu. Zamiast budować Polskę opartą na prawdzie i sprawiedliwości, wybrano haniebny pakt z postkomunistycznym układem. Państwo oligarchiczne zaoferowało prostą transakcję: wy zrezygnujecie z rozliczenia komunistycznych zbrodni, pozwolicie nam uwłaszczyć się na majątku narodowym i zająć kluczowe stanowiska finansowo-polityczne, a w zamian dostaniecie nienaruszalność waszej prywatnej strefy komfortu.

To klasyczny syndrom niewolników, dla których najwyższą formą wolności stała się pełna miska zupy. Ósme przykazanie Bożego dekalogu – „Nie mów fałszywego świadectwa” – zostało przez piewców nowego ładu sprowadzone do roli przedpotopowego reliktu. W imię „świętego spokoju” i zachowania materialnych ochłapów ze stołu oligarchów, milcząco zaakceptowano ustrój, w którym prawda stała się towarem deficytowym.

Fasada dla naiwnych

System stworzony przez beneficjentów transformacji był i jest mistrzostwem świata w dziedzinie hipokryzji. Ma on wszystkie zewnętrzne znamiona nowoczesnego, zachodniego państwa. Są wolne wybory, są kolorowe media, są piękne banknoty. Ale to tylko dekoracje dla naiwnych. Za tą fasadą kryje się bezwzględna kasta, która przejęła urzędy i kapitał, patrząc na zwykłego Polaka z pogardą i wyższością.

Ludzie, którzy godzą się na ten stan rzeczy w zamian za rzekome bezpieczeństwo socjalne, sami nakładają sobie obrożę na szyję. To iluzja wolności. Człowiek prawdziwie wolny nie handluje prawdą w zamian za pełny żołądek. Naród wyznający sprawiedliwość społeczną opartą na prawie Bożym nie może tolerować sytuacji, w której kłamstwo staje się prawem, a cwaniactwo i powiązania z dawnym aparatem bezpieczeństwa – kluczem do sukcesu.

Czas odrzucić zakłamanie

Dziedzictwo Zbigniewa Herberta to nieustanne wezwanie do narodowego rachunku sumienia. Poeta przypomina nam, że zdrada wartości zawsze zaczyna się od kapitulacji języka i zgody na mętne kompromisy. Trzecia RP, ufundowana na relatywizmie i kłamstwie założycielskim, próbowała wychować nowego, posłusznego obywatela – pozbawionego pamięci historycznej, zadowolonego z minimum egzystencji, głuchego na moralne imperatywy.

Czas najwyższy odrzucić to ustrojowe zakłamanie. Wolny Polak to człowiek, który ponad pełną miskę stawia godność, honor i prawdę. Tylko powrót do jednoznacznych zasad moralnych, do odważnego nazywania dobra dobrem, a zła złem, pozwoli nam zrzucić pęta fasadowego systemu i zbudować Polskę prawdziwie sprawiedliwą. Polskę, jakiej chciał i o jaką walczył Herbert.

«Czym jest historia, w której tkwimy? To orgia panoszącej się nieprawości. A przecież zawsze znajdzie się garstka sprawiedliwych, którzy w tej zawierusze przechowają podstawowe wartości. Chodzi o to, by znaleźć się w tym gronie» – powtarzał Zbigniew Herbert

Źródło: Monitor Wołyński https://monitorwolynski.com/pl/news/5059-25-lat-temu-zmarl-zbigniew-herbert#

Zdjęcie: Monitor Wołyński

This post was written by:

- who has written 1047 posts on Żywiec w sieci.


Contact the author

Napisz komentarz

*

code

Related Sites