Categorized | Z miasta Żywca

„Wykazała się godną swej funkcji”

„Wykazała się godną swej funkcji”

Dwa lata minęły od czasu, gdy pewien felietonista dwutygodnika „Nad Sołą i Koszarawą” pisał o przebiegu procesu redaktora naczelnego portalu Żywiec w sieci prowadzonego przez owianą obecnie złą sławą sędzię Dorotę Lenarczyk.

Pani sędzia, która według mnie nie ma tyle lat ile trwała u nas transformacja ustrojowa, wykazała się godną swej funkcji (pisownia oryginalna – przypisek redakcji). Kultura i umiar a przede wszystkim stoicki spokój w przeciwieństwie do zachowania niektórych uczestników procesu świadczą na jej korzyść, trzeba się uczyć od młodszych i do tego zachęcam niektórych sfrustrowanych pseudo działaczy

– zachwycał się Kazimierz Semik, były wiceprzewodniczący Zarządu Powiatowego Związku Młodzieży Socjalistycznej w Żywcu.

Ciekaw jestem kiedy właściciel portalu ogłosi go na swojej stronie, bo w chwili kiedy piszę ten artykuł minęło już 10 dni od rozprawy. I żadnej informacji na ten temat się nie doczytałem.

Jak widać los potrafi być złośliwy a nawet okrutny, bo dzisiaj, chociaż od ukazania się w głównym wydaniu Wiadomości TVP materiału o skandalicznych praktykach w Sądzie Rejonowym w Żywcu minął już ponad miesiąc, wciąż nie możemy się doczekać choćby krótkiego felietonu o tym, że młoda, kulturalna, wykazująca się godnością swej funkcji sędzia Dorota Lenarczyk, wraz ze swoim mężem, byłym policjantem CBŚ, jest uwikłana w proceder lichwy. Wydaje się więc zasadne postawienie pytania, dlaczego wyrokowi wydanemu na redaktora zajmującego się dziennikarstwem obywatelskim poświęcono tak wiele miejsca i entuzjazmu w przeciwieństwie do bulwersującego całą Polskę materiału na temat osoby, która ten wyrok wydała.

Przypomnijmy, że portal Żywiec w sieci zareagował na alarmujące doniesienia dwóch pań, prywatnie żony oraz córki byłego przewodniczącego okręgowej komisji wyborczej w Żywcu, o nieprawidłowościach podczas pierwszej tury wyborów prezydenckich w 2015 roku. Informacja dotyczyła ustnych wytycznych urzędników, które, według ich relacji, miały zakazywać parafowania pierwszych stron protokołu przez członków obwodowych komisji wyborczych. Jedna z kobiet zgodziła się, by jej tekst został udostępniony czytelnikom. Niedługo potem redakcja otrzymała telefon od sekretarza miasta, a podczas rozmowy padły zarzuty o pisaniu nieprawdy. Po opublikowaniu jego oficjalnej wypowiedzi zwróciliśmy się z prośbą o opinię do RKW, czego następstwem był kolejny artykuł, tym razem autorstwa Teresy Rogalskiej. W odpowiedzi na polemikę Tomasz Buś, z upoważnienia Antoniego Szlagora, złożył doniesienie do prokuratury na redaktora portalu w związku z artykułem 212 KK. Na ich wniosek prokuratura z urzędu wszczęła postępowanie w trybie pilnym, pomimo że nie musiała występować jako oskarżyciel. Po upływie czasu Redakcja dowiedziała się, że stosunki Tomasza Busia z prokuraturą mają również charakter prywatny poprzez pracę jego małżonki na stanowisku referenta. Oskarżycielem ze strony prokuratury był Marian Młynarski, niegdyś asesor Aleksego Ryby, który zasłynął z tego, że w stanie wojennym doprowadził do skazania na karę więzienia dwóch młodych mężczyzn za napis na przystanku autobusowym.

Szanse obrony topniały z dnia na dzień po tym, jak autorka tekstu o wytycznych urzędników ratusza zakazujących parafowania protokołów wycofała się z zeznawania. Obrona powołała więc na świadka Teresę Rogalską, która jeszcze w opublikowanych artykułach tłumaczyła, że protokoły komisji obwodowych nie powinny być odrzucane z powodu parafowania na każdej ze stron.

Sędzia Dorota Lenarczyk  uniemożliwiła rejestrowanie procesu przez znajdujących się na sali dziennikarzy. Odrzuciła też dwa wnioski – oskarżonego o nagrywanie przebiegu zeznań własnymi urządzeniami oraz obrony o powołanie dwóch kolejnych świadków dopatrując się próby przeciągania procesu.

Ostatecznie 16 kwietnia 2016 roku zapadł wyrok na redaktora portalu a postępowanie karne zostało warunkowo umorzone. Co ciekawe, Kazimierz Semik, felietonista pisma „Nad Sołą i Koszarawą, który tak wysoko ocenił pracę sędzi Lenarczyk, nie relacjonował żadnej z trzech poprzednich rozpraw. Prokurator Młynarski wnioskował o świadczenia na cel społeczny, które miały być realizowane przez przymusowe sprzątanie miasta. Największym zaskoczeniem było powołanie się przez niego na art. 1 konstytucji niemieckiej: „Die Würde des Menschen ist unantastbar” – „Godność ludzka jest nienaruszalna”.

zdjęcie: Wolny Czyn – 3OBIEG.PL

This post was written by:

- who has written 1004 posts on Żywiec w sieci.


Contact the author

Napisz komentarz

*

code

Related Sites