Archive | Ogólnie

Tadeusz Płużański o sztuce pisania o historii

Przestawiamy Państwu ciekawy tekst publicysty, historyka Tadeusza Płużańskiego, który gościł już dwa razy w Żywcu. Jego pierwszy tekst na stronie Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich.

„Witam Państwa serdecznie na stronie sdp.pl. To mój debiut w tym zacnym miejscu. Ale nie ukrywam, że od razu pojawił się pewien problem. Dostałem od szefa witryny Błażeja Torańskiego zadanie trudne. Odpowiedzieć na pytanie – jak z pasją pisać o historii? Bo cóż można napisać, prócz tego, żeby pisać prawdę. No i jeszcze ciekawie.

W wielu działających w Polsce mediach Powstanie Warszawskie przedstawiane jest od lat jako jedno wielkie nieporozumienie, niewybaczalny błąd, a nawet prowokacja i zbrodnia – zbrodnia polskich dowódców. Generalnie wszyscy starają się udowodnić tezę, że nie miało sensu. Szczególnie musi niepokoić, że takie opinie są narzucane Polakom 1 sierpnia i w kolejnych dniach. Bo przecież wtedy, w 1944 r.  te pierwsze dni były erupcją wolności, że wreszcie będzie można odegrać się na niemieckim (nie nazistowskim) zbrodniarzu, nadzieją na zwycięstwo. Wyrazem niepodległościowej postawy powstańców i mieszkańców niepokornego miasta było wywieszanie biało-czerwonych flag, nieskrępowane już śpiewanie patriotycznych pieśni. Te pierwsze dni nie były zatem tragiczne, ale radosne.

   Nad sensem Powstania można przecież debatować w innych miesiącach. Co roku 1. sierpnia przeraża mnie, że tyle uwagi poświęcane jest krytyce, zamiast uszanowaniu tego, że powstanie było wielkim, heroicznym zrywem. Tego wymaga szacunek dla ofiar i żyjących bohaterów.

   Tak samo 1 marca – w nieobecnym przez lata i zainicjowanym dopiero przez śp. Lecha Kaczyńskiego Narodowym Dniu Pamięci Żołnierzy Wyklętych – znajduje się szczególnie wielu chętnych, aby żołnierzy ostatniego polskiego powstania opluwać nazywając bandytami.

Swoją drogą ciekawe, że w ten sam sposób nie jest hejtowane np. powstanie w getcie warszawskim. Cieszę się, że nikt 19 kwietnia nie roztrząsa czy było potrzebne, czy musiało wybuchnąć. Odpowiedzi są bowiem twierdzące. Nikt nie rozważa, czy bilans strat przewyższa ewentualne zyski. Nie ma pytań w stylu: Czy warto było – w imię również politycznych założeń – poświęcić tylu niewinnych cywilów? Doprowadzić do całkowitego zniszczenia całych kwartałów miasta, w tym pięknej, w ogólnym założeniu klasycystycznej synagogi na Tłomackiem. Takich pytań szczęśliwie nie ma, bo one zakłócałyby ideę tego zrywu i pamięć poległych. Nikt nie pyta również: po co świętować klęskę? Przecież powstanie w getcie z góry było skazane na porażkę. A poza tym nie dość już tej martyrologii, cierpiętnictwa? To odległe sprawy, ważne najwyżej dla historyków. Patrzmy w przyszłość! Przecież nikt rozsądny wobec powstania w getcie nie zadaje takich pytań, nie stawia takich tez.

Inaczej jest w przypadku Powstania Warszawskiego 1944, które co roku jest przez dziennikarzy obrzucane gradem pytań, paszkwili lub po prostu zwykłym błotem. Powstańcy żydowscy mają szczęście. Ich się nie wyśmiewa, nie opluwa, nie podważa zasadności walki. Dlatego cieszy mnie, że jest choć jedna rocznica, która nie budzi kontrowersji i niepotrzebnych pytań. Rocznica nie tylko żydowska, ale także polska. Bo przy placu Muranowskim największa siła zbrojna w getcie – Żydowski Związek Wojskowy wywiesił flagę biało-niebieską i biało-czerwoną. Bo walczący Żydzi byli obywatelami II RP. Bo często byli zasymilowani. Mieszkali obok polskich sąsiadów, handlowali z nimi, wnieśli wielki wkład w polską kulturę. Bo to nasza wspólna historia.

Ale to Powstanie Warszawskie szczególnie „prowokuje” – i to od dawna. Że „sprowokowani” plują spadkobiercy Bieruta, Gomułki i Jaruzelskiego – to naturalne. Ale prowokuje też dużą część wpływowych mediów w Polsce, które jak jeden mąż podważają sens walki, a tym samym ofiarę życia powstańców i ludności cywilnej.

Czasem tzw. mainstream miał mniej czasu na hejt wobec sierpniowego zrywu. Entuzjazmował się rocznicą innego powstania: powstania sowieckiego symbolu zniewolenia – Pałacu Kultury i Nauki. Ale atak mediów na Powstanie Warszawskie odbywa się co roku – to już taka nowa, świecka, hejterska tradycja.

Kilka lat temu Radio TOK FM poprosiło o komentarz żyjącego jeszcze Władysława Bartoszewskiego – doradcy premiera Donalda Tuska i Ewy Kopacz. Ten odciął się od „samobójczej walki”. W ślad za rządzącymi poszli młodzi lewacy (przykład idzie z góry), zakładając na Facebooku grupę pod wszystko mówiącą nazwą: „wstydzę się Powstania Warszawskiego”. A tam można było znaleźć takie, przepraszam za słowo, brednie: „Okres tzw. niemieckiej okupacji był tak naprawdę złotym wiekiem dziejów Polski. Wszystko to musiała zepsuć tradycyjna polska nienawiść, pieniactwo i awanturnictwo. Pacyfikacja Warszawy była sprawiedliwą karą dla polskich buntowników-warchołów terroryzujących niemiecką ludność”.

A prof. Norman Davies apelował, żeby w ogóle przestać obchodzić rocznicę Powstania. Powód? Bo jest w nich za dużo triumfalizmu, samozadowolenia i samobiczowania. To, że cechy te wzajemnie się znoszą było nieistotne.

„Jednym z celów powstańców było mordowanie Żydów” – ta teza historyka „Gazety Wyborczej” Michała Cichego na 50. rocznicę Godziny „W” jest sztandarowym przykładem kłamstwa III RP o warszawskim zrywie 1944 r. Taka akcja robienia z nas narodu idiotów i morderców trwa do dziś. Ale Polacy nie gęsi, nie tylko swój język mają, ale historię coraz lepiej znają.

Pisząc o hejcie na Powstanie Warszawskie trudno nie sięgnąć do źródeł. Tow. Zenon Kliszko, od 1931 r. członek Komunistycznej Partii Polski, potem PPR i PZPR, tak w 1962 r. pisał w „Nowej Kulturze”: „Powstanie było konfrontacją idei, programów ludzi – historyczną konfrontacją obozu polskiej reakcji z obozem polskiej demokracji. W wyniku tej konfrontacji powstał szeroki prąd demokratyczny, skupiający wszystkie antyfaszystowskie stronnictwa, partie i grupy polityczne na platformie ideowej Krajowej Rady Narodowej”. W praktyce tym „szerokim prądem” była importowana z Moskwy grupa polityczna o nazwie PPR, inspirowana przez Stalina. A w wyniku tej „konfrontacji idei”, przy pomocy wasalnych władz, Polska na 45 lat znalazła się pod jarzmem obcego państwa. Rozbicie przez Niemców największego polskiego ośrodka walki o niepodległość stwarzało wymarzoną sytuację dla Stalina i zależnego od niego PKWN, przekształconego w Noc Sylwestrową 1944 r. w tzw. Rząd Tymczasowy, do wprowadzenia w życie tego planu.

W ten sposób nie warto pisać o historii. Najlepiej pisać ciekawie, a nade wszystko prawdziwie.”

Tadeusz M. Płużański

źródło: http://sdp.pl/analizy/15598,ciekawie-i-prawdziwie-tadeusz-m-pluzanski-o-sztuce-pisania-o-historii

Napisano wOgólnieKomentarzy (0)

Nowy komitet wyborczy na Żywiecczyźnie

Decyzją Komisarza Wyborczego w Bielsku – Białej II powstał komitet wyborczy pod nazwą Komitet Wyborczy Wyborców Niezależni Wojciecha Bielewicza w celu zgłaszania kandydatów na radnych w wyborach organów samorządu terytorialnego zarządzonych na dzień 21 października 2018 roku.

Pełnomocnik wyborczy komitetu: Wojciech Tomasz Bielewicz
Pełnomocnik finansowy: Tomasz Wojciech Puchalski
Skrót nazwy komitetu wyborczego: KWW Niezależni Wojciecha Bielewicza
Obszar, na którym komitet wyborczy zamierza zgłaszać kandydatów na radnych: województwo ślaskie

Źródło: portal społecznościowy

Napisano wOgólnieKomentarzy (0)

Płaska ziemia

Szanowni Państwo!

Zdawać by się mogło, że przy takiej obfitości informacji wszelakich wystarczy umiejętnie dmuchnąć, żeby oddzielić ziarno od plew. Nic bardziej mylnego. Szukanie prawdy w gąszczu informacji i dezinformacji, to jak wędrowanie przez puszczę bez mapy, albo płynięcie przez ocean bez busoli. Ci, którym zależy na wpuszczaniu nas na bezdroża, chcą jednak czasami sprawdzić, jak daleko zabrnęliśmy. W tym celu wymyślają oczywiste absurdy typu – racje „zwolenników płaskiej ziemi” i patrzą ilu się na to „załapie”.

Nie czarujmy się – wszyscy jesteśmy podatni na sugestie, chociaż w różnym stopniu. Najlepiej mają ci, którzy dzielą ludzi tylko na: „swoich” i „obcych”. Dla lewaka swoi, to anarchiści wszelkiej maści, a obcy to narodowcy, którym trzeba mieszać szyki. I mieszają. A najlepsze są w tym ruskie trolle, bo nie mają najmniejszych skrupułów, żeby każdego obwiniać, właśnie o… sprzyjanie Rosji. Mistrzem jest niewątpliwie Tusk, który najpierw posyłał Putinowi miłosne spojrzenia i robił takież gesty, i zaraz po tym oddał śledztwo smoleńskie „przyjaciołom Moskalom”, a teraz oskarża kogo popadnie o sprzyjanie Putinowi.

A jak było dawniej? Różnice poglądów w przedwojennej Polsce były tak silne, że do dziś można spotkać płomiennych zwolenników Piłsudskiego, niechętnych Dmowskiemu i na odwrót. Między tamtą a dzisiejszą sytuacją jest jednak różnica zasadnicza. Tamte dwa obozy różniły się tylko strategią, cel był ten sam – wolna Polska. Dzisiaj terytorium Polski zasiedlają: „historyczny naród polski i polskojęzyczna wspólnota rozbójnicza”, jak ładnie to określił Stanisław Michalkiewicz.

Jasne, że cele obydwu grup są skrajnie rozbieżne. Polacy chcą Polski silnej i suwerennej, wspólnota rozbójnicza słabej, uzależnionej od mocodawców zewnętrznych, którym wiernie (chociaż może czasem nie całkiem świadomie) służą.

     Wyznawcy „płaskiej ziemi” zostali niewątpliwie zmanipulowani przez prowokatorów, ale obecnie znajdują się zapewne po obu stronach barykady.

Pozdrawiam i do następnej soboty

 

Małgorzata Todd

Napisano wOgólnieKomentarzy (0)

Suweren ma tego dość!

W maju ukazały się wyniki sondażu IBRiS o poparciu dla partii w wyborach do sejmików wojewódzkich. Według niego PiS wygrywał wybory w dwóch trzecich województw. Napisałem wtedy, jak ważne to wybory dla lokalnych społeczności, które decydują o rozwoju gmin, powiatów i miast. To tam wpływają największe środki z budżetu państwa i przesądzają o ich rozwoju. O sposobie wydawania publicznych pieniędzy decydują prezydenci miast, wójtowie i burmistrzowie. Parę dni temu ukazał się nowy sondaż IBRiS i okazało się, że nadal rośnie przewaga PiS, który może wygrać aż w 10 województwach, a koalicja PO i Nowoczesnej jedynie w czterech. To dowód na to, że Polacy nie dają się nabierać na prowokacje różnych oszołomów i realnie oceniają politykę obecnego rządu. Zdają sobie sprawę, że nie musi być tak, iż lokalne sitwy nadal będą rozkradały majątek przeznaczony na rozwój ich regionów. I na nic się nie zdadzą żenujące rozróby, kłamstwa i odwracanie uwagi Polaków od spraw dla nich istotnych. Jest duża szansa na odsunięcie od władzy bezideowych i skorumpowanych kacyków. Jak się okazuje, jest też szansa na to, że wreszcie po dekadach rozkradania Polski suweren powie: „Dość tego!”.

Ryszard Kapuściński

Napisano wOgólnieKomentarzy (0)

Wnuk podpułkownika LWP boi się o „przyszłość zawodową”. Prowokował policjantów, teraz się żali.

Wahałem się, dopóki moje nazwisko nie wypłynęło w mediach. Wolałem pozostać anonimowy, bo pracuję w branży filmowej. Zależy mi, żeby kojarzono mnie jako operatora filmowego, a nie jako awanturnika

– powiedział w rozmowie z portalem OKO.press Michał Modlinger, który zasłynął atakiem na policjantów przed Pałacem Prezydenckim. Modliger żali się w rozmowie, że wylała się na niego fala hejtu, ale zaznacza, że dla wielu osób problemem jest jego żydowskie pochodzenie.

Skontaktowałem się z mecenasem Jarosławem Kaczyńskim 28 lipca, dwa dni po manifestacji. Wspólnie zdecydowaliśmy, że sam się ujawnię. W sobotę 30 lipca mecenas zadzwonił na policję i powiedział: “człowiek, którego państwo szukają, jest moim klientem” i poprosił o umówienie mnie na przesłuchanie na następny tydzień. Powiedzieli, że nie ma problemu. Były naciski na ujawnienie nazwiska, ale adwokat odmówił, bo miałem zjawić się w charakterze świadka, a nie oskarżonego. A to oznacza, że policja i media mogłyby ujawnić moje nazwisko.

Modlinger przyznał także, że próbował sforsować kordon policji.

To było działanie emocjonalne. Może nie miało większego sensu, ale ponieważ widziałem, że są osaczeni i szukają pomocy, uznałem, że to najlepszy pomysł. Ale nie udało mi się to. Wtedy jeden z policjantów powiedział do mnie: “wypier****j”. Co mnie dodatkowo zdenerwowało – powiedział.

Sytuacja polityczna, zachowanie policjantów wobec legitymowanych, użycie niecenzuralnego słowa wobec mnie oraz użycie gazu bezprawne – bo policjant ma obowiązek uprzedzić, a żadnego komunikatu nie było. To wszystko na siebie się nałożyło

– wyjaśnił powody swojego zachowania. Co ciekawe, Modlinger stwierdził, że porównanie policji do ZOMO było „odpowiednie do sytuacji”, choć „na wyrost”. – Moje zachowanie z perspektywy kamery może wydawać się zachowaniem na wyrost (…)

Ja jestem po prostu osobą dość ekspresyjną. Jeżeli coś mnie rozemocjonuje i na czymś mi zależy, to reaguję w sposób niestonowany

– powiedział.

Źródło – portal Do Rzeczy

Zdjęcie – portal Do Rzeczy, TVP_Info twitter.com

Napisano wOgólnieKomentarzy (0)

Z cyklu „Czy to jest normalne?”: cieszyńska działaczka Obywateli RP przemówiła w Krakowie

Na Waszym krzyżu nie wisi już dawno Jezus.
Na tym krzyżu nosicie od dawna,
największych zbrodniarzy w historii ludzkości.
Na Waszym krzyżu wisi Stalin i Hitler.

To ich czcicie i nazywacie Królami Polski!
To ich czczą księża i biskupi!

Tak zabrzmiał fragment przemówienia działaczki Obywateli RP (wcześniej – KOD Podbeskidzie), która zyskała rozgłos w swoim środowisku po tym, jak została wyproszona z kościoła podczas protestu na mszy świętej w dniu 11 listopada 2017 roku.

Niszczycie polską historię, polskich Bohaterów, zastępując zbrodniarzami, którzy Bohaterom walczącym o wolną Polskę, odbierali życie. Odbierali życie ich Dzieciom. Niszczycie dorobek kilku pokoleń, w imię własnych, nieposkromionych żądz !

– zaatakowała rządzących uczestniczka akcji „Łańcuch Świateł” przed Sądem Okręgowym w Bielsku Białej. Całość strumienia świadomości działaczki, która na swoim profilu udostępnia między innymi post oskarżający śp. Lecha Kaczyńskiego o spowodowanie śmierci 95 (sic!) ofiar katastrofy smoleńskiej, można znaleźć tutaj. Dostępny jest też film z całego protestu środowisk lewicowych i Obywateli RP, który odbył się w Krakowie 6 sierpnia 2018 roku.

Źródło: VideoKOD, KOD Podbeskidzie

Zdjęcia: KOD Podbeskidzie, GW Bielsko Biała

Napisano wOgólnieKomentarzy (0)

Godzina W na żywieckim rynku!

Mieszkańcy Żywca wspólnie uczcili pamięć Powstania Warszawskiego. Do inicjatywy Pana Marcina Sareckiego, który propagował ją na portalu społecznościowym, spontanicznie dołączyli się zgromadzeni w letnich ogródkach goście okolicznych pubów i restauracji, którzy oddali cześć Bohaterom wstając z miejsc, gdy punktualnie o godzinie 17  zawyły syreny na żywieckim rynku. Uczestnicy uroczystości złożyli kwiaty i znicze pod tablicą pamięci żołnierzy AK.

Cześć i chwała Bohaterom!
Do zobaczenia za rok!

Tymi słowami pomysłodawca oraz harcerze podziękowali obecnym za wzruszającą reakcję, która pozwala mieć nadzieję, że obchody rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego wpiszą się na stałe w kalendarz żywieckich wydarzeń.

Napisano wOgólnieKomentarzy (1)

„Piszą o tym Ukraińcy i mają rację” – poparcie Grażyny Staniszewskiej dla przewodniczącego ukraińskiego IPN. Skandaliczne komentarze internautów

Ja już nie mam słów na tą polską swołocz. Ręka w rękę z Putinem.

Komentarz o tej treści pojawił się pod postem opublikowanym na profilu Grażyny Staniszewskiej, która zacytowała Wołodymira Wiatrowycza uznanego przez Pera Andersa Rudlinga i Grzegorza Motykę za jednego z czołowych realizatorów ukraińskiej polityki historycznej i apologetę OUN i UPA.

W dyskusji wzięli udział między innymi członkowie grupy KOD Podbeskidzie i ukraińscy znajomi znajomi Grażyny Staniszewskiej, w znakomitej większości podzielający poglądy byłej posłanki Unii Wolności z kontrowersyjną przeszłością

Niestety aktualnie rządząca partia PIS nie chce pamiętać, że to była bratobójcza wojna domowa, gdzie ginęli i Ukraińcy, i Polacy

– napisał jeden z internautów na temat wydarzeń, które uchwałą Sejmu nazwano „czystką etniczną o znamionach ludobójstwa” (przepadł wniosek mniejszości by użyć sformułowania ludobójstwo – przypisek rg)

Wiatrowycz zareagował na wpis Kancelarii Premiera, który miał ilustrować zbrodnię wołyńską fotografią płonącego ukraińskiego domu w Sahryniu. Przypomnijmy, że na Zamojszczyznę docierały od 1943 r. – razem z uchodźcami – informacje o mordach na ludności polskiej na Wołyniu. W związku z tym w końcu lutego 1944 r. odbyła się narada Inspektoratu Zamojskiego AK, na której postanowiono zorganizować linię samoobrony przeciwukraińskiej i przygotować partyzancką ofensywę przeciwko Ukraińcom. Na początku marca 1944 r. w AK zapadła decyzja o przeprowadzeniu akcji przeciwko zgrupowaniom Ukraińskiej Powstańczej Armii w Sahryniu, Szychowicach i Łaskowie, co miało uprzedzić spodziewany atak UPA. Miejscowości te uznano za centra koncentracji sił UPA w powiecie hrubieszowskim. Decyzję tę podjęto po tym, gdy wywiad obwodu hrubieszowskiego AK dowiedział się o planowanym na 16 marca 1944 ataku UPA w powiecie hrubieszowskim (który faktycznie nastąpił). Grzegorz Motyka przypuszcza, że za legitymizację tych działań posłużył rozkaz generała „Bora” nakazujący wycinać w pień kolonistów, którzy brali udział w mordach na Polakach. Według tego historyka uznano, że rozkaz dotyczy nie tylko Niemców, ale i Ukraińców.

Śledztwo prowadzone przez IPN w sprawie wydarzeń w Sahryniu zostało w 2010 umorzone, a Instytut uznał, że nie były one zbrodnią. W 2013 śledztwo zostało wznowione.

Według informacji Grażyny Staniszewskiej kontrowersyjne zdjęcie zostało usunięte.

 

 

 

Napisano wOgólnieKomentarzy (0)

Przelej krew w rocznicę Powstania Warszawskiego

Warto włączyć się w ciekawą akcję w 100 rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości oraz 74 rocznicę Powstania Warszawskiego. Może ta akcja zachęci kogoś aby pierwszy raz oddać krew. Polecamy.

W całej Polsce w ramach 100. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości oraz 74. rocznicy rozpoczęcia Powstania Warszawskiego można będzie oddać honorowo krew. Do włączenia się w akcję „przelewu krwi” zachęca ks. Tomasz Kancelarczyk, prezes Fundacji Małych Stópek.

„W roku setnej rocznicy odzyskania niepodległości, w kolejną rocznicę rozpoczęcia Powstania Warszawskiego, honorowo oddajmy krew. Dzisiaj nie musimy przelewać krwi na polu walki, ale czynimy to w stacjach krwiodawstwa wdzięczni naszym narodowym bohaterom, pamiętając o tych, którzy oddali życie za wolność naszej Ojczyzny” – napisał ks. Tomasz Kancelarczyk na portalu społecznościowym Facebook.

Proponowany termin oddawania krwi to 30 lipca – 4 sierpnia 2018 roku.

źródło: http://www.radiomaryja.pl/informacje/przelej-krew-w-rocznice-powstania-warszawskiego/

Napisano wOgólnieKomentarzy (0)

Ewangelizacja w Beskidach

W każdą wakacyjną sobotę w samo południe ewangelizatorzy wyjdą na beskidzkie szczyty!

Ewangelizacja w Beskidach co roku przyciąga tysiące wiernych i miłośników gór z diecezji bielsko-żywieckiej, krakowskiej, katowickiej, gliwickiej, sosnowieckiej i innych. Wspólnoty ewangelizacyjne z parafii Żywiecczyzny wraz z franciszkanami z klasztoru w Rychwałdzie zapraszają już na kolejną edycję! Tym razem przewodnikami każdego ze spotkań będą „ludzie gór” – postacie biblijne: Mojżesz, Jozue, Dawid, Eliasz, Matatiasz, Ezechiel, Jezus Chrystus i apostołowie.

W tym roku kolejnymi zdobywanymi szczytami będą:

Łosek – 7 lipca,
Pilsko – 14 lipca,
Leskowiec – 21 lipca,
Stożek – 28 lipca,
Hala Krupowa – 4 sierpnia,
Błatnia – 11 sierpnia,
Rycerzowa – 18 sierpnia,
Wielka Racza – 25 sierpnia.

Na każdy szczyt można iść dowolnie wybranym szlakiem tak, by na 12.00 dotrzeć do celu na Mszę Świętą, która wieńczy wędrówkę.

Polecamy wspaniałe duchowe przeżycia na szczytach Beskidu Żywieckiego.

źródło: www.aniolbeskidow.pl

Napisano wOgólnieKomentarzy (0)

Related Sites