Wymiana myśli ma sens tylko wtedy, gdy różnimy się z oponentem zasobem i ewentualnie źródłem wiedzy na dany temat, a nie dobrą wolą z jednej strony, a złą z drugiej. Taka rozmowa nie prowadzi bowiem dokądkolwiek. Kiedy dyskutanci zacietrzewiają się, najlepiej zgromadzenie opuścić, albo wyłączyć telewizor, bo wszyscy mówią naraz przekrzykując się i nikt nikogo nie słucha. Trudno cokolwiek zrozumieć.
Stały festiwal głupoty trwa w najlepsze. Do mediów przebija się tylko ten, kto plecie wyjątkowe androny. UltraNowoczesny Petru ze swoją świtą są niezawodni. To prawdziwi profesjonaliści. Należałoby ich jednak pokazywać wyłącznie w programach rozrywkowych pospołu z Bolkiem i KODomitami wszelkiej maści. Pytanie posłów PO o cokolwiek, to zupełna strata czasu. Nie muszą nawet znać pytania, odpowiedź jest zawsze ta sama – wszystkiemu winien jest PiS.
Dlaczego tak się dzieje? Postkomuna ma to do siebie, że swój byt opiera na kłamstwie, bez którego „uprawnione” złodziejstwo nie byłoby możliwe. Jedno i drugie nie jest możliwe bez „naukowego”, albo „dialektycznego” ogłupienia narodu. Póki tego nie zrozumiemy, będziemy dawać się wciągać w jakieś pyskówki, zamiast ignorować głupków i prowokatorów.
Czas zacząć rozmawiać poważnie, ale tylko z poważnymi ludźmi.
Po zmianie władzy w 2015 zdawać by się mogło, że najłatwiej będzie z kulturą. Wystarczy zamknąć kurek z pieniędzmi dla teatrów i filmów szkalujących dobre imię Polski. Dopuszczenie nowych twórców było oczekiwane i na wyciągnięcie ręki. Nic jednak takiego przez ostatni rok się nie wydarzyło, a chyba powinno? Umniejszenie darowizn z kasy państwa na teatry Jandy tylko ją rozwścieczyło. Zastanawiający jest brak jakichś zdecydowanych działań na rzecz nowych przedsięwzięć.
Wydarzenie ostatniego tygodnia może przybliży nas do rozwiązania tej zagadki. Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego wyszedł z cienia, by… by wziąć w obronę resortowe dzieci, którym dzieje się krzywda! Córki takich „wybitnych” osobistości jak Komorowski czy Rzepliński nie mogą być przecież nękane pytaniami, co robią z dużymi pieniędzmi obficie spływającymi do ich fundacji ze skarbu państwa. To jest niedopuszczalne, wręcz oburzające!
Przyparty do muru przez dziennikarza minister zeznał, iż dba nie tylko o resortowe dzieci, ale też i o kulturę, zwłaszcza ludową, jak należałoby się domyślać. Dofinansowaniem bowiem zostaną objęte nie tylko fundacje zajmujące się głównie sobą, ale i Koła Gospodyń Wiejskich.
Odetchnęliśmy z ulgą na tę deklarację wicepremiera – męża stanu.
Skrajne emocje wywołała informacja o śmierci komunistycznego dyktatora Fidela Castro. Ten dziewięćdziesięcioletni starzec miał na swoim sumieniu dziesiątki tysięcy zamordowanych i uwięzionych Kubańczyków, a na początku swojej dyktatury z niezwykłą zaciętością zwalczał Kościół, którego wyznawców masowo zamykał do obozów pracy. Dlatego nie ma co się dziwić, że ci, którym udało się uciec z Kuby, trzymali na tę okazję w lodówkach szampana. Jednak reakcje niektórych polityków naprawdę wprawiają w zdumienie i dużo mówią o sytuacji politycznej w ich krajach. Bo np. Chińczycy żegnają „dobrego i szczerego towarzysza”, a przywódcy krajów Ameryki Łacińskiej nazywają go swoim przyjacielem. Nie zawiódł też prezydent Rosji Władimir Putin, mówiąc, że Castro był szczerym przyjacielem Rosji. Jedynie prezydent elekt USA Donald Trump, nie bawiąc się w dyplomację, powiedział jasno: „Dziedzictwo Castro to rozstrzeliwania ludzi, kradzieże, niewyobrażalne cierpienie, bieda i zaprzeczenie podstawowych praw człowieka”. Niestety chyba nie ma nadziei na zmiany na Kubie. Obym się mylił, bo Kubańczycy zasługują, żeby żyć w wolnym kraju.
Wczoraj minęło 98 lat od nadania rozkazu przez marszałka Józefa Piłsudskiego utworzenia Marynarki Wojennej. Szefem Sekcji Marynarki przy Ministerstwie został pułkownik Bogumił Nowotny.
Jaka jest różnica między demokracją a demokracją ludową? Coraz mniejsza, żeby nie powiedzieć, prawie żadna. Okazuje się, że komunizm nie jedno ma oblicze. Dawniej Moskwa, dzisiaj Bruksela decyduje za nas, co jest nam do życia potrzebne, a co zbędne. Trudno się połapać, czy światem zarządzają wszechmocne marionetki oglądane w telewizorach, czy ktoś, kto rzeczywiście pociąga za sznurki całkiem oszalał.
W naszym kraju skansen wymiaru niesprawiedliwości przetrwał tzw. transformację i dalej pełni swoją niechlubną, ale za to zaszczytną rolę. Dobra zmiana stale jeszcze czeka na swój początek. Mydlenie oczu Trybunałem Konstytucyjnym i rozpalanie namiętności wokół aborcji nie jest nawet przygrywką do niezbędnych zmian. Stale czekamy, żeby poczuć wreszcie, że jesteśmy u siebie, że prawo zaczyna oznaczać sprawiedliwość, a nie korporacyjne interesy.
Niestety, póki Zygmunt Miernik siedzi w więzieniu, póty resortowe dzieci mogą spać spokojnie, wiedzą bowiem, że włos im z głowy nie spadnie.
A my nadal czekamy z nadzieją, że tym razem zmiana szyldu oznacza prawdziwą zmianę zasadniczą.
Poseł Krystyna Pawłowicz na Facebooku zadała pytanie, które od dawna wielu z nas nurtuje: „Kto wreszcie zweryfikuje i odważnie odbierze koncesję na nadawanie w Polsce programów TVN‑owi za wykorzystywanie koncesji sprzecznie z prawem przeciwko państwu polskiemu poprzez nadawanie kłamliwych przekazów wymierzonych w dzielenie Polaków, w bezpieczeństwo Polski i podburzającemu do buntu przeciwko konstytucyjnym legalnym władzom?”. Minister Zbigniew Ziobro skierował do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji list, w którym wyraża swój głęboki sprzeciw wobec wykorzystywania w publicznej dyskusji w TVN24 wypowiedzi kryminalistów i traktowanie ich jako autorytety. „Z jeszcze większym oburzeniem przyjmuję próbę zastraszania w ten sposób środowiska sędziowskiego” – napisał. Chodzi o wypowiedź jakiegoś bandyty, który straszył sędziów przed ujawnianiem swoich majątków, bo będą napadani i mordowani. Czy Polacy muszą słuchać codziennego plucia na Polskę, oglądać takich osobników jak Tomasz Hypki, milicyjnego sierżanta Jerzego Dziewulskiego, szefa WSI gen. Marka Dukaczewskiego? Może faktycznie czas skończyć z manipulowaniem i negatywnym wpływaniem na podświadomość Polaków!
Niemcy jako jedno z pierwszych miast do wygnania ludności wybrało Gdynię nie bez powodu. Nowoczesne miasto, szybko się rozwijające miało być miejscem stacjonowania Kreigsmarine. Tysiące mieszkańców Miasta z Morza zostało wysiedlonych wgłąb Polski, co skutkowało wielokrotnie bezpowrotnym oddzieleniem od swoich rodzin, bowiem mężczyźni walczyli o obronę Wybrzeża, a kobiety oddzielano od dzieci w trakcie trwania zsyłki. To niegodne, by do dzisiaj ofiary, świadkowie tamtych strasznych zdarzeń nie mogły liczyć na rekompensatę za wyrządzone krzywdy przez okupanta niemieckiego. I tak jak zrobił to dzisiaj prezes Stowarzyszenia Gdynian Wysiedlonych, także ja wzywam Instytut Pamięci Narodowej, by sprawę, której badania podjął się 16 lat temu, w końcu wyjaśnił i zamknął – pisze na swoim portalu społecznościowym pani poseł Prawa i Sprawiedliwości Dorota Arciszewska-Mielewczyk
Większość z nas pragnie, żeby inni podzielali nasze poglądy, bo jak nie, to..! Zanim zabierzemy się do bitki, spróbujmy przeanalizować skąd biorą się takie a nie inne przekonania. Wielu uważa, że prawda leży po środku, a jak nie, to tym gorzej dla prawdy. Niezależnie od wszystkiego prawda leży tam gdzie leży, a nie zależy od siły argumentu, albo argumentu siły. Żadna relatywność nie ma tu prawa wstępu. Film „Smoleńsk” na nowo rozbudził emocje i oskarżenia, kto się nimi kieruje, a kto uznaje tylko chłodną kalkulację. Spróbujmy więc odpowiedzieć sobie na 5 pytań związanych z tym tematem:
Pytania
Wg Sekty Pancernej Brzozy
Wg dociekliwych
1)Czy brzoza może roztrzaskać skrzydło samolotu i odwrócić maszynę o 180°?
Może. Uzasadnienie: tak twierdzi rosyjska komisja.
Wiara
Absurd z fizycznego punktu widzenia. Wiedza
2)Skąd po dziesięciu minutach po katastrofie wiadomo było, że to wina pilota?
99% wypadków „badanych” przez rosyjską komisję, to wina pilota.
Wiara
A gdyby to była zaplanowana zbrodnia, czy nie tak właśnie należałoby ją przedstawić? Wiedza
3)Dlaczego samolot rozpadł się na tak drobne kawałki?
Pewnie był zbudowany z kruchego materiału. Wiara
Tylko eksplozja jest w stanie rozerwać stalową maszynę na tak drobne kawałki. Wiedza
„Gdyby był gwałcicielem lub mordercą, dostałby karę w zawieszeniu, ale rzucił tortem w sędzinę, bo 20 lat czekał na skazanie Kiszczaka, dlatego szybko z więzienia nie wyjdzie.”
źródło: Tygodnik Solidarność
Adam Słomka opowiada historię Prezesów Sądu Najwyższego:
Kiedy rządy przejmuje mafia, to każdy uczciwy przedsiębiorca jest dla niej nie tylko konkurencją, ale wręcz zagrożeniem. Dlatego po tzw. transformacji ustrojowej uwłaszczona nomenklatura zwalczała z taką zaciekłością przejawy gospodarności ludzi uczciwych. Wszyscy pamiętamy jak niszczono pana Kluskę, który ośmielił się działać prężnie, efektywnie i zgodnie z prawem. Olejnikowi zamordowano syna, bo nie chciał iść na współpracę. Wymuszanie haraczy było na porządku dziennym, bo ludzie ze zlikwidowanego WSI mieli w tym większą wprawę niż w normalnym prowadzeniu interesów.
Dobrze zatem, że obecny rząd stawia na odbudowanie zniszczonej gospodarki. Czy sobie z tym poradzi? Wygląda na to, że jest na najlepszej drodze. Wpływy z podatków zaczęły rosnąć, bo już sama obawa, że można odpowiadać karnie za uchylanie się od ich uiszczania spowodowała większą ich ściągalność.
Podobnie mają się sprawy w pozostałych dziedzinach życia, nie wyłączając kultury, która prawie zanikła na naszych oczach. Teatralne bluzgi i trudna do zniesienia kretyńska „lekkość” wszelakiej rozrywki tak spłyciła kulturę, że zdawać się mogło, iż pozostało nam samo dno, czy może zgliszcza? Ale Feniks odradza się z popiołów, czego jednym z przejawów nich będzie „Smoleńsk”, film który powstał mimo zaciekłego sprzeciwu sprzedajnych „ludzi kultury”.
Dobra zmiana polega na przywróceniu nadziei, że uczciwą pracą i talentem można wspólnie osiągać cele, które zdawały się nieosiągalne.