Trzeci Maja modelem państwa narodowego?


Konstytucja Trzeciego Maja jest wyrazem dwóch zasadniczych dążeń prawdziwie polskiego stronnictwa reformy, które nie z miana tylko było patriotycznym: pierwszym z nich było rozszerzenie praw politycznych, powołanie do życia politycznego nowych żywiołów, dające stronnictwu charakter demokratyczny, drugim zwiększenie powinności obywatela względem państwa, wzmocnienie rządu, ustalenie dynastii, słowem, reakcja na monstrualny liberalizm polityczny społeczeństwa szlacheckiego, dająca stronnictwu charakter państwowy, a jak byśmy dziś powiedzieli – narodowy. Targowica była tak dobrze protestem przeciw demokratyzacji społeczeństwa w imię przywileju, jak przeciw wzmocnieniu państwa – w imię swobód obywatelskich. To był właściwy, wynikający z całego dziejowego rozwoju i z wytworzonego przezeń typu stosunków antagonizm: z jednej strony konserwatyzm, wyrażający się w arystokratyczno-szlacheckim liberalizmie politycznym Targowicy, z drugiej ruch postępowy, reformistyczny, ożywiony silnym duchem demokratycznym i narodowo-państwowym, utrwalonym w świetnym pomniku ustawodawstwa polskiego – Konstytucji Trzeciego Maja. Zdawałoby się, że antagonizm ten powinien był stanowić tło rozwoju dla rozwoju prądów politycznych polskich z XIX stulecia. Zdawałoby się, że duch narodowo-państwowy, ożywiający patriotów Sejmu Czteroletniego powinien był się wzmocnić w demokratycznych patriotach XIX stulecia, wobec całkowitego upadku Rzeczypospolitej i potrzeby jej odbudowania, a właściwie zbudowania nowego państwa. I tak byłoby niezawodnie, gdyby nasze ruchy demokratyczno-patriotyczne posiadały samoistność i realizm, czerpiący programy bezpośrednio z życia, jego potrzeb i niedomagań.  Ale demokratyzm nasz w XIX wieku stał się poniekąd filią ogólnoeuropejskiego demokratyzmu, tamten zaś z natury rzeczy odznaczał się przede wszystkim wybitnym politycznym liberalizmem, bo musiał walczyć z absolutyzmem lub jego żywymi tradycjami. I choć życie stawiało naszym demokratom za pierwsze zadanie walkę z tradycjami nierządu, ze szlacheckim liberalizmem, stworzenie silnej idei państwowości polskiej, wyrobienie w członkach społeczeństwa zdolności podporządkowania swych potrzeb, widoków i upodobań interesowi narodowo-państwowemu, bez czego nie ma możności stworzenia zdolnej do życia organizacji państwowej, zwłaszcza w tak ciężkich warunkach walki, w jakich znalazła się Polska – oni poszli w kierunku przeciwnym i, walcząc o niepodległość państwową Polski, nosili w duszach ideały antypaństwowe, wykarmione na liberalizmie demokracji europejskiej. Jeden z humorystów naszych w żartobliwym felietonie kiedyś powiedział, że Trzeci Maj zszedł do grobu bezpotomnie. Jest w tym głęboka prawda. Naród instynktownie odczuwał wartość tej wielkiej daty i rocznica Konstytucji stała się świętem niezapomnianym, ale stronnictwa demokratyczne polskie, uległszy wpływom obcym, nie poszły wskazaną przez swych poprzedników drogą. Skutkiem tego idea niepodległości stopniowo zwyrodniała: największymi bodaj wrogami jej stali się dziś ci, co najgłośniej o niej mówią- bo kto powiada, że chce niepodległej Polski, ale zastrzega się, że musi ona być koniecznie rzecząpospolitą socjalistyczną, lub obraża się na myśl, że Polska mogłaby mieć swych żandarmów, policję, więzienia, że mogłaby się opierać na bagnetach i panować nad kimś, co sobie nie życzy jej panowania, ten sobie drwi z idei niepodległości. Takich, co wolą obce panowanie niż silny rząd własny, jest w Polsce o wiele więcej, niż się może zdawać, i niejeden z tych, co szczerze przeklinają pamięć Targowicy, jest sam w istocie przekonań swoich w połowie przynajmniej targowiczaninem.

źródło:Dmowski, Roman: Myśli Nowoczesnego Polaka 1902 rok

Napisano wNaszym zdaniemKomentarzy (0)

W Żywcu 2 organizacje wspierają polską Kartę Różnorodności.

W maju 2011 zrodziła się inicjatywa stworzenia polskiej wersji Karty Różnorodności. Fundamentem Karty jest różnorodność, która jest podstawową wartością kładącą szczególny nacisk na równe traktowanie ze względu na płeć, wiek, niepełnosprawność, stan zdrowia, rasę, narodowość, pochodzenie etniczne, religię, wyznanie, bezwyznaniowość, przekonanie polityczne, przynależność związkową, orientację psychoseksualną, tożsamość płciową, status rodzinny, styl życia, formę, zakres i podstawę zatrudnienia.

Inauguracja polskiej wersji odbyła się 14 lutego 2014 roku w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Polska jest kolejnym państwem w Unii Europejskiej, która taką inicjatywę wprowadziła. Firmy lub organizacje pozarządowe chcące być na liście sygnatariuszy zobowiązane są do podpisania Karty Różnorodności i corocznego wypełniania ankiety ewaluacyjnej. Dany podmiot musi się wykazać rezultatami w ciągu dwóch lat od podpisania karty. Pytanie należałoby zadać jakiego rodzaju rezultatami mają się wykazywać?

Do tej pory na listę sygnatariuszy wpisało się 97 firm i organizacji. Żywiec ma swoich dwóch reprezentantów, którzy chcą w naszym regionie te ideały wprowadzać w życie. Fundacja KLAMRA, która jest od 27 sierpnia 2012 roku sygnatariuszem. KLAMRA udziela się bardzo w promowaniu mniejszości cygańskiej. Twarzą tej fundacji jest Dariusz Paczkowski. Drugim reprezentantem naszego regionu jest firma o ponad stu letniej tradycji niosącej miastu Żywiec chlubę w postaci piwa. Mowa jest o Grupie Żywiec. Oprócz tych dwóch instytucji z Żywca w skład polskiej wersji Karty Różnorodności wchodzą m.in. takie organizacje jak: Fundacja Gender Center z Warszawy; Krytyka Polityczna; Nieformalna Grupa Łódź Gender z Łodzi; Stowarzyszenie Rodzin i Przyjaciół Osób Homoseksualnych, Biseksualnych i Transpłciowych Akceptacja z Warszawy; Grupa Edukatorów Seksualnych PONTON z Warszawy; Instytut Spraw Publicznych w Warszawie, Kampania Przeciw Homofobii z Warszawy.

Napisano wNaszym zdaniemKomentarzy (1)

„Historię swoją piszcie sami, bo inaczej napiszą ją za was inni i źle”. MJP.

Prawie rok temu do Rady Miejskiej w Żywcu trafiło pismo od Związku Strzeleckiego w sprawie tablicy zamieszczonej na elewacji budynku mieszczącego się na skrzyżowaniu ulicy Komorowskich z ulicą PCK.  Na tej tablicy widnieje napis:  „W tym miejscu w dniu 16 III 1932r.  policja sanacyjna zaatakowała uczestników manifestacji robotniczej. Od kul policji zginęło 5 robotników wielu odniosło rany”. Tablicę wbudowano 16. III. 1962 r. Z tą treścią nie mógł się zgodzić Dowódca Strzeleckiego Obwodu Piechoty Górskiej  st. sierż. ZS Maurycy Rodak. Twierdzi on, że przedstawianie policjantów jako oprawców strzelających do manifestantów jest niemożliwym do zaakceptowania kłamstwem historycznym. –„W Polsce nie było żadnej „sanacyjnej” policji, tylko była Policja Państwowa. Jej funkcjonariuszy cechowały najwyższe wartości moralne i szczera służba Ojczyźnie. Wielu z nich przypłaciło tę służbę życiem w Katyniu i innych miejscach kaźni, zgotowanych im przez komunistycznych zbrodniarzy. Manifestacja, która odbyła się 16 marca 1932 roku w Żywcu wpisywała się w strajk generalny, zwołany z inspiracji środowisk socjalistycznych i komunistycznych. Manifestanci podburzani przez lokalnych komunistów od początku nie przedstawiali pokojowych zamiarów. Celem protestujących było wtargnięcie do budynku starostwa. Kiedy Policja Państwowa zagrodziła im przejście, oraz wezwała do rozejścia się – tłum zareagował agresywnie. Policjanci oddali salwę ostrzegawczą w powietrze. W odpowiedzi zostali obrzucani przez manifestantów kamieniami – trzech policjantów odniosło rany. Kolejna salwa została więc skierowana w stronę napierającego tłumu, skutkiem czego jeden z demonstrantów został zastrzelony, a czterech rannych. Wyolbrzymione i fałszywe dane na temat wydarzeń z Żywca rozpoczęła podawać antypolsko nastawiona  agencja Telegraphe Union, której właścicielem był nazista Alfred Hugenberg. Tę antypolską propagandę szybko podchwycili polscy i zagraniczni komuniści, którym zależało na zdyskredytowaniu polskiego rządu”. Pan Rodak twierdzi, iż tablica w obecnej formie nie pomaga w odkłamywaniu polskiej historii i w jego opinii należy ją usunąć lub zmienić.

Co roku 1 maja odbywają się uroczystości na płycie rynku żywieckim w której uczestniczą przedstawiciele Rady Miasta w raz z burmistrzem, Powiatu ze starostą. Organizatorem uroczystości jest Sojusz Lewicy Demokratycznej (SLD). Czy organizatorzy oraz jej uczestnicy nie wiedzą jaki był naprawdę przebieg zdarzeń z owego marca 1932 roku? 

Napisano wNaszym zdaniem2 komentarze

Tajne przez poufne: Delegacja na Białoruś

 

Radny Powiatu Franciszek Dybek od października ubiegłego roku stara się jak dotąd bezskutecznie dojść do prawdy stawiając pytania w jakim celu udała się tak liczna delegacja i za czyje pieniądze do białoruskiego Stolina.  W swoich skargach do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Bielsku Białej powoływał się na artykuł 51 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej mówiący o prawie obywateli do uzyskiwania informacji o działalności organów  władzy publicznej, oraz osób pełniących funkcje publiczne. Kolegium uznało, że w zakresie którego dotyczy skarga na przewlekłość  postępowania Starosta pozostał w bezczynności, gdyż nie udzielił pełnej odpowiedzi na żądania zawarte we wniosku. Dlaczego Starosta uchyla się od pytań zadawanych przez Radnego? Czy działania Powiatu i jego przedstawicieli nie powinny być jasne i przejrzyste?

Napisano wZ miasta ŻywcaKomentarzy (1)

Radosnych Świąt Wielkanocnych

Aby Zmartwychwstały Chrystus
obudził w nas to, co jeszcze uśpione,
ożywił to, co już martwe;
niech światło Jego słowa
prowadzi nas przez życie do wieczności.
Radosnych Świąt w gronie rodzinnym życzy

„Żywiec w sieci”

Napisano wOgólnieKomentarzy (0)

Musztarda dla kobiet i mężczyzn

Nasi sąsiedzi zachodni odkryli pomysł produkcji musztard dla kobiet i mężczyzn, inaczej Frauen Senf i Männer Senf. Składniki są  podobne, jednak musztarda dla pań jest podawana jako ostra. Może za chwilę pojawią się inne produkty na rynku z oznaczeniem dla kobiet i mężczyzn?

Napisano wOgólnieKomentarzy (0)

Kuszenie na pustyni

 

(Mt 4,1-11)
Duch wyprowadził Jezusa na pustynię, aby był kuszony przez diabła. A gdy przepościł czterdzieści dni i czterdzieści nocy, odczuł w końcu głód. Wtedy przystąpił kusiciel i rzekł do Niego: Jeśli jesteś Synem Bożym, powiedz, żeby te kamienie stały się chlebem . Lecz on mu odparł: Napisane jest: Nie samym chlebem żyje człowiek, lecz każdym słowem, które pochodzi z ust Bożych. Wtedy wziął Go diabeł do Miasta Świętego, postawił na narożniku świątyni i rzekł Mu: Jeśli jesteś Synem Bożym, rzuć się w dół, jest przecież napisane: Aniołom swoim rozkaże o tobie, a na rękach nosić cię będą byś przypadkiem nie uraził swej nogi o kamień. Odrzekł mu Jezus: Ale jest napisane także: Nie będziesz wystawiał na próbę Pana, Boga swego. Jeszcze raz wziął Go diabeł na bardzo wysoką górę, pokazał Mu wszystkie królestwa świata oraz ich przepych i rzekł do Niego: Dam Ci to wszystko, jeśli upadniesz i oddasz mi pokłon. Na to odrzekł mu Jezus: Idź precz, szatanie! Jest bowiem napisane: Panu, Bogu swemu, będziesz oddawał pokłon i Jemu samemu służyć będziesz. Wtedy opuścił Go diabeł, a oto aniołowie przystąpili i usługiwali Mu.

W czytaniach  powtarzają się obrazy przedstawiające szatana – nieprzyjaciela natury ludzkiej. Widać, że jest obecny w świecie już od jego początków – od dzieła stworzenia. Będzie zawsze szedł za Bogiem  i próbował zniszczyć to co On stworzył. Zawsze będzie próbował zaciemnić to, co Bóg próbuje rozświetlić. Jego taktyka jest bardzo prosta – chociaż ma małą moc szkodzenia, to chęci wielkie. Próbuje zatem poddać w wątpliwość to co wydaje się jasne i oczywiste. Św. Ignacy mówi, że gdy człowiek podąża na drodze do Pana Boga, to szatan będzie na niego działał w sposób „kłujący” i „uszczypliwy”. Natomiast Bóg będzie dział delikatnie i zachęcająco. Tak samo tutaj, pytania szatana do Jezusa padają jak wystrzały wśród ciszy pustyni. Jak należy postępować w takiej sytuacji? Pokazuje to Jezus. Ze złym nie można pertraktować, nie wolno też podejmować jego toku myślenia .Trzeba się trzymać wiary w Boga i tego, co Bóg nam zostawił: Jego Syna, który za nas umarł i zmartwychwstał.

 

źródło: http://puncta.blox.pl/2008/02/Kuszenie-na-pustyni-Mt-4-1-11.html

 

Napisano wOgólnieKomentarzy (0)

Oświadczenie Wójta Gminy Milówka

          W związku z pojawiającymi się w Internecie informacjami dotyczącymi ukarania Wójta Gminy Milówka Roberta Piętki za naruszenie dyscypliny finansów publicznych w załączeniu publikuję Orzeczenie Regionalnej Komisji Orzekającej w sprawach o naruszenie dyscypliny finansów publicznych przy Regionalnej Izbie Obrachunkowej w Katowicach z dnia 18 lutego 2014 r.  sygn. akt RKO/7101/115/13, na podstawie którego zostałem uniewinniony od zarzutu naruszenia dyscypliny finansów publicznych z powodu nie popełnienia zarzucanego mi czynu.  

http://www.milowka.pl/aktualnosci/index/Oswiadczenie-Wojta-Gminy-Milowka/idn:869.html

Napisano wOgólnieKomentarzy (0)

Niniwa pojedzie na “księżyc”

 

12 kwietnia o godzinie 19.30 w Domu Katolickim rozpoczęło się kolejne spotkanie z cyklu „Rozkręć wiarę”. Tym razem o swoich rowerowych wyprawach wraz z NINIWA Team opowiadał o. Tomasz Maniura – założyciel grupy, któremu nie brak pozytywnego myślenia, zapału do pracy oraz przede wszystkim ogromnych pokładów wiary.

Początki Niniwy to podróże.. dookoła parku. Integracja i stopniowe zwiększanie pokonywanego dystansu były głównymi celami owych, coraz dłuższych, wycieczek. Już od 2007 roku, dzięki rowerowemu zamiłowaniu członków ruchu, rozpoczęły się coroczne wyjazdy zagranicę. Pokonywanie niemal 200 km dziennie wydaje się czymś niewyobrażalnym i nieosiągalnym, jednak oni udowodnili, że przy samozaparciu i umiejętności pracy w grupie nie ma miejsc, których nie można odwiedzić za pomocą wyżej wymienionego środka transportu. Co fascynujące, uczestnikami wypraw nie są jedynie katolicy. Angażują się także niewierzący, którzy w wielu przypadkach doświadczają nawrócenia poprzez obcowanie z Ewangelią i modlitwą. Podczas spotkania ojciec Tomasz skupił się przede wszystkim na zeszłorocznej wyprawie na Syberię zorganizowanej z okazji 100-lecia istnienia kościoła w Wierszynie, gdzie zamieszkuje ludność polska. Myśląc o srogich rosyjskich warunkach, nie tylko klimatycznych, lecz także politycznych, wyobraźnia stopuje i przestrzega przed zbyt nierealistycznymi marzeniami. Jednakże czymże byłyby przyziemne cele pozbawione choćby odrobiny szaleństwa? Pokonanie niemal 8500 km w niespełna 2,5 miesiąca to imponujący wynik godny wielkiego podziwu. Osiągnięcie go było możliwe dzięki wyselekcjonowaniu zmobilizowanej grupy rowerzystów, którzy przeszli przez eliminacje, w których skład wchodziła wyprawa przygotowawcza. Wypracowanie odpowiedniego sposobu jazdy dwudziestu czterech śmiałków i wiara w to, że się uda, powiodły ich do Wierszyna. Podróż nie ominęła przeszkód i wielu trudności, aczkolwiek codzienne odczytywanie Słowa Bożego wzmacniało w uczestnikach wiarę o lepsze jutro. Nie doznali zawiedzenia. Rosjanie niejednokrotnie pokazali swoje nadzwyczaj gościnne oblicze, ciesząc się z możliwości przyjęcia NINIWY na swoim terenie. Szczególną otwartością wykazała się wieś Kamionka, na której polach grupa przebywała przez kilka dni ze względu na przepisowe zawiłości związane z przejazdem. Ojciec z radością wspominał ten pobyt oraz serdeczność charakteryzującą tamtejszą społeczność. Zapytany o cel tegorocznej wyprawy bez zastanowienia odparł, iż wybierają się na Księżyc. Mimo żartobliwego akcentu, wśród obecnych na sobotnim spotkaniu pojawiła się świadomość tego, że to kolejny dowód na brak nieosiągalnych celów. Przy wkładzie motywacji, zaangażowaniu w sprawę oraz nadziei każde postanowienie, zamiar są wykonalne. Grupa ojca Tomasza jest tego wspaniałym przykładem. Ich zbliżającą się wyprawę można naprawdę nazwać podróżą w kosmos, gdyż wybierają się w nieznane. To internauci śledzący poczynania uczestników będą na bieżąco wybierać następny cel spośród dostępnych na mapie pozycji. Ta niewątpliwie ekscytująca idea także zasługuje na uznanie. W końcu któż odważyłby zdecydować się na wyruszenie w daleką podróż bez konkretnie określonego planu, będącego serią niespodzianek szykowaną przez głosujących? Właśnie NINIWA! Dzielność ducha tego Teamu sprawia, że mentalnie przygotowani są na wszystko. Tegoroczne doświadczenie z pewnością pozostawi w sercach członków nową dawkę niegasnącego optymizmu, który jeszcze bardziej poszerzy ich horyzonty.

Wyjazdy grupy o. Tomasza Maniury to nie tylko zdobywanie wyznaczonych punktów docelowych. To także walka o wzmocnienie wiary w siebie oraz innych. Walka, która nie jest destrukcyjną wojną, lecz napędzeniem mobilizujących bodźców, mających dobroczynny wpływ na wiele aspektów życia. Nie tylko tych rowerowych. Ludzie tacy jak ojciec Tomasz oraz jego rowerowa grupa są potężną inspiracją. To prężnie działający zespół, który posiada przyświecający idei cel, dlatego warto śledzić poczynania NINIWY, zapoznać się z ruchem oraz zainteresować się ich działalnością. Grupie życzymy dalszej wytrwałości oraz tego, by szykująca się wyprawa „na Księżyc” pełna była pozytywnych, uskrzydlających doświadczeń.

Zuzanna Kumorek

źródło: rozkrecwiare@gmail.com

Napisano wZ miasta ŻywcaKomentarzy (0)

Samotność

Nie proszę o tę samotność najprostszą

pierwszą z brzega

kiedy zostaję sam jeden jak palec

kiedy nie mam do kogo ust otworzyć

nawet strzyżyk cichnie choć mógłby mi ćwierkać

przynajmniej jak pół wróbla

kiedy żaden pociąg pośpieszny nie śpieszy się do mnie

zegar przystanął żeby przy mnie nie chodzić

od zachodu słońca cienie coraz dłuższe

nie proszę Cię o tę trudniejszą

kiedy przeciskam się przez tłum

i znowu jestem pojedynczy

pośród wszystkich najdalszych bliskich

proszę Ciebie o tę prawdziwą kiedy ty mówisz przeze mnie

a mnie nie ma

 J. Twardowski „Samotność”

Napisano wOgólnieKomentarzy (0)

Related Sites