Michnik obraził się na demokrację. Przegrana Komorowskiego to „czarny scenariusz”

„Demokracja bywa okrutna dla tych, którzy o nią walczyli i którą chcą ją pielęgnować” – pisze obrażony Adam Michnik. Redaktor naczelny „Gazety Wyborczej”, która ogłosiła Bronisława Komorowskiego”człowiekiem roku- nie ukrywa, że jest załamany przegraną kandydata Platformy w I turze. Wierzy jednak, że uda się jeszcze utrzymać Komorowskiego na stanowisku prezydenta. Michnik w swoim wstępniaku do jutrzejszego wydania gazety nie kryje emocji. Już rysuje wizję koalicji Pawła Kukiza z Prawem i Sprawiedliwością i końców rządów PO, co oczywiście w jego wizji jest czymś najgorszym. Redaktor naczelny „GW” ma jednak resztki nadziei: „Wierzę, że można temu jeszcze zapobiec” „Rezultaty pierwszej tury wyborów prezydenckich wskazują, że Polska może się dostać w ręce ludzi nieodpowiedzialnych i niekompetentnych. (…) Koalicja Dudy i Kukiza oznaczać będzie rządy Kaczyńskiego z Macierewiczem, rządy absurdu i szczujni. To oczywiście jest czarny scenariusz polskiej przyszłości. Wierzę, że można temu jeszcze zapobiec. Dla tak ponurej przyszłości – szkoda Polski.”

źródło: niezależna.pl

Napisano wOgólnieKomentarzy (0)

Wściekły Komorowski grozi dziennikarzowi TVN24. „Odmawiam panu współpracy”

– Wojciech Sumliński to człowiek skrajnie niewiarygodny, więc nawet niech pan o niego nie pyta – odpowiedział wyraźnie poirytowany kandydat PO pytany o książkę Wojciecha Sumlińskiego „Niebezpieczne związki Bronisława Komorowskiego”. Kiedy Bogdan Rymanowski nie ustępował, usłyszał od Komorowskiego, że ten nie będzie z nim dalej współpracował.

W piątek Bronisław Komorowski wziął udział w programie „Czas decyzji. Debata” w TVN24. W pierwszej części odpowiadał na pytania dotyczące polityki krajowej. Tę część rozmowy prowadził Bogdan Rymanowski.

Ostatnie z pytań bloku było pytaniem od internauty i dotyczyło książki Wojciecha Sumlińskiego „Niebezpieczne związki Bronisława Komorowskiego”. Jak pisze sam autor, książka „odsłania niebezpieczne związki Bronisława Komorowskiego, sięgające do mrocznego świata służb tajnych, które współtworzyły polską mafię”.

Słysząc pytanie Komorowski nie potrafił ukryć irytacji. Zamiast udzielić odpowiedzi, zapytał Rymanowskiego, co łączy go z Sumilińskim. – A czy ja mogę pana redaktora spytać, czy to jest pana kolega, znajomy albo przyjaciel pan Sumliński? – spytał. Dziennikarz TVN24 zaprzeczył i kontynuował odpytywanie o książkę.

Wojciech Sumliński to człowiek skrajnie niewiarygodny, więc nawet niech pan o niego nie pyta – wypalił w końcu kandydat PO na prezydenta. Kiedy Rymanowski kontynuował temat, zdenerwowany już Komorowski zagroził, że nie będzie odpowiadał dalej na pytania dotyczące Sumlińskiego i jego książki. – Odmawiam panu współpracy – oznajmił i poradził dziennikarzowi, aby „powściągnął chęć bycia w porządku wobec kolegi, bo ten kolega jest oskarżony, nie podejrzany, o płatną korupcję wokół komisji weryfikacyjnej WSI, którą kierował Antoni Macierewicz”.

Rymanowski jednak postanowił zadać jeszcze jedno pytanie – o likwidację Wojskowych Służb Informacyjnych.

To była głupota. W żadnym kraju nie zdarzyło się, by zlikwidowano wywiad i kontrwywiad wojskowy – powiedział Komorowski i dodał, że jego koledzy z PO (był jedynym spośród posłów Platformy głosującym przeciwko likwidacji WSI – przyp. red.), którzy byli „za”, popełnili grzech naiwności.

źródło: niezależna.pl

foto: TVN24/print screen

Napisano wOgólnieKomentarzy (0)

Jarosław Kaczyński: Ostatni spot Komorowskiego to materiał dla kabaretów

Jarosław Kaczyński był gościem programu „Wolne głosy” w Telewizji Republika. W rozmowie z Katarzyną Gójską-Hejke mówił m.in. o ostatnim spocie Bronisława Komorowskiego, w którym twarz Andrzeja Dudy zmienia się w twarz prezesa PiS. – Z jednej strony to złe, z drugiej miłe. Moi przeciwnicy mnie doceniają, to miłe – mówił Kaczyński.

Widziałem (spot – przyp. red.), budzę grozę – żartował szef największej partii opozycyjnej, komentując spot wyborczy Bronisława Komorowskiego. – Z jednej strony to złe, z drugiej miłe. Moi przeciwnicy mnie doceniają, to miłe. Korzystam z okazji, żeby im podziękować – dodawał, śmiejąc się Kaczyński.

Odnosząc się do wymowy spotu zauważył, że straszenie PiS-em to „zdarta płyta”, a sam spot jest skierowany do twardego elektoratu Komorowskiego i ma wzmocnić mobilizacyjny przekaz. – To jest z jednej strony mobilizacja, a z drugiej strony materiał dla kabaretów – ocenił prezes Prawa i Sprawiedliwości, odnosząc treść spotu do hasła Bronisława Komorowskiego o zgodzie.

Mówiąc z kolei o drugim członie wyborczego hasła kandydata Platformy Obywatelskiej, czyli bezpieczeństwa, podkreślił, że Komorowski „zrobił bardzo dużo, żeby to bezpieczeństwo było mniejsze”. Dodał, że „nie ma drugiego polityka w Polsce”, jak starający się o reelekcję prezydent, „który by tak długo zajmował się obroną”. DPrzypomniał również, że Komorowski był m.in. wiceszefem MON, zasiadał w sejmowej komisji ds. obrony i był ministrem obrony narodowej.

Jak zaznaczał Kaczyński, nasza „malutka armia o fatalnej strukturze jest armią w stanie, który wymaga szybkiej naprawy”. Prezes PiS przypomniał też, że obecny prezydent „tworzył doktrynę obronną, w której Rosja miała być gwarantem naszego bezpieczeństwa”. – Uczyniono wszystko, żeby Polska była krajem źle zabezpieczonym. I za to wszystko odpowiada Bronisław Komorowski, i to od roku 1990 – mówił Jarosław Kaczyński. – Do tego dochodzi obrona WSI – dodał.

Pytany, dlaczego dziennikarze nie pytają Komorowskiego o aferę marszałkową i związki z WSI, odpowiedział, że „to po prostu jest stan, w którym nie funkcjonuje demokracja”. – Nie ma demokracji bez wolnych mediów – tłumaczył.

Mówiąc o kampanii Andrzeja Dudy prezes PiS zaznaczył, że nie uczestniczy w pracach sztabu wyborczego. – Sztab jest miejscem gdzie powinny być szybko podejmowane decyzje. Jestem wprowadzony w to co się dzieje, ale nie podejmuje decyzji, nie uczestniczę w dyskusjach o charakterze technicznych – powiedział na antenie TV Republika.

Pytany z kolei o zabezpieczenie wyborów przez PiS, podkreślił, że partia ma „przeszło 60 tys. osób skierowanych do komisji”. – Jesteśmy też w kontakcie z PKW i działamy razem z Ruchem Kontroli Wyborów – mówił. – Mam nadzieję, że to wyjdzie, ale proszę pamiętać, że tu dużo zależy od determinacji – podkreślił.

Dodał też, że przy obecnej organizacji, struktury zaangażowane w kontrolowanie przebiegu wyborów są w stanie obliczyć wyniki wyborów samodzielnie nawet w skali całego kraju.

Dopytywany natomiast o to, czy będzie prowadził rozmowy z Pawłem Kukizem przed druga turą, odparł, iż „to taka polityczna kuchnia”, o której nie chce mówić. – Zostawmy to następnym dniom – powiedział.

Jarosław Kaczyński nie martwi się też o dobry wynik Andrzeja Dudy. – Jestem dobrej myśli – oświadczył.

źródło: niezależna.pl

zdjęcie: TV Republika

Napisano wOgólnieKomentarzy (0)

Atakujący spot obrócił się przeciwko Komorowskiemu. Sprawdź, kto stoi za Dudą. HIT INTERNETU

Takiego obrotu spraw sztabowcy Platformy raczej nie przewidywali. Opublikowany wczoraj spot, w którym kandydat PiS Andrzej Duda pokazany został z twarzą Jarosława Kaczyńskiego został wyśmiany przez internautów. Co więcej, na ostatniej prostej przed wyborami to właśnie Duda, a konkretnie hashtag „#Za_Duda_stoi” stał się hitem internetu.

Do atakującego go spotu sztabu Komorowskiego odniósł się wczoraj w czasie debaty na antenie TVN24 sam Andrzej Duda.

– Nie wiem kto jest za moimi plecami? Może operator? – żartował Duda i dodał – Widziałem po tym spocie mnóstwo różnych śmiesznych memów i zdjęć w internecie, że za Dudą stoi na przykład Chrystus w Świebodzinie. Było też zdjęcie, że za mną stoi redaktor z „Gazety Wyborczej”, czyli stoi za mną „Gazeta Wyborcza”. Początkowo byłem zniesmaczony tym spotem – jestem samodzielnym człowiekiem – mówił Andrzej Duda.

W ciągu zaledwie kilku godzin media społecznościowe zalała cała fala zdjęć i memów oznaczonych „#Za_Duda_stoi”. Internauci sugerowali na przykład, że „za Andrzejem Dudą stoi Giewont” i pokazywali zdjęcie Dudy, na którym w tle faktycznie widać góry.

http://niezalezna.pl/66810-atakujacy-spot-obrocil-sie-przeciwko-komorowskiemu-sprawdz-kto-stoi-za-duda-hit-internetu

źródło: niezależna.pl

Napisano wOgólnieKomentarzy (0)

Ostatni przedwyborczy sondaż. Niewielka różnica między Dudą i Komorowskim

To już ostatni sondaż przed pierwszą turą tegorocznych wyborów prezydenckich. I jest on wyjątkowo niekorzystny dla starającego się o reelekcję Bronisława Komorowskiego. Andrzejowi Dudzie do remisu brakuje naprawdę niewiele.

Jak wynika z sondażu IBRiS dla Radia ZET, jeśli wybory odbyłyby się w piątek, 8 maja, kandydat Platformy Obywatelskiej mógłby liczyć na 39 proc. poparcia. Na drugim miejscu znalazłby się natomiast Andrzej Duda z poparciem 31 proc.

To najmniejsza różnica poparcia między obydwoma kandydatami – dzieli ich jedynie 8 procent.

Trzecie miejsce zająłby Paweł Kukiz, uzyskując 19 proc.

Reszta kandydatów nie przekroczyła w badaniu 4 proc. poparcia.

Napisano wOgólnieKomentarzy (0)

Panika w mainstreamie – prawie połowa widzów TVN zgadza się z argumentami Andrzeja Dudy

Dziś w trakcie debaty w TVN kandydat PiS na urząd prezydenta RP Andrzej Duda był przepytywany przez redaktorów stacji oraz internautów. Jednocześnie prowadzono interaktywną sondę, wyniki której wyświetlano na ekranie. Aż 47 proc. widzów TVN, którzy wzięli w niej udział, przyznało, że zgadzają się z argumentami Andrzeja Dudy.

źródło: niezależna.pl

 

Napisano wOgólnieKomentarzy (0)

Andrzej Duda w czasie debaty ośmieszył dziennikarkę TVN24

W czasie dzisiejszej debaty na antenie TVN24 kandydat PiS Andrzej Duda przepytywany był przez redaktorów stacji oraz internautów. Już od początku rozmowy widać było, że Duda jest bardzo dobrze przygotowany merytorycznie, jednak atmosfera w telewizyjnym studiu zgęstniała, gdy Justyna Pochanke spytała, czy kandydat PiS śpiewa w Kościele słowa „Ojczyznę wolną racz nam wrócić Panie” czy „Ojczyznę wolną pobłogosław Panie”. Jak się okazało, dziennikarka długo będzie żałować tego pytania.

Debata na antenie TVN24 odbywała się w trzech blokach. Pytania kandydatowi PiS zadawali dziennikarze stacji: Justyna Pochanke, Bogdan Rymanowski oraz Monika Olejnik. Dopuszczono również część pytań od internautów.

Andrzej Duda zaczął swoje wystąpienie od deklaracji dotyczącej zagwarantowania obywatelom możliwości przeprowadzenia referendum.

– Referendum nie funkcjonuje. Chciałbym, żeby milion podpisów obywateli przesądzał o tym, że referendum musi się odbyć. Dlaczego mówię o konieczności zmiany konstytucji? Bo ta, którą mamy dzisiaj, jest zaledwie 18-letnią, to nie jest długi wiek jak na konstytucję, ale dużo w międzyczasie się zmieniło od 1997 r. jesteśmy członkiem NATO i UE. Konstytucja tego nie uwzględnia, bo wtedy nie byliśmy w tych gremiach międzynarodowych – mówił Andrzej Duda.

W pewnym momencie Justyna Pochanke próbowała zadać prowokacyjne pytanie. Jak się okazało, z kiepskim dla dziennikarki skutkiem:

– Jak pan śpiewa „Rotę” to śpiewa: „Ojczyznę wolną racz nam wrócić czy pobłogosław”? – dociekała Pochanke.

To nie „Rota”… to „Boże coś Polskę– odparł rozbawiony Andrzej Duda, po czym dodał: – Modlę się tak, jak chcę. Każdy modli się tak, jak chce. Chciałbym Polski wolnej od korupcji, szemranych interesów, patologicznych zjawisk, wolnej od tego, żeby wymiar sprawiedliwości wypuszczał ewidentnych mafiosów, bo nie jest w stanie doprowadzić do ich skazania. Chciałbym, żeby w Polska była od nich wolna – skwitował kandydat PiS na prezydenta.

Andrzej Duda zaapelował również o głosy wyborców popierających Pawła Kukiza:

– Jest nam potrzebna zmiana. Zmiana władzy. Wierzę, że wygram te wybory, że to może być prezydentura o młodym spojrzeniu otwarta, proobywatelska. Apeluję do wyborców Kukiza by przemyśleli głosowanie na mnie , bo ja chcę naprawić Polskę  – mówił Duda.

Jednocześnie kandydat PiS odniósł się również do ewentualnej współpracy z Januszem Korwin-Mikkem.

– Są granice, których przekroczyć nie wolno (…) Nie chciałbym mieć nic wspólnego politycznie z Januszem Korwin-Mikkem. Liczę na to, że nie będę z nim razem w żadnym ugrupowaniu. Wierzę że będę prezydentem, a potem wypada pozostać ponadpartyjnym – skwitował Duda.

W dalszej części debaty Andrzej Duda był pytany o kwestie związane z katastrofą smoleńską.

– Jako prawnik mówię: sprawa przyczyn tragedii smoleńskiej jest niewyjaśniona. To jest kwestia interesów polskiego państwa. Chciałbym, żeby w Polsce znalazł się wrak samolotu i czarne skrzynki. One powinny być zbadane polskich placówkach naukowo-badawczych – odparł kandydat PiS.

Sporo emocji w czasie debaty budziła również kwestia SKOK. O tę sprawę pytała zarówno Justyna Pochanke, jak i Monika Olejnik, która miała zadawać pytania związane z… polityką zagraniczną.

– W tej sprawie jest wielka manipulacja i kłamstwo, szerzone niestety przez posłów PO, ludzi związanych z Bronisławem Komorowskim. Byłem ministrem w Kancelarii Prezydenta, do którego z Sejmu przyszła ustawa. Prezydent może podjąć trzy decyzje: podpisać ustawę – jeśli się zgadza, jeśli się nie zgadza – może wystąpić z wetem, a jeżeli stwierdzi że jest sprzeczna z Konstytucją, ma obowiązek skierować ją do Trybunału Konstytucyjnego. Realizacją tego przepisu było skierowanie ustawy do Trybunału – mówił Duda.

– Czy mając dzisiejszą wiedzę o SKOK, czy mógłby pan powiedzieć, że „myliliśmy się”? – dopytywała dziennikarka TVN24.
– Wspaniale pani redaktor, tylko ponad rok wcześniej PiS złożył projekt który obejmował nadzorem SKOK – odparł Duda.
– Co się z nim stało?
– Został odrzucony głosami PO
– skwitował kandydat PiS.

Podsumowując całe swoje wystąpienie, Andrzej Duda zaapelował do telewidzów o głosy:

– Chciałem zachęcić widzów, żeby oddali na mnie głos. Wierzę głęboko ze jesteśmy w stanie naprawić Polskę, która tej naprawy wymaga. Polacy byli oszukiwani przez rząd, którzy zawiódł ich zaufanie. Trzeba zmiany, ale zmiany władzy. Dzisiaj w Polsce mamy deficyt wspólnoty. Ciągle ktoś nas dzieli. Potrzebujemy wspólnoty, odbudowy wzajemnego zaufania. Odbudowy zaufania do władzy. Tego, że prezydent jako wybrany przez naród słucha obywateli. Prezydent może być kreatorem dialogu, taką prezydenturę chcę podjąć. Proszę o głos dla mnie – zakończył Andrzej Duda.

źródło: niezalezna.pl

Napisano wOgólnieKomentarzy (0)

Warto być Polakiem

Warto być Polakiem. Warto, by naród polski

i jego państwo – Rzeczypospolita trwały w Europie.

Te słowa są fundamentem, najgłębszą podstawą patriotyzmu.

Są także Waszym i moim drogowskazem.

Lech Kaczyński

Napisano wOgólnieKomentarzy (0)

Obserwatorzy zagraniczni na Żywiecczyźnie

Ruch Kontroli Wyborów wyznaczył grupę obserwatorów zagranicznych, którzy przyjadą 10 maja na Żywiecczyznę.

Napisano wOgólnieKomentarzy (0)

Czas na mądrą politykę!

Podwyższenie kwoty wolnej od podatku, podwyższenie wynagrodzeń w Polsce, a także pakt dla wzrostu wynagrodzeń, to jedne z elementów naprawy kraju.

– Jeżeli dziś mówimy o godnym życiu w bezpiecznej Polsce, myślę szczególnie o Polsce rozwijającej się i zapewniającej dobrobyt – powiedział dziś (1.05) Andrzej Duda w trakcie swojego wystąpienia w sali im. Lecha Kaczyńskiego w siedzibie Śląsko-Dąbrowskiej NSZZ „Solidarność” w Katowicach.

– Ta sala jest miejscem szczególnym. Śp. prezydent RP Lech Kaczyński wielką uwagę przywiązywał do ludzi pracy. Bycie tu to zaszczyt – dodał.

Jak wykazywał Duda, przyszłość ma na imię Polska, dlatego musimy zrobić wszystko, by ją naprawić, a Śląsk może się do tego zdecydowanie przyczynić.

Zdaniem kandydata na prezydenta, wejście Polski w struktury NATO i UE to ważne elementy, ale to władza musi zawalczyć o rozwój kraju.

– Pasywna postawa, brak działań i odwagi do dokonywania naprawy Rzeczypospolitej, nic nie wnosi. Władza musi się zmienić – mówił, przypominając, że jako prezydent RP powoła ciało doradcze wobec najważniejszego urzędu w kraju: Narodową Radę Rozwoju oraz zawalczy o reindustrializację.

Podwyższenie kwoty wolnej od podatku, podwyższenie wynagrodzeń w Polsce, a także pakt dla wzrostu wynagrodzeń, czyli porozumienie z rządem i pracodawcami ku prowadzeniu lepszej polityki płac, to jedne z elementów naprawy kraju.

Według Dudy, powinniśmy również prowadzić propolską politykę zagraniczną i nastawić się na wydobywanie własnych surowców.

Stąd tak ważne jest stworzenie Narodowego Funduszu Wspomagania Zatrudnienia, zaś miernikiem sukcesu Polski „będzie zaprzestanie wyjeżdżania do pracy młodych na obczyznę i ich powrót do kraju”.

– Czas wreszcie na mądrą politykę. By obywatele mogli żyć godnie i bezpiecznie. By odzyskali szacunek do władzy – akcentował.

Andrzej Duda złożył kwiaty pod tablicą upamiętniającą śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego.

Napisano wOgólnieKomentarzy (0)

Related Sites