Archive | Ogólnie

„Taśmy Kulczyka” wywołały panikę. Kopacz, NIK, mainstream – wszyscy nabrali wody w usta

Ewa Kopacz, Najwyższa Izba Kontroli, a także Kulczyk Investments – nikt nie chce komentować nowych nagrań. O taśmach – na których utrwalono rozmowy nieżyjącego już Jana Kulczyka z ówczesnym ministrem spraw zagranicznych Radosławem Sikorskim, lobbystą Piotrem Wawrzynowiczem oraz szefem Najwyższej Izby Kontroli Krzysztofem Kwiatkowskim – milczą również mainstreamowe media.

Nowe, nieznane dotychczas nagrania, zostały ujawnione w środę przez Anitę Gargas oraz Cezarego Gmyza, dziennikarzy śledczych Telewizji Republika. Są to trzy rozmowy Jana Kulczyka. Biznesmen potykał się między innymi z politykami Platformy Obywatelskiej, a dyskusja dotyczyła chociażby prywatyzacji Ciechu.

Ewa Kopacz, pytana przez dziennikarzy o ujawnione nagrania, powiedziała tylko, że zapozna się z nowymi taśmami. Tłumaczyła jednocześnie, że w nagraniach jest coś, „czym powinien zająć się prokurator”, to jest to sprawa dla prokuratora a nie dla polityka. – Jeśli tam nie ma nic, co byłoby zajęciem dla prokuratora, to znaczy, że te taśmy wykorzystywane są do gry politycznej – dodała.

Do sprawy nie chce odnosić się również Najwyższa Izba Kontroli. – Nie komentujemy nielegalnych podsłuchów – oświadczyła Dominika Tarczyńska rzecznik NIK.

Podobne zachowuje się spółka Kulczyk Investments, która odmówiła dziennikarzom TV Republika udzielenia odpowiedzi na pytania dotyczące opublikowanych nagrań. W ocenie spółki, pytania Cezarego Gmyza i Anity Gargas, zawierały bezprawne sugestie, a odpowiedz na niektóre z nich naruszyłaby tajemnicę handlową i mogłaby godzić w interesy Kulczyk Investments. Pełnomocnik spółki zwróciła także uwagę na „niestosowność pytań”, bo dotyczą osoby która nie żyje. Wezwał też do poszanowania zmarłego.

O nowych nagraniach milczą rzecz jasna solidarnie mainstreamowe media. Próżno tam szukać informacji na ten temat. Usłużni dziennikarze starają się jak mogą, żeby zahamować lecące na łeb notowania Platformy Obywatelskiej. Z marnym skutkiem, bo najnowszy sondaż IBRiS nie pozostawia wątpliwości – Prawo i Sprawiedliwość ma dużą, 14-procentową przewagę nad PO – i to po debatach, które prowadzili sprzyjający ugrupowaniu Ewy Kopacz dziennikarze…

http://niezalezna.pl/72158-tasmy-kulczyka-wywolaly-panike-kopacz-nik-mainstream-wszyscy-nabrali-wody-w-usta

źródło: niezalezna.pl

Napisano wOgólnieKomentarzy (0)

Jarosław Kaczyński o Stanisławie Pięcie

W ubiegły poniedziałek Prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński wypowiadał się o Pośle Stanisławie Szwedzie, ale również o Pośle Stanisławie Pięcie, o którym mówił, iż: „Radykalizm jest też potrzebny. Nasza partia jest umiarkowana, ale potrzebuje też ludzi ostrych. Naprawdę wspaniały parlamentarzysta.”

https://www.facebook.com/biuro.poselskie.3/videos/485407671641520/

Napisano wOgólnieKomentarzy (0)

Mój program – Stanisław Pięta

Za naczelny cel swojej pracy politycznej uważam odzyskanie przez Polaków podmiotowości względem własnego organizmu państwowego oraz przez Polskę względem UE i innych państw. Polska to wspólnota zdolna do zachowania swojej historii, tożsamości i dumy. Zbiorowość mogąca zadbać o swoje interesy oraz dynamicznie rozwijać się z uwzględnieniem dobra wszystkich swoich obywateli. Dziękuję portalowi bielsko.biala.pl za umożliwienie kontaktu z internautami.

Między postsowieckim Wschodem a zdegenerowanym etycznie Zachodem jest miejsce dla Polski, która stanowi ostoję cywilizacji chrześcijańskiej. Polacy są narodem doświadczonym przez historię, szanującym tradycję i odważnie spoglądającym w przyszłość. Polacy powinni zachować swoje wartości i jeżeli będzie taka potrzeba, powinni przeciwstawiać się zarówno putinowskiemu imperializmowi, jak europejskiemu genderyzmowi oraz, co warto obecnie podkreślić, fanatyzmowi islamskiemu.

Obniżenie i uproszczenie podatków

Przechodząc do konkretów programowych, w pierwszej kolejności chciałbym wymienić dążenie do zachowania naszej tożsamości kulturowej zakorzenionej w chrześcijaństwie oraz poszanowanie dla narodowych wartości. Za równorzędne zagadnienie uważam troskę o zrównoważony rozwój gospodarczy Polski oraz o obniżenie i uproszczenie podatków, redukcję biurokratycznych obowiązków, a także zmniejszenie zatrudnienia w niektórych urzędach i instytucjach publicznych.

Nie możemy godzić się na politykę importu węgla z Rosji i Australii przy jednoczesnym wygaszaniu i zamykaniu polskich kopalń. Nie zgodzimy się także na narzucenie opłat za emisję CO2. Uważam, że Polska powinna dążyć do rozwoju przemysłu, wzmocnienia swojej energetyki opartej na węglu oraz odbudowy przemysłu stoczniowego i rozwoju floty handlowej. Polska powinna dysponować własną flotą zbiornikowców przystosowanych do przewozu skroplonego gazu ziemnego.

Za konieczne uważam także wznowienie poszukiwań gazu łupkowego. Za niedopuszczalne uznaję zakup włoskich pociągów czy francuskich helikopterów w sytuacji, w której polski przemysł maszynowy i lotniczy może dostarczyć odpowiednie pociągi i śmigłowce. Polska nie powinna prywatyzować strategicznych sektorów gospodarki, tj. energetyki, kopalń, kolei, przedsiębiorstw Orlen, Lotos, PLL Lot oraz Poczty Polskiej.

Wsparcie dla rodziny

Polskie rolnictwo powinno zachować swój naturalny kształt. Polska powinna przyjąć przepisy zakazujące stosowania odmian genetycznie zmodyfikowanych. Przemysłowa hodowla zwierząt powinna zostać zakazana. Rodzinne gospodarstwa rolne, zdolne także do wytwarzania żywności tradycyjnymi metodami, powinny być podstawą polskiego systemu rolnego. Za konieczne uważam maksymalne ograniczenie sprzedaży ziemi rolnej podmiotom zagranicznym.

Istotne jest także docenienie w polityce kulturalnej, edukacyjnej i społecznej znaczenia wspólnoty ze szczególnym uwzględnieniem rodziny. Szacunek dla rodziny, podatkowe uprzywilejowanie rodzin decydujących się na wychowanie większej liczby dzieci oraz pomoc dla rodzin znajdujących się w trudnym położeniu materialnym musi być zasadą polityki państwowej. Odbieranie dzieci ubogim rodzicom przez sądy, bez próby wcześniejszego zorganizowania pomocy dla zagrożonej rodziny, będzie prawnie uniemożliwione.

Polskie ustawodawstwo nie powinno umożliwiać zawierania związków jednopłciowych ani pozwalać na adoptowanie dzieci przez osoby będące w tego rodzaju relacjach. Informuję, że jestem przeciwnikiem aborcji i eutanazji. Uważam, że z aptek powinna zostać wycofana dostępna bez recepty już dla gimnazjalistek tabletka o działaniu poronnym.

Wychowanie patriotyczne

Środki zaoszczędzone w biurokratycznym aparacie powinny zostać przekazane na zwiększenie liczebności oraz poprawę wyposażenia i wyszkolenia żołnierzy Polskich Sił Zbrojnych oraz utworzenie w ramach PSZ Ochotniczych Wojsk Obrony Terytorialnej.

W polskiej szkole powinno zostać przywrócone rzetelne nauczanie historii i języka polskiego z poszanowaniem twórczości najwybitniejszych polskich pisarzy i poetów. Do szkół powinno wrócić wychowanie obywatelskie i przysposobienie obronne. W przypadku zwycięstwa w najbliższych wyborach formacji patriotycznych praca nauczycieli będzie wspierana przez finansowane centralnie programy edukacji historycznej obejmującej wyjazdy młodzieży do Warszawy, Krakowa, Wilna i Lwowa oraz do miejsc kaźni naszych rodaków, m. in. Oświęcimia i Katynia.

W zakresie polityki historycznej za ważne uznaję kultywowanie tradycji jagiellońskiej i niepodległościowej, które wedle mojej opinii można pogodzić z wartościami reprezentowanymi przez idee narodowe i pozytywistyczną pracą dla dobra gospodarczego Polski. Jednak obecnie za najważniejszą ideę państwowo i narodowotwórczą uważam troskę o pamięć o Żołnierzach Wyklętych, których determinacja, bohaterstwo i poświęcenie mogą być ideowym fundamentem Polski. Nie wolno zapomnieć nam także o wkładzie ludzi NSZZ Solidarność w odzyskanie niepodległości.

Zachęcanie do wzrostu wynagrodzeń

Jestem zdania, że państwo polskie powinno wytaczać podmiotom krajowym i zagranicznym procesy sądowe za szarganie dobrego imienia Polaków. Powinno także otoczyć opieką rodaków zamieszkujących poza obecnymi granicami kraju. Polska nie może realizować żadnych roszczeń pomiotów zagranicznych odnoszących się do szkód powstałych w czasie II wojny światowej do czasu otrzymania odszkodowań za straty poniesione w wyniku napaści hitlerowskich Niemiec i ZSRR od państw będących następcami prawnymi agresorów i okupantów.

Polska nie powinna zgodzić się na przyjęcie na swoje terytorium uchodźców/emigrantów wyznających islam, natomiast powinna dążyć do udzielenia pomocy ludności chrześcijańskiej cierpiącej prześladowania religijne. Jednocześnie konieczne jest wzmocnienie ABW, Straży Granicznej i Policji celem zapobiegania penetracji Polski przez struktury ISIS.

Uważam, że państwo polskie nie powinno tolerować uchylania się od płacenia podatków przez banki, hipermarkety i sieci sklepów. Polska powinna zachęcać zagraniczne podmioty gospodarcze do zmiany polityki płacowej w kierunku wzrostu wynagrodzeń. Inspekcja Pracy nie może akceptować naruszania praw pracowniczych. Mam głębokie przekonanie, że powodzenie naszej polityki kulturowej i ekonomicznej będzie skutkować odwróceniem trendów demograficznych, częściową reemigracją oraz odbudową życiowego optymizmu Polaków.

Stanisław Pięta, poseł na Sejm RP

Napisano wOgólnieKomentarzy (0)

Trzeba Ewie Kopacz pomóc się uwolnić od cierpień wywołanych przez chorobę zwaną mania pisosa

Ewa Kopacz pożegnała się z Polakami jako premier. Zakomunikowała, że wie, iż przegra, choć wcale tego nie chciała. Zrobiła to w wystąpieniu po debacie z udziałem liderów ośmiu zarejestrowanych w całej Polsce komitetów wyborczych. Zrobiła to mimowolnie. Po prostu to, o czym codziennie myśli, ujawniło się w sposobie wypowiadania się, w mowie ciała, mimice, w kolejności wygłaszanych zdań, a szczególnie w końcówce wystąpienia. Im dłużej trwała jej przemowa, tym wpadała w bardziej płaczliwe tony. Na koniec właściwie zabrakło tylko łez, bo łkanie było. I tu się okazało, że dawna koleżanka Ewy Kopacz, Beata Sawicka (ta sama, która mówiła o „głównej macherce” i „frontmence”), lepiej się przygotowała do roli. Sawicka zalała się łzami, Kopacz poprzestała na udawaniu. U Sawickiej całe wystąpienie było skrajnie histeryczne, u Ewy Kopacz tylko końcówka. Ale technika aktorska ta sama (czyżby ten sam instruktor?). Mało wyrafinowana, więc łatwa do opanowania.

Wystąpienie Ewy Kopacz wieczorem 20 października było symboliczne. Tak się spieszyła po wyjściu ze studia, żeby dopaść mikrofonu i powiedzieć to, czego nie potrafiła w debacie, bo nie radziła sobie z jej ograniczeniami, że aż nie mogła złapać oddechu. Ale w swej przemowie zakomunikowała jednak zupełnie co innego, coś w rodzaju: pamiętajcie, ja przegram, ale wy, obywatele, dostaniecie po moim odejściu łuszczycy, kokluszu, grzybicy i świądu. Oblezą was pluskwy, zaczną wam wypadać włosy i porobią się liszaje. Będzie wam jechało z gęby i kapało z nosa. Celowo przerysowuję, bo strachy przywoływane przez Ewę Kopacz w związku ze spodziewanym odsunięciem od władzy są tak niemądre i groteskowe, że wywołują tylko śmiech. Bo w tej wizji Polacy są bezrozumnym motłochem, któremu siedząca w jakiejś sterowni i pociągająca za dźwignie Ewa Kopacz rozdziela dobra i reguluje podstawowe czynności. I gdyby nie pani Kopacz w tej sterowni, bezrozumny motłoch chodziłby jak porąbany, robił pod siebie i rozbijał sobie nosy o ściany. A jeśli w tej sterowni zabraknie brygadzistki Ewy, będzie koniec świata. Problem polega na tym, że nie ma żadnej sterowni, ludzie są wolni, a „opowieści z krypty” w wydaniu Ewy Kopacz są przez większość obywateli traktowane jako brednie i fiksum-dyrdum.

Świat Ewy Kopacz i jej egzotycznego otoczenia, z Michałem „Miśkiem” Kamińskim na czele, przypomina wielkie łóżko z jeszcze większą pierzyną. I pod tą pierzyną siedzą ludzie PO ze swoją tymczasową szefową. Boją się wystawić głowy spod pierzyny, bo sądzą, że poza nią jest ciemno, zimno i w tej ciemności czają się jakieś upiory. I schowani pod pierzyną wzajemnie się straszą wytworami swojej wyobraźni. Gdyby spojrzeć z odleglejszego planu, okazałoby się, że łóżko znajduje się w wielkiej szklanej gablocie, na zewnątrz jest mocne oświetlenie, a potwory to jakiś profesor i studenci badający specyficzny przypadek pod nazwą „mania pisosa”. Każdego dnia końcówki kampanii Ewa Kopacz dowodzi, że wciąż siedzi pod pierzyną i boi się świata wykreowanego przez własną wyobraźnię i własne fobie. I tak usytuowana pani premier powiedziała Polakom, że przegra, bo przecież nie sposób wygrać ze schowanymi w ciemności potworami. I zaapelowała, by kto może schował się pod jej pierzynę, gdzie jest bezpiecznie. A Polska poza jej łóżkiem i pierzyną będzie cierpieć na grzybicę, łupież, świąd i inne paskudztwa roznoszone przez kryjące się w ciemnościach potwory w rodzaju Kaczylli czy Macierewiczulli.

Normalny, wrażliwy człowiek, chce osobie tak cierpiącej i narażonej na stres jak Ewa Kopacz pomóc. Chce ją uwolnić od prześladujących ją widm i zagrożeń, czyli zwolnić z obowiązków: z jednej strony brygadzistki w rozdzielni, z drugiej – opiekunki tych wszystkich, którzy schowali się pod pierzyną. Wrażliwi i empatyczni ludzie po prostu nie chcą, żeby jej stan się pogłębiał. W pewnym sensie odpowiadają też na wołanie o pomoc, bo takim wołaniem są apele Ewy Kopacz i polityków PO, aby uwolnić ich od strachu przed Kaczyllą i Macierewiczullą. Szczególnie donoście ten apel o pomoc i ratunek wybrzmiał w wystąpieniu pani Kopacz 20 października po debacie ośmiu oraz następnego dnia w przedstawieniu z wyciętymi z tektury sylwetkami „potworów” z PiS. Ludzie rozumieją problem Ewy Kopacz, bo skoro mówi o nim na okrągło, jest dla niej istotny. Akurat mamy taki moment, że wrażliwi ludzie to wyborcy, więc chcą ulżyć męczarniom Ewy Kopacz, jej otoczenia i jej kolegów. To zrozumiałe i humanitarne. Tak, trzeba pomóc Ewie Kopacz w jej cierpieniach. Trzeba jej ułatwić bezpieczne wyjście spod pierzyny, wyleczenie z mania pisosa i powrót do normalnego życia.

autor: Stanisław Janecki
Publicysta tygodnika „wSieci”.
źródło: wPolityce.pl

Napisano wOgólnieKomentarzy (0)

RKW- Obserwatorzy zagraniczni na Żywiecczyźnie

Stowarzyszenie Ruch Kontroli Wyborów – Ruch Kontroli Władzy zorganizował dużą ilość obserwatorów zagranicznych, którzy mają brać udział na terenie całego kraju w obserwacji przebiegu wyborów. Nie zabraknie również grupy osób, która odwiedzi lokale wyborcze w miejscowościach na terenie Żywiecczyzny, jak też samego Żywca.

Napisano wOgólnieKomentarzy (0)

Poseł Pięta na tegorocznych Bielskich Targach ENERGETAB

We Wrześniu bieżącego roku Bielsku odbyły się targi ENERGETAB 2015 na których gościł poseł Stanisław Pięta. Z zatroskaniem zwrócił się do organizatorów oraz gości życząc im nawiązywania nowych wartościowych kontaktów. Zwrócił na bardzo ważną sprawę dotyczącą bezpieczeństwa energetycznego, które może być wyłącznie wtedy, jeżeli polska energetyka pozostanie polska. Na zakończenie spotkania podziękował za zaproszenie na otwarcie Targów.

Napisano wOgólnieKomentarzy (0)

Wczorajszy Ring Wyborczy Radia BIELSKO – Poseł Stanisław Pięta

Wczoraj Poseł Prawa i Sprawiedliwości Stanisław Pięta odwiedził Radio Bielsko. Nie uzyskał odpowiedzi od kandydata PO Sławomira Kowalskiego dlaczego Polska kupuje francuskie helikoptery, chociaż polskie fabryki produkują bardzo dobry sprzęt. Dlaczego kupiliśmy włoskie Pendolino, chociaż bydgoska PESA wytwarza równie dobre składy, ale w cenach o 30-40% niższych oraz dlaczego importujemy rosyjski i australijski węgiel, a w tym samym czasie chcemy wygaszać i likwidować polskie kopalnie. PO nie dba o polskie interesy gospodarcze. Nie troszczy się nie tylko o polskich górników, ale także o polskich techników, inżynierów i konstruktorów. Najwyższy czas zacząć myśleć o Polsce! – mówił

Napisano wOgólnieKomentarzy (0)

Żałosny finał debaty. Kopiowaniem pomysłów PiS Kopacz chce przekonać Polaków…

Poniedziałkowa debata zakończyła się wygraną Beaty Szydło – w sondażu Ipsos dla „Wiadomości” TVP1 respondenci uznali, że wypadła lepiej od Ewy Kopacz (33 proc. głosów dla Szydło, 27 proc. dla Kopacz, 40 proc. – remis). Kandydatka Prawa i Sprawiedliwości zrobiła również lepsze wrażenie po starciu, kiedy wychodziła z budynku TVP otoczona przez tłum uśmiechniętych i skandujących młodych ludzi, a przed budynkiem telewizji miała wyjątkowo mocne wystąpienie. We wtorek sztabowcy szefowej PO prawie dokładnie skopiowali pomysł PiS.

We wtorek o godz. 21.40 zakończyła się ostatnia przedwyborcza debata liderów, w której wzięło udział ośmioro przedstawicieli partii. Samo spotkanie przebiegało dość spokojnie, ciekawie zrobiło się za to po tym, jak politycy opuścili studio. Okazało się, że Platforma Obywatelska postanowiła bezczelnie skopiować pomysł Prawa i Sprawiedliwości.

W poniedziałek, po zakończeniu debaty, bardzo wymowne były ujęcia pokazujące Beatę Szydło i Ewę Kopacz. Ta pierwsza uśmiechnięta, w otoczeniu młodych ludzi. Ta druga zdenerwowana podczas krótkiego spotkania z dziennikarzami.

Po wtorkowej debacie kamery pokazały szefową PO w dokładnie takim samym otoczeniu – zebrano młodych ludzi, którzy klaskali i skandowali wokół maszerującej korytarzem Kopacz. Później było wystąpienie. Jednak liderka Platformy – nie tak jak w poniedziałek Beata Szydło – wygłosiła łamiącym się głosem przemowę w budynku TVP, a nie przed nim. Wszystko wypadło dość sztucznie. Odpowiednio skomentowano to w internecie.
źródło: niezalezna.pl

Napisano wOgólnieKomentarzy (0)

Karol Węglarzy – „Poznaj mnie”

Karol Węglarzy urodzony 13 listopada 1941 w Kończycach Wielkich w powiecie cieszyńskim.
W Cieszynie ukończył Technikum Ochrony Roślin. Studia na Wydziale Rolnym w Krakowie.
W czasie studiów odbywał kilkumiesięczny staż w Instytucie Rolniczym w Changis koło Nyon – Szwajcaria. W czerwcu 1966 roku uzyskał stopień magistra inżyniera rolnictwa.

Pracę zawodową rozpoczął w Państwowym Ośrodku Maszynowym w Ustroniu Nierodzimiu, początkowo jako kierownik produkcji deszczowni, a następnie w latach 1967 – 1972 pełnił funkcję Zastępcy Dyrektora. Przez ponad 20 lat kierował Rolniczym Kombinatem Spółdzielczym w Goleszowie.

W latach 1980–1985 pełnił funkcję posła na Sejm PRL VIII kadencji z listy PZPR.
W 2001 wstąpił do Platformy Obywatelskiej, z ramienia której w 2006 i 2010 uzyskiwał mandat radnego sejmiku śląskiego.
Dnia 1 sierpnia 1994 roku został powołany na stanowisko Dyrektora Zootechnicznego Zakładu Doświadczalnego Instytutu Zootechniki w Grodźcu Śląskim i rozpoczął proces restrukturyzacji majątku w skład którego wchodziły cztery gospodarstwa o powierzchni 1054 ha użytków rolnych.
Podejmował decyzje w początkach przemian ustrojowych Państwa, które nie ominęły rolnictwa.

Dnia 2 października 2000 roku decyzją Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi w nowe struktury organizacyjne grodzieckiej Spółki weszło gospodarstwo Lipowa na Ziemi Żywieckiej z prawie 350 ha użytków rolnych. Od 18.08.2006 Majątek Ziemski Lipowa Sp. z o.o. Lipowa zarządzany jest przez Renatę Wawrzaszek. Dwa lata później wyzwania podjął się wobec stacji Owczarstwa Górskiego Instytutu Zootechniki w Bielance, koło Nowego Targu.

Szczególne znaczenie dla niego ma współpraca z Akademią Techniczno-Humanistyczną w Bieslku-Białej, której studenci na mocy zawartego porozumienia odbywali praktyki i staże.

Wraz z Eugeniuszem Kłopotkiem, Renatą Wawrzaszek zasiaduje w kapitule Fundacji Instytutu Zootechniki – Państwowego Instytutu Badawczego Patronus Animalium.

1 kwietnia 2011 roku z rąk Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Bronisława Komorowskiego otrzymał tytuł profesora nauk rolniczych.

Oświadczenie majątkowe – 21.12.2010 r.

1. Instytut Zootechniki-PIB Zakład Doświadczalny Grodziec Śląski 234088,32 zł
2. Instytut Zootechniki-Państwowy Instytut Badawczy w Krakowie 17880,71 zł
3. Akademia Techniczno-Humanistyczna, Bielsko-Biała 45821,00 zł
4. ZUS-emerytura 41275,50 zł
5. Urząd Marszałkowski-kwota wolna od podatku-26555,76 341,00 zł
6. Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej 27494,93 zł
7. Instytut Zootechniki-Państwowy Instytut Badawczy w Krakowie
Zakład Doświadczalny Grodziec Śląski – granty MNiSW 47983,19 zł

http://karolweglarzy.pl/zyciorys.html

http://karolweglarzy.pl/zdj%C4%99cia-prywatne/jubileusz-70-urodzin.html

 

Napisano wOgólnieKomentarzy (0)

Chcieli ocalić ziemię, zostali aresztowani! Szef rolniczej „S”: „Ci ludzie bronią polskiej ziemi sprzedawanej w obce ręce”.

To młodzi rolnicy, którzy chcieliby sobie powiększyć areał uprawnej ziemi, własnej ziemi, a nie mogą
— mówi w rozmowie z portalem wPolityce.pl Edward Kosmal, Przewodniczący Rady Wojewódzkiej NSZZ RI „Solidarność” w woj. zachodniopomorskim. Od 2013 r. trwa tam protest rolników sprzeciwiających się procederowi bezprawnemu wykupowi przez tzw. słupy ziemi przez zagraniczne podmioty, głównie spekulacyjne.
wPolityce.pl: Rolnicy zachodniopomorscy protestują przed budynkiem sądu w Szczecinie. O co chodzi w tym proteście?
Edward Kosmal: Jesteśmy przed sądem, w którym odbywają się rozprawy, na których rozstrzygnie się czy zatrzymani wczoraj rolnicy trafią da aresztu na dwa miesiące. Prokurator tyle żąda.
Czym ci rolnicy narazili się wymiarowi sprawiedliwości?
Pierwszym zarzutem jest „działanie w zorganizowanej grupie przestępczej”. Grupa ta miała utrudniać przeprowadzanie jednych przetargów i ustawiać inne.
Zajmijmy się najpierw „ustawianiem przetargów”. To poważny zarzut i dosyć często spotykany.
Tak, „ustawiali przetargi”. Ale legalnie, bo przecież Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa wystąpiła do organów Izby Rolniczej i związku, aby zrobić restrukturyzację danej działki i wręcz żąda, aby była lista rolników, którzy są chętni wydzierżawić i kupić ziemię. Rolnicy wskazują więc, jakimi działkami są zainteresowani. Zawsze tak to się odbywało, ale dopiero teraz uznawane jest to za ustawianie przetargu.
Czy specyfika tego postępowania przetargowego wymusza niejako „ustawienie” oferentów względem oferty, tak?
Tak, to jest taka umowa.
Ok, jasne. Teraz proszę powiedzieć na czym polegało „utrudnianie przeprowadzania przetargów”.
Tak naprawdę nie wiemy na czym ono polegało. Podpisaliśmy umowę z ministrem rolnictwa, że w przypadkach, w których podejrzewamy, że w przetargu bierze udział „słup”, czyli osoba podstawiona przez podmiot, który ma zakaz zakupu polskiej ziemi, to przetarg zostanie odwołany. I najprawdopodobniej o to chodzi, że izba lub pojedynczy rolnicy zgłaszali zastrzeżenia co do obecności „słupów” i wówczas przetargi były unieważniane.
Ile osób protestuje?
Nie wiem. Jesteśmy tu i jesteśmy z ich rodzinami. Przecież trwają jeszcze prace polowe i oni zostali od nich oderwani, trzeba więc pomóc w ich gospodarstwach.
Co to za osoby dostały te zarzuty?
To bardzo charakterystyczne: to ci ludzie, którzy byli najbardziej aktywni w tych naszych protestach w obronie polskiej ziemi. Byli w Szczecinie, byli w Warszawie. To są ludzie z Ziemi Pyrzyckiej, gdzie 60 procent gruntów trafiło już w ręce obcego kapitału. Ci ludzie bronią polskiej ziemi sprzedawanej w obce ręce. To młodzi rolnicy, którzy chcieliby sobie powiększyć areał uprawnej ziemi, własnej ziemi, a nie mogą.
Zachodniopomorskie to region, w którym zawsze wygrywała Platforma Obywatelska. Także w ostatnich wyborach. Rolnicy pozostaną przy swoich poglądach po tylu latach protestów w obronie polskiej ziemi?
Już wybory prezydenckie pokazały, że to się zmienia. Na pewno na wsi. One i małe miasteczka, zaniedbane przez rządzących zagłosowały za Andrzejem Dudą. To jest zemsta obecnej koalicji na rolnikach za głosowanie na prezydenta Dudę! To jest próba postraszenia, aby nie głosowali na PiS, ale na PO i PSL.
Rozmawiał Sławomir Sieradzki
źródło: wPolityce.pl

Napisano wOgólnieKomentarzy (0)

Related Sites