Jadwiga Chmielowska uratowana!

Z wielką troską, ale i narastającą nadzieją na rychłe wyzdrowienie, informujemy o chorobie Jadwigi Chmielowskiej.

 W piątek 5.12. na skutek wewnętrznego krwotoku,  została przewieziona karetką do szpitala.  Natychmiast rozpoczęto akcję ratowania życia i przetaczania krwi. Byliśmy w stałym kontakcie z lekarzami w tych dramatycznych chwilach.

Po kilku dniach możemy powiedzieć:  Bogu niech będą dzięki za uratowanie Jej życia! Jadzia nadal przebywa w szpitalu i ma podawaną krew, ale jej stan jest już stabilny.
źródło: Solidarni 2010

Napisano wOgólnieKomentarzy (0)

Zmiany w żywieckim Klubie Gazety Polskiej!

Wczoraj w żywieckim Klubie Gazety Polskiej odbyły się wybory na przewodniczącego. Do tej pory funkcję tę pełnił pan Janusz Drucki-Sokoliński.

Nowym Przewodniczącym Klubu Gazety Polskiej został Adrian Midor, na którego zagłosowała większość członków klubu.

Napisano wZ miasta ŻywcaKomentarzy (0)

Śp. Kazimierz Świtoń – pochowany bez charakteru państwowego i asysty kompanii honorowej!

 

8 grudnia w poniedziałek odbył się pogrzeb Kazimierza  Świtonia, założyciela pierwszego komitetu Wolnych Związków Zawodowych w PRL (1978) , działacza Ruchu  Obrony Praw Człowieka i Obywatela (ROPCiO), więźnia politycznego (1979, 1982) współtwórcy Komitetu Budowy Pomnika upamiętnienia ofiar masakry na KWK „Wujek” oraz obrońcy krzyża papieskiego na Żwirowisku w b. niemieckim obozie koncentracyjnym Auschwitz.

Msza żałobna odprawiona została w kościele pod wezwaniem świętego Szczepana w Katowicach – Bogucicach. Współkoncelebrował uroczystość kapelan środowisk patriotycznych ksiądz prałat Jan Szkoc.

Zmarłego pożegnało kilkaset osób, przybyły liczne delegacje z Krakowa, Wrocławia i Łodzi. Obecni byli przyjaciele i współpracownicy zmarłego: Antoni Macierewicz (KOR), Andrzej Rozpłochowski szef NSZZ Solidarność Regionu Śląsko – Dąbrowskiego w 1981r, Dominik Kolorz (obecny szef regionalnej Solidarności) i Adam Słomka (KPN).

Przybyły poczty sztandarowe AK, kopalń ROW i Solidarności Walczącej. Delegacje IPN oraz Strzelca, Solidarnych 2010, Klubów Gazety Polskiej z Katowic – Koszutki i Chorzowa. Prywatnie w pogrzebie uczestniczył także wicewojewoda p. Piotr Spyra.

Zebrani nad grobem odśpiewali Rotę.

Podkreślano ideową i niezłomną postawę życiową zmarłego Wielkiego Patrioty.

Oburzenie wywołała decyzja Premier Ewy Kopacz i Ministra Obrony o odmowie (z godziny 9.00 dnia dzisiejszego) uwzględnienia wniosku rodziny s.p. Kazimierza Świtonia i stowarzyszenia więźniów politycznych NIEZŁOMNI o nadanie pogrzebowi charakteru państwowego i asysty kompanii honorowej!

Przypominamy, iż systematycznie Prezydent, Premier i Minister Obrony organizują oficjalne pogrzeby zbrodniarzy komunistycznych  (W.Jaruzelskiego, F. Siwickiego, prokuratorów – stalinowskich morderców sądowych żołnierzy „wyklętych” np. płk Wacława Krzyżanowskiego – współodpowiedzialnego za rozstrzelanie  Danuty Siedzikówny „Inki”. itp)

Bulwersuje nadto, iż Marszałek Sejmu proponuje parlamentowi uczczenie minutą ciszy s.p. Kazimierza Świtonia w towarzystwie propagandysty komunistycznego (z PZPR i TPPR) S.Mikulskiego, pochowanego z nadętym ceremoniałem – odmawiając nawet wysłania delegacji prezydium Sejmu na pogrzeb parlamentarzysty I Kadencji.

Zygmunt Miernik

Koordynator Stowarzyszenia więźniów politycznych NIEZŁOMNI

źródło: Stowarzyszenia więźniów politycznych NIEZŁOMNI

Napisano wOgólnieKomentarzy (0)

Podbeskidzie liderem w smogu!

Mocno zatrważające dane dotyczące jakości powietrza w województwie śląskim podał Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Katowicach. Niestety pierwsze cztery miejsca należą do miast z Podbeskidzia!
Dane dotyczą przekroczenia wartości dopuszczalnych średnich stężeń dobowych pyłu zawieszonego. Wynika z nich, że w całym województwie śląskim najgorzej było w Żywcu, gdzie norma została przekroczona o 464 procent! Drugie miejsce ma Cieszyn z przekroczeniem normy o 342 procent. Kolejne miejsca zajmują Ustroń o 260 procent, Bielsko-Biała o 258 proc., Gliwice o 128 proc., Wodzisław Śląski o 128 proc., Rybnik o 120 proc., Tychy o 96 proc., Zabrze o 92 proc., Katowice o 82 proc. , Częstochowa o 30 proc., Dąbrowa Górnicza o 18 proc., Sosnowiec i Złoty Potok o 2 proc.

źródło: http://www.beskidzka24.pl/artykul,podbeskidzie_liderem_w_smogu,27434.html

Napisano wOgólnie2 komentarze

Bezprecedensowe przesłuchanie prezydenta Bronisława Komorowskiego przez sąd w Kancelarii Prezydenta w sprawie kontaktów z oficerami Wojskowych Służb Informacyjnych.

 

18 grudnia na spotkaniu z prezydentem Komorowskim będzie okazja do zadania 200 pytań o jego powiązania z Wojskowymi Służbami Informacyjnymi. Konfrontacja w Pałacu Prezydenckim, nie będzie moim pierwszym spotkaniem z panem Komorowskim, ponieważ wcześniej miałem sposobność, jako dziennikarz TVP, być w jego gabinecie w 2007 roku, kiedy pan prezydent był jeszcze marszałkiem sejmu – powiedział w Poranku WNET Wojciech Sumliński.
Pojechałem wtedy do pana Komorowskiego z kamerą, żeby zadać pytania o jego związki z WSI, a pan marszałek myślał zapewne, że będziemy mówić o czymś innym, ponieważ w pewnym momencie zapytał mnie czy ja na pewno wiem co robię. Te pytanie potraktowałem jako zawoalowaną groźbę, a po chwili Komorowski spojrzał na zegarek i powiedział, że mam minutę na opuszczenie jego biura. Po pół minucie przypomniał, że został mi tylko 30 sekund, po czym wyszedł zostawiając mnie samego, a kamera filmowała jego puste krzesło.
Znowu udaję się do pana Bronisława Komorowskiego, tym razem jako już nie marszałka, lecz prezydenta i mam nadzieje, że tym razem nie opuści on krzesła, tylko że padną wszystkie pytania i uzyskam wszystkie odpowiedzi – zaznaczył dziennikarz.
Robię to ponieważ, mam absurdalny proces, w którym prokuratora nie potrafi postawić nawet cienia, nie powiem że dowodu, lecz poszlaki. A cała ta historia zaczęła się od spotkań Komorowskiego z dwoma oficerami tajnych służb: pułk. Aleksandrem L i nieżyjącym już pułk. Leszkiem Tobiaszem. I panowie w trojkę dywagowali jak wspólnie popełnić przestępstwo, bo czymś takim było usiłowanie zdobycia najbardziej tajemnego dokumentu, jakim był aneks do Raportu ws. Likwidacji WSI.
Co więcej, pan Komorowski miał świadomość, że jeden z jego rozmówców może być związany z rosyjskim wywiadem. A mimo to spotykał się w tym towarzystwie, i gaworzyli na takie interesujące tematy, jak zdobyć w nielegalny sposób ten aneks – wyjaśniał Sumliński.

dalej dziennikarz śledczy Wojciech Sumliński mówi, „Dzisiaj Pan Prezydent ma ten aneks już w sposób legalny, nie chce go nikomu przekazać nawet gdy prokuratura zwracała się by zapoznać się z tym aneksem. Pan Prezydent konsekwentnie odmawia. A ponieważ ta historia zaczęła się od spotkań Pana Bronisława Komorowskiego – dziś Prezydenta Polski z tymi dwoma oficerami, więc nie może zostać wyjaśniona zwłaszcza, że pułkownik Aleksander L. milczy na ten temat jak grób. Pułkownik Leszek Tobiasz także milczy i milczeć już będzie, ponieważ nie żyje. Z tych trzech rozmówców jedyną osobą, która milczeć nie może jest świadek Bronisław Komorowski. Jako świadek milczeć nie może. Aleksander L. jako oskarżony może. Bronisław Komorowski jako świadek nie może. I dlatego jego rola w tym procesie jest tak niezwykle ważna. I dlatego to spotkanie w Kancelarii Prezydenta, które powinno odbyć się w sądzie odbędzie się bo tak sobie zażyczył Pan Prezydent w Kancelarii Prezydenta będzie czymś absolutnie bezprecedensowym, niezwykle ważnym i co więcej ma to być spotkanie otwarte z udziałem publiczności i mediów dlatego jeszcze raz gorąco namawiam, by przedstawiciele mediów i zainteresowani zgłaszali wnioski do Prezesa Sądu Rejonowego dla Warszawy Woli o możliwość uczestniczenia w tym niezwykłym wydarzeniu, bezprecedensowym wydarzeniu.

Ja mogę zapewnić, że jako oskarżony krępować się nie będę i bardzo mi zależy, żeby to spotkanie 18 grudnia było transparentne, żeby tam mogli być przedstawiciele mediów i mogła być szeroko rozumiana opinia publiczna bo tylko wtedy ma takie spotkanie sens.
http://www.radiownet.pl/#/publikacje/sumlinski-komorowski-mi-grozil
źródło: radiownet.pl

Napisano wOgólnieKomentarzy (1)

Od 2015 kursy pociągów na trasie: Kraków – Sucha Beskidzka – Żywiec

Spółka Przewozy Regionalne od 9 stycznia uruchamia weekendowe połączenie Kraków – Sucha Beskidzka – Jeleśnia – Żywiec!

W piątki pociąg miałby wyruszać z Krakowa o 16.44, aby dotrzeć do Suchej Beskidzkiej o 18.31, do Jeleśni o 19.34, a do Żywca o 19.56. W sobotę wyjeżdżać ma z Żywca o 9.45, z Jeleśni o 10.06, z Suchej Beskidzkiej o 11.09, a do Krakowa przyjeżdżać o 12.49. Natomiast w niedziele będzie wyjeżdżać z Krakowa o 7.50, z Suchej o 9.40, z Jeleśni o 10.38, a do Żywca dotrze o 11.00. Tego samego dnia do Krakowa wyjedzie z Żywca o 17.27, z Jeleśni o 17.48, z Suchej o 19.05 i na miejsce dotrze o 20.40.

Pociąg będzie się zatrzymywał na wszystkich stacjach i przystankach pomiędzy Żywcem a Suchą Beskidzką. Kursowanie rozpocznie od 9 stycznia i będzie jeździł na próbę do 12 kwietnia.

źródło zdjęcia: www.kurierkolejowy.pl

Napisano wZ miasta ŻywcaKomentarzy (0)

Burmistrz Szlagor naciska na władze powiatu żywieckiego!

Burmistrz Miasta Żywca Antoni Szlagor 28 listopada br. a więc w następnym dniu po wyborze składu Zarządu Powiatu Żywieckiego wystosował list do nowych władz powiatowych, w którym stwierdza m.in.:

„W związku z licznymi zapytaniami i sugestiami kierowanymi do mnie przez mieszkańców naszego miasta, a także w imieniu własnym, wnoszę o uwzględnienie w składzie Zarządu Powiatu Żywieckiego radnego, będącego przedstawicielem Żywca. Społeczność, jak i władze samorządowe Miasta Żywca nie mogą zgodzić się na to, aby w następstwie politycznych ustaleń i rozdziału stanowisk we władzach Powiatu nie było żadnej osoby reprezentującej interesy ponad 30 – tysięcznego miasta, jakim jest Żywiec(…) Mam nadzieję, że taka sytuacja jest tylko zbiegiem okoliczności, a nie zamierzonym działaniem i że można ten stan rzeczy, wykazując dobrą wolę, jeszcze zmienić. Gratuluję wszystkim radnym uzyskania mandatu do Rady Powiatu oraz nowo wybranym władzom. Deklaruję chęć współpracy z Państwem pod warunkiem jednak spowodowania, aby w Zarządzie Powiatu Żywieckiego znalazło się miejsce dla radnego z miasta Żywca”.

Swój warunek współpracy Burmistrz powtórzył podczas uroczystej Sesji Rady Miasta 1 grudnia br. w Ratuszu.

Nasza redakcja zapytała radnego powiatowego Pana Adriana Midora co sądzi o liście Burmistrza Szlagora. Oto co usłyszeliśmy:

– Zaskakująca jest próba ingerencji Burmistrza Żywca w kompetencje radnych powiatowych. Tego typu wypowiedzi i sposób myślenia, które przedstawił w liście Burmistrz Szlagor, w demokracji w żadnym przypadku nie powinny mieć miejsca – stwierdza radny Adrian Midor.

Ponadto nasz rozmówca zaznacza, iż wszystkie kandydatury do Zarządu Powiatu oraz Prezydium Rady Powiatu były wybierane w głosowaniu tajnym.

– Proszę mieć na uwadze, że koalicja wskazała konkretnych kandydatów do Zarząd Powiatu, a później odbyło się głosowanie nad tymi kandydaturami, w wyniku którego otrzymali oni kredyt zaufania od radnych – dodaje radny Adrian Midor.

Wiadomo również, że Zarząd Powiatowy miał obradować 3 grudnia m.in. w sprawie listu Burmistrza Szlagora. Odpowiedzi Starosty możemy zapewne spodziewać się szybko.

źródło zdjęcia: super-nowa.pl

 

Napisano wZ miasta ŻywcaKomentarzy (1)

Adrian Midor: „W Polsce potrzebne są głębokie reformy”

DSCN0030Z Adrianem Midorem (PiS), radnym powiatu żywieckiego rozmawia Rafał Dudziak, redaktor naczelny portalu „Żywiec w sieci”.

 

R. Dudziak: Czy ma Pan poczucie, że nastąpił przełom na Żywiecczyźnie? Starostą został wybrany człowiek z Prawa i Sprawiedliwości, a tym samym skończyła się era „panowania” Starosty Zielińskiego.

W historii bywa często tak, że wydarzenia, które następują po sobie i wydają się ważne, można ocenić dopiero po latach. Trzeba więc poczekać co najmniej kilka lat na skutki działań nowo wybranych radnych. Natomiast niewątpliwie coś się skończyło.

Pan Zieliński zarządzał powiatem przez długi okres czasu, 16 lat.

Zgadza się. Olbrzymia część mieszkańców Żywca liczyła na zmianę, która zapadła w miniony czwartek. Przed nami wiele wyzwań. Musimy podjąć się realizacji tego wielkiego zobowiązania jakie powierzyło nam społeczeństwo w drodze aktu wyborczego. Nie można zawieść nadziei społeczeństwa. Trzeba pracować wytrwale, często z osobistym poświęceniem. Wierzę, że tak będzie.

Podczas sesji widoczne było, że różne manewry próbowano zastosować, aby nie dopuścić podczas I sesji Rady Powiatu kadencji 2014-2018 do głosowania nad wyborem Starosty.

Panie redaktorze, to powinno obrazować jak wielkie było dążenie do przedłużenia władzy po drugiej stronie, pomimo faktu, że komitet Pana Zielińskiego uzyskał prawie dwa razy mniej mandatów niż Prawo i Sprawiedliwość. 16 lat zarządzania powiatem przez tą samą osobę to zdecydowanie zbyt długo. Problem panie redaktorze polega na tym, że polskie społeczeństwo, ogólnie rzecz ujmując, boi się zmian. Woli, aby ekipa, która już rządziła kontynuowała swoją pracę. Należy jednak zwrócić uwagę, że pewien mały wyłom nastąpił, ponieważ w przypadku wyborów do rady powiatu żywieckiego społeczeństwo zdecydowało się wystawić czerwoną kartkę sporej części radnych poprzedniej już kadencji. Nowa rada liczy 13 nowych na 27 radnych. Jest to już jakiś mały sukces.

Jakie plany ma koalicja rządząca na najbliższy czas?

Takie pytanie przede wszystkim trzeba zadać nowemu Staroście Panu Andrzejowi Kalacie. Jeżeli chodzi o moje zdanie to niewątpliwie niezbędne jest natychmiastowe usprawnienie działań powiatu. Wiele wyzwań przed nami, budowa szpitala jest oczywiście priorytetem ale nie można spocząć tylko na jednym projekcie. Trzeba podjąć w końcu działania w dziedzinie turystyki, która powinna być istnym kołem zamachowym dla rozwoju gospodarczego naszego regionu. Trzeba usprawnić system zarządzania oświatą. Przecież to ona właśnie jest fundamentem i praprzyczyną wszelkiego rozwoju. Od niej bowiem zależy jakich w przyszłości będziemy mieli fachowców w różnych dziedzinach życia społecznego, a więc lekarzy, prawników, architektów, etc. Z kolei mechanizmy mające przyciągać inwestorów do powiatu tworzone są zbyt wolno. Ważne jest również w tym kontekście, aby poprawić jakość budowanej infrastruktury. Popatrzmy na państwa Zachodniej Europy. Dlaczego mamy być gorsi?

Jak Pan myśli? Dlaczego u nas to wygląda w tak fatalny sposób? Drogi są w opłakanym stanie. Firmy zajmujące się budowaniem dróg po wygranych przetargach ogłaszają upadłość.

Wiele czynników się na to składa. Korupcja jest głównym czynnikiem dławiącym rozwój Polski, jest nowotworem złośliwym dla państwa polskiego. Brak uczciwości i praworządności na szczeblu rządowym niszczy Polskę z dnia na dzień coraz bardziej. Ten mechanizm na górze tworzy „atmosferę” przyzwolenia dla podobnych działań na szczeblach niższych. Dlatego jak najszybciej trzeba doprowadzić do zmiany władzy, nie tylko na poziomie samorządów. Pamiętajmy, że w przyszłym roku czekają nas wybory prezydenckie i parlamentarne. To co zrobiła z Polską Platforma Obywatelska przez ostatnie 7 lat to istna katastrofa. W zasadzie żadna dziedzina życia społecznego w Polsce nie funkcjonuje. Służba zdrowia się sypie. Podobnie jest z finansami, służbami mundurowymi, oświatą  czy też armią polską, co szczególnie jest istotne wobec kryzysu za naszą wschodnią granicą. Potrzeba gruntownych zmian. Potrzebna jest uczciwa władza na szczeblu krajowym. Inaczej, tutaj lokalnie nie uda nam się osiągnąć tyle ile byśmy chcieli.

Dziękuję Panu za rozmowę.

 

Napisano wZ miasta ŻywcaKomentarzy (1)

Powiat żywiecki ma po 16 latach nowego starostę!

Po 16 latach Andrzej Zieliński przestał być starostą żywieckim. Nowym starostą został Andrzej Kalata z Prawa i Sprawiedliwości. Wicestarostą został Stanisław Kucharczyk pełniący dotąd funkcje sekretarza w gminie Łodygowice od 2007 roku. Członkami zarządu zostali: Jan Witkowski, Zbigniew Gąsiorek, Józef Stopka. Na przewodniczących Rady Powiatu wybrano Romana Rokitę, a wiceprzewodniczącymi zostali Wiesław Sypta oraz Józef Worek.

Napisano wZ miasta ŻywcaKomentarzy (0)

Jadwiga Chmielowska: Po prostu ŻENADA

data:23 listopada 2014 Redaktor: GKut
Salonik polityczny Rafała Ziemkiewicza protest w siedzibie PKW
Nie po raz pierwszy środowisko dziennikarskie okazuje nie tylko brak elementarnej solidarności, ale wręcz wprowadza dodatkowy zamęt. Nie mam tu na myśli zatrudnionych funkcjonariuszy agit-prop-u, czyli, używając współczesnego języka, PR-owców poszczególnych ekip rządowych czy partii politycznych. Chodzi mi o dziennikarzy uważających się za n i e z a l e ż n y c h.

Z dyskusji w „Saloniku politycznym Ziemkiewicza” (TV Republika, 23 listopada) można było się dowiedzieć, że Ewa Stankiewicz i Grzegorz Braun to OSZOŁOMY, które tylko czekają, by stanąć na czele ruchu rewolucyjnego, by przejąć władzę.
Redaktorzy Andrzej Stankiewicz i Łukasz Warzecha w ogóle nie rozumieją otaczającego ich świata. Reytan też zakłócił mir domowy sejmu rozbiorowego – rzucając się na próg i rozdzierając szaty, pokazał nagą pierś. „A fuj”- krzyczeli wtedy nie tylko zdrajcy, ale i pożyteczni idioci.

Brednie o carskiej ochranie w stosunku do prób rozmowy z PKW i żądania ustąpienia ze stanowisk jej członków najlepiej pokazuje poziom naszych elit polityczno-dziennikarskich. O ile podejrzane jest dla mnie środowisko samozwańcze Ruchu Narodowego, to ci, którzy weszli do lokalu PKW są autentycznymi przedstawicielami społeczeństwa obywatelskiego.

„Nic o nas bez nas”- ta idea przyświecała już naszym przodkom w I Rzeczypospolitej. My Polacy możemy poszczycić się tym, że tradycje demokratyczne mamy o kilkaset lat starsze od tych państw współczesnej Europy, które teraz śmią nas pouczać. Najgorsze jest jednak to, że „światek dziennikarski” występuje jedynie w obronie Jana Pawlickiego z TV Republika i Tomasza Gzelli z PAP. Czyli są znowu równi i równiejsi.

Pierwszą powinnością musi być występowanie w obronie słabszych, w tym przypadku dziennikarzy z mediów mniej znanych i mniej wpływowych. Aresztowanych zostało czworo dziennikarzy. Oprócz dwóch wymienionych było jeszcze dwoje innych:

– Hanna Dobrowolska – korespondentka kilku portali internetowych prowadziła video – rejestrację wydarzeń w PKW;
– Witold Zieliński – realizator dźwięku z Niepoprawnego Radia (niepoprawneradio.pl)
To oni zasługują chyba na największą ochronę.

Bez operatorów, realizatorów dźwięku i fotoreporterów, współczesne media nie mogłyby funkcjonować.
Nawiasem mówiąc, tylko Niepoprawne Radio zdało egzamin na „5”. Słuchacze mogli na bieżąco obserwować wszystko co działo się w lokalu PKW, mogli też śledzić procesy.
To właśnie „Niepoprawni” byli na komisariacie na Wilczej. Szef Radia, któremu udało się uniknąć aresztowania, nie zostawił swego kolegi. Nie wyłączał mikrofonu. Słychać było jego kroki i oddech, gdy biegł na Wilczą. Informował, że właśnie wchodzi na Kruczą… Potem skręca w Wilczą.

Tak był robiony najbardziej wstrząsający i potrzebny REPORTAŻ ROKU 2014.

P.S. Do uczestników „Saloniku politycznego Ziemkiewicza”:
Kiełbasa, o której wspominaliście nie była rekwizytem w PKW. To ludzie zgromadzeni przed siedzibą przynieśli wodę, chleb, kiełbasę, czekoladę i kawę. Każdy z uczestników protestu i dziennikarzy mógł wziąć sobie kromkę chleba i ułamać kawałek kiełbasy.
Gdybyście słuchali relacji na żywo, nie pletlibyście głupot. A tak – po prostu ŻENADA!!!
źródło: Solidarni 2010

Napisano wOgólnieKomentarzy (0)

Related Sites