w dniach 06-07 maja na rynku żywieckim odbywał się piknik zorganizowany przez firmę Żywiec Zdrój.
Jak co roku uczestnicy pikniku spotykają się pod hasłem posadźmy 1000 000 drzew. Kto zabrał ze sobą puste butelki po napojach dostał sadzonkę. Ciekawostką dla zwiedzających była ręczna strzępiarka do butelek PET oraz inne atrakcje. Sobotni wieczór uatrakcyjniony był koncertem muzyki wielokulturowej.
Partnerami programu były Lasy Państwowe, PTTK, Fundacja Arka.
Na przełomie września i października ub. roku, w ogródku kawiarni w Żywcu wysoki weteran MSW zapewniał niższego rangą przedstawiciela resortowej rodziny: „Za rok to już się skończy”. Można z tego wnioskować, iż próba ostatecznego obalenia rządu nastąpi po Świętach. Wstępem była decyzja bezpieki o likwidacji Nowoczesnej i koncentracji wszystkich sił w PO oraz psychologiczne uderzenie sondażami. Jednocześnie Ubekistan, znając tchórzostwo i kunktatorstwo większości pisowskich nominatów, pogroził ustami profesora Śpiewaka: „To będzie krwawa vendetta, w której ludzie PiS-u zostaną wycięci do samej kości”. Normalna reakcja na takie dictum powinna polegać na wzmożeniu wysiłków w celu przyspieszenia zmiany systemu, by przeciwnik stracił bazę, by powstały nowe grupy społeczne o interesach sprzecznych z interesami elit ubekistańskich i w ten sposób vendettę mogliby najbardziej zajadli targowiczanie realizować jedynie w zakładach psychiatrycznych. Warunkiem zemsty Ubekistanu jest bowiem najpierw rozliczenie PiS przez zawiedzionych wyborców z niespełnienia obietnic, z zaniechania rozmontowania systemu i lekceważenia własnej bazy oraz selekcji negatywnej kadr. Ubekistan rozgryzł swojego przeciwnika; aparat nie boi się rozliczenia przez wyborców, bo ich w ogóle nie bierze pod uwagę. Zaczęło się więc kuktatorstwo, dostosowywanie się i udawanie w złudnej nadziei, że jak się będzie potulnym, zachowa się wokół siebie bezpiekę, a niektórzy zaczęli nawet słać listy z przeprosinami do WSI, to pozostaną na stanowisku, trzeba tylko wyrzucić za burtę groźnych dla Targowicy i Ubekistanu. Stan niemożności przeszedł w etap chroniczny. W ten sposób proroctwo ulegnie samospełnieniu.
7 maja o godz. 16.00 w Collegium Witkowskiego w Krakowie odbędzie się wykład poświęcony Stanisławowi Pyjasowi. Wykład pt. „Morderstwo Stanisława Pyjasa oraz początki niezależnego ruchu studenckiego” wygłosi dr hab. Henryk Głębocki.
Poniżej publikujemy komunikat Niezależnego Zrzeszenia Studentów Uniwersytetu Jagiellońskiego:
Drogie Koleżanki i Koledzy,
7 maja 2017r. mija 40. rocznica tragicznej śmierci Stanisława Pyjasa – studenta V roku Filologii Polskiej Uniwersytetu Jagiellońskiego, który ze względu na swoją działalność w studenckich kręgach opozycyjnych stał się celem Służb Bezpieczeństwa.
Pragnąc uczcić pamięć naszego starszego Kolegi, poległego o wolną, demokratyczną Polskę oraz studentów, walczących z systemem komunistycznym – Niezależne Zrzeszenie Studentów Uniwersytetu Jagiellońskiego zaprasza na obchody 40. rocznicy śmierci Stanisława Pyjasa.
PLAN OBCHODÓW 7 MAJA 2017
16:00
→ Wykład dr hab. Henryka Głębockiego pt. „Morderstwo Stanisława Pyjasa oraz początki niezależnego ruchu studenckiego”
/sala nr. 17, Collegium Witkowskiego, Instytut Historii UJ, ul. Gołębia 13/
18:00
→ Złożenie kwiatów pod płytą pamięci Stanisława Pyjasa przy ul. Szewskiej 7
Przyjdź i poznaj historię, która wstrząsnęła społecznością akdemicką.
Mówi się, nie bez racji, że jeden obraz wart tysiąca słów. Jasne! Zwłaszcza, jeśli słowa próbują zastąpić, czy odmalować jakiś widok. Stąd opisy przyrody w literaturze nie cieszą się specjalnym uznaniem czytelników.
Obrazy i dźwięki działają bezpośrednio na zmysły, a słowa odbieramy dopiero za pośrednictwem rozumu. Litery, cyfry i nuty po to zostały stworzone, żeby przekazywać treści osobom wtajemniczonym. Litery ułożone w jakimś porządku oznaczają słowa, ale tylko w konkretnym języku. Cyfry zrozumiałe są bardziej powszechnie, niezależnie od języków jakie znamy. Ale poukładane w skomplikowane wzory przeplatane literami greckimi, są już zrozumiałe tylko dla wąskiego grona odbiorców. Sprawa z nutami ma się znacznie gorzej. Mało kto je jeszcze rozróżnia, a tym bardziej czyta i potrafi zamienić zapis na dźwięki.
Łatwo, lekko i przyjemnie przyswajamy tylko to, co dostarczają nam zmysły. Praca umysłowa dla wielu zdaje się zbyt wyczerpująca. Stąd reklamy odwołują się właśnie do zmysłów, co najwyżej zapewniają, że jacyś bliżej nieznani eksperci sprawdzili przydatność proponowanego produktu. Reklama poglądów, czy raczej ugrupowań politycznych nie jest tu wyjątkiem – każe nam jednych kochać, innych nienawidzić i nie zadaje sobie nawet trudu, żeby nas przekonywać, za co mamy np. nienawidzić Prawo i Sprawiedliwość. Po prostu za to, że jest i kwita!
W związku z brakiem porozumienia podczas rokowań w sporze zbiorowym z dnia 23 lutego 2017 został podpisany protokół rozbierzności w dniu 13 kwietnia. Komisja zakładowa przy Żywiec Zdrój S.A.uchwałą z dnia 18 kwietnia 2017r. podjęła decyzję o wywieszeniu banerów i oflagowania zakładów pracy od dnia 21 kwietnia do odwołania. W proteście biorą udział zakłady w Rzeniszowie, Mirosławcu, Wieprzu, Jeleśni i Cięcinie.
Kwiecień okazał się w tym roku bardzo trudnym miesiącem gdy chodzi o warunki pogodowe w naszym regionie.
Centralne Biuro Prognoz Meteorologicznych w Krakowie po raz kolejny w tym miesiącu ostrzega przed intensywnymi opadami deszczu na terenie Beskidu Żywieckiego i Śląskiego.
Jak podało CBPM w Krakowie ostrzeżenie obowiązuje do późnych godzin nocnych z piątku na sobotę.
W marcu wsparciem z programu „Rodzina 500 plus” objętych było ponad 3,9 mln dzieci, czyli 56,6 proc. wszystkich dzieci w Polsce – poinformowało dzisiaj Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej.
Ministerstwo poinformowało, że łącznie do wszystkich rodzin z programu „Rodzina 500 plus” trafiło ok. 23 mld zł.
Resort rodziny i pracy zwrócił uwagę, że świadczeniem wychowawczym objętych jest prawie 2,6 mln rodzin. Wśród nich najwięcej jest tych z dwójką dzieci (58 proc., czyli 1,49 mln). Dalej są rodziny z jednym dzieckiem (28 proc., 725 tys.) i wielodzietne (14 proc., 374,4 tys.).
Z informacji ministerstwa wynika, że najwięcej świadczeń trafia do dzieci w województwach: mazowieckim (ponad 565 tys. dzieci, co stanowi 57 proc. wszystkich dzieci w tym regionie), śląskim (prawie 392 tys. dzieci, czyli 51 proc.) i wielkopolskim (prawie 388 tys., czyli 58 proc.). Rodzin, które spełniają kryterium dochodowe umożliwiające wypłatę świadczenia na pierwsze dziecko, jest ponad 1,5 mln, czyli 60 proc. wszystkich rodzin pobierających świadczenie „500 plus”.
Sięgamy świadomie po doświadczenia wielkich ludzi, ojców założycieli polskiej wolności, ludzi, którzy całe życie służyli wolnej Polsce
— mówił były prezydent Bronisław Komorowski w Sopocie podczas odsłonięcia tablicy poświęconej Władysławowi Bartoszewskiemu.
Uroczystość miała miejsce w przededniu 2. rocznicy śmierci Bartoszewskiego. Pamiątkową płytę zamontowano na ścianie budynku przy ul. Powstańców Warszawy, gdzie ma swoją siedzibę sopocki ZAiKS. W obiekcie tym Bartoszewski od końca lat 60. regularnie spędzał święta wielkanocne.
Czujemy ogromną wdzięczność dla całego pokolenia, które przygotowało nas – nas ludzi polskiej Solidarności – do walki o wolność (…) Oni mieli za sobą drogę idącą przez wiele dziesięcioleci, przez wiele często bolesnych, ale niesłychanie ważnych dla nas doświadczeń
— powiedział w czasie uroczystości Komorowski.
Sięgamy świadomie po doświadczenia wielkich ludzi (…), ojców założycieli polskiej wolności, ludzi, którzy całe życie służyli wolnej Polsce, a my (…) mieliśmy to szczęście, że mogliśmy iść razem z nimi polską drogą ku wolności
— mówił były prezydent.
Dodał, że symboliczne jest sięganie po wzorce ludzi, którzy „zaświadczyli swoim życiem, że dobrze wiedzą, na czym polega nie tylko patriotyzm deklaratywny, ale też patriotyzm służby, patriotyzm codziennej pracy, troski o wspólnotę, o wspólną wartość, jaką stanowi ojczyzna, patriotyzm, który szanuje innych – z innymi poglądami i drogami życiowymi”.
To jest to wielkie doświadczenie, które zostawili nam i naszym następcom tacy ludzie, jak Władek Bartoszewski
— powiedział Komorowski.
Rzeczywiście my wszyscy jesteśmy tym pokoleniem, które pokolenie Władysława Bartoszewskiego uczyło patriotyzmu, uczyło, co znaczy demokracja
— podkreślił wicemarszałek Senatu Bogdan Borusewicz. Dodał, że dla niego osobiście Bartoszewski był „takim promieniem światła, na które można było się skierować”.
autor: PAP/ Warżawa
Poza byłym prezydentem i jego żoną Anną, wicemarszałkiem Senatu Bogdanem Borusewiczem, na uroczystości pojawił się także szef Rady Europejskiej Donald Tusk z żoną Małgorzatą. Ponad sto osób, które przyglądały się uroczystości przed siedzibą ZAiKS, zarówno Komorowskiego, jak i Tuska przywitało gromkimi brawami.
autor: PAP/ Warżawa
Wśród gości pojawili się także prof. Joanna Muszkowska-Penson – 96-letnia lekarka, więźniarka Pawiaka i Ravensbruck, działaczka AK i „Solidarności”, Danuta Wałęsa oraz lider KOD Mateusz Kijowski.
Na pamiątkowej tablicy, którą odsłonięto w niedzielę, znalazła się podobizna Bartoszewskiego i napis „Władysław Bartoszewski 1922-2015. W tym budynku w latach 1968-2015 wielokrotnie przebywał wielki Polak – honorowy obywatel Sopotu – honorowy członek Stowarzyszenia Autorów ZAiKS”.
Wykonanie tablicy według projektu autorstwa rzeźbiarza Adama Arabskiego zleciło miasto. Prace zostały sfinansowane ze zbiórki publicznej.
autor: PAP/ Warżawa
W Sopocie trwają starania o postawienie Władysławowi Bartoszewskiemu pomnika. W komitecie honorowym dedykowanym temu przedsięwzięciu zasiadają m.in. trzej byli prezydenci – Komorowski, Aleksander Kwaśniewski oraz Lech Wałęsa oraz działacze KOD, w tym Kijowski.
Bartoszewski urodził się w 1922 r. w Warszawie. We wrześniu 1940 r. został aresztowany przez Niemców i wywieziony do Auschwitz, gdzie był więziony do kwietnia 1941 r. W 1942 r. związał się z konspiracją; wstąpił do AK i rozpoczął współpracę z Radą Pomocy Żydom „Żegota”. Uczestniczył w powstaniu warszawskim. W 1965 r. został uhonorowany przez Instytut Yad Vashem tytułem Sprawiedliwego Wśród Narodów Świata.
W 1980 r. został członkiem NSZZ „Solidarność”. Po wprowadzeniu stanu wojennego internowany; uwolniony w kwietniu 1982 r. W latach 1990-95 był ambasadorem Polski w Austrii. W latach 1997-2001 był senatorem z ramienia Unii Wolności, a w latach 2000-2001 – szefem MSZ. Od 2001 r. przewodniczył Radzie Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa oraz Międzynarodowej Radzie Oświęcimskiej.
Bartoszewski był też autorem ok. 1,5 tys. artykułów i ok. 40 książek. Zmarł 24 kwietnia 2015 r.
Kołobrzescy armatorzy krytykują rządowe plany dot.zniesienia możliwości przekazywania indywidualnych kwot połowowych pomiędzy armatorami. Ich zdaniem nowe przepisy zmniejszą wykorzystanie takich kwot.
Pierwsze czytanie projektu w tej sprawie odbyło się w Sejmie na początku kwietnia. Obecne przepisy pozwalają armatorom, którzy nie są w stanie odłowić przyznanej im na dany rok kwoty połowowej, przekazać ją innemu armatorowi.
W myśl projektowanych przepisów niewykorzystane kwoty mają być zwracane ministrowi ds. rybołówstwa, który dokonywałby ich podziału. Według armatorów z Kołobrzegu spowoduje to, że ich wykorzystanie będzie mniejsze.
Poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk, przewodnicząca sejmowej Komisji Gospodarki Morskiej, zwraca z kolei uwagę, że sprzedaż kwot połowowych prowadzi do uprzywilejowania części armatorów. Ustawa ma temu zapobiec.
– W ocenie części środowiska rybackiego, sprzedaż specjalnych zezwoleń połowowych kwot prowadzi do uprzywilejowania armatorów, którzy są zdolni do zapłacenia określonej kwoty pieniężnej armatorowi, którego indywidualna kwota połowowa ma zostać uzyskana. W tym momencie armatorzy, którzy nie posiadają odpowiedniego zaplecza finansowego są bardzo często w sposób automatyczny wykluczeni z możliwości uzyskania dodatkowej kwoty połowowej, która pozwoliłaby na zwiększenie dochodowości prowadzonej działalności gospodarczej. Minister bierze pod uwagę również podział dodatkowych kwot – wskazujeDorota Arciszewska-Mielewczyk.
Polityk wskazuje, że poprzez przepisy służące sprawiedliwemu podziałowi niewykorzystanych kwot połowowych i ukrócenie nielegalnego handlu nimi rząd chce wyjść naprzeciw wszystkim grupom rybackim.
Organizacje szacujące zasoby morza wciąż zalecają obniżanie kwot połowowych. Rząd – jak wskazywał na początku kwietnia minister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej Marek Gróbarczyk – zmierza w kierunku pełnego wykorzystania przyznanej Polsce kwoty połowowej.
Jeżeli ktoś jeszcze ma wątpliwości, że należy jak najszybciej odsunąć od wpływów w armii oficerów szkolonych w sowieckich szkołach i z rozrzewnieniem wspominających służbę pod dowództwem Wojciecha Jaruzelskiego, to wywiad z Moniką Jaruzelską w jednym z programów Polsatu powinien te wątpliwości rozwiać. Otóż córka zbrodniarza odpowiedzialnego za działania zbrojne przeciwko własnemu narodowi powiedziała coś, co jeży włos na głowie: „Ta masakra piłą mechaniczną, której i na polskich lasach, i na polskiej armii się dokonuje, to są rzeczy, które są dla mnie bolesne. Ale też się tak zastanawiam, że ci wojskowi, którzy odchodzą, że tak się żalą, że oni są kompletnie bezradni. Tak mi brakuje, żeby któryś z nich tak coś przedsięwziął, coś takiego mocniejszego. Ja nie wiem co, żeby nie było, że Jaruzelska nawołuje generałów do puczu. Przeszkadza mi branie na siebie przez polskich oficerów takiej roli trochę ofiary. Powinni to w jakiś sposób przerobić na jakąś wartość, z której coś wyniknie”. Takich rad udziela pani Jaruzelska i wie, co mówi, bo przecież pamięta, jak tatuś przygotowywał wojnę z polskim narodem.