Ku Twojej Pamięci Witoldzie Pilecki

Znakomity koncert oddający hołd rotmistrzowi Witoldowi Pileckiemu.

Cześć i chwała Bohaterom.

źródło: youtube

Napisano wOgólnieKomentarzy (0)

74 rocznica śmierci rotmistrza Witolda Pileckiego

„Wyrok na rotmistrza Witolda Pileckiego formalnie wydali „sędziowie” dwóch instancji: Jan Hryckowian, Józef Badecki i Stefan Nowacki; Roman Kryże, Leo (Lew) Hochberg i Kazimierz Drohomirecki. Faktycznie wyrokował Departament Śledczy MBP, a osobiście (co świadczy o szczególnym znaczeniu, jaki komuniści przykładali do sprawy) jego szef Jacek Różański (Józef Goldberg). Pomagał mu zastępca – naczelnik Wydziału II Adam Humer (Umer) i dyr. Departamentu III MBP (ds. walki z bandytyzmem, czyli niepodległościowym podziemiem) Józef Czaplicki (Izydor Kurc), ze względu na swoją nienawiść do AK-owców nazywany „Akowerem”.

Różański ignorował fakty przemawiające „na korzyść” rotmistrza, np. raporty z jego pracy w Auschwitz, a nadawał specjalne znaczenie sfingowanym dokumentom (podstawą oskarżenia grupy Pileckiego były wymyślone przez bezpiekę plany zlikwidowania „mózgów MBP” – właśnie Różańskiego, Czaplickiego i szefowej Departamentu V MBP Julii Brystiger „Luny”).

Na biurka Różańskiego i Czaplickiego trafiały notatki „agentów celnych”, czyli więziennych kapusiów, rozpracowujących Pileckiego i jego towarzyszy. Dostawał je również wiceminister bezpieki Roman Romkowski (Natan Grinszpan-Kikiel), który faktycznie rządził MBP (szef resortu Stanisław Radkiewicz – polski internacjonał, był figurantem).

Nie zapominajmy również o jeszcze wyżej postawionych decydentach: Jakubie Bermanie, Bolesławie Bierucie i… Józefie Cyrankiewiczu.

Śledztwo”

Pileckiego i jego wywiadowców przesłuchiwało, co było w zwyczaju bezpieki, kilku „oficerów” śledczych – niedouczonych typków z awansu społecznego, którym władza (pozorna) uderzyła do głowy. Fakt, iż stanowili tylko narzędzie zbrodni w rękach kierownictwa, nie oznacza wcale, że są mniej winni – bezpośrednio znęcali się nad polskimi patriotami. W wyjątkowo brutalny sposób realizowali plan ukrytych w cieniu morderców zza biurka.

Sporządzony przez „śledzi” akt oskarżenia zaakceptował 23 stycznia 1948 r. Adam Humer (Umer). 5 lutego 1948 r., z ramienia Naczelnej Prokuratury Wojskowej, zatwierdził go Mieczysław Dytry, który uznał, że oskarżenie ma oparcie w „ustaleniach” śledztwa, a przyjęta kwalifikacja „przestępstw” jest zgodna z prawem. „Dokument” podpisał wiceszef NPW Henryk (Hersz) Podlaski, a dwa dni później, 7 lutego 1948 r., przesłał go do Wojskowego Sądu Rejonowego w Warszawie. Sąd pod przewodnictwem Jana Hryckowiana podzielił (jakże inaczej, wobec szczególnego charakteru sprawy) „argumentację” prokuratury i wydał jedynie słuszny (też oczywiście zgodny z prawem) wyrok. Dalszy bieg sprawy też był do przewidzenia. Najwyższy Sąd Wojskowy zatwierdził wyrok, a Bierut nie skorzystał z prawa łaski wobec Pileckiego. 24 maja 1948 r. Hryckowian informował o tym Naczelną Prokuraturę Wojskową. W piśmie zwrotnym szef NPW Stanisław Zarako-Zarakowski przesłał do warszawskiego WSR protokół wykonania kary śmierci na Pileckim. W ostatnim akcie dramatu brał udział wiceprokurator NPW dla spraw szczególnych (sic!) Stanisław Cypryszewski.

Do dziś nie udało się odnaleźć miejsca pogrzebania rotmistrza – komuniści starannie zatarli ślady swojej zbrodni. 

Dlaczego Pilecki musiał zginąć?

A dlaczego Pilecki musiał zginąć? Wielki wpływ na to miała zapewne odmowa współpracy z UB. W aktach czytamy notatkę, którą sporządził Komar – „agent celny” (kapuś, który wyciągał informacje od współwięźniów w celi): „Pileckiemu proponowano rolę Rzepeckiego (płk Jan Rzepecki, prezes I Zarządu Głównego WiN z więzienia namawiał AK-owców do ujawniania się, czego efektem były aresztowania – TP), ale on stwierdził, że nie będzie się kajał, przyznawał do niepopełnionej winy”.

A może kluczem do tragedii rotmistrza jest Józef Cyrankiewicz, który premierem – na długie lata – został trzy miesiące przed aresztowaniem Pileckiego? Przez cały PRL obowiązywała wersja, że to właśnie on był organizatorem podziemia w Auschwitz. Jeszcze w latach 90. w obozowym muzeum widniało jego zdjęcie jako członka Kampfgruppe Auschwitz (zarówno organizacja, jak i Cyrankiewicz mieli współpracować z Gestapo). O znacznie większym Związku Organizacji Wojskowych Pileckiego nie było ani słowa. Jeszcze w styczniu 2005 r., podczas obchodów 60. rocznicy wyzwolenia KL Auschwitz, prezydent Aleksander Kwaśniewski, mówiąc o więźniach-bohaterach, wymienił Cyrankiewicza, „zapominając” o rotmistrzu Pileckim i ojcu Maksymilianie Kolbe.

PS W tekście celowo nie podałem stopni wojskowych oprawców, bo nie są one im należne i wszyscy dawno powinni być zdegradowani.”

Do dzisiaj nie udało się odnaleźć szczątków rotmistrza Witolda Pileckiego. Odpoczywaj w pokoju wiecznym.

źródło: Tadeusz Płużański – portal Tysol. https://www.tysol.pl/a84640-tylko-u-nas-tadeusz-pluzanski-kto-naprawde-wydal-wyrok-i-dlaczego-rtm-pilecki-musial-zginac?fbclid=IwAR3tSDY3T6A6zZQ0dEZDRtBPqNt1BV-7X-5MpwBKLDjS1zsyTN_uMfPqsi0

Napisano wOgólnieKomentarzy (0)

Prezes IPN domaga się likwidacji sowieckiego pomnika w Żywcu

Prezes Instytutu Pamięci Narodowej dr Karol Nawrocki pod koniec marca 2022 r. wysłał pismo do burmistrza miasta Żywca Antoniego Szlagora w którym domaga się likwidacji pomnika przy Alei Wolności w Żywcu cytując ” podjęcie współpracy w celu likwidacji tej pamiątki sowieckiej okupacji ziem polskich”.

Poniżej zamieszczamy fragment pisma Prezesa IPN z portalu zywiec.naszemiasto.pl

– Od kilku tygodni jesteśmy świadkami agresji zbrojnej Federacji Rosyjskiej na suwerenne i demokratyczne państwo ukraińskie. Rzeczonej napaści nie można rozpatrywać bez realizowanej od lat rosyjskiej propagandy historycznej, wynoszącej na piedestał historię Związku Socjalistycznych Republik Sowieckich, a w szczególności uznawanie za najważniejsze wydarzenie w historii Rosji zwycięstwa w „Wielkiej Wojnie Ojczyźnianej 1941-1945”. Prowadzi to do eksponowania „wyzwolicielskiej” misji Armii Czerwonej , której narody europejskie winny wdzięczność. Ta narracja wypacza podstawowe fakty historyczne poprzez: pomijanie współpracy sowiecko-niemieckiej w latach 1939-1941, zapoczątkowanej wspólnym atakiem na Polskę we wrześniu 1939 roku (…) – stwierdził w piśmie prezes IPN.

Dr Nawrocki dodał, że obiektów propagandy komunistycznej można zaliczyć także żywiecki pomnik. Przyznał, że w 2016 r. na mocy uchwały samorządu ma on upamiętniać polskich żołnierzy walczących na frontach II wojny światowej, ale „ nie można abstrahować od jego pierwotnej idei, czyli upamiętnienia „polsko-sowieckiego braterstwa broni” o czym świadczą figury wieńczące monument, w których umundurowanie i uzbrojenie nie przedstawia polskich żołnierzy walczących w wojnie obronnej 1939 r. czy kontynuujących walkę na frontach II wojny światowej w ramach Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie. Prezes IPN sugeruje likwidację pomnika i postawienie w jego miejscu „utworzenie upamiętnienia honorującego w sposób godny wysiłek zbrojny polskich żołnierzy”.”

Cytujemy także wypowiedź Burmistrza Antoniego Szlagora z artytkułu na portalu zywiec.naszemiasto.pl

„Burmistrz Szlagor w rozmowie z DZ przyznał, że otrzymał pismo od prezesa IPN, ale jeszcze nie rozmawiał na ten temat ze swoimi współpracownikami i radnymi.

– To pomnik poświęcony żołnierzom na wszystkich frontach świata – stwierdził burmistrz Szlagor. Dodał, że mieszkańcom Żywca kojarzy się z bocianami, które regularnie budują tam swoje gniazda. – Niemniej zajmiemy się tym tematem – powiedział burmistrz Żywca.”

Wymowny komentarz do pisma Prezesa IPN w sprawie likwidacji powyższego pomnika w Żywcu napisał na portalu społecznościowym Pan redaktor Tadeusz Płużański – historyk, publicysta, syn prof. Tadeusza Płużańskiego – współpracownika rotmistrza Witolda Pileckiego. „ Brawo dr Karol Nawrocki, prezes IPN. Bolszewicki pomnik w Żywcu do likwidacji. Ale sprzeciwia się burmistrz Antoni Szlagor. Czy przez związki z Andrzejem Gdulą, „prawą” ręką mordercy Kiszczaka, ojcem posła?”.

Stawiamy publiczne pytanie czy lokalnej społeczności miasta Żywca nie stać na okazały, patriotyczny pomnik wyrażający wdzięczność poległym za walkę o wolną Polskę?

źródło: https://zywiec.naszemiasto.pl/pomnik-przy-alei-wolnosci-w-zywcu-jego-likwidacji-domaga/ar/c1-8774303 artykuł redaktora Jacka Drosta z 14.04.2022 r. z portalu zywiec.nasze.miasto.pl

facebook Tadeusz Płużański

źródło zdjęcia: Rafał Dudziak

Napisano wOgólnieKomentarzy (0)

25 marzec 2022 Poświęcenie Rosji Niepokalanemu Sercu Maryi

Zachęcamy do wzięcia udziału w akcie poświęcenia Rosji Niepokalanemu Sercu Maryi. Przekażmy tą informację dalej. Niech polskie kościoły zapełnią się wiernymi. Jest to bardzo ważne zadanie, które stoi przed nami w tym dniu.

” Zwracam się z apelem do wszystkich księży biskupów, kapłanów, osób życia konsekrowanego i wszystkich wiernych, aby 25 marca we wszystkich katedrach i kościołach w Polsce o godz. 17:00, w jedności z Następcą Świętego Piotra, wznieść modlitwy do Boga, odmawiając Akt Poświęcenia Rosji i Ukrainy Niepokalanemu Sercu Maryi. „

Przewodniczący Episkopatu Polski Abp Stanisław Gądecki

źródło: youtube, facebook

Napisano wOgólnieKomentarzy (0)

Modlitwa za Polskę do świętego Andrzeja Boboli 26.02.-27.02.2022

„Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze Ziemi. Tej Ziemi!

Nawiązując do wezwania płynącego ze Strachociny, skierowane do wszystkich ludzi dobrej woli oraz tych którym na Polsce zależy – potrzebujemy nowego wylania Ducha Świętego na Polskę oraz otwarcia polskich serc.

Wobec Pana Boga Wszechmogącego wraz z Królową Polski – Niepokalaną Dziewicą Maryją, prowadzeni przez patronów naszej Ojczyzny: św. Andrzeja Bobolę, św. Jana Pawła II i wszystkich Świętych naszego narodu, dziś ze Strachociny płynie wezwanie do zjednoczenia się w modlitwie o odwagę i zjednoczenie polskich serc w mocy Ducha Świętego, aby Jezus Chrystus zakrólował w każdej polskiej rodzinie i we wszystkim co Polskę stanowi.

Podejmujemy stałą modlitwę za naszą Ojczyznę! Potrzeba nam nowego wylania Ducha Świętego na Polskę.”

Zachęcamy do zapoznania się z akcją modlitewną „Noc walki o Błogosławieństwo dla Polski”. Organizatorem jest m.in. Wspólnota Wojownicy Maryi. Modlitwa rozpoczyna się w sobotę 26.02.2022 r. od godziny 21.00.

Godziny: 21.00 – 5.00 (lub dowolna inna nocna)

21.00 – APEL JASNOGÓRSKI
– Modlitwa do Ducha Świętego
– Akt zawierzenia Polski i siebie samych Niepokalanemu Sercu Najświętszej Maryi Panny
– Litania Narodu Polskiego
– Litania do Św. Andrzeja Boboli – o łaskę jedności wśród Polaków
– Modlitwa za Ojczyznę do Św. Jana Pawła II / św. s. Faustyny / bł. ks. Jerzego Popiełuszki

22.00 – WYSTAWIENIE NAJŚWIĘTSZEGO SAKRAMENTU
– Modlitwa Litanijna do Św. Michała Archanioła
– Różaniec za Ojczyznę – część Radosna

23.00 – MODLITWA ZA KAPŁANÓW, MAŁŻEŃSTWA I RODZINY
– Różaniec za Ojczyznę – część Bolesna

24.00 – MSZA ŚWIĘTA W INTENCJI OJCZYZNY

Poniżej linki do strony oraz wypowiedź Księdza Dominika Chmielewskiego zachęcającego Polaków do przyłączenia sie do tej wielkiej modlitwy.

źródło: www.blogoslawienstwodlapolski.pl

Napisano wOgólnieKomentarzy (0)

„Spowiedź” Film dla zagubionych

„Film „Spowiedź” w reżyserii Marcina Kwaśnego opowiada historię Janka ściganego przez trójkę oprychów, który przypadkowo znajduje schronienie w kościelnym konfesjonale. Jest odpowiedzią na pytanie, co zrobić, kiedy życie traci sens i nie ma już dokąd uciec.

Damian Krawczykowski: Dlaczego znany aktor na swój debiut reżyserski wziął temat spowiedzi?

Marcin Kwaśny: Złożyło się na to wiele czynników. Pierwszym z nich była informacja o tym, że w Polsce największa laicyzacja jest wśród młodzieży i że coraz więcej odnotowuje się aktów apostazji. Drugim czynnikiem była rozmowa – zapytałem pewną młodą osobę w mojej rodzinie, dlaczego nie przystępuje do spowiedzi. W odpowiedzi usłyszałem, że nie robi tego „bo nie ma grzechów”. Trzecim czynnikiem było to, że od kolegi dostałem scenariusz filmu właśnie o spowiedzi, ale w zupełnie innym klimacie. Pewien człowiek chodził do spowiedzi, widział jakieś straszne obrazy w kościele , jakieś diabły. Jak się wyspowiadał i wyszedł, to uśmiechały się do niego anioły. To było takie banalne. Powiedziałem wtedy, że ja się tego nie podejmę, jednak mogę napisać coś innego. Pomodliłem się do Ducha Świętego i w pół godziny napisałem aktualny scenariusz. Nie ukrywam, że decyzja o tym filmie była przemodlona. Na adoracji w głębi serca usłyszałem wyraźnie, że mam to zrobić, że znajdą się na to pieniądze. I rzeczywiście znalazły się fundusze i do projektu dołączyli niesamowici ludzie. Pan Bóg dał mi najlepszą ekipę aktorów i realizatorów.

Zawsze był Pan gorliwym katolikiem czy nastąpił jakiś moment przełomowy?

Przez 18 lat byłem poza Kościołem, „poza” Panem Bogiem. Byłem antykatolikiem, antyklerykałem. W 2013 r. powiedziałem jedno zdanie: Panie Jezu jeśli istniejesz, to mi pomóż, bo sobie nie radzę. Podobnie zdanie pada w filmie. To była łaska wiary. Do spowiedzi poszedłem dopiero pół roku później. Spowiedź uwolniła mnie od kolejnych zniewoleń. Sam doświadczyłem jej niesamowitego działania, wręcz egzorcyzmującego.

Nie bał się Pan, że film Spowiedź może zostać odebrany jako kontrowersyjny? Nie brakuje w nim mocnych scen i słów…

Nie bałem się, dlatego, że Jezus sam mówi, iż przyszedł nie do zdrowych, tylko do chorych – do tych, którzy mają się źle. Gdy kręciłem ten film, myślałem o ludziach, którzy są daleko od Boga, którzy Go nie znają, nie są dotknięci jego łaską.

Jak wiadomo młodziez jest bardzo czuła na wszelkiego rodzaju fałsz. Nie chciałem, żeby ten film to była jakaś tzw. katolipa. Bardziej wyraziste dialogi maja szansę mocniej do niej przemówić.

Czy uważa Pan, że jako Kościół powinniśmy wychodzić własnie do tych, którzy są daleko od Boga?

Tak. Uważam, że to nie owce mają prowadzić pasterza, tylko pasterz musi do nich wychodzić. Zostawić nawet te dziewięćdziesiąt dziewięć sprawiedliwych i iść do tych zagubionych. Wzruszyłem sie ostatnio gdy przeczytałem o księdzu, który chodzi po agencjach towarzyskich i tam sie modli z tym kobietami. Zastanawiam się: gdyby Jezus był teraz na ziemi, to dokąd by poszedł? Do kogo? Do tych, którzy mają sie dobrze, czy do tych, którzy mają się źle?

Myślę, że to jest zadanie dla Kościoła w dobie, kiedy jest ewidentnie w kryzysie. W czasie, gdy panują tak postępujące laicyzacja i apostazja, jest wielkie pole do działania właśnie dla nas. Musimy pokazywać, że ten Jezus, który uzdrawiał 2 tyś. lat temu, wciąż jest żywy i obecny, że to nie jest jakiś mit, tylko prawdziwa rzeczywistość.

Docierają już do Pana jakies głosy, świadectwa od widzów, którzy obejrzeli Spowiedź?M

Tak – i jestem w szoku. Nie spodziewałem się, aż takiego odzewu. Mamy przeszło 200 komentarzy pod filmem, w zasadzie wszystkie są dobre. Docierają też do mnie głosy, że ktoś z młodych ludzi po tym filmie poszedł do spowiedzi. Powiedziałem to mojej żonie: „Słuchaj jeżeli po tym filmie chciaż jedna osoba pójdzie do spowiedzi albo chociaż jedna osoba nie wystąpi z Kościoła, to cel filmu już będzie osiągnięty”.

Dlaczego warto obejrzeć film Spowiedź i gdzie go można znaleźć?

Można go obejrzeć w serwisie YouTube, wystarczy w wyszukiwarce wpisać: „Spowiedź Marcin Kwaśny”. Dlaczego warto? Zrobiłem ten film nie tyle dla dziewięćdziesięciu dziewięciu sprawiedliwych, ile dla tej jednej zagubionej owcy. Jeżeli ktokolwiek z czytelników ma w rodzinie taką zagubioną „czarną owcę”, to można jej wysłać link odsyłający do filmu. Kto wie, może to zasieje jakieś ziarno do refleksji…”

Marcin Kwaśny – aktor teatralny, telewizyjny i filmowy, scenarzysta.

Jeżeli po obejerzeniu tego filmu stwierdzisz, że mógłby on pomóc osobie którą znasz to prześlij mu go. Szczególnie młodzi ludzie powinni obejrzeć ten film i rodzice także.

Zachęcamy do rozpowszechniania tego krótkiego ale jakże wartościowego filmu.

https://www.filmspowiedz.pl/

źródło: Tygodnik Niedziela nr 7/13 II 2022, niedziela.pl, youtube

Napisano wOgólnieKomentarzy (0)

„Warto być Polakiem”

Niech żyje Polska. Cześć i chwała Bohaterom. Pamiętajmy o dokonaniach naszych przodków, którzy poprzec swoją pracę, determinację i miłość do ojczyzny odzyskali niepodległość po 123 latach niewoli. W tym szczególnym dniu zastanówmy się choć na chwilę. Co robię dla Polski, dla swojej ojczyzny. Czy znam jej historię, czy potrafię ją bronić, czy przekazuje wiedzę swoim dzieciom, wnukom o historii Polski. Może warto dziś porozmawiać o Polsce, o przeszłości, pójść do muzeum, poczytać wspólnie książkę, obejrzeć patriotyczny film, pośpiewać patriotyczne pieśni.

Radosnego świętowania 103 rocznicy odzyskania niepodległości.

Pamiętajmy o Polsce, u naszej umiłowanej ojczyźnie, szczególnie dziś i kto może módlmy się za nią.

Bądźmy dumni z naszych barw narodowych. Niech dzisiaj powiewa na naszych domach, balkonach biało – czerwona flaga.

Napisano wOgólnieKomentarzy (0)

O leku na COVID-19 amantadynie

Polecamy ciekawą rozmowę z Panią Katarzyną Ratkowską – lekarzem medycyny o skuteczności leku na COVID – 19 amantadynie.

„W Polsce działa silne lobby przeciw leczeniu amantadyną, które prowadzi sabotaż przeciw badaniu klinicznemu jej skuteczności w COVID-19, które przez to się opóźnia. […] Gdyby amantadyna została dopuszczona do schematów leczenia w przychodniach i szpitalach, już dawno w Polsce nie byłoby groźby epidemii. Już choćby z tego powodu Rada Medyczna powinna być zdymisjonowana, a jej członkowie poddani ocenie prawnej – powiedziała Katarzyna Ratkowska, lekarz medycyny w rozmowie z red. Zenonem Baranowskim z „Naszego Dziennika”.

Doktor Włodzimierz Bodnar, pulmonolog z Przemyśla, ma postępowanie prowadzone przez RPP za leczenie COVID-19 amantadyną. Grożą mu wysokie kary. Jak Pani ocenia zasadność prowadzenia takich działań?

– Takie działania są skandaliczne. Zarówno wiceprezes NFZ Bernard Waśko, jak i Rzecznik Praw Pacjenta powinni podać się do dymisji, bo podejmują działania na szkodę pacjentów, w czasie gdy ratowanie życia i zdrowia Polaków jest absolutnym priorytetem.

RPP zarzuca przemyskiemu lekarzowi, że stosował amantadynę poza wskazaniami rejestracyjnymi. Taka praktyka nie jest jednak niczym nadzwyczajnym?

– Stosowanie leków poza wskazaniami rejestracyjnymi jest powszechne w medycynie. Wie o tym każdy lekarz. Amantadyna jest lekiem przeciwwirusowym, dr Włodzimierz Bodnar jest specjalistą chorób płuc, który stosując ją od 30 lat w grypie, zauważył, że jest niezwykle skuteczna w COVID-19. Od samego początku powinna była się do pana doktora ustawić w kolejce tzw. Rada Medyczna przy premierze, żeby się dowiedzieć i nauczyć, jak leczy tym lekiem – żeby to leczenie upowszechnić w przychodniach i szpitalach, aby ratować życie i zdrowie Polaków. Stało się i dzieje odwrotnie, przez co umarły dziesiątki tysięcy ludzi. W Polsce działa silne lobby przeciw leczeniu amantadyną, które prowadzi sabotaż przeciw badaniu klinicznemu jej skuteczności w COVID-19, które przez to się opóźnia. Profesor Andrzej Horban twierdzi, że amantadyna jest nieskuteczna, a prof. Robert Flisiak – że jest toksyczna, co jest kłamstwem. Nie może być toksycznym lek stosowany w medycynie od 50 lat, z bardzo dobrym skutkiem zarówno przeciwwirusowym, jak i neurologicznym w zespołach parkinsonowskich, gdzie jest stosowany przez neurologów, a także przez nas, psychiatrów. W chorobie Parkinsona lek ten jest stosowany często u starszych pacjentów z chorobami współistniejącymi przez miesiące, a nawet lata, a w COVID-19 tylko od 7 do 14 dni. To pokazuje, że jest to lek bezpieczny, w przeciwieństwie do eksperymentalnych preparatów genetycznych, które wbrew temu, co wcześniej obiecywano, nie tylko nie dają skutecznej odporności na koronawirusa, ale powodują groźne powikłania zakrzepowo-zatorowe, autoimmunologiczne, neurologiczne, ze zgonami włącznie, i powinny być dawno wycofane. Gdyby amantadyna została dopuszczona do schematów leczenia w przychodniach i szpitalach, już dawno w Polsce nie byłoby groźby epidemii. Już choćby z tego powodu Rada Medyczna powinna być zdymisjonowana, a jej członkowie poddani ocenie prawnej.

Dokonania dr. Bodnara są doceniane na świecie. Włoski Senat zaprosił go jako jedynego Polaka na debatę o leczeniu COVID-19.

– Tak, dr Bodnar powinien także w Polsce zostać doceniony wśród decydentów. Jest doceniany przez pacjentów i wielu lekarzy. Schemat leczenia COVID-19, jaki opracował, uratował życie dziesiątkom tysięcy Polaków i ratuje nadal.

Pani również leczy amantadyną, z równie pozytywnymi wynikami.

– Tak, mam własne doświadczenie lekarskie niezwykłej skuteczności leczenia amantadyną pacjentów z COVID-19. Stało się to w taki sposób, że moi pacjenci w trzeciej fali nie mogli się dostać do lekarza pierwszego kontaktu, nie mogła przyjechać karetka, bo ich brakowało, nie mogli dostać się do szpitala, bo nie było miejsc. Pozostawali w domu i ich stan się pogarszał, ale po włączeniu amantadyny następowała konsekwentna i trwała poprawa prowadząca do wyleczenia. Umawiałam się na codzienny kontakt z pacjentem lub jego rodziną, były kontrolowane dwa razy dziennie podstawowe parametry, jak temperatura, tętno, ciśnienie i saturacja, dodatkowo nawodnienie 3 l dziennie, witamina D 4-6 tys. j.m. dziennie, wit. C 1000 mg dziennie, omega-3, magnez, cynk. W razie potrzeby współpraca z lekarzem rodzinnym co do włączenia antybiotyków i leków wziewnych.

Naprawdę bardzo ciężko jest mi wytrzymać jako lekarzowi sytuację tak ogromnego zakłamania w Ministerstwie Zdrowia. Minister ciągle straszy nowymi zachorowaniami, a jednocześnie nie dopilnował szybkiego przeprowadzenia badania klinicznego skuteczności amantadyny w COVID-19 (na takie badanie potrzeba 3 tygodni), nie rozpowszechnił leczenia tym lekiem w przychodniach. Wtedy ludzie byliby wyleczeni na bardzo wczesnym etapie i nie dochodziłoby do przepełniania szpitali, nie trzeba by było zamieniać zwykłych oddziałów w covidowe i pozostali pacjenci niecovidowi mogliby być leczeni w szpitalach na swoje schorzenia, i wreszcie nie byłoby potrzeby wprowadzania lockdownów i nauczania zdalnego. Przede wszystkim ocalono by życie tysięcy ludzi. Minister zdrowia powinien podać się do dymisji i oceny prawnej jego działań.

Zamiast leczyć COVID-19 lekami (amantadyna, iwermektyna, hydroksychlorochina z cynkiem), forsuje się eksperymentalne preparaty genetyczne nawet wśród coraz młodszych dzieci, mimo że organizmy dziecięce przed covidem bronią się doskonale. Według amerykańskiej bazy VAERS (do której zgłaszane jest zaledwie 1 proc. powikłań) po przyjęciu tzw. szczepionek przeciw COVID -19 co miesiąc umiera około 100 dzieci od 12 do 17 lat na zawały serca, zatorowość płucną i zapalenia mięśnia sercowego. I ta liczba rośnie. Mimo to polskie niemowlęta i najmłodsze dzieci, z dużym prawdopodobieństwem werbowane z domów dziecka, są wydane koncernowi Pfizer na eksperymenty jak zwierzęta laboratoryjne, z wielokrotnym złamaniem prawa polskiego i międzynarodowego dzięki zgodzie Grzegorza Cessaka, prezesa Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych. Te haniebne eksperymenty już dawno powinny być zatrzymane przez prokuraturę.

Tak, niestety, wygląda sytuacja w naszej Ojczyźnie. To te urzędy i te osoby powinny być pociągnięte do odpowiedzialności.

źródło: „Nasz Dziennik”

Napisano wOgólnieKomentarzy (0)

Patriotyzm to nie faszyzm. W obronie Pana Roberta Bąkiewicza.

Zachęcamy do podpisywania petycji. W ostatnich dniach wielu dzienniakarzy i polityków pozwala sobie na oczernianie personalne Pana Roberta Bąkiewicza i środowisko ludzi z nim związane np. Straż Narodowa, Roty Niepodległości, środowisko organizujące od kilku lat Marsz Niepodległości w Warszawie. Redakcja portalu „Żywiec w sieci” dołącza do obrony dobrego imienia Pana Roberta Bąkiewicza i osób z nim współpracujących. Instytut Ordo Iuris zapowiedział podjęcie kroków prawnych wobec redakcji TVN, Onet.pl, „Gazety Wyborczej”. Poniżej publikujemy treść informacji z Instytutu Ordo Iuris i link do petycji. Należy przypomnieć, że rok temu to właśnie Pan Robert Bąkiewicz jako jeden z pierwszych zorganizował akcję obrony kościołów katolickich i powołał Straż Narodową. Należy o tym pamietać szczególnie teraz kilka dni przed świętem 11 listopada – Dzień Niepodległości.

„· Instytut Ordo Iuris, działając w imieniu prezesa Stowarzyszenia Marsz Niepodległości Roberta Bąkiewicza, zapowiada podjęcie kroków prawnych wobec redakcji TVN, Onet.pl i „Gazety Wyborczej”.

· Wezwania przedsądowe dotyczyć będą także osób, które zabierały głos w tych mediach – polityków Michała Szczerby, Dariusza Jońskiego i Władysława Frasyniuka oraz dziennikarzy – Dominiki Wielowieyskiej, Ewy Siedleckiej i Wojciecha Czuchnowskiego.

· Prawnicy domagają się przeprosin, usunięcia skutków naruszeń dóbr osobistych oraz wpłaty stosownego zadośćuczynienia.

· Osoby, wobec których podjęte będą kroki prawne, nazywały uczestników Marszu Niepodległości m.in. „bojówkami” i „bandytami”.

· Instytut Ordo Iuris przygotował petycję do wspomnianych redakcji, w której domaga się przeprosin i zaprzestania publikowania oszczerczych wypowiedzi.

PODPISZ PETYCJĘ – LINK

– Ten atak, z którym mieliśmy do czynienia w ostatnich tygodniach ogniskuje się na Panu Robercie Bąkiewiczu. Jednakże jest wycelowany w coś innego, jest wycelowany w inicjatywę Marszu Niepodległości, czyli we wszystkie osoby, które uczestniczą w Marszu Niepodległości, rodziny z dziećmi, sympatyków, osoby wspierające czy wszystkie inne osoby, którym bliskim jest patriotyzm i wykazywanie swojego związku z Polską – zaznaczył adw. Filip Wołoszczak, prawnik w Centrum Interwencji Procesowej Ordo Iuris.

Władysław Frasyniuk nazwał osoby związane ze Stowarzyszeniem Marsz Niepodległości „faszystami” i porównał ich do folksdojczów.Z kolei poseł Dariusz Joński zarzucił Robertowi Bąkiewiczowi tworzenie bojówek i stosowanie przemocy wobec kobiet przez działaczy podległych mu organizacji. Podobne insynuacje skierował wobec prezesa Stowarzyszenia Marsz Niepodległości poseł Michał Szczerba.

Zarzut formowania bojówek sformułował również dziennikarz Wojciech Czuchnowski. Publicysta ten atakował Roberta Bąkiewicza i podlegające mu organizacje w wielu artykułach prasowych. Wezwanie skierowane do TVN dotyczy natomiast wypowiedzi Ewy Siedleckiej, która padła w programie „Loża prasowa”. Dziennikarka posądziła prezesa Stowarzyszenia Marsz Niepodległości o poglądy „rasistowskie” i „neonazistowskie”. Mianem „neofaszysty” określiła go natomiast Dominika Wielowieyska, również goszcząca na antenie TVN.

Do redakcji TVN, Onetu i „Gazety Wyborczej” skierowana jest też petycja dostępna na stronie patriotyzmtoniefaszyzm.pl. Jej sygnatariusze domagają się przeprosin i zaprzestania formułowania nieprawdziwych zarzutów wobec uczestników Marszu Niepodległości. „Nie zgadzamy się, aby bezkarnie obrażano zaangażowanych polskich patriotów, nazywając ich faszystami czy grupami ekstremistycznymi. Domagamy się od mediów rzetelnego pokazywania faktów, nie zaś uskuteczniania propagandy wrogich Polsce i Polakom środowisk politycznych” – napisano w apelu.” 


źródło: Instytut Ordo Iuris

Napisano wOgólnieKomentarzy (0)

Kampania „Szlachetny Piątek”. Daj świadectwo 29/10.

Centrum Życia i Rodziny zachęca do ubrania w najbliższy piątek białego elementu garderoby i opublikowania zdjęcia z hasztagiem #SzlachetnyPiątek. Kampania jest odpowiedzią na „Tęczowe Piątki” organizowane w szkołach.

Kampania „Szlachetny Piątek” ma na celu danie publicznego świadectwa przywiązania do szlachetności, czystości i wierności. Jest skierowana do wszystkich uczniów, nastolatków, nauczycieli, a także rodziców, którzy chcą wyrazić sprzeciw wobec promocji rozwiązłości i subkultury LGBT. Ta ideologia niszczy młodość w przenośni i dosłownie” – czytamy na stronie internetowej organizatorów.

Ubierz się na biało, zrób zdjęcie i opublikuj je w mediach społecznościowych

Aby zaangażować się w kampanię należy w piątek 29 października założyć biały element garderoby, użyć hasztagu #SzlachetnyPiątek i zamieścić swoje zdjęcie w mediach społecznościowych. Eksperci fundacji przygotowali również specjalną argumentację dla rodziców, nauczycieli i pedagogów, którym zależy na uniemożliwieniu organizacji „Tęczowych Piątków” w ich szkołach. 

Naszą kampanię prowadzimy wielotorowo, ale skupiamy się przede wszystkim na zwiększeniu świadomości Polaków, jak niebezpieczne dla młodego człowieka może być branie udziału w takich wydarzeniach jak „Tęczowy Piątek”. Tego dnia uczniowie – pod płaszczykiem tolerancji – są zachęcani do manifestowania sympatii do postulatów przedstawicieli ideologii LGBT, która cechuje się egoizmem i niepohamowaną rozwiązłością. Kampanią „Szlachetny Piątek” zwracamy uwagę na niebezpieczeństwa, ale również zachęcamy do dania świadectwa i ubrania tego dnia białego elementu garderoby – wskazuje Paweł Ozdoba, prezes Centrum Życia i Rodziny. To bardzo ważne – dodaje.

Akceptacja rozwiązłości?

Paweł Ozdoba dodaje, że kampania jest skierowana także do wszystkich rodziców, nauczycieli i pedagogów, którzy chcieliby dowiedzieć się więcej na temat zagrożeń dla dzieci i uczniów szkół ponadpodstawowych, które niosą za sobą inicjatywy promujące postulaty LGBT.

Na wiele z tych pytań odpowiadają nasze publikacje, a przede wszystkim film „To nic takiego” przedstawiający genezę edukacji seksualnej w wydaniu WHO, która jest de facto seksualizacją dzieci i przygotowuje dzieci do akceptacji rozwiązłości. Każdemu zainteresowanemu udostępniamy również naszą publikację „Utopia tęczowej rewolucji. 10 pytań i 100 argumentów”, w której obalamy najpopularniejsze tezy stawiane przez aktywistów ruchu LGBT – mówi Paweł Ozdoba, prezes Centrum Życia i Rodziny.

źródło: stacja7.pl

Napisano wOgólnieKomentarzy (0)