Komentarz tygodnia Witold Gadowski z Krakowa

„O operacji „śluza” i nieistniejącej polskiej polityce zagranicznej, o porzuconych psach, o ciekawych tweetach ambasady chińskiej we Francji, o podwyżkach w spółkach skarbu państwa, o przepowiedniach ministra Niedzielskiego, a na koniec najnowszy wiersz oraz książkowe hity tego tygodnia.”

Napisano wOgólnieKomentarzy (0)

Nabożeństwo pierwszych pięciu sobót miesiąca

Nabożeństwo pierwszosobotnie odbędzie się o 17.00 w kaplicy Matki Bożej Częstochowskiej w kościele Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Żywcu.  

Wielka obietnica
Siedem lat po zakończeniu fatimskich objawień Matka Boża zezwoliła siostrze Łucji na ujawnienie treści drugiej tajemnicy fatimskiej. Jej przedmiotem było nabożeństwo do Niepokalanego Serca Maryi.
10 grudnia 1925r. objawiła się siostrze Łucji Maryja z Dzieciątkiem i pokazała jej cierniami otoczone serce.

Dzieciątko powiedziało:
Miej współczucie z Sercem Twej Najświętszej Matki, otoczonym cierniami, którymi niewdzięczni ludzie je wciąż na nowo ranią, a nie ma nikogo, kto by przez akt wynagrodzenia te ciernie powyciągał.

Maryja powiedziała:
Córko moja, spójrz, Serce moje otoczone cierniami, którymi niewdzięczni ludzie przez bluźnierstwa i niewierności stale ranią. Przynajmniej ty staraj się nieść mi radość i oznajmij w moim imieniu, że przybędę w godzinie śmierci z łaskami potrzebnymi do zbawienia do tych wszystkich, którzy przez pięć miesięcy w pierwsze soboty odprawią spowiedź, przyjmą Komunię świętą, odmówią jeden Różaniec i przez piętnaście minut rozmyślania nad piętnastu tajemnicami różańcowymi towarzyszyć mi będą w intencji zadośćuczynienia.

2. Dlaczego pięć sobót wynagradzających?

Córko moja – powiedział Jezus – chodzi o pięć rodzajów zniewag, którymi obraża się Niepokalane Serce Maryi:

  1. Obelgi przeciw Niepokalanemu Poczęciu,
  2. Przeciw Jej Dziewictwu,
  3. Przeciw Jej Bożemu Macierzyństwu,
  4. Obelgi, przez które usiłuje się wpoić w serca dzieci obojętność, wzgardę, a nawet nienawiść wobec nieskalanej Matki,
  5. Bluźnierstwa, które znieważają Maryję w Jej świętych wizerunkach.

WARUNKI ODPRAWIENIA NABOŻEŃSTWA

PIĘCIU PIERWSZYCH SOBÓT MIESIĄCA

Warunek 1
Spowiedź w pierwszą sobotę miesiąca

Łucja przedstawiła Jezusowi trudności, jakie niektóre dusze miały co do spowiedzi w sobotę i prosiła, aby spowiedź święta mogła być osiem dni ważna. Jezus odpowiedział: Może nawet wiele dłużej być ważna pod warunkiem, ze ludzie są w stanie łaski, gdy Mnie przyjmują i ze mają zamiar zadośćuczynienia Niepokalanemu Sercu Maryi.

Do spowiedzi należy przystąpić z intencją zadośćuczynienia za zniewagi wobec Niepokalanego Serca Maryi. W kolejne pierwsze soboty można przystąpić do spowiedzi w intencji wynagrodzenia za jedną z pięciu zniewag, o których mówił Jezus. Można wzbudzić intencję podczas przygotowania się do spowiedzi lub w trakcie otrzymywania rozgrzeszenia.

Przed spowiedzią można odmówić taką lub podobną modlitwę:

Boże, pragnę teraz przystąpić do świętego sakramentu pojednania, aby otrzymać przebaczenie za popełnione grzechy, szczególnie za te, którymi świadomie lub nieświadomie zadałem ból Niepokalanemu Sercu Maryi. Niech ta spowiedź wyjedna Twoje miłosierdzie dla mnie oraz dla biednych grzeszników, by Niepokalane Serce Maryi zatriumfowało wśród nas.

Można także podczas otrzymywania rozgrzeszenia odmówić akt żalu:

Boże, bądź miłościw mnie grzesznemu, szczególnie za moje grzechy przeciwko Niepokalanemu Sercu Maryi.

Warunek 2

Komunia św. w pierwszą sobotę miesiąca

Po przyjęciu Komunii św. należy wzbudzić intencję wynagradzającą. Można odmówić taką lub inna modlitwę:

Najchwalebniejsza Dziewico, Matko Boga i Matko moja! Jednocząc się z Twoim Synem pragnę wynagradzać Ci za grzechy tak wielu ludzi przeciw Twojemu Niepokalanemu Sercu. Mimo własnej nędzy i nieudolności chcę uczynić wszystko, by zadośćuczynić za te obelgi i bluźnierstwa. Pragnę Najświętsza Matko, Ciebie czcić i całym sercem kochać. Tego bowiem ode mnie Bóg oczekuje. I właśnie dlatego, że Cię kocham, uczynię wszystko, co tylko w mojej mocy, abyś przez wszystkich była czczona i kochana. Ty zaś, najmilsza Matko, Ucieczko grzesznych, racz przyjąć ten akt wynagrodzenia, który Ci składam. Przyjmij Go również jako akt zadośćuczynienia za tych, którzy nie wiedzą, co mówią, w bezbożny sposób złorzeczą Tobie. Wyproś im u Boga nawrócenie, aby przez udzieloną im łaskę jeszcze bardziej uwydatniła się Twoja macierzyńska dobroć, potęga i miłosierdzie. Niech i oni przyłączą się do tego hołdu i rozsławiają Twoją świętość i dobroć, głosząc, że jesteś błogosławioną miedzy niewiastami, Matką Boga, której Niepokalane Serce nie ustaje w czułej miłości do każdego człowieka. Amen.

Warunek 3

Różaniec wynagradzający w pierwszą sobotę miesiąca

Po każdym dziesiątku należy odmówić Modlitwę Anioła z Fatimy. Akt wynagrodzenia:

O mój Jezu, przebacz nam nasze grzechy, zachowaj nas od ognia piekielnego, zaprowadź wszystkie dusze do nieba i pomóż szczególnie tym, którzy najbardziej potrzebują Twojego miłosierdzia.

Zaleca się odmówienie Różańca wynagradzającego za zniewagi wyrządzone Niepokalanemu Sercu Maryi. Odmawia się go tak jak zwykle Różaniec, z tym, że w „Zdrowaś Maryjo…” po słowach „…i błogosławiony owoc żywota Twojego, Jezus” włącza się poniższe wezwanie, w każdej tajemnicy inne:

Zachowaj i pomnażaj w nas wiarę w Twoje Niepokalane Poczęcie!
Zachowaj i pomnażaj w nas wiarę w Twoje nieprzerwane Dziewictwo!
Zachowaj i pomnażaj w nas wiarę w Twoją rzeczywistą godność Matki Bożej!
Zachowaj i pomnażaj w nas cześć i miłość do Twoich wizerunków!
Rozpłomień we wszystkich sercach żar miłości i doskonałego nabożeństwa do Ciebie!

Warunek 4

Piętnastominutowe rozmyślanie nad piętnastoma tajemnicami różańcowymi w pierwszą sobotę miesiąca

(Podajemy przykładowe tematy rozmyślania nad pierwszą tajemnicą radosną)

1. Najpierw odmawia się modlitwę wstępną:
Zjednoczony ze wszystkimi aniołami i świętymi w niebie, zapraszam Ciebie, Maryjo, do rozważania ze mną tajemnic świętego różańca, co czynić chcę na cześć i chwałę Boga oraz dla zbawienia dusz.

2. Należy przypomnieć sobie relację ewangeliczną (Łk 1,26 – 38). Odczytaj tekst powoli, w duchu głębokiej modlitwy.

3. Z pokora pochyl się nad misterium swojego zbawienia objawionym w tej tajemnicy różańcowej. Rozmyślanie można poprowadzić według następujących punktów:
a. rozważ anielskie przesłanie skierowane do Maryi,
b. rozważ odpowiedź Najświętszej Maryi Panny,
c. rozważ wcielenie Syna Bożego.

4. Z kolei zjednocz się z Maryją w ufnej modlitwie. Odmów w skupieniu Litanię Loretańską. Na zakończenie dodaj:
Niebieski Ojcze, zgodnie z Twoją wolą wyrażoną w przesłaniu anioła, Twój Syn Jednorodzony stał się człowiekiem w łonie Najświętszej Dziewicy Maryi. Wysłuchaj moich próśb i dozwól mi znaleźć u Ciebie wsparcie za Jej orędownictwem, ponieważ z wiarą uznaję Ją za prawdziwą Matkę Boga. Amen.

5. Na zakończenie wzbudź w sobie postanowienia duchowe.

Będę gorącym sercem miłował Matkę Najświętszą i każdego dnia oddawał Jej cześć.
Będę uczył się od Maryi posłusznego wypełniania woli Bożej, jaką Pan mi ukazuje co dnia.
Obudzę w sobie nabożeństwo do mojego Anioła Stróża.


WIęcej informacji na temat Nabożeństw pięciu pierwszych sobót miesiąca można znaleźć na stronie www.pierwszesoboty.pl lub na stronie www.sekretariatfatimski.pl”

Napisano wOgólnieKomentarzy (0)

„Czemu mnie o tobie w szkole nie uczyli”

13 maja 2021 r. obchodzimy 120 rocznicę urodzin wielkiego Polaka rotmistrza Witolda Pileckiego. Bohatera walczącego z niemieckim narodowym socjalizmem oraz sowieckim komunizmem w XX wieku.

Wielu z nas nie uczono wogóle w szkołach o tym wybitnym Polaku. Komuniści chcieli wymazać jego postać z naszej zbiorowej pamięci. Na szczęście coraz wiecęj Polaków poznaje jego życiorys, jego niezwykłą postawę w tym okrytnym czasie II wojny światowej. Musimy pamiętać, że komuniści po 1945 r. zamordowali strzałem w tył głowy rotmistrza Witolda Pileckiego i zakopali jego ciało w bezimiennym dole. Do dzisiaj nie udało się odnaleźć jego kości. Nie ma swojego grobu. Polecamy książkę Witolda Pileckiego „Raporty z Auschwitz”. Wstrząsające świadectwo świadka tamtych czasów, któremu udało się uciec z tego okrutnego obozu i poinformować świat o masowych mordach.

Poniżej warto poczytać świadectwa zwykłych Polaków, którzy zafascynowali się życiorysem Witolda Pileckiego.

„Witold Pilecki jest dla mnie ostatnim z wielkich rycerzy Rzeczpospolitej i niezwykłym człowiekiem, który poświęcił absolutnie wszystko dla Ojczyzny. Postać ta przewyższa swoimi czynami legendarnych bohaterów z przeszłości. W naszej przygnębiającej rzeczywistości Jego osoba jawi się jako promień jasnego światła i świadectwo niezłomności ludzkiego charakteru. Rotmistrz jest mi bliski ze względu na tragiczny los, jaki zgotowała mu „czerwona zaraza”, bo przecież najbardziej bolą rany zadane przez swoich/ jeżeli oczywiście można nazwać swoimi komunistów, którzy wydali Witolda Pileckiego na cierpienie i śmierć. Można Go kochać za wielkość ducha i przepiękną zgodność życia z wiarą. Rzadko komu udaje się w tak dosłowny sposób naśladowanie Chrystusa. W imię miłości drugiego człowieka Rotmistrz oddał swoje życie.” MARIA  

„Dla mnie jest bardzo bliski, odkąd poznałam jego życie całe oddane Bogu i Ojczyźnie. Jest wzorem patriotyzmu dla mnie, drogowskazem, jak mam postępować wobec zakłamania wroga, za cenę swej wolności a nawet życia, ukazywać światu prawdę. Za cenę wolności i życia nie wyrzec się Ojczyzny i najwyższych wartości. Mi w takiej sytuacji jak On przeżył czy podobnej na nasze czasy, pewnie byłoby łatwiej, bo nie mam najbliższej sobie rodziny, jaką jest mąż i dzieci, tym bardziej Witold Pilecki jest dla mnie wyjątkowo bliską osobą, ponieważ nawet ze względu na tę największą ludzką miłość – nie wyrzekł się Ojczyzny, nie wydał swoich współtowarzyszy, nie wyrzekł się najwyższych wartości. Ucząc młodzież, marzę, by zaraziły się takim wzorem jak Pan Witold i jemu podobnych. Cześć i chwała wszystkim Bohaterom naszej Umiłowanej Ojczyzny” EWA  

„Rtm. Pilecki jest mi niezwykle bliski dzięki systemowi wartości, który wyznawał, jak i idei wolnej Polski, dla ktorej walczył z totalitaryzmem niemieckim i sowieckim. Kiedyś p. Maria Fieldorf-Czarska stwierdziła, że Jej ojczyzną jest nadal Polska Podziemna. Identyfikuję się z tym stwierdzeniem. Mój stryj płk. Marian Sołtysiak ps. „Barabasz” był dowódcą oddziału AK „Wybranieccy” – legendarnego na Kielecczyźnie. Ojciec walczył w tym oddziale jako siedemnastolatek. Mąż mojej ciotki /siostry ojca i „Barabasza”/ – mjr Stefan Marcinkowski ps. „Poraj” walczył w NSZ i dostał się na Zachód z Brygadą Świętokrzyską. Dwa lata temu pamięć mojego stryja zaatakował Tygodnik Powszechny i środowiska filosemickie pomawiając Go o antysemityzm. Dużo kosztowało mnie przywrócenie dobrej pamięci oddziałowi stryja. Do dziś z przykrością patrzę na zakłamywanie historii Kielc, przekształcanie miejsc Pamięci Narodowej w miejsca rozrywki, np. więzienie kieleckie – miejsce kaźni polskich patriotów, gruntownie przebudowane na centrum mody, wzornictwa itp., gdzie dyrektorują przyjaciele Michnika, byli redaktorzy GWyborczej, wyznawcy jej antypolskiej, pokrętnej i zakłamanej ideologii. Tak więc walczymy nadal o Wolną Polskę, a symbolem tej walki pozostaje rtm. Witold Pilecki.” MAŁGORZATA  

„Bóg, Honor i Ojczyzna. Temu właśnie poświęcił swoje zdrowie i życie Rotmistrz Pilecki. Im szybciej to sobie uświadomimy, wszyscy, nie tylko my, którzy wiemy o tym od dawna, ale Ci, którzy być może słyszeli, ale wiedzieć nie chcą, tym lepiej dla Polski i Polaków, bośmy są jak te sieroty…” ADAM  Advertisement

„Myślę, że Pilecki mógł być ostatnim rycerzem Europy, uosabiającym honor rycerski i rycerskie cnoty, broniącym słabszych, walczącym o prawdę przeciw szaleństwu świata. 
Ta opozycja: prawda przeciw światu, Rotmistrz przeciw światu (i to nie tylko mającemu oblicze zdziczałego hitleryzmu, ale jeszcze mroczniejszego komunizmu), jest dla mnie czytelna i wspaniała, choć tragiczna. Takiego przodka mieć to prawdziwy zaszczyt, takim duchowym przodkiem się szczycić to nie lada wyróżnienie. Obyśmy tylko na nie zasłużyli.” ERYK 

„(…) każdy Polak, patriota, który zna Rotmistrza, musi go kochać, podziwiać, poniekąd uważać za duchowego ojca. We mnie podziw dla niego rodzi praktycznie wszystko: jego patriotyzm, wierność ojczyźnie, jego heroiczna odwaga, wreszcie jego tradycyjna wiara w Boga i ta trudna — bo realizująca się w rzeczywistości ciągłych rozstań — miłość do rodziny. Chwała Rotmistrzowi!” PAWEŁ 

„Czuję się dziedziczką patriotycznych tradycji Rotmistrza. Witold Pilecki umarł za Polskę i Polaków, czyli za nas wszystkich. Nie powinniśmy tego lekceważyć. Naszym obowiązkiem jest spełnienie niepisanej, ale wyraźnej OSTATNIEJ WOLI ROTMISTRZA. A wolą tą była nieustanna walka za wolną, sprawiedliwą i niepodległą Polskę. ” NATALIA JULIA 

„To jasne, że Rotmistrz był wielkim człowiekiem, ale co to znaczy? To znaczy, że czuł, myślał, kochał, bardzo dużo wiedział, posiadał niezależną od okoliczności wolę walki i bardzo kochał życie. Miał niebywałą intuicję żołnierza, ale i męża stanu, rozumiejącego interes własnego narodu. Był Polakiem wiernym Bogu i Ojczyźnie… I przez to wszystko mógł być takim niezwykłym profesjonalistą, ale też takim bliskim ludziom zwyczajnym człowiekiem. To dlatego mówiono do niego „tato”, chociaż był jeszcze młody. Doceniono w nim te wszystkie cechy, które zrodziły się z głębi jego ducha, a wynikały z prawdziwego umiłowania Boga, chęci naśladowania Chrystusa i prawdziwego patriotyzmu.” 
Małgorzata

„Wywodzę się z rodziny, która od dzieciństwa uczyła mnie patriotyzmu i szacunku do Ojczyzny i jej Bohaterów. Jednak o Rotmistrzu Pileckim wiedziałam w dzieciństwie niewiele. Zmieniło się to dopiero ok. półtora roku temu, gdy w szkole zgłosiłam się, by zrobić o Nim referat. Gdy się przygotowywałam było mi wstyd, że tak mało wcześniej wiedziałam o tym człowieku. A był to prawdziwy Bohater, wzór do naśladowania! Podziwiam Go bardzo, przede wszystkim za Jego patriotyzm, poświęcenie i nietracenie nadziei. To nie wszystko. Mam 17 lat i od kilku lat choruję na depresję. To bardzo nieprzyjemna choroba. Odbiera radość życia, paraliżuje chęć do działania, sprawia, że bywam ślepa na piękno tego świata… Nie wiem skąd ta depresja dokładnie się u mnie wzięła, musiało się na to nałożyć wiele czynników, min. moja inność. Już jako małe dziecko miałam wśród rówieśników przypiętą łatkę ,,dziwaka”. Gdy miałam 7 lat, zdiagnozowano u mnie łagodną odmianę autyzmu… Oprócz tego przeszłam też inne nieprzyjemne doświadczenia, o których wolę już nie pisać. Napiszę tyko, że rodzina mnie mimo wszystko wspiera. Ale przejdźmy do sedna sprawy, czyli do tego, co dla mnie znaczy Rotmistrz Pilecki. Człowiek ten jest dla mnie swego rodzaju mentorem. Uczy mnie szacunku do życia! Bo życie to dar od Boga! Nieraz o tym zapominałam i pewnie dlatego przeszłam 3 próby samobójcze… Dochodziło też do samookaleczeń, pomimo brania leków… Rodzina mi tłumaczyła, że odbierając sobie życie skrzywdziłabym przede wszystkim ich. To właśnie mnie ostatecznie powstrzymało. Podziwiam Witolda Pileckiego za odwagę i honor. Zgłosił się na ochotnika do Auschwitz, by tworzyć tam konspirację, walczył w Powstaniu Warszawskim, a po wojnie, mimo możliwości ucieczki, został w kraju, by pomagać Polsce i Polakom, po czym zapłacił najwyższą cenę za ich dobro. Nie wiem, czy ja bym dała radę tyle zrobić. Pewnie nie… Człowiek ten nigdy nie myślał wyłącznie o sobie, nigdy się nie poddawał, nie tracił nadziei. Jego postać onieśmiela, ale jednocześnie motywuje! Motywuje do walki! Do walki o Ojczyznę, o życiowe wartości, o Boga, o lepsze jutro! Sam Rotmistrz mówił ,, Znalazłem w sobie radość wynikającą z tego, że chcę walczyć.” Ten cytat zawsze mi dodaje odwagi. Przypomina mi, że warto żyć. Każdy z nas jest potrzebny! Dla innych ludzi i dla Polski! Polska potrzebuje KAŻDEGO Polaka, który pracował, pracuje lub będzie dla Niej pracował! A tak swoją drogą czasem rozważam, że gdyby Witold Pilecki popełnił samobójstwo w wieku 16 – 17 lat, tak, jak ja chciałam to zrobić ze sobą, zrobiłby ogromną krzywdę wielu ludziom oraz Polsce. Nie zrobił tego i nawet Mu to przez myśl nie przeszło. Dzięki temu Polska i Polacy zyskali w owym burzliwym stuleciu wielką pomoc! Miałam raz taki sen, bardzo symboliczny. Zapamiętałam z niego dosłownie jeden moment. Rotmistrz Pilecki trzymał w rękach białego orła. Opiekował się nim. Orzeł był ranny. Pan Rotmistrz miał natomiast skrzydła. Był Aniołem. Za nimi czaił się wielki, odrażający potwór. Był czerwony. To był komunizm. Pilecki chronił orła, osłaniał go. Pozytywny paradoks tego jest taki, że mimo, iż Rotmistrz zginął, uratował Polskę. Mimo, że komuniści robili wszystko, by Go wymazać z pamięci, dziś Polacy o Nim pamiętają. To dowód na to, że nawet, gdy się dzieje najgorsze, później przychodzą lepsze czasy. I jeszcze jedno. Apeluję szczególnie do innych, którzy też rozważają samobójstwo. Zrobicie w ten sposób krzywdę pozostałym! Wszyscy są potrzebni! Inni ludzie Was potrzebują, Ojczyzna was potrzebuje! Nie piszę, że poświęcicie się tak, jak Pilecki. Każdy z was może jednak dołożyć swoją cegiełkę do pomocy Polsce i Polakom. Rotmistrz Witold Pilecki uczy niezłomności. NIE WOLNO SIĘ NIGDY, PRZENIGDY PODDAWAĆ I NIGDY, PRZENIGDY NIE WOLNO TRACIĆ NADZIEI!” ALICJA

Cześć i chwała Witoldowi Pileckiemu.

źródło: https://www.tysol.pl/a65600-Jest-dla-mnie-ostatnim-z-wielkich-rycerzy-Rzeczpospolitej-Polacy-na-120-urodziny-Rotmistrza-Witolda-Pileckiego

Napisano wOgólnieKomentarzy (0)

44 rocznica śmierci Stanisława Pyjasa

07.05.2021 r. obchodzimy 44 rocznicę śmierci Stanisława Pyjasa.
Stanisław Pyjas był studentem Uniwerytetu Jagielońskiego w Krakowie, współpracownikiem Komitetu Obrony Robotników, zamordowany 7 maja 1977 r. prawdopodobnie przez SB. Ciało studenta zostało znalezione na klatce schodowej kamienicy przy ul. Szewskiej 7 w Krakowie. Według środowisk opozycyjnych śmierć Pyjasa była skutkiem pobicia przez SB. Władze twierdziły, iż Pyjas spadł ze schodów.

W 2001 r. sąd w Krakowie skazał na dwa lata więzienia w zawieszeniu dwóch byłych funkcjonariuszy MO i SB, oskarżonych o utrudnianie śledztwa w 1977 r. Od 2008 r. śledztwo w tej sprawie prowadzi IPN. We wrześniu 2006 r. prezydent Lech Kaczyński odznaczył pośmiertnie Stanisława Pyjasa Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski.

Stanisław Pyjas został pochowany w swojej rodzinnej miejscowości w Gilowicach w powiecie żywieckim.

Cześć jego pamięci.


Odcinek pt. „Śmierć Stanisława Pyjasa” został wyemitowany w 2020 r. przez kanał TVP Historia. Całość zrealizowano we współpracy z IPN i Instytutem Ekspertyz Sądowych w Krakowie.

Napisano wOgólnieKomentarzy (0)

„Stan zagrożenia” film dokumentalny o 10.04.2010r. Smoleńsk. TVP 1 godz. 21.15 18.04.2021r.

„Premiera filmu Ewy Stankiewicz o Smoleńsku – TVP1, niedziela 18 kwietnia godz. 21.15 TVP Polonia: dzień później 19 kwietnia godz. 22.35 i powtórka godz. 4.45. Mam nadzieję że tym razem bez „skutecznej interwencji w ostatniej chwili”. Film jest gotowy od ponad roku, jego emisję odwoływano 5 razy. Zdobył nagrody na 21 festiwalach w świecie. Nie będzie dostępny w sieci internetowej. Będę zobowiązana za podzielenie się tą informacją. Film dotyczy bezpieczeństwa Polski. Pozdrawiam serdecznie. Ewa Stankiewicz.”

Polecamy ważny dokument o największej tragedii po II wojnie światowej. 96 osób na czele z Prezydentem RP prof. Lechem Kaczyńskim 10 kwietnia 2010 r. zginęło pod Smoleńskiem w katastrofie lotniczej. Do dziś toczy się śledztwo w Prokuraturze Krajowej w Polsce, do dziś Federacja Rosyjska nie oddała wraku samolotu TU-154M nr boczny 101.

Napisano wOgólnieKomentarzy (0)

10.04.2010 r. Pamiętamy.

10.04.2010 r. w godzinach porannych doszło do tragicznej katastrofy lotniczej nad Smoleńskiem. Była to najtragiczniejsza katastrofa po 1945 r. To już 11 rocznica kiedy Polacy pamiętaja i składają hołd delegacji 96 osób na czele z Prezydentem RP prof. Lechem Kaczyńskim oraz ostatnim Prezydentem na uchodźstwie Ryszardem Kaczorowskim, którzy 10.04.2010 r. lecieli oddać pokłon oficerom Wojska Polskiego pomordowanym w lesie katyńskim. W 2020 r. w Żywcu odsłonięto tablicę katyńsko-smoleńską. W Katyniu pomordowano także mieszkańców – wojskowych z ziemi żywieckiej. Naszym obowiązkiem jest pamiętać o ofiarach ludobójstwa dokananego na oficerach polskich wiosną 1940 r. oraz tych, których 10.04.2010 r. lecieli do Smoleńska uczcić osobiście ich pamięć.

Cześć ich pamięci.

Napisano wOgólnieKomentarzy (0)

W Wielki Piątek rozpoczyna się Nowenna do Miłosierdzia Bożego

„Wielki Piątek to pierwszy dzień nowenny przed Świętem Miłosierdzia Bożego, o której odprawianie Pan Jezus prosił św. Faustynę. W Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie uroczyste rozpoczęcie nowenny nastąpiło po modlitwie w Godzinie Miłosierdzia, to znaczy po godz. 15.00.

Nowenna polega na codziennym odmawianiu przez 9 dni Koronki do Bożego Miłosierdzia. Ma być to przygotowaniem do Święta Bożego Miłosierdzia, obchodzonego w pierwszą niedzielę po Wielkanocy.

„Pragnę, abyś przez te dziewięć dni sprowadzała dusze do zdroju mojego miłosierdzia, by zaczerpnęły siły i ochłody, i wszelkiej łaski, jakiej potrzebują na trudy życia, a szczególnie w śmierci godzinie. W każdym dniu przyprowadzisz do serca mego odmienną grupę dusz i zanurzysz je w tym morzu miłosierdzia mojego. A ja te wszystkie dusze wprowadzę w dom Ojca mojego. Czynić to będziesz w tym życiu i przyszłym. I nie odmówię żadnej duszy niczego, którą wprowadzisz do źródła miłosierdzia mojego. W każdym dniu prosić będziesz Ojca mojego przez gorzką mękę moją o łaski dla tych dusz” – czytamy słowa Pana Jezusa zapisane w „Dzienniczku” s. Faustyny (1209).

W pierwszym dniu nowenny, w Wielki Piątek, modlitwa ma objąć „dusze grzeszników i całą ludzkość”, w drugim – „dusze kapłańskie i zakonne”, w trzecim, w Niedzielę Zmartwychwstania – „dusze pobożne i wierne”, w czwartym – „dusze pogan i nie znających jeszcze Jezusa”, w piątym – „dusze heretyków i odszczepieńców”, w szóstym – „dusze ciche i pokorne i dusze małych dzieci”, w siódmym – „dusze szczególnie czczące i wysławiające miłosierdzie Jezusa”, w ósmym – „dusze czyśćcowe”, w ostatnim dniu nowenny – „dusze oziębłe”.

Jako pierwszy, w 1985 r., Święto Bożego Miłosierdzia wpisał do kalendarza liturgicznego kard. Franciszek Macharski dla archidiecezji krakowskiej. Niektórzy biskupi polscy ustanowili je potem w swoich diecezjach.

Na prośbę Episkopatu Polski Ojciec Święty Jan Paweł II w 1995 r. wprowadził to święto dla wszystkich diecezji w Polsce. W dniu kanonizacji Siostry Faustyny 30 kwietnia 2000 r. papież ogłosił to święto dla całego Kościoła.”

Zachęcamy do odmawiania Koronki do Bożego Miłosierdzia.

Jezu ufam Tobie.

źródło: niedziela

Napisano wOgólnieKomentarzy (0)

Film „Blachnicki. Świadectwo Niepokornego” dziś w TVP1

Dziś obchodzimy Narodowy Dzień Polaków ratujących Żydów. W związku z tym dniem polecamy także film o 21.00 na TVP 1 „Polmission: tajemnice paszportów”


Podczas II wojny światowej polscy dyplomaci działający w Szwajcarii oraz żydowscy aktywiści uratowali wielu Żydów z różnych krajów europejskich. Film skupia się na losach ludzi, którzy ocaleli.

Dziś o godzinie 22.10 TVP1 wyemituje pierwszą, krótką wersję filmu „Blachnicki. Świadectwo Niepokornego”.

Senariusz do filmu poświęconego księdzu Blachnickiemu napisali Jan Pospieszalski i Iwo Kardel.

Emisja ma miejsce w rocznicę urodzin duchownego. Ksiądz Franciszek Blachnicki urodził się 24 marca 1921 w Rybniku. Był wykładowcą Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, organizatorem Krucjaty Wstrzemięźliwości, założycielem Ruchu Światło-Życie, twórcą Krucjaty Wyzwolenia Człowieka i Chrześcijańskiej Służby Wyzwolenia Narodów, a także założycielem wspólnot życia konsekrowanego: Instytutu Niepokalanej Matki Kościoła, Wspólnoty Chrystusa Sługi oraz Unii Kapłanów Chrystusa Sługi.

W sprawie śmierci duchownego śledztwo w latach 2001–2005 prowadził IPN. Ustalono wówczas, że ks. Blachnicki był inwigilowany przez Służbę Bezpieczeństwa za pośrednictwem jego najbliższych współpracowników małżeństwa Jolanty i Andrzeja Gontarczyków. Wnioski ze śledztwa wskazywały, że duchowny mógł umrzeć na skutek otrucia. Śledztwo ws. zabójstwa księdza zostało umorzone w 2006 roku przez prokuratora Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Katowicach. Jako powód wskazano brak danych dostatecznie uzasadniających popełnienie takiego przestępstwa.

Warto poznać bliżej postać księdza Franciszka Blachnickiego.

Napisano wOgólnieKomentarzy (0)

1 marca 2021 Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych

Historyk, Prezes Fundacji „Łączka” Pan Tadeusz Płużański, który gościł kilka razy w Żywcu – „Nie było by wolnej Polski, gdyby nie bohaterstwo i poświęcenie żołnierzy wyklętych”.

„Andrzejku! Wymodlony, wymarzony i kochany mój synku. Piszę do Ciebie po raz pierwszy i ostatni. W tych dniach mam bowiem być zamordowany. Chciałem być Tobą ojcem i przyjacielem. Bawić się z Tobą i służyć radą i doświadczeniem w kształtowaniu twego umysłu i charakteru. Niestety okrutny los zabiera mnie przedwcześnie, a Ciebie stawia sierotą. Dlatego piszę i płaczę. Ja odchodzę – Ty zostajesz, by w czyn wprowadzać idee ojca. Andrzejku, celami Twojego życia to:a) Służba dobru, prawdzie i sprawiedliwości oraz walka ze złemb) Dążenie do rozwiązania bieżących problemów – na zasadach idei Chrystusowej. W tym celu realizować jej w życiu i wprowadzać w czyn. c) Służba ojczyźnie i narodowi polskiemuŚwiat zapadł się w nienawiści, brudzie i złej woli. Potrzeba nowych myśli i właściwego rozwiązania, którą Chrystusowa idea.(…)Odbiorą mi tylko życie. A to nie najważniejsze. Cieszę się, że będę zamordowany jako katolik za wiarę świętą, jako Polak za Polskę niepodległą i szczęśliwą. Jako człowiek za prawdę i sprawiedliwość. Wierzę dziś bardziej niż kiedykolwiek, że Idea chrystusowa zwycięży i Polska niepodległość odzyska, a pohańbiona godność ludzka zostanie przywrócona. To moja wiara i moje wielkie szczęście. Gdybyś odnalazł moją mogiłę, na niej możesz to napisać. Żegnaj, mój ukochany. Całuję i do serca tulę. Błogosławię i Królowej Polski oddaję. Ojciec”- list pułkownika Łukasza Cieplińskiego do synka z celi śmierci chwyta ze serce Niestety miejsce jego pochówku do dzisiaj nie zostało odnalezione. Wierzę, że jeszcze tak się stanie i będzie można wyryć na nim te słowa. Póki co warto je nagłaśniać i wcielać w życie – służyć dobru, prawdzie i sprawiedliwości wzorując się na Chrystusie. Dzisiaj Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Pamiętajmy o naszych bohaterach! – – -Pułkownik Łukasz Ciepliński napisał też inne wzruszające listy , głównie do Żony. Warto się z nimi oraz z sylwetką tego bohaterskiego żołnierza zapoznać. Można to zrobić m.in. dzięki książce „Sny wstaną… Grypsy Łukasza Cieplińskiego z celi śmierci”, która jest do pobrania na stronie IPN: https://ipn.gov.pl/…/92181,Sny-wstana-Grypsy-Lukasza…

Zapal znicz, pomyśl na chwilę o nich, jeżeli wierzysz pomódl się za nich. Pamiętamy. Cześć i chwała Bohaterom.

źródło: profil Pani Magdaleny Korzekwa – Kaliszuk Facebook

Napisano wOgólnieKomentarzy (0)

Ważny film „Wyklęty” TVP 1 godz. 21.10

28 luty 2021 r. o 21.10 na TVP 1 zostanie wyemitowany film „Wyklęty” reż. Konrad Łęcki. Jeżeli ktoś jeszce nie oglądał tego filmu to warto go obejrzeć. Chyba najlepszy film o tematyce Żołnierzy Wyklętych walczących po 1945 r.

„Oparty na faktach film, którego akcja toczy się w Polsce, w drugiej połowie lat 40-tych. Jego bohaterami są członkowie zbrojnego podziemia niepodległościowego, walczący z władzą ludową o powojenny kształt Polski. Ludzie, którzy mimo olbrzymiej przewagi resortu bezpieczeństwa, wspieranego przez radzieckie NKWD, walczyli do końca o swoją sprawę.”

Polecamy.

Cześć i chwała Bohaterom. 1 marca w Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych oddajmy im hołd.

źródło: wyklęty.pl, TVP 1

na zdjęciu: Józef Franczak ps. Lalek – ostatni Żołnierz Wyklęty

Napisano wOgólnieKomentarzy (0)