Archive | Ogólnie

Film „Nieplanowane” obraz niezwykły. Trzeba iść na ten film.

„Nieplanowane” to niezwykły, dotykający serc, zmieniający myślenie film o aborcji. Nie mieści się w żadnym stereotypie/schemacie „film o aborcji”. Nie jest propagandowy, nie osądza, nie oskarża, po prostu opowiada prawdziwą historię, najmłodszej w historii Stanów Zjednoczonych, dyrektorki kliniki aborcyjnej.

Z informacji do których dotarliśmy kino „Janosik” w Żywcu w miesiącu listopadzie nie będzie wyświetlało tego filmu. Nie ma go w swoim repertuarze. Zwiastun poniżej.

Film „Nieplanowane” można do czwartku tj. do 07 listopada obejrzeć w sieci kin Helios i Cinema City w Bielsku – Białej. Mapa kin w całej Polsce dostępna na stronie www.nieplanowanewpolsce.pl

Jak mówi Maciej Bodasiński zaangażowany w dystrybucję
– Pójdźcie na film od razu, w pierwszym tygodniu, gdyż od tego zależy dalsza dystrybucja – apeluje do widowni. Wyjaśnia, że ze względu na dobrą prasę i duże zainteresowanie (petycję o udostępnienie obrazu w naszym kraju podpisało 224 tys. osób), kina zaufały filmowi. Jak to zwykle bywa, po pierwszym tygodniu projekcji zdecydują, w jakiej skali będą je kontynuować.


– W Stanach Zjednoczonych film wywołał wstrząs. Wiele osób zdecydowało się na odejście z pracy w klinikach aborcyjnych. W tysiącach można liczyć świadectwa nawróconych i tych, co zmienili swoje wyobrażenie na temat aborcji. I jeszcze jeden konkretny skutek: w dziewięciu stanach podjęto prace na rzecz zwiększenia prawnej ochrony dzieci nienarodzonych – dodaje.

Zachęcamy do podzielenia się z nami Państwa odczuciami po obejrzeniu filmu „Nieplanowane”.

Idziemy do kin. Polecamy i udostępniamy.

Źródło:
https://ekai.pl/m-bodasinski-nieplanowane-to-szansa-na-uzdrowienie-sposobu-rozmowy-o-aborcji/, facebook

Napisano wOgólnieKomentarzy (1)

„Operacja na duchu Polski”

Pozwalamy polecić Państwu artykuł Pani redaktor Małgorzaty Rutkowskiej z „Naszego Dziennika”, który ukazał się w całości na portalu Radio Maryja.

Bardzo potrzebna refleksja nad stanem polskiej edukacji, edukacji historycznej, znajomości historii przez młode pokolenie Polaków.

Zachęcamy do przeczytania lub odsłuchania w całości. Poniżej link do całego artykułu i cytujemy fragmenty.

Zachęcamy także do polecania tego artykułu swoim znajomym, młodym ludziom.


„Czy rzeczywiście wygrywamy „bitwę o pamięć” młodego pokolenia? A może dajemy się uśpić obrazami wielotysięcznych marszów z biało-czerwonymi flagami ludzi odzianych w patriotyczną odzież, uznając, że dokonał się trwały przełom w myśleniu i postawach? Niestety, co i rusz z tego błogiego przeświadczenia wyrywa nas coś, co wydawało się niemożliwe, a co jednak dzieje się naprawdę. Bo czy można sobie wyobrazić coś bardziej ohydnego w swej perwersji, jak fetowanie przez młodzież jednej z najbardziej odrażających figur stanu wojennego i „nowej Polski”? I to niemal w przeddzień męczeńskiej śmierci kapłana, która obciąża jego sumienie?

Impreza w jednym z warszawskich klubów „Urban Party – Napij się z Jerzym Urbanem” mogła wywołać szok, bo taki był cel tego upiornego „eventu”. Młodzież skandująca nazwisko „Goebbelsa stanu wojennego”, symbolizującego bestialstwo komunistycznej propagandy i zakłamania, to naprawdę coś niewyobrażalnego nie tylko dla osób pamiętających dzień 13 grudnia 1981 r. Ten człowiek kierował medialną nagonką na ks. Jerzego Popiełuszkę, ukrywając się pod pseudonimem „Jan Rem”, podżegał swoimi tekstami do zbrodni na kapelanie „Solidarności”. Nigdy za to nie odpowiedział, bo jako jeden z najbliższych doradców szefa wojskowej junty, Wojciecha Jaruzelskiego, korzystał z parasola ochronnego w postaci grubej kreski.

Warto odkurzyć pewne fakty. W szkołach uczniowie się nie dowiedzą, że Urban od 1986 r. wchodził w skład tajnego tzw. zespołu trzech, obok szefa Służby Bezpieczeństwa gen. Władysława Pożogi i Stanisława Cioska. To gremium wykuwało operację porozumienia komunistów z wyselekcjonowaną częścią opozycji solidarnościowej, które miało zagwarantować towarzyszom partyjnym zachowanie realnej władzy w gospodarce, finansach i mediach, a także wywindować Jaruzelskiego na urząd prezydenta. Patronem „zespołu trzech” był szef MSW, gen. Czesław Kiszczak, ogłoszony przez zaprzyjaźnionego redaktora człowiekiem honoru.

W III RP Urban – wydawca brukowego piśmidła, wróg Kościoła katolickiego – nadal bryluje na lewicowo-liberalnych salonach, jest uznawany za autorytet. Cynik, który zbił fortunę m.in. na szkalowaniu św. Jana Pawła II, nihilizmem zaraża kolejne pokolenia.

– Jeszcze w latach 90. ludzie ukrywali się z tygodnikiem wydawanym przez Urbana, teraz to już jest mainstream wychowany na takim spojrzeniu na świat – zauważa prof. Grzegorz Kucharczyk, historyk idei. Ten mainstream w lewackim wydaniu wszedł właśnie do Sejmu, zyskując nowe możliwości szerzenia swych wywrotowych haseł i zatruwania ducha Narodu.


Gdzie ta zmiana?
Pozostańmy przy szkołach. Dlaczego od trzydziestu lat edukacja historyczna jest w gruncie rzeczy taka sama? Kosmetyczny retusz programów i podręczników to za mało, by uznać, że nastąpiła jakościowa zmiana. Minione cztery lata są niestety czasem straconym.
– Mamy ciągle to samo Ministerstwo Edukacji Narodowej. Ten olbrzymi biurokratyczny moloch, który nie może być co kilka lat lakierowany, powinien być całkiem rozwiązany. Kuratoria oświaty – podobnie. Związek Nauczycielstwa Polskiego – ciągle ten sam i w sumie taki sam. Skandaliczne na ogół są podręczniki, które zamiast uczyć, dają gotowe, bardzo płytkie schematy do przyjęcia i zdania – mówi Leszek Żebrowski, badacz i popularyzator historii najnowszej.
Nowe podręczniki, nowa podstawa programowa to najważniejszy warunek odbudowy klasycznej edukacji, jednak potrzebny jest też gruntownie zmieniony system kształcenia nauczycieli, metodyków. Czy dziś młody człowiek musi dostawać jako autorytety Leszka Kołakowskiego i Wisławę Szymborską, nie otrzymując wiedzy, że byli oni gorliwymi apologetami komunizmu i członkami partii komunistycznej? Czy rząd rozumie powagę sytuacji i odważy się podjąć decyzję polityczną, dając zielone światło na uwolnienie szkoły z ideologicznych okowów?
– Uczniowie nie mogą opuszczać gmachów szkół bez wiedzy, czym były ustroje i ideologie totalitarne, zbrodnicze systemy, bez napiętnowania okresu Polski Ludowej, bez poznania skali strat Polaków po 1944 roku. Musi być ukazywana skala popełnionych w niej zbrodni oraz sylwetki zbrodniarzy, sądowych i pozasądowych, i ich losy po 1989 roku. Absolwenci szkół minionego 30-lecia takiej wiedzy nie mają – uważa Leszek Żebrowski.


Narodowe Święto Żołnierzy Wyklętych, ważne rocznice historyczne obchodzone godnie i z rozmachem, setki grup rekonstrukcyjnych. Odrodzenie patriotyzmu manifestowanego w sferze publicznej to bez wątpienia ważny znak czasu. Wypada się zgodzić, że dokonał się zwrot w polityce historycznej i ma w tym również swoją zasługę obóz Zjednoczonej Prawicy. To dzięki Instytutowi Pamięci Narodowej zmieniło się myślenie o najnowszej historii: poszukiwania bohaterów na Łączce i w innych miejscach przyciągnęły młodzież, która potem podejmuje inne działania społeczne. Dotknięcie kości ofiar komunizmu zmienia bardziej niż lektura książek czy filmy.
Ale trzeba uczciwie powiedzieć, że angażuje się tylko niewielka część młodzieży. Lwia część ma jedyny kontakt z historią w szkole, a gdy tam nie dociera ze swoją bogatą ofertą edukacyjną IPN (bo nauczyciel nie chce z niej korzystać), koło się zamyka.
Trzeba też pracować nad pogłębieniem postaw młodych, wypełnieniem edukacji patriotycznej wartościami, które będą budować piękne charaktery. Fascynacja historią Żołnierzy Niezłomnych nie może zaczynać się i kończyć na założeniu T-shirtu z ich wizerunkami, udziale w rajdzie czy marszu. Najpiękniejsza przypinka patriotyczna nie zastąpi rzetelnej wiedzy o historii podziemia niepodległościowego, ani – co najważniejsze – refleksji nad ideową postawą bohaterów i pragnieniem naśladowania ich.
– Chwaląc Żołnierzy Wyklętych i ich bohaterstwo, pamiętać trzeba, skąd na ich piersiach wzięły się ryngrafy z Matką Bożą, do jakiej tradycji nawiązywali. A tego brakuje – konstatuje prof. Grzegorz Kucharczyk.
Płytkie, czysto emocjonalne podejście pomija zasadniczą treść polskiej historii: zakorzenienie polskości, patriotyzmu w katolicyzmie.
„Aby być dobrymi Polakami, pierwej należy być dobrymi chrześcijanami, nie odwrotnie” – pisał książę Adam Jerzy Czartoryski.”

Źródło: portal Radio Maryja link: do całego artykułu
https://www.radiomaryja.pl/informacje/red-m-rutkowska-z-naszego-dziennika-operacja-na-duchu-polski/

Napisano wOgólnieKomentarzy (0)

Koncert Gospel 27.10. Kościół p.w. św. Floriana w Zabłociu

Polecamy wspaniały koncert muzyki Gospel w kościele p.w. św. Floriana w Zabłociu w niedzielę 27.10. o godz. 19.00. po mszy św. wieczornej.

Chór ten będą tworzyć dzieci i dorośli.

Muzyka Gospel jest bardzo energiczną, żywą muzyką chrześcijańską sakralną. Chwała Panu.

źródło:
https://www.zablocie.katolik.bielsko.pl/aktualnosci/z-zycia-parafii/292-warsztaty-gospel-zaproszenie-2

Napisano wOgólnieKomentarzy (0)

Wolność i Krzyż

Lęk jest właściwym źródłem zniewolenia. Człowiek staje się niewolnikiem, gdy ze strachu poddaje się kłamstwu, gdy nie ma odwagi dać świadectwa prawdzie. Z tego wynika, że droga do wolności prowadzi przez przezwyciężenie lęku!

Problem przezwyciężeniu lęku jest centralnym problemem wyzwolenia! Słuszne jest stwierdzenie, że prawda wyzwala, ale trzeba dodać: samo intelektualne poznanie prawdy jeszcze nie wyzwala, ale dopiero prawda uznana, zaakceptowana w życiu, prawda wyznana, zaświadczona.

Z drugiej strony poznanie prawdy, połączone z niemożnością jej wyznania, stwarza właśnie sytuację zniewolenia. Chrystus mówi w kontekście cytowanego powyżej zdania: „Jeżeli będziecie trwać w nauce mojej, będziecie prawdziwie moimi uczniami i poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli” (J 8, 31-32). „Trwać” – „być uczniem” oznacza właśnie postępować zgodnie z prawdą, wprowadzać ją w życie. Być wolnym oznacza więc mieć odwagę prawdy – wyznawania prawdy i życia nią.

W jaki sposób więc można przezwyciężyć lęk, aby stać się wolnym? To jest kluczowe pytanie dla strategii wyzwolenia w walce z totalitarnym systemem. Na to pytanie nasuwa się tylko jedna odpowiedź: trzeba być gotowym do ponoszenia ofiar w imię wartości prawdy. Lęk bowiem jest zawsze lękiem przed ofiarą, cierpieniem, w końcu przed śmiercią. Skoro jednak człowiek zaakceptuje cierpienie, utratę jakiegoś dobra, nawet utratę życia, dla wyższej wartości, jaką dla niego jest Prawda – wtedy przezwycięża w sobie lęk. Akceptacja ofiary w imię prawdy i innych wyższych wartości jest równoznaczna z akceptacją Krzyża! Krzyż Chrystusa jest ostatecznie jedyną gwarancją sensu ofiary. Chrystus postawiony w więzach przed Piłatem wyznał: „Ja się na to narodziłem i na to przyszedłem na świat, aby dać świadectwo prawdzie” (J 18, 37) Powiedział to w obliczu Krzyża i za to świadectwo dane prawdzie został przybity do Krzyża. Czy Chrystus przybity do Krzyża był jako człowiek wolny? Któż by śmiał temu zaprzeczyć? W tajemnicy Krzyża objawia się szczyt wolności człowieka. Człowiek w najwyższym stopniu realizuje swoją wolność, gdy za prawdę oddaje dobrowolnie życie! Dlatego słowo „Martyrium”, dosłownie „świadectwo” związało się w tradycji chrześcijańskiej ze słowem „męczeństwo” oznaczającym najwyższą formę świadectwa – oddanie życia za prawdę.

Tajemnica Krzyża – jako droga do przezwyciężenia lęku – łączy się więc nierozdzielnie z pojęciem wolności człowieka.

Źródło: Ks. Franciszek Blachnicki – fragment książki „Prawda Krzyż Wyzwolenie”

Napisano wOgólnieKomentarzy (0)

Gdzie są ludzie z tamtych lat?

W drugim odcinku cyklu sylwetki żywieckich kandydatów na parlamentarzystów przedstawimy dziś informacje na temat Jarosława Gowina przewodniczącego RM i bliskiego współpracownika burmistrza Antoniego Szlagora.

Jarosław Gowin występuje w materiałach wyborczych jako kandydat Prawa i Sprawiedliwości. W rzeczywistości pochodzi on z ugrupowania koalicyjnego Porozumienia, co jednak dla przeciętnego wyborcy nie jest informacją łatwo dostępną. Nie jest też oczywiste jaki stosunek do spraw historycznych i światopoglądowych reprezentuje żywiecki kandydat na posła. Z pewnością logo formacji zdaje się wskazywać na radykalnie niepodległościowe i antykomunistyczne poglądy. Czy jednak znajduje to potwierdzenie w faktach?

Portal Żywiec w sieci dotarł do informacji, które mogą ułatwić odpowiedź na tak postawione pytanie.

Przedstawiamy listę wybranych osób na zdjęciu, które znalazło się w książce autorstwa Hieronima Woźniaka:

Jarosław Gowin przewodniczący RM

Antoni Szlagor burmistrz, w okresie PRL członek PZPR, W okresie stanu wojennego założył prywatną firmę działającą w dziedzinie telekomunikacji

Krzysztof Hernas Kpr. KMMO – prezes Spółdzielni Mieszkaniowej Gronie, szwagier Antoniego Szlagora

Czesław Stanik – pełnił funkcję sekretarza KP PZPR w Żywcu, brał udział w walce ze zbrojnym podziemiem w szeregach ORMO – funkcjonariusze tej formacji organizowali z kolegami z MO, UB, i KBW zasadzki, obławy i pościgi.

Kazimierz Semik Wice przewodniczący Zarząd. Pow. ZMS w Żywcu, sekretarz KM PZPR w Żywcu, obecnie Redaktor Nad Sołą i Koszarawą

Tadeusz Dunat

Grzegorz Szafrański harcmistrz ZHP im. WOP, prezes SMZŻ w Żywcu

Albin Kłodnicki ppłk. Wojsk Ochrony Pogranicza kierownik sekcji zwiadu (w okresie PRL), harcmistrz, PCK

Wiesław Tomiczek – Wojska Ochrony Pogranicza, harcmistrz, PCK

mjr Stanisław Żur Zastępca Szefa Rejonowego Urzędu SW d/s Polityczno-Wychowawczych w Żywcu

kpt. Stanisław Kaczkowski – Szef Rejonowego Urzędu Spraw Wewnętrznych w Żywcu

Antoni Urbaniec członek ZMW w Żywcu, ZMP, KW PZPR, KP PZPR, wice wojewoda Bielski

Źródła: IPN, Życiorysy na Żywiecczyźnie Pisane, Tajemnica Wilczego Jaru, scan książki: Kto kim był i kto kim jest na Żywiecczyźnie

Zdjęcie: facebook Jarosław Gowin

Napisano wOgólnieKomentarzy (0)

Hubert Maślanka- kandydat Koalicji Obywatelskiej na senatora

Przedstawiamy sylwetki żywieckich kandydatów na parlamentarzystów. Jednym z nich jest Hubert Maślanka, kandydat na senatora RP, który w roku 2018 startował w wyborach do sejmiku województwa śląskiego. We własnej ulotce przedstawia się jako samorządowiec i społecznik. Nie należy do żadnej partii politycznej, choć startuje z poparciem Koalicji Obywatelskiej (w poprzednich wyborach – Koalicji Europejskiej) Aktywnie uczestniczył w protestach przeciw reformie sądownictwa w 2017 roku, co widzimy na materiale filmowym.

Kilka tygodni później doszło do nieprzyjemnego incydentu. Podczas wizyty Henryki Krzywonos w Żywcu jeden z uczestników wszedł w polemikę z parlamentarzystką pytając czy sędziowie powinni być publicznie apolityczni (w wiecu pod sądem w którym uczestniczyła między innymi poseł Małgorzata Pępek, brał udział prezes sądu w Żywcu). W swoim wystąpieniu nawiązał do obecności Huberta Maślanki podczas tych spotkań:

W odpowiedzi obecny kandydat na senatora wypomniał interlokutorowi posłanki Krzywonos, że … udostępnił jego dane osobowe (sic!)

co nie jest prawnie obojętne

Zwrócił też uwagę, że jego osoba

jest rozpracowywana przez opozycję

co niewątpliwie jest rzeczą intrygującą, ponieważ w 2017 roku do opozycji należało zaliczyć raczej środowisko, z którego on sam się wywodził i któremu udzielał poparcia.

Było to – jak określiła to poseł Krzywonos – środowisko „Pierwszej Solidarności”. Być może na fali podkreślania zaangażowania w walkę z komunizmem, część zwolenników KOD przybyłych na spotkanie zaczęła dzielić się wspomnieniami z okresu PRL. W kolejnym wystąpieniu Hubert Maślanka opowiedział zebranym o cenie jaką zapłacili jego rodzice za brak oportunizmu i bezkompromisowe przywiązanie do religii w tych jakże trudnych czasach. 

Jako trzyletnie dziecko miałem szansę mieszkać w Warszawie za Polski Ludowej. Warunek był jeden, żeby podpisać deklarację rezygnacji z praktyk religijnych. Mieliśmy dom, zaporożca, który był obiecany ojciec miał pracę w Biurze Ochrony Rządu (PRL), nie wiem jak ta struktura się wtedy nazywała.

Udało nam się dotrzeć do informacji, które mogą potwierdzać wersję podaną przez kandydata. Mniej więcej w tym samym okresie, a więc październiku 1980 roku, jego ojciec pracował w Komendzie Wojewódzkiej Milicji Obywatelskiej w Bielsku – Białej. Istotnie, według schematu organizacyjnego obowiązującego w 1975 roku, BOR posiadało jednostkę ulokowaną w KWMO.

W kolejnych dniach po spotkaniu niemiłym zgrzytem okazała się reakcja Huberta Maślanki na opisywane przez nas wydarzenia. Wzmianka o konsekwencjach prawnych upublicznienia danych osobowych kandydata na senatora była jedynie wstępem do dalszych działań. Na profilu Huberta Maślanki pojawiło się oświadczenie następującej treści:

Hubert Maślanka

W dniu 25 sierpnia br. podczas spotkania z b. opozycjonistką Solidarności Panią Henryka Krzywonos-Strycharska, jakie miało miejsce pod Szkołą Muzyczną w Żywcu, jedna z osób wyrażających krytyczne zdanie dotyczące w/w spotkania, wbrew mojej woli, publicznie ujawniła moje imię i nazwisko przedstawiając jednocześnie w tym kontekście nieprawdziwe informacje dotyczące charakteru zgromadzeń publicznych, w jakich uczestniczyłem w dniach 18-23 lipca a w szczególności mojej osoby i roli, jaką rzekomo odgrywałem w ich organizowaniu.  Z uwagi na charakter mojej działalności zawodowej, w której nieposzlakowana opinia jest jednym z normatywnych warunków zatrudnienia, po analizie wystąpienia w/w osoby stwierdzam, że wypowiedziane przez nią słowa noszą znamiona naruszenia moich dóbr osobistych oraz odpowiedzialności karnej z tytułu zniesławienia.
Jak się dowiedziałem, osoba, która publicznie ujawniła moje imię i nazwisko oraz przestawiła je w kontekście nieprawdziwych informacji godzących w moje dobre imię jest czynnym nauczycielem zatrudnionym w jednej z żywieckich szkół ponadgimnazjalnych.

27 sierpnia o 15:58 ·

Mając na uwadze powyższe, rozważając możliwość dochodzenia ochrony moich dóbr osobistych, podjąłem decyzję o nie kierowaniu sprawy na drogę sądową, licząc jednocześnie, że treść tego wpisu dotrze do zainteresowanego i skłoni go do refleksji dotyczącej odpowiedzialności za to co mówi i wyciągnięcia wniosków na przyszłość.
Powyższą decyzję podjąłem wyłącznie kierując się pełną świadomością faktu, że ewentualne i w tym przypadku dalece prawdopodobne ukaranie w/w osoby przez sąd byłoby równoznaczne z koniecznością zakończenia jego praktyki zawodowej. Uważam, że takie konsekwencje byłyby zbyt dotkliwe, nie jestem osobą, która kieruje się odwetem czy chęcią zemsty.

Chcę jednak stanowczo podkreślić, że sprawę powyższą załatwiam w ten sposób jednorazowo i wyjątkowo.
Szanując różnicę poglądów, dopuszczając prawo każdego obywatela do własnych ocen i ich artykułowania, OŚWIADCZAM, że bardzo jaskrawo postrzegam granicę pomiędzy głoszeniem krytyki a artykułowaniem nieprawdy czy naruszania czyichś dóbr.

W związku z powyższym, chcę stanowczo oświadczyć i podkreślić, że każde kolejne podobne działanie spotka się z podjęciem przeze mnie odpowiednich kroków na drodze sądowej bez względu na konsekwencje.

Oświadczenie po kilku dniach zniknęło, jednak zdążyło je skomentować wiele osób w tym także kilku prominentnych uczestników życia publicznego wywodzących się z naszego miasta. W większości były to ostre słowa wobec osoby wypowiadającej się na spotkaniu, a także próby przekonywania że Hubert Maślanka nie powinien odstępować od wyegzekwowania odpowiedzialności i kary:

Tomasz Buś

Osobiście nie kierowałbym się taką wyrozumiałością, gdyż strona przeciwna poczyta to za Twoją słabość i tylko wzrośnie u niej poczucie bezkarności. Zdecydowanie lepszą jest zasada „zero tolerancji” dla zachowań bezprawnych.

· 27 sierpnia o 16:46

Izolda Sanetra

Popieram. Ludzie tego pokroju nie doceniają takich gestów. Pokazałeś klasę, ale nie licz na to, że ktoś kogo stać na takie „wyskoki” ma pojęcie o kulturze…osobistej.

Napisano wOgólnieKomentarzy (0)

Maski opadają

Zbliżająca się klęska wyborcza wyzwala wśród kandydatów totalnej opozycji takie zdenerwowanie i strach, że zapominają wyuczonych formułek i nie bacząc na przekazy dnia, które otrzymują SMS-ami, mówią szczerze, co chcą zrobić po zdobyciu władzy. I nie są to słowa wypowiedziane ściszonym głosem do zaufanych ludzi, ale tezy zawarte w oficjalnych wystąpieniach. Na przykład były burmistrz Szczecinka i obecny radny powiatu Jerzy Hardie-Douglas, rekomendowany przez Sławomira Nitrasa, podczas wystąpienia na konwencji przedwyborczej, mówiąc o związkach homoseksualnych, stwierdził: „Uważam, że nie tylko się powinno legalizować takie związki, ale i pozwolić parom homoseksualnym na adopcję dzieci. Jestem też zwolennikiem ograniczonej eutanazji”. O aborcji wypowiedział się Paweł Kasprzak, lider Obywateli RP i kandydat do Senatu, który jest za zabijaniem nienarodzonych dzieci nawet w 8.–9. miesiącu ciąży, „bo jeśli ktoś się na takie coś decyduje, to ma, przepraszam, dobry powód”. Słuchając tych bzdur, przypominam sobie wypowiedź byłego prezydenta USA Ronalda Reagana: „Zauważyłem, że wszyscy, którzy popierają aborcję, zdążyli się już urodzić”.

Ryszard Kapuściński

Źródło: KGP

Napisano wOgólnieKomentarzy (0)

Wybory parlamentarne 2019 r.

Na liście Klubów Gazety Polskiej pojawił się przewodniczący KGP w Żywcu Adrian Midor miejsce 11

ID.KLUB GAZETY POLSKIEJKANDYDATOKRĘG WYBORCZY; MIEJSCE
1BYCZYNADamian BułaOkręg: Nr 21 [Opole]; Miejsce: 10
2EŁKKarol MarchelOkręg: Nr 35 [Olsztyn]; Miejsce: 13
3GARWOLINIwona KurowskaOkręg: Nr 18 [Siedlce]; Miejsce: 14
4GDAŃSK IIKazimierz KoralewskiOkręg: Nr 25 [Gdańsk]; Miejsce: 9
5GLIWICEBarbara DziukOkręg: Nr 29 [Katowice]; Miejsce: 7
6KONIN IIZofia ItmanOkręg: Nr 37 [Konin]; Miejsce: 18
7KUTNO IIEwa Rzymkowska Okręg: Nr 11 [Sieradz]; Miejsce: 11
8LIBIĄŻKrzysztof KozikOkręg: Nr 12 [Kraków]; Miejsce: 5
9MIŃSK MAZOWIECKITeresa WargockaOkręg: Nr 18 [Siedlce]; Miejsce: 5
10MRĄGOWOJerzy Antoni GosiewskiOkręg: Nr 35 [Olsztyn]; Miejsce: 6
11MYŚLENICEWładysław KurowskiOkręg: Nr 12 [Kraków]; Miejsce: 7
12NOWA RUDAJerzy DecOkręg: Nr 2 [Wałbrzych]; Miejsce: 9
13NOWY DWÓR MAZ.Zbigniew NiezabitowskiOkręg: Nr Nr 20 [Warszawa]; Miejsce: 18
14NOWY SĄCZZygmunt ParuchOkręg: Nr 14 [Nowy Sącz]; Miejsce: 18
15OBORNIKI ŚLĄSKIE/TRZEBNICATytus CzartoryskiOkręg: Nr 3 [Wrocław]; Miejsce: 28
16OŁAWARobert PieńkowskiOkręg: Nr 3 [Wrocław]; Miejsce: 15
17OSTRÓW WLK.Jan MosińskiOkręg: Nr 36 [Kalisz]; Miejsce: 3
18PIOTRKÓW TRYB.Beata DróżdżOkręg: Nr 10 [Piotrków Trybunalski]; Miejsce: 5
19PISZJerzy Wojciech MałeckiOkręg: Nr 35 [Olsztyn]; Miejsce: 5
20POZNAŃBartłomiej WróblewskiOkręg: Nr 39 [Poznań]; Miejsce: 6
21POZNAŃIwona BrzozowskaOkręg: Nr 39 [Poznań]; Miejsce: 12
22PUCKWiesława BuniowskaOkręg: Nr 26 [Słupsk]; Miejsce: 17
23RACIECHOWICEJolanta MajkaOkręg: Nr 12 [Kraków]; Miejsce: 11
24RADOMAndrzej KosztowniakOkręg: Nr 17 [Radom]; Miejsce: 4
25RADOMWojciech SkurkiewiczOkręg: Nr 50 [Radom]; Miejsce: 3
26SADOWNEAnna KaszubaOkręg: Nr 18 [Siedlce]; Miejsce: 18
27SOSNOWIECPaweł SzopaOkręg: Nr 32 [Katowice]; Miejsce: 14
28WADOWICEFilip KaczyńskiOkręg: Nr 12 [Kraków]; Miejsce: 12
29WAŁBRZYCHBeata MuchaOkręg: Nr 2 [Wałbrzych]; Miejsce: 8
30WARSZAWAAdam BorowskiOkręg: Nr 19 [Warszawa]; Miejsce: 14
31WEJHEROWOVioletta SasiakOkręg: Nr 26 [Słupsk]; Miejsce: 14
32ŻUROMINEwa  LeśniewskaOkręg: Nr 16 [Płock]; Miejsce: 15
33ŻYWIECAdrian MidorOkręg: Nr 27 [Bielsko-Biała]; Miejsce: 11

Napisano wOgólnieKomentarzy (0)

02.10. Prezes PiS J. Kaczyński w Telewizji Trwam i Radiu Maryja

Polecamy program „Rozmowy niedokończone” w Telewizji Trwam i Radiu Maryja. 02 października gościem będzie Prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński. Warto posłuchać co ma do powiedzenia kilka dni przed wyborami parlamentarnymi jeden z najważniejszych polityków w Polsce. Temat spotkania: Sytuacja polityczno – społeczna Polski. Telewizja Trwam godz. 18. 15, Radio Maryja godz. 21.30.

Warto oglądać i posłuchać.

Źródło:
https://www.radiomaryja.pl/

Napisano wOgólnieKomentarzy (0)

Awangarda anty-kultury

Szanowni Państwo!

 

Kiedyś jakiś film Vegi oglądałam, ale nie mogę sobie przypomnieć ani jednej sceny, nie mówiąc już o tytule czy fabule. Z reporterskiego obowiązku chciałam sobie wyrobić zdanie na temat jego twórczości z powodu „Polityki”, na którą nie miałam jednak zamiaru wydać złamanej złotówki, dlatego skorzystałam z okazji i obejrzałam „Kobiety mafii” w telewizji.

     Wrażenie przeszło moje najśmielsze oczekiwania. W pierwszej scenie policjant super-wulgarnie ruga podwładną, nie poprzestając na wyświechtanym słowie na literę „ka”. Język godny ministrów PO, nagranych w restauracji „Sowa & Przyjaciele”. Dzielna policjantka, zwana kur…, uważa to oczywiście za rzecz naturalną i postanawia samotnie aresztować dwudziestu trzech gangsterów. O dziwo, nie udaje jej się to takie proste zadanie! Później fabuła ogranicza się do kolejnych scen kopulacji w dowolnej konfiguracji. Nie mogło oczywiście zabraknąć tego między mężczyznami, bo ideologii LGBT trzeba przestrzegać. Dialogi składają się wyłącznie z wulgaryzmów, a jeśli zdarzają się i inne słowa, to wypowiadane są mamrotliwie, jak na polską szkołę filmową przystało. Aktorzy i reżyser zdają sobie zapewne sprawę z tego, że dialog i tak niczego nie wnosi. W prawdziwie gangsterskim filmie nie  mogło oczywiście zabraknąć kraks i płonących samochodów, chociaż nijak nie mają się one do drastycznych, acz monotonnych scen porno, w kółko powtarzanych.

     Jest to niewątpliwie awangardowy styl filmowy, polegający na nieskładnym łączeniu różnych scen, najczęściej wulgarno-erotycznych, pozbawiony dramaturgii i sensu, „artyzmem” dorównujący porno paradom.

Pozdrawiam i do następnej soboty

Małgorzata Todd

Napisano wOgólnieKomentarzy (0)

Related Sites