Synchronizacja demonstracji pod „Wybiórczą” i „Wolności-Solidarności”!

Proponujemy uczestnikom Marszu Wolności i Solidarności połączenie się we wspólnym działaniu:

Godz. 12.30 – 13.00 Zbiórka uczestników Marszu Wolności i Solidarności na pl. Trzech Krzyży. Godz. 13.30 – 14.00 przejście pod pomnik Józefa Piłsudskiego pod Belweder, zakończenie.

PRZYJDŹMY POD GAZETĘ WYBORCZĄ I POD TVP!!!

O godz. 13.30 będzie zakończenie Mszy Świętej za Ojczyznę – kościół św. Kazimierza Królewicza ul. Chełmska 21A, później przejście pod budynek Gazety Wyborczej. Tu rozpoczniemy modlitwą różańcową za Ojczyznę i o nawrócenie środowiska dziennikarskiego, o wierność Bogu, Krzyżowi Ewangelii, oczekiwać będziemy na przyłączenie się do nas osób, które spod Belwederu mają bardzo blisko na ul. Czerską 8/10.

Ok. godz. 15.00 rozpoczęcie DEMONSTRACJI Stowarzyszenia RKW – Ruch Kontroli Wyborów –Ruch Kontroli Władzy „Dość kłamstw w mediach”.

Przemówienia wygłoszą miedzy innymi (wymieniamy w porządku alfabetycznym):

Jadwiga Chmielowska, Michał Karnowski, Antoni Krauze, Maciej Pawlicki, Tadeusz Płużański, Wojciech Reszczyński, Jerzy Zelnik, Leszek Żebrowski.

Godzina 15.30 Przemarsz spod Gazety Wybiórczej do TVP na Woronicza 17

Godz. 16.30 pod TVP Demonstracja i przemówienia polityków. ZAKOŃCZENIE ok. 18.00

źródło: http://stowarzyszenierkw.org/2734-synchronizacja-demonstracji-pod-wybiorcza-i-wolnosci-solidarnosci

Napisano wOgłoszeniaKomentarzy (0)

W niedzielę 13 grudnia 2015 r. odbędzie się V Marsz Wolności i Solidarności.

W niedzielę 13 grudnia 2015 r. odbędzie się V Marsz Wolności i Solidarności. Marsz rozpocznie się przy Placu Trzech Krzyży w Warszawie o godz. 13:00.

źródło: https://www.facebook.com/stanislaw.pieta?fref=nf&pnref=story

Napisano wOgólnieKomentarzy (0)

Sejm: prezydencki projekt ws. obniżenia wieku emerytalnego

Sejm na rozpoczynającym się właśnie posiedzeniu zajmie się prezydenckim projektem ws. przywrócenia  wieku emerytalnego. Obecnie wiek emerytalny wynosi 67 lat dla kobiet i mężczyzn. Kobiety docelowo mają go osiągnąć w 2040 r., a mężczyźni w 2020 r.

Zgodnie z projektem prezydenta Andrzeja Dudy wiek przechodzenia na emeryturę będzie zróżnicowany ze względu na płeć – 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn.

Zmiany obejmą osoby objęte powszechnym systemem emerytalnym oraz rolników. Przywrócony miałby być też niższy wiek stanu spoczynku dla sędziów i prokuratorów.

Wiceminister resortu rodziny, pracy i polityki społecznej Stanisław Szwed powiedział w rozmowie z Radiem Maryja, że takich zmian oczekuje społeczeństwo.

– Będzie pełne poparcie dla tego projektu. Oczywiście też w samym projekcie jest zapowiedź uzasadnienia pana prezydenta o szerszą debatę nad choćby kwestią związaną ze stażem emerytalnym. Będziemy chcieli, żeby na poziomie parlamentu – mówię teraz nie jako minister, ale jako poseł – odbyło się wysłuchanie publiczne, czyli żeby była szersza debata w tych tematach. Jeżeli nawet nie przy tym projekcie, to na pewno do tego tematu wrócimy. Ta sprawa dotycząca przywrócenia wieku emerytalnego powinna być w miarę szybko rozstrzygnięta. Ta sprawa jest dla nas oczekiwana – podkreślił minister Stanisław Szwed.

Projekt w sprawie obniżenia wieku emerytalnego prezydent złożył jeszcze w Sejmie poprzedniej kadencji, jednak ten nie zajął się nim.

Prezydent zapowiedział wówczas, że złoży go ponownie w nowej kadencji. Zmiany miałyby wejść w życie 1 stycznia 2016 r.

źródło: Radio Maryja

Napisano wOgólnieKomentarzy (0)

68 lat temu

1 grudnia 1947 r., został zamordowany w Zabrzegu pod Czechowicami (przez miejscowego milicjanta, Rudolfa Dadaka, który nigdy nie został osądzony za swoją zbrodnię) Henryk Flame ps. „Bartek”, przedwojenny pilot wojskowy, kapitan Narodowych Sił Zbrojnych, dowódca NSZ na terenie Śląska Cieszyńskiego . Cześć i chwała Bohaterom!

autor: Stanisław Pięta

źródło: https://www.facebook.com/stanislaw.pieta

Napisano wNaszym zdaniemKomentarzy (0)

Czy relacje polsko-niemieckie po zwycięstwie PiS zmierzają we właściwym kierunku?

Czytając prasę naszych zachodnich sąsiadów, a także niektóre polskie tytuły, można odnieść wrażenie, że zbliżamy się ku nieuniknionej katastrofie. Pominę prasę polską (jeżeli ona jest polską, bo wiele tytułów znajduje się w rękach właścicieli niemieckich), która toczy wojnę z PiS z powodów pragmatycznych czując instynktownie, że czas, w którym ze skarbu państwa płynął w ich kierunku strumień pieniędzy z reklam – zbliża się ku końcowi. Skupmy się na niemieckich tytułach. Zauważam powtórkę w lat 2005-2007. Polska jest ponownie oskarżana o nacjonalizm, totalitaryzm i demontaż demokracji. Skąd ten nagły „zwrot akcji”, skoro przez ostatnie osiem lat byliśmy ostoją wartości, które teraz są w Polsce rzekomo gwałcone? Moja diagnoza jest następująca: rządy PO/PSL prowadziły wobec Berlina politykę wasalną, całkowicie uległą, niesuwerenną. Nie było więc żadnego powodu, by niemieckie media atakowały Warszawę, bo i za co, skoro była to linia tożsama z polityką kreowaną przez Berlin. Po wyborach i zwycięstwie PiS sytuacja uległa radykalnej zmianie i…zaczęło się.
Dirk Birgel, redaktor naczelny dziennika „Dresdner Neueste Nachrichten” pisze: „Przeciera się oczy ze zdumienia, patrząc ostatnio na Polskę, w której od miesiąca rządzi narodowo-konserwatywna partia PiS. Od tego czasu nie ma dnia bez jakiejś antyeuropejskiej prowokacji. Już na pierwszej konferencji prasowej nowo wybranej premier flagę UE zastąpiono flagą polską, która, jak stwierdziła pani premier „jest ładniejsza”. Proszę zwrócić uwagę, że gdy zachodni politycy występują na tle swoich narodowych barw – nie ma żadnego problemu, ba gdy Donald Tusk również występował na tle biało-czerwonych, też nie grano żadnego larum! Dopiero konferencja prasowa Beaty Szydło wstrząsnęła niemieckimi dziennikarzami, a polityków PO zmusiła do przeprowadzenia kabaretowej akcji umieszczenia barw unijnych w poselskich ławach.
Niemieckie media oraz politycy zza Odry mają również nam za złe, że Polska niezbyt entuzjastycznie podchodzi do problemu imigrantów, a ściślej rzecz ujmując – ich przymusowej relokacji. Nasi zachodni sąsiedzi chcieliby się tym problemem podzilić z Polską. Już sam fakt, że przez Polskę przetacza się dyskusja nad celowością przyjęcia imigrantów, wywołuje w Berlinie wyraźne rozdrażnienie i irytację. Wszak za rządów Ewy Kopacz wszystko tak pięknie i sprawnie działało. Pięknie i sprawnie – po myśli Berlina.
„Sueddeutsche Zeitung” zarzucił Polsce „narodowy egoizm”, a szef MSW Niemiec Thomas de Maiziere i wicekanclerz Sigmar Gabriel zagrozili krajom odmawiającym przyjęcia uchodźców ograniczeniem funduszy. „To logiczne, że nie zapomnimy o tym, iż niektóre kraje pozostawiły będących w potrzebie przyjaciół samym sobie i że następnym razem ograniczymy naszą pomoc” – grożą nam Niemcy.
Tak więc jesteśmy świadkami powrotu do retoryki z lat 2005-2007, ale z jednym wyjątkiem. Wówczas byliśmy „bombardowani” zarówno przez media, polityków, jak i niemieckich internautów wypowiadających się na różnych forach. Tymczasem teraz ci ostatni nagle zmienili front! Coraz więcej przeciętnych Niemców chwali stanowisko Warszawy wobec problemu imigrantów. Skąd ta nagła zmiana stanowiska? No cóż, Niemcy na własnej skórze doświadczają klęski polityki Multikulti. Większość Niemców nie rozumie wielkiej polityki, ale słyszy eksplozje z Paryża i widzi, że macki terrorystów sięgają do ich ojczyzny. To jest namacalny fakt, którego nie mogą zanegować, choćby nie wiem jak byli „młotkowani” przez swoich polityków i media.
Dostrzegam tu ogromne zadanie dla polskiej polityki zagranicznej, by tłumaczyć przeciętnym Niemcom nasze stanowisko. Nie niemieckim politykom i mediom, a właśnie przeciętnym Niemcom. Wszak to oni wybierają sobie rząd.

autor: Dorota Arciszewska – Mielewczyk

źródło: https://www.facebook.com/arciszewskamielewczyk/posts/1724280304473124

Napisano wOgólnieKomentarzy (0)

Art. 212 k.k. to bicz na demokrację

Debata obywatelska o przepisach prawa jest zdaniem władz Żywca przestępstwem. Mało tego, jest o tym przekonana również żywiecka prokuratura. Ciekawe jakiego zdania będzie SSR z II Wydziału Karnego?
Wczoraj, 2 grudnia 2015r. rozpoczął się proces wytoczony przez Prokuraturę Rejonową na wniosek Urzędu Miasta redaktorowi naczelnemu portalu internetowego „Żywiec w sieci” (zywiecwsieci.pl). Rafałowi Dudziakowi zarzuca się dokonanie przestępstw z art. 49 prawa prasowego oraz z art. 212 k.k. (dopuszcza on karę grzywny lub ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.).

Portal powstał dwa lata temu w ramach prowadzonego przez SDP, grantu szwajcarskiego „Wzmocnienie mediów lokalnych”. W maju, przed wyborami prezydenckimi, na jego łamach toczyła się dyskusja o przepisach prawa, wytycznych PKW i ich interpretacji oraz o udziale pracowników gmin w organizacji i przeprowadzeniu wyborów. Po kompromitacji wyborów samorządowych w 2014r., cała Polska żyła problemem możliwych fałszerstw wyborczych. Polakom nie mogło pomieścić się w głowie, że oddano 20% nieważnych głosów!
Sekretarz miasta Tomasz Buś poczuł się „znieważony” następującymi tekstami: „Wytyczne urzędników wobec członków komisji wyborczych w Żywcu” oraz „Polemika z Sekretarzem Miasta Żywiec-Wyraz arogancji czy braku kompetencji”.

Pierwszy dotyczy wytycznych PKW w sprawie protokołów i ich parafowania przez członków komisji wyborczych oraz wykładni przekazywanych podczas szkoleń prowadzonych przez urzędników w kilku regionach kraju, w tym w Żywcu. Drugi artykuł, to polemika z wyjaśnieniami Pana Busia, bowiem na tym portalu ukazał się również tekst Sekretarza Miasta Tomasza Busia, w którym odniósł się do treści pierwszego artykułu. http://www.zywiecwsieci.pl/sekretarz-miasta-zywiec-tomasz-bus-odpowiada-na-nasz-artykul-z-16-maja/ I stąd ta późniejsza polemika.

Oskarżony red. Rafał Dudziak nie jest autorem żadnego z kwestionowanych tekstów. Zasiadł na ławie oskarżonych, gdyż udostępnił łamy portalu dla poważnej dyskusji.
Oskarżyciel, Prokurator Rejonowy Marian Młynarski zapytany o to – dlaczego proces ten z art. 212 kk, nie jest z oskarżenia prywatnego – stwierdził, że rozpowszechniane były nieprawdziwe informacje, które godziły nie tylko w dobra osobiste Sekretarza Miasta i pracowników Urzędu ale także „w zaufanie obywateli do podstawowej instytucji demokratycznego państwa, jaką są wybory”. Dopatrzył się ….ważnego interesu społecznego!
Przypomina mi się głęboki PRL.

Ustawa prawo prasowe jest z 1984r. i do dziś, pomimo wielu nowelizacji znajdujemy w niej wprost zapisy PRL. Kto nie wierzy niech sam sprawdzi na stronie sejmowej tekst z 19 stycznia 2015r.
Prawo prasowe http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19840050024 umiejscawia nas właściwie w czasie i przestrzeni – „Art. 1. Prasa, zgodnie z Konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej, korzysta z wolności wypowiedzi i urzeczywistnia prawo obywateli do ich rzetelnego informowania, jawności życia publicznego oraz kontroli i krytyki społecznej.”

Pani sędzia Dorota Lenarczyk kazała na rozprawie zdjąć opaski biało-czerwone, które założyła część widowni. Na gmachu sądu też nie powiewa polska flaga. Sala rozpraw była tak mała, że część widowni stała. To, że proces się toczy, utwierdza mnie w przekonaniu, że nikt w Urzędzie Miasta, Prokuraturze i Sądzie Rejonowym nie przeczytał tekstów ze zrozumieniem. Teresa Rogalska napisała: –
Potrzebujemy dyskusji na temat prawa i procedur wyborczych – wspólnie na tym zyskujemy. Przecież do naruszenia procedur wyborczych w wielu miejscach w Polsce dochodzi często w wyniku braku ich przejrzystości, a także w wyniku braku materiałów i odpowiednich programów szkoleń ukierunkowanych dla poszczególnych grup odbiorców: prasy; urzędników samorządowych; wyborców, pełnomocników okręgowych komisji wyborczych, członków obwodowych komisji wyborczych oraz mężów zaufania komitetów wyborczych. Przed nami jest wiele do zrobienia.

Szkoda czasu i pieniędzy podatników na takie procesy. A może w tym szaleństwie jest metoda? Może chodzi o to, aby debata publiczna zniknęła z łamów prasy? Lepiej wszak rządzić ciemnym – bo ślepym i głuchym społeczeństwem. Obywatel winien w marzeniach władzy, bić jej jedynie pokłony! Jaka kontrola? Jak dyskusja? Demokracja socjalistyczna do Żywca wróciła!

PS. Ciekawe czym red. Dudziak naraził się lokalnemu układowi władzy. Trzeba się temu miastu przyjrzeć. A może złożyć zawiadomienie do prokuratury o próbach wprowadzania w Żywcu reżimu totalitarnego? Strach się bać!

autor: Jadwiga Chmielowska

Jadwiga Chmielowska, działaczka opozycji niepodległościowej, Członek Zarządu Regionu Śląsko -Dąbrowskiego „Solidarności” w latach 1980-81, jedna z przywódców podziemia solidarnościowego, ścigana od 13 grudnia 1981 do sierpnia 1990r listem gończym. Z wykształcenia mgr inż. elektronik, dziennikarz. Była dziennikarka TVP a obecnie publicystka, Skarbnik Zarządu Głównego Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, v-ce przewodnicząca Federacji Mediów Niezależnych i Przewodnicząca Ruchu Edukacji Narodowej. Mieszka na Śląsku.
źródło: http://wpolityce.pl/spoleczenstwo/273902-art-212-kk-to-bicz-na-demokracje

Napisano wZ miasta Żywca3 komentarze

Jesteśmy w Rosji – brak zaufania do władzy karalny

Sekretarz miasta Żywca Tomasz Buś, działając z upoważnienia burmistrza Antoniego Szlagora (zarejestrowany w dokumentach SB jako TW „Paweł Góral”), złożył 25 maja zawiadomienie do prokuratury o rozpowszechnianiu przez Rafała Dudziaka „nieprawdziwych informacji o rzekomej ingerencji pracowników Urzędu Miejskiego w Żywcu w pracę komisji wyborczych, co zaistniało w maju 2015 roku w Żywcu”.

Chodziło o to, że „W dniu 16 maja 2015 roku na portalu „Żywiec w sieci” ukazał się tekst autorstwa Pana Rafała Dudziaka pt. „Wytyczne urzędników wobec członków komisji wyborczych w Żywcu” (wydruk ze strony internetowej Już sam tytuł odbiorcy sugeruje, że osoby pracujące w Urzędzie Miejskim w Żywcu rzekomo wydawały wytyczne dla członków obwodowych komisji wyborczych, co nie jest prawdą”. Następnie w dniu 22 maja 2015 roku, na dwa dni przed dniem ponownego głosowania w wyborach Prezydenta RP, Pan Rafał Dudziak opublikował tekst autorstwa Teresy Rogalskiej (status tej osoby nie jest zawiadamiającemu znany) pn. „Polemika z Sekretarzem Miasta Żywiec-Wyraz arogancji czy braku kompetencji” – pisał sekretarz Buś.

Na ten wniosek Urzędu Miasta w Żywcu prokurator Prokuratury Rejonowej w Żywcu Marian Młynarski wytoczył proces Rafałowi Dudziakowi o zniesławienie za pomocą masowych środków przekazu, w danym wypadku portalu „Żywiec w sieci”, w trybie karnym, korzystając z paragrafu 212 KK.

W uzasadnieniu prokurator Młynarski pisał: „W dniu 25 maja 2015 roku do tutejszej prokuratury wpłynęło zawiadomienie Sekretarza Miasta w Żywcu w sprawie rozpowszechniania nieprawdziwych informacji o rzekomej ingerencji pracowników Urzędu Miejskiego w Żywcu w pracę komisji wyborczych, co zaistniało w maju 2015 roku w Żywcu. Wskazując w zawiadomieniu okoliczności oraz dołączone materiały uzasadniają przypuszczenie, że zaistniały przestępstwa, o którym zawiadomiono, przy czym charakter czynu kwalifikowanego z art. 212 k.k. uzasadnia ściganie z urzędu, bowiem czyn ten godził nie tylko w dobra osobiste zawiadamiającego i innych pracowników Urzędu Miejskiego ale także w zaufanie obywateli do podstawowej instytucji demokratycznego państwa, jaką są wybory.

Pierwsza rozprawa odbyła się 2 grudnia w Sądzie Rejonowym Żywcu, następna została wyznaczona na 20 stycznia 2016 roku. Na rozprawę przybyło 10 obserwatorów RKW.

Rozprawę prowadziła SSR w Żywcu  z II Wydz. Karnego Dorota Lenarczyk. Na wniosek oskarżyciela prywatnego czyli prokuratora przesłuchano trzech świadków: sekretarz miasta Tomasza Busia, inspektora w wydziale finansów i budżetu Urzędu Miejskiego Żywiec Magdalenę Lewandowską i kierownika biura ds. gospodarki komunalnej tegoż Urzędu Dariusz Zagóla.

Na pytanie Jadwigi Chmielowskiej, która była obserwatorem na rozprawie z ramienia SDP, dlaczego prokurator jest oskarżycielem, skoro paragraf 212 dotyczy oskarżyciela prywatnego, prokurator Młynarski odpowiedział, że włączył się do sprawy ze względu na ważny interes społeczny. Na czym polegał ten interes – pytała dalej Chmielowska. Rafał Dudziak podrywał zaufanie do urzędu – wyjaśnił prokurator Młynarski. Następnie dodał, że sama dyskusja na temat uczciwości wyborów podważa zaufanie do władz.

Prokurator Młynarski pomylił widocznie Polskę z Rosją. To urząd ma starać się o uzyskanie zaufania obywatela. Zaufanie do urzędu nie jest obowiązkiem. Tym samym prokurator Młynarski wykazał, że nie nadaje się do sprawowania tej odpowiedzialnej funkcji w państwie demokratycznym.

Jeśli nie udzielimy wsparcia i m. in. nie przybędziemy na rozprawę 20 stycznia, wkrótce wszyscy zostaniemy skazani za dyskutowanie na temat fałszowania wyborów w III RP.

Kol. Rafał Dudziak jest koordynatorem Stowarzyszenia RKW na okręg Bielsko-Biała

źródło: http://www.radiownet.pl/publikacje/jestesmy-w-rosji-brak-zaufania-do-wladzy-karalny–5

Napisano wZ miasta Żywca5 komentarzy

Redaktor Naczelny Portalu Żywiec w sieci stanie jutro przed Sądem Rejonowym w Żywcu

Jutro 2 grudnia o godzinie 10:00 w Sali Sądu Rejonowego w Żywcu przy ulicy Kościuszki 39 odbędzie się sprawa karna wytoczona Rafałowi D. o przestępstwo z art. 49 prawa prasowego oraz z art. 212 k.k. 1§2. Podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.

Napisano wZ miasta Żywca20 komentarzy

Antoni Szlagor przed Sądem Okręgowym w Katowicach

Jutro o godzinie 12.00 w Sądzie Okręgowym w Katowicach przy ulicy Andrzeja odbędzie się rozprawa
dotycząca lustrowanego Antoniego Szlagora, burmistrza miasta Żywca.
5 lutego 2015 roku Sąd Apelacyjny w Katowicach po rozpoznaniu apelacji prokuratora OBL, uchylił orzeczenie Sądu Okręgowego w Katowicach z dnia 19 sierpnia 2014 r. o zgodności z prawdą oświadczenia lustracyjnego złożonego przez wymienionego i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji.
źródło: IPN

Napisano wOgólnieKomentarzy (1)

Porno-sztuka

Dobrze, że mainstream tak starał się nagłośnić skandal związany z Teatrem Polskim we Wrocławiu. Dzięki temu, pomijając kłamstwa i manipulacje, do opinii publicznej wreszcie dotarły informacje w jaki sposób wydawane są publiczne pieniądze przeznaczone na kulturę. Warto przypomnieć, że Teatr Polski dotowany jest kwotą około 10 mln zł. To z tych pieniędzy dyr. Krzysztof Mieszkowski zrealizował spektakl w którym zatrudniono zagranicznych „aktorów” porno. To z dotacji wynoszącej około 15 mln złotych Jan Klata, dyrektor Teatru Starego w Krakowie realizuje spektakle w których zasłużeni aktorzy np. kopulują ze scenografią, lub sztukę, w której hymn Polski śpiewany miał być na melodię „Deutschland, Deutschland über alles”. To niejaki Jerzy Zoń, reżyser krakowskiego teatru KTO, za 170 tys. zł. wystawił spektakl w którym zhańbiono i sprofanowano wszystko co dla Polaka jest święte. Dlaczego jest tak, że wszystko co obsceniczne, wulgarne, antychrześcijańskie, antypolskie, zasługuje na państwowe dotacje? Panowie dyrektorzy: artystą się jest, albo nie i nie ma to żadnego związku ze śmiesznymi kapelusikami jakie zakładacie na przepełnione lewacką ideologią głowy.

autor: Prezes KGP Ryszard Kapuściński

Napisano wOgólnieKomentarzy (0)

Related Sites