Pod koniec marca 2022 roku prezes Instytutu Pamięci Narodowej, dr Karol Nawrocki, skierował pismo do burmistrza Żywca Antoniego Szlagora, domagając się likwidacji pomnika znajdującego się przy Alei Wolności. W dokumencie prezes IPN-u apelował o „podjęcie współpracy w celu likwidacji tej pamiątki sowieckiej okupacji ziem polskich”.
Interwencja IPN i brak decyzji
Jak przyznał burmistrz Szlagor w rozmowie z „Dziennikiem Zachodnim”, pismo wpłynęło do urzędu, jednak w tamtym czasie nie zostało jeszcze omówione z radnymi ani współpracownikami. Od interwencji prezesa IPN-u minęły niemal cztery lata, a sprawa pomnika wciąż budzi emocje wśród mieszkańców oraz lokalnych środowisk politycznych i społecznych.
Sporny monument, zlokalizowany w reprezentacyjnej części miasta, od lat jest przedmiotem debaty. Zdaniem IPN symbolizuje on propagandę okresu PRL i utrwala narrację o „polsko-sowieckim braterstwie broni”, która – według krytyków – miała legitymizować powojenny porządek polityczny narzucony przez Związek Sowiecki.
Aktywność środowisk patriotycznych
Wcześniej pisma w sprawie likwidacji pomnika do burmistrza kierował również Klub Gazety Polskiej. Organizacja argumentowała, że cel budowy monumentu był jednoznaczny – stanowił on element polityki historycznej PRL, mającej na celu utrwalanie mitu sojuszu polsko-sowieckiego jako fundamentu powojennej państwowości.
Członkowie klubu podkreślali, że w przestrzeni publicznej nie powinny znajdować się obiekty gloryfikujące system totalitarny ani symbole związane z dominacją ZSRR nad Polską.
Podzielone opinie
Sprawa pomnika dzieli lokalną społeczność. Część mieszkańców uważa, że obiekt powinien zostać usunięty zgodnie z obowiązującą ustawą dekomunizacyjną. Inni wskazują, że – niezależnie od kontekstu historycznego – stanowi on element krajobrazu miasta i świadectwo epoki, które można opatrzyć odpowiednią tablicą informacyjną zamiast całkowitej likwidacji.
Do tej pory władze Żywca nie ogłosiły ostatecznej decyzji w tej sprawie. Niewykluczone jednak, że temat powróci na forum rady miejskiej, zwłaszcza w kontekście trwających w całym kraju działań zmierzających do usuwania z przestrzeni publicznej symboli związanych z okresem PRL.
Debata wokół pomnika przy Alei Wolności pokazuje, że pamięć historyczna wciąż pozostaje w Polsce kwestią żywą i budzącą silne emocje – także na poziomie lokalnym.

