Archive | Ogólnie

Stop cenzurze na uniwersytetach

Redakcja portalu „Żywiec w sieci” popiera i zachęca do poparcia apelu o interwencję Ministerstwa Szkolnictwa Wyższego w poniższej sprawie zaistniałej na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie.

Poniżej podajemy link gdzie można poprzeć ten apel.

http://www.citizengo.org/pl/lf/131103-powstrzymajmy-cenzure-ideologiczna-na-uniwersytetach?tc=fb&tcid=44034289

 

Władze Uniwersytetu Jagiellońskiego, pod wpływem listu protestacyjnego podpisanego przez 843 osoby, skrzyknięte przez Partię Razem odwołały sesję naukową z cyklu „Etyka w medycynie” pt. „Prawo dziecka do życia”. Ta skandaliczna decyzja to kolejny przejaw cenzury ideologicznej, z którą mamy do czynienia na polskich uniwersytetach. W październiku ub. roku Warszawski Uniwersytet Medyczny wycofał się z wynajmu sali przeznaczonej na konferencję pt „Prawa poczętego pacjenta”. W tym roku odwołano planowane na uczelniach spotkania z Rebeccą Kiessling oraz Irene van Der Wende. Zwracamy się do Wicepremiera i Ministra Szkolnictwa Wyższego Jarosława Gowina, aby podjął działania przeciwko temu niebezpiecznemu trendowi.

Partia Razem domagając się odwołania konferencji, zarzuciła, że jest ona „nienaukowa”. Taki zarzut wobec sesji „Prawo dziecka do życia” jest jednak kompletnie absurdalny. Fakty naukowe nie pozostawiają dziś wątpliwości, że życie człowieka zaczyna się w momencie poczęcia. Podczas konferencji kwestia przyznania dzieciom w prenatalnej fazie rozwoju pełni praw miała być właśnie poddana analizie. Nie z punktu widzenia Pisma Świętego, a nauki – medycyny. Co więcej, każdy z siedmiu prelegentów, którzy mieli wystąpić, posiada stopień naukowy co najmniej doktora. Pięciu z prelegentów to szanowani lekarze, w tym wybitny kardiochirurg, odznaczony Złotym Krzyżem Zasługi i Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski prof. Janusz Skalski. Szósty prelegent, dr inż. Antoni Zięba, co prawda nie jest z wykształcenia specjalistą z zakresu medycyny, a z dziedzin technicznych, ale przez kilkadziesiąt lat podczas których zajmował się tematem aborcji, nabył ogromną wiedzę dotyczącą zagadnienia. Siódmym prelegentem miał być zaś ksiądz Lucjan Szczepanik, który – oprócz tego, że jest duchownym – jest także z wykształcenia lekarzem medycyny. Zanim wstąpił do Seminarium odbył staż lekarski, przez 21 lat pełni funkcję kapelana w Szpitalu, a ponadto jest doktorem habilitowanym, wykładowcą akademickim z zakresu bioetyki, etyki lekarskiej oraz medycyny pastoralnej. Z pewnością posiada więcej doświadczenia związanego z medycyną niż zdecydowana większość członków partii Razem.

Nawet, gdyby prelegenci nie posiadali tytułów naukowych, tylko osobiste doświadczenie dotyczące zagadnień, o których mieli mówić, powinni mieć prawo wypowiedzenia się na uniwersytetach, tak jak to się dzieje podczas szeregu innych konferencji czy wykładów.

Uniwersytety odgrywają niezwykle istotną rolę w kształtowaniu debaty publicznej. Powinny być miejscem dialogu i ścierania się różnych, racjonalnie uzasadnionych stanowisk. Nie można się zgodzić na odbieranie głosu jednej ze stron w tak fundamentalnej sprawie, jaką jest dyskusja o prawie do życia.

źródło: www.citizen.org/pl

Napisano wOgólnieKomentarzy (0)

Historyczny rekord podpisów za życiem!

Wolontariusze przynieśli do Sejmu ponad 830 tyś. podpisów w obronie życia niepełnosprawnych i chorych dzieci. Projekt #Zatrzymaj aborcję pobił wszystkie tego typu inicjatywy prolife w historii wolnej Polski. 

Polska inicjatywa jest ważna nie tylko dla Polaków, ale dla całej Europy i świata.

Nasz projekt jest krótki, prosty i niebudzący kontrowersji, chcemy jedynie wykreślić przesłanki eugeniczne z dotychczasowej ustawy aborcyjnej – powiedziała inicjatorka projektu Kaja Godek. 

Podpisy pod inicjatywą były zbierane przez kilka tysięcy wolontariuszy Fundacji Życie i Rodzina, ale także przez wielu innych ludzi dobrej woli. Bardzo dużo podpisów wpłynęło od osób indywidualnych, które na własna rękę włączyły się w obronę bezbronnych i najmniejszych Polaków. – Od samego początku obserwowaliśmy ogromne poruszenie w naszym kraju, dlatego udało nam się osiągnąć najlepszy wynik w historii inicjatyw antyaborcyjnych. Ale jest to praca ponad 1000 wolontariuszy i ponad 50 lokalnych liderów – wyjaśnił Krzysztof Kasprzyk, który koordynował ogólnopolską akcje zbierania podpisów.

Także u nas w Żywcu można było poprzeć tą inicjatywę. Podpisy zbierane były przed katedrą N.N.M.P. w Żywcu.

A teraz do pracy Parlamentarzyści.

źródło: niedziela.pl

Napisano wOgólnieKomentarzy (0)

Nareszcie jest zezwolenie na realizację budowy obejścia Węgierskiej Górki

Wojewoda Śląski Jarosław Wieczorek wydał zezwolenie na realizację inwestycji dotyczącej budowy drogi ekspresowej S69 (obecnie S1) Bielsko-Biała – Żywiec – Zwardoń dla 8,5 km odcinka Przybędza – Milówka, czyli tzw. Obejścia Węgierskiej Górki.

Wydana decyzja ZRID pozwoli na rozpisanie postępowania na budowę brakującego odcinka.

Podobno do 9 miesięcy ma trwać procedura przetargowa.

Jest to na pewno najważniejsza inwestycja drogowa dla naszego regionu.

Czy ktoś może przypomnieć ile trwała budowa odcinka ekspresówki z Żywca do Bielska – Białej? Miejmy nadzieję, że takie długie terminy budowy dróg już nie powrócą.

Trzymamy kciuki!

źródło: www.zywiec.powiat.pl

Napisano wOgólnieKomentarzy (0)

„Towarzysz generał” 13 grudnia 1981r. Pamiętamy!

Obowiązkowa lekcja historii. Polecamy znakomity film dokumentalny w reż. Grzegorza Brauna „Towarzysz generał”.

Zdrajca, pachołek Rosji rządził i niewolił nasze państwo. Niestety wciąż jest potrzebna edukacja antykomunistyczna. Wielu jeszcze Polaków uważa Wojciecha Jaruzelskiego za bohatera, a stan wojenny za dobre rozwiązanie. Ten film pomaga odpowiedzieć na historie tamtego wydarzenia , które odcisnęło tak dużą rolę na kondycji i duszy narodu polskiego.

Cześć i chwała Polakom walczącym i oddającym życie za wolną Polskę!!!

źródło: www.youtube.com

Napisano wOgólnieKomentarzy (0)

11.12 spotkanie autorskie z dziennikarzem śledczym Wojciechem Sumlińskim w Bielsku – Białej godz. 19.00 w Klubie Miasto Plac Mickiewicza 2

Zapraszamy i polecamy spotkanie z dziennikarzem śledczym Wojciechem Sumlińskim w Bielsku – Białej w ten poniedziałek 11.12. o godz. 19.00 w Klubie Miasto Plac Mickiewicza 2.

Premiera książek : „Ksiądz” o życiu i walce ks. Stanisława Małkowskiego przyjaciela ks. Jerzego Popiełuszki oraz „Niebezpieczne związki Sławomira Petelickiego”o tzw. samobójstwie gen. Sławomira Petelickiego. Ciekawostką jest, że książka ta powstała we współpracy z byłym oficerem Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego Oddział w Lublinie Tomaszem Budzyńskim.

Kto nie poznał jeszcze działalności dziennikarskiej Wojciecha Sumlińskiego powinien w poniedziałek wybrać się na to spotkanie, a tych co już znają prace w walce o prawdę Pana Wojciecha Sumlińskiego nie trzeba zachęcać:).

Nasza redakcja na pewno tam jutro będzie , do zobaczenia.

Tylko prawda jest ciekawa.

A tu dla tych, którzy nie dadzą rady przyjechać jutro do Bielska – Białej.

Napisano wOgólnieKomentarzy (0)

Straż przemysłowa w stanie wojennym – przed strajkami, szpiegostwem i pożarem

stan_wojenny-620x264

Główny Inspektorat Ochrony Przemysłu MSW nie był z pewnością najważniejszą agendą tego resortu. Podlegało mu jednak kilkanaście tysięcy strażników przemysłowych, z którymi codziennie stykało się kilka milionów pracowników państwowych przedsiębiorstw PRL. Uzbrojeni funkcjonariusze straży przemysłowej działali również w żywieckich zakładach, między innymi w popularnej Śrubenie.

 Straż przemysłowa w PRL

W latach pięćdziesiątych zakłady pracy były chronione przez osławiony likwidacją bohaterów niepodległościowego podziemia Korpus Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Do zadań żołnierzy KBW i podporządkowanej im straży przemysłowej należała ochrona zarówno przed przestępstwami pospolitymi, takimi jak kradzieże czy marnotrawstwo, jak i przed szpiegostwem i dywersją (najczęściej wyimaginowanymi). Po przemianach w roku 1956 większość zadań przejął Główny Inspektorat Ochrony Przemysłu MSW, który od roku 1981 znalazł się w pionie organizacyjnym SB. W listopadzie, w ramach przygotowań do wprowadzenia stanu wojennego, władze rozpoczęły reformę Ministerstwa Spraw Wewnętrznych kierując się wzorami wojskowymi.

Straż przemysłowa w stanie wojennym

Na czas obowiązywania stanu wojennego na terenie całego kraju wprowadzono szczególną regulację prawną, która przewidywała m.in. zmilitaryzowanie ważniejszych zakładów pracy. Formacje ochronne znalazły się pod ścisłym nadzorem Ministra Spraw Wewnętrznych oraz kierowanych przez niego organów Służby Bezpieczeństwa i Milicji Obywatelskiej. Z zapisów archiwalnych wynika, że Straż Przemysłowa odgrywała istotną rolę w pacyfikowaniu protestów społecznych w pierwszych dniach stanu wojennego. Świadczą o tym fragmenty notatki sporządzonej w jednym z wrocławskich ośrodków przemysłowych:

18.12.1981 – piątek

„W/g informacji str. (straży – przypisek rg) przemysłowej wydziały pracują z przerwami (rozmawiają w grupach)” „Atmosfera zła. Nastąpił podział wśród załogi między partyjnymi a bezpartyjnymi. Notuje się nagminne zdawanie legitymacji łącznie z kadrą kierowniczą. uzasadniają to uzyskaniem wiadomości o przebiegu wydarzeń w Katowicach.” „nie podaje się ręki partyjnemu. Panuje ogólne przygnębienie.”

19.12.1981

„czuwa straż przemysłowa i aktyw robotniczy” „Dyscyplina i porządek. Nawet po śniadanie do samochodu nie pozwolono pracownikowi na wyjście. Komendant (straży przemysłowej – przypisek rg) zaproponował, że pożyczy pieniądze na zakup śniadania w zakładzie, lub podzieli się własnym.”

Gry operacyjne SB

Działalność straży przemysłowej polegała więc głównie na paraliżowaniu i zastraszaniu komitetów strajkowych. Wiemy jednak, że MSW PRL przewidywało dla tej formacji również poważniejsze zadania. Z dokumentów tego resortu wynika, że już w 1973 roku przygotowano plany internowania, metody niszczenia teczek tajnych współpracowników oraz szykowano się na przemarsz wojsk sowieckich przez Polskę. Scenariusz ćwiczeń Kraj-73 idealnie nadaje się na thriller polityczny. W jednej z ćwiczebnych depesz do centrali MSW dowiadujemy się, że w całym kraju dochodzi do ataków na aktywistów partyjnych. I tak „w nocy z 9 na 10 kwietnia do mieszkania aktywisty partyjnego w Grajewie wtargnęło trzech uzbrojonych osobników, któryż terroryzując bronią całą rodzinę zamordowali wyżej wymienionego aktywistę”. Dzielna milicja, wspierana często przez wojsko, a czasem przez straż przemysłową, stawia jednak odpór przeciwnikom.

Pacyfikacje strajków

Tam, gdzie uzbrojeni funkcjonariusze straży przemysłowej sobie nie radzili, władcy PRL wysyłali kolumny czołgów przeciw protestującym robotnikom. Taka sytuacja miała miejsce 15 grudnia 1981 roku we wrocławskim Pafawagu. Pojazdy pancerne przeznaczone do pacyfikacji zakładu przybyły o godzinie 3.00 w nocy. O godzinie 4.00 przeprowadzono atak na załogę. Drogę utorowały pojazdy pancerne rozbijając bramy i mur, zrywając siatkę ogrodzenia. Za nimi wtargnęły oddziały wojska i milicji. Strajkujący w liczbie około 1000 osób byli zgromadzeni w hali W-2, nie stawiali oporu. Przed akcją milicjanci zostali poinformowani, iż znajduje się tam broń palna. Z hali wyprowadzano po 5 osób, wyłapując tych którzy nie byli pracownikami Pafawagu. Żadnej broni oczywiście nie znaleziono.

Dzień później, w kopalni Wujek, jednostki specjalne ZOMO, milicji i wojska zamordowały dziewięciu górników.

Napisano wOgólnieKomentarzy (0)

Czy widziałeś już film „PROROCTWO”?

Serdecznie polecamy film, który znajduje się na youtube „Proroctwo”, proroctwo o Polsce, proroctwo dla Polaków. Poważne duchowe wyzwanie dla naszego narodu, dla Nas Polaków.

Warto obejrzeć.

Napisano wOgólnieKomentarzy (0)

Dziś premier RP Mateusz Morawiecki w Rozmowach niedokończonych w TV Trwam i Radiu Maryja

Dla zainteresowanych dzisiaj o godz. 18.15 w Telewizji Trwam i o godz. 21.30 w Radiu Maryja można posłuchać co ma do powiedzenia i zadać pytanie premierowi RP Mateuszowi Morawieckiemu.

Polecamy i życzymy nowemu Premierowi samych sukcesów i dobrej pracy dla Polski i Polaków!

 

 

źródło: www.radiomaryja.pl

Napisano wOgólnieKomentarzy (0)

Umierali na reprywatyzację – zeznania świadków przed komisją Patryka Jakiego

My, mieszkańcy Warszawy, zostaliśmy obrabowani przez osoby, które prawdopodobnie nie miały prawa do dziedziczenia, które zabrały nam życie, pracę i zdrowie.

Tymi słowami rozpoczęła swoje krótkie oświadczenie przed Komisją Weryfikacyjną Jolanta Wasiak, której rodzina mieszkała w kamienicy przy ulicy Noakowskiego 16 od czasu jej wybudowania w 1910 roku.  Była ona zaledwie jedną z ofiar dramatu, który rozpoczął się w październiku 2006 roku. Wtedy to właśnie mieszkańcy kamienicy otrzymali informację o podwyżce czynszu o kilkaset procent. Dla wielu spośród nich oznaczało to, że kwota opłaty za mieszkanie może przekroczyć nawet cały miesięczny dochód. Koszmar lokatorów oddają kolejne fragmenty zeznania:

10 października 2006 roku zostaliśmy poinformowani o reprywatyzacji, 26 października mój mąż już dostał zawału serca, bo przyszła pierwsza podwyżka. Od tego momentu już nie mógł pracować.(…) Byliśmy cały czas nękani, chciano przez moje mieszkanie wylać śmieci do przewodu wentylacyjnego. (…) Mówiono nam, że każdy musi sobie radzić, socjalizm już się skończył. Te słowa padły w sądzie rejonowym. (…) Pani Błaszczykiewicz, matka pięciorga dzieci, zmarła nagle w 2007 roku, w wieku ok. czterdziestu lat.

(…) Urzędnicy miasta pozostawili nas samym sobie i traktowali jako zło konieczne.

Mechanizm działania spółek reprywatyzacyjnych polegał na wprowadzeniu drastycznych podwyżek czynszu skutkujących bardzo szybkim zadłużaniem lokatorów. Jednocześnie prowadzono trwające po kilka lat remonty, dla mieszkańców bardzo uciążliwe i bez pozytywnych efektów w sferze komfortu życia. Rosnące zaległości czynszowe stanowiły podstawę do eksmisji i egzekucji komorniczych na rzecz właścicieli kamienicy. Prezydent Warszawy H. G. Waltz, która nie chce zeznawać przed Komisją Weryfikacyjną i zarzuca jej brak umocowania prawnego w konstytucji RP, według Patryka Jakiego, miała zyskać na reprywatyzacji nieruchomości przy ulicy Noakowskiego ok. 5 milionów złotych.

Przypomnijmy, że tylko w samej Warszawie skutki tzw. bandyckiej reprywatyzacji odczuło kilkadziesiąt tysięcy ludzi. Choć w wielu sprawach toczą się dziś postępowania prokuratorskie, tak ogromna skala procederu nie byłaby możliwa, gdyby nie  instytucjonalne wsparcie urzędów interpretujących prawo, które jednak nie doprowadzi do postawienia zarzutów.  Dziś komisja Patryka Jakiego jest jednym z pierwszych organów państwa polskiego wydającym wyroki jednoznacznie na korzyść pokrzywdzonych, unieważniającym wszystkie decyzje i zobowiązania wobec nowych właścicieli, cofającym orzeczone eksmisje. Jednak zdaniem wielu działanie te są bezprawne.

Znany jest przykład w historii, kiedy poczucie sprawiedliwości domagało się działania ponad obowiązującym prawem. Wśród konstruktorów Trzeciej Rzeszy nie brakowało bowiem wybitnych prawników, którzy skutecznie dbali właśnie o to, by ich aparat państwowy nie naruszył żadnej z abstrakcyjnych zasad praworządności. Czy oskarżeni złamali prawo obowiązujące w momencie dokonania czynu? Bo jeśli nie, to cóż… nullum crimen sine lege poenali anteriori –  nie jest przestępstwem czyn popełniony przed wejściem w życie ustawy. Co więcej, w fachowej literaturze pojawia się formuła, w myśl której proces norymberski i tokijski określa się jako „sprawiedliwość zwycięzcy” (victor’ s justice).  Nie były one rzetelne i zdaniem wielu – nie były również legalne. Tylko w jednej spawie wszyscy, teoretycy prawa, światowa opinia publiczna en masse nieznająca się w ogóle na prawie, a nawet sami oskarżeni, godzili się w pełni z opinią sędziów Trybunału – nikt spośród oskarżonych nie miał współczucia dla ofiar swoich zbrodni.

Z zeznań świadków przed komisją wyłania się ponura i przerażająca historia, w której trudno jest dostrzec choćby cień współczucia i poszanowania godności człowieka. Gorąco zapraszamy do obejrzenia materiału, z którym wszyscy powinni się zapoznać.

 

Napisano wOgólnieKomentarzy (0)

Teatr Telewizji – „Marszałek” 4 grudnia (poniedziałek) o godz. 20.25 w TVP 1

Zapowiada się uczta teatru telewizji. Już w poniedziałek 04.12. zapraszamy i polecamy sztukę „Marszałek” w reż. Krzysztofa Langa o 20.25 w TVP 1.

„Nawet gdybyśmy my napadli na Hitlera, to też byłaby to wojna obronna” – te słowa Józefa Piłsudskiego z 1934 roku mogą stanowić motto dramatu Wojciecha Tomczyka. Autor opowiada o jednym z najmniej znanych momentów historii Europy XX wieku – planowanej przez Piłsudskiego interwencji zbrojnej w Niemczech, około 1933 roku. Plany tej interwencji miały związek z rozwojem sytuacji wewnętrznej w Niemczech i narastającą agresją reżimu hitlerowskiego.

W warstwie dramatu osobistego jest to historia ostatnich lat życia marszałka Piłsudskiego. Podstarzały, chory i zmęczony ma podjąć decyzję o rozpoczęciu blitzkriegu przeciwko Niemcom. Ta decyzja jest ryzykowna i może być tragiczna w skutkach. Marszałek ma wiele do stracenia, przede wszystkim swoje miejsce w historii. W gronie najbliższych współpracowników przedstawia swoją wizję polityki zagranicznej – swój polityczny testament. Przewiduje między innymi, że po jego odejściu, Polska będzie miała cztery lata spokoju, natomiast reszta zależy już tylko od jego następców.

Znakomita rola Mariusza Bonaszewskiego jako Marszałka Piłsudskiego oraz towarzyszącej mu plejady wybitnych polskich aktorów gwarantują wydarzenie kulturalne na najwyższym poziomie. W rolach byłych premierów występują: Andrzej Grabowski (Aleksander Prystor), Mirosław Baka (Walery Sławek), Adam Woronowicz (Kazimierz Bartel) oraz Grzegorz Mielczarek (Kazimierz Świtalski). Pozostałe kreacje stworzyli: Dorota Landowska (Marszałkowa), Rafał Królikowski (Bolesław Wieniawa-Długoszowski), Wojciech Zieliński (Józef Beck), Maciej Zakościelny (adiutant Mieczysław Lepecki), Stefan Pawłowski (Stach), Artur Barciś (Fryzjer) oraz Agata Skórska (Ludwika).

Pamiętajmy o tym, że Marszałek Józef Piłsudski wypoczywał na ziemi żywieckiej w Dworku w Moszczanicy. 

Może jakieś komentarze po sztuce:). Zachęcamy:)

źródło: www.centruminformacji.tvp.p

Napisano wOgólnieKomentarzy (0)

Related Sites