Archive | Ogólnie

„Komu służył PAX?”

Stowarzyszenie PAX było jedną z organizacji katolików świeckich w PRL, której działalność trudno jednoznacznie ocenić.  formalnie Stowarzyszenie PAX zarejestrowane zostało w kwietniu 1952 r.  Za jego faktyczny początek uznać należy ukazanie się w listopadzie 1945 r. pierwszego numeru pisma „Dziś i Jutro”, wydawanego przez grupę skupioną wokół Bolesława Piaseckiego.  W okresie okupacji hitlerowskiej Piasecki kierował Konfederacją Narodu. Po wojnie zaś w wyniku pertraktacji z głównym pełnomocnikiem NKWD na Polskę, gen. Iwanem Sierowem, zorganizował wokół siebie grupę, która stała się zalążkiem PAX-u.

Wbrew temu co twierdzą współpracownicy i obrońcy Piaseckiego, prawdopodobnie wówczas został on zwerbowany przez Sowietów i został agentem NKWD na odcinku katolickim.  Środowisko, któremu przewodził, określało siebie jako „społecznie postępowe” i głosiło ideę „katolika radykalnego”, czyli włączenia się katolików w przeobrażenia społeczno-polityczne państwa komunistycznego. Dzięki takiej postawie grupa Piaseckiego na przestrzeni kolejnych lat otrzymywała od władz koncesje pozwalające jej na rozbudowę organizacji i tworzenie nowych placówek. W lutym 1947 r. zarejestrowana została Spółka Wydawnicza PAX i nastąpił rozwój sieci wydawniczej. Oprócz tygodnika „Dziś i Jutro”, od marca 1947 r. wydawano dziennik „Słowo Powszechne”, a w następnych latach także szereg kolejnych tytułów.

Grupa Piaseckiego podejmowała różne inicjatywy gospodarcze. Była właścicielem dwóch central przemysłowo-handlowych: „Inco” – prowadzącego produkcję w branży chemicznej, metalowej, drzewnej i szklanej oraz „Veritas” – która zajmowała się handlem dewocjonaliami oraz wyrobami rękodzieła artystycznego, zarówno w obrębie krajowym jak i zagranicznym, oraz sprzedażą wydawnictw katolickich i kolportażem prasy katolickiej.

PAX nazywany był państwem w państwie i największym prywatnym imperium gospodarczym na wschód od Łaby. Grupa Piaseckiego będąc członkiem Frontu Jedności Narodu i posiadając swą reprezentację w Sejmie, legitymizowała działania władz, ale też starała się „ugrać coś dla siebie”.  PAX służył komunistom do rozbijania od środka Kościoła katolickiego w Polsce. W latach stalinizmu Piasecki odgrywał rolę agenta wpływu. W czasie nasilonych represji wobec Kościoła wielokrotnie namawiał prymasa Stefana Wyszyńskiego do ustępstw wobec komunistów i do podporządkowania się ich żądaniom.

Gdy po śmierci Stalina w marcu 1953 r. „Tygodnik Powszechny” odmówił zamieszczenia na pierwszej stronie pisma nekrologu zmarłego „wodza narodu” wraz z jego zdjęciem, wówczas to Piasecki pod pretekstem ocalenia pisma krakowskich katolików wystąpił do władz z inicjatywą jego przejęcia. Władze się na to zgodziły, gdyż mogły w ten sposób rozwiązać problem „Tygodnika”. Postawiły jedynie warunek, że tytuł, winieta, a nawet kolejność numeracji pisma nie mogą ulec zmianie.

PAX przejął „Tygodnik” bez zgody jego zespołu. Od nowego pisma odciął się wówczas prymas, który w liście do członków kolegium redakcyjnego w lipcu 1953 r. stwierdził, iż nie ma nic wspólnego z paxowskim wydawnictwem i „nie przyjmuje odtąd żadnej odpowiedzialności za publikacje i oświadczenia tam ogłaszane”. Ponadto w rozmowie z Jerzym Turowiczem 3 lipca 1953 r. powiedział: „Jedyną nadzieją rządu jest nałogowy grabarz katolickich instytucji – B. Piasecki”.  Po kolejnych rozłamach w PAX-ie, w wyniku których powstało nowe koncesjonowane ugrupowanie katolickie – Chrześcijańskie Stowarzyszenie Społeczne, grupa Piaseckiego straciła monopol na katolicyzm postępowy. Mimo, iż przywódca PAX-u czasem popadał w niełaskę władz i przestawał być im chwilowo potrzebny, to jednak nie zdecydowały się one na likwidację jego ugrupowania.

Warto również pamiętać, iż w rządzonym przez komunistów kraju paxowskie wydawnictwo było jedynym miejscem, gdzie mogły na szeroką skalę ukazywać się książki pisarzy katolickich i wydawnictwa religijne, takie jak modlitewniki, brewiarze, Pismo Święte i inne niezbędne w praktykowaniu życia religijnego pozycje, a także wspomnienia ludzi związanych z podziemiem poakowskim. Ceną za to było nie tylko poparcie udzielane przez PAX władzom komunistycznym, ale także pełna kontrola, jaką stowarzyszenie zostało objęte przez tajne służby PRL. Jednak w przeciwieństwie do innych organizacji katolików świeckich, był to specyficzny rodzaj inwigilacji.

Rozpracowanie PAX-u podjęto bowiem, by czuwać nad jego poprawnością polityczną i pilnować, czy realizuje wyznaczone mu przez władze zadania. W ramach sprawy operacyjnej „Alfa” prowadzonej na szczeblu centrali, a także w ramach spraw prowadzonych wobec poszczególnych oddziałów i działaczy, SB kontrolowała sytuację w tym środowisku, wpływała na obsadę najważniejszych stanowisk i dbała o jego „poprawność polityczną”. Szczególnym zainteresowaniem bezpieka objęła zwłaszcza tych działaczy, którzy w przeszłości związani byli z ONR, NSZ, podziemiem niepodległościowym, a także byłych działaczy PSL oraz członków Delegatury Rządu RP na Uchodźstwie.

Ważnym narzędziem SB była agentura usytuowana na każdym szczeblu struktury PAX-u. Bez niej trudno byłoby bezpiece kontrolować stowarzyszenie.

Na terenie Żywca funkcjonował również Oddział Miejskiego Stowarzyszenia PAX, którego prezesem był Karol Augustynowicz. Czwartego kwietnia 1987 w ZDK Żywieckiej Fabryki Papieru ówczesny prezes PAX-u Karol Augustynowicz wystąpił z inicjatywą nadania nazwy ulicy imieniem Ks. Prałata Stanisława Słonki.

 

źródło: źródło: http://nowahistoria.interia.pl/prl/news-komu-sluzyl-pax,nId,1065421  ,

Historia Kultury Żywiecczyzny-autor Tadeusz Trębacz

zdjęcie:  Historia Kultury Żywiecczyzny- Na zdjęciu pierwszy z prawej prezes Oddziału Miejskiego PAX w Żywcu Karol Augustynowicz

Napisano wOgólnieKomentarzy (0)

Spełniają się słowa Rostowskiego

Zatrważające informacje podał ostatnio GUS – w ubiegłym roku zmarło najwięcej Polaków od 1991 r. Wzrost liczby zgonów spowodował skrócenie statystycznej długości życia Polaków. To zasmucające dane, zważywszy, że średnia długość życia mężczyzn w Polsce to zaledwie 71 lat, a kobiet – 79,7. Kraje UE taką długość życia osiągnęły już 20 lat temu. Polacy umierają głównie z powodu zawałów serca, udarów mózgu i raka płuc. Ale jeżeli np. na 70 tys. przypadków udaru mózgu aż 30 tys. ludzi nie otrzymuje na czas ratunku, takie statystyki nie dziwią. Żaden rząd, podkreślam – żaden (!), nie zrobił nic, żeby to zmienić. Ale jest i dobra informacja. Jak wyliczył ZUS, krócej żyjemy, więc średnia emerytura mężczyzny wzrośnie o 14 zł, a kobiety o 8 zł. Może o to chodziło koalicji PO-PSL próbującej w 2012 r. podwyższyć wiek emerytalny dla mężczyzn do 67 lat. Wtedy przeciętny mężczyzna dostawałby emeryturę tylko przez cztery lata. Bo jak powiedział minister Rostowski: „Żeby emerytura była godziwa, no to niestety – mówimy o przykrych rzeczach, ale jest to konieczne – przejście na emeryturę musi być na tyle późne, żeby oczekiwana przeciętna długość życia nie była bardzo długa”.

Ryszard Kapuściński

Napisano wOgólnieKomentarzy (0)

Skutki niepotrzebnych kompromisów z komunistami …

Jak poinformowała Wirtualna Polska, prof. Sławomir Cenckiewicz ujawnił, że PRL-owski kosmonauta Mirosław Hermaszewski był tajnym współpracownikiem WSW (Wojskowej Służby Wewnętrznej), Jak opisuje ten portal – z zachowanych dokumentów wynika, że Hemraszewski był wyjątkowo zaangażowany w działalność komunistyczną. 9 lutego 1962 podpisał zobowiązanie do współpracy z kontrwywiadem i przyjął pseudonim „Długi”.

Obecność Mirosława Hermaszewskiego w składzie WRON jest jednym z czynników, które skłoniły prezydenta Andrzeja Dudę do zawetowania tzw. ustawy degradacyjnej. Prezydent stwierdził, że pierwszy Polak w kosmosie nie powinien być stawiany w jednym szeregu z gen. Kiszczakiem i Jaruzelskim.

W związku z takim obrotem sprawy po raz kolejny apeluję o ujawnienie tzw. „Z-tki” oraz aneksu z likwidacji WSI. Polityka historyczna powinna być prowadzona transparentnie, czyli w sposób, który nie naraża m.in. Prezydenta RP na szwank. Skoro prof. Cenckiewicz – jak sądzę po dokładnej  kwerendzie archiwalnej – odnalazł dokumenty kompromitujące Hermaszewskiego, to powstaje pytanie: ilu „luminarzy”, celebrytów, dziennikarzy, naukowców, ludzi kultury, aktywnych polityków czy urzędników znajduje się w nadal tajnych zasobach?

Należy nie tylko odebrać komunistycznym zbrodniarzom stopnie wojskowe ale i te odznaczenia, które są lub mogą być nadal przyznawane z Virtuti Militari i Polonia Restituta na czele. Takim zdrajcom jak Wojciech Jaruzelski się one nie należą. Jak publicznie przypomniał nieżyjący już prof. Józef Szaniawski towarzysz Jaruzelski został „(…) odznaczony platynowo-złotym orderem Lenina, najwyższym sowieckim odznaczeniem, jakiego w historii nigdy nie otrzymał żaden Polak. Ani Bierut, ani Gomułka, ani Gierek, ani Kania. Jaruzelski go otrzymał”.

 

To najważniejsza sala w Związku Sowieckim i Rosji po dzień dzisiejszy. (…) Obok Konstantin Czernienko, następca Breżniewa, Andropowoa, wcześniej Chruszczowa i Stalina. To kwiecień 1984 oku, jest po stanie wojennym. Tak w Moskwie odznaczono wiernego sługę Rosji sowieckiej, współczesnego targowiczanina. Platynowo-złoty order Lenina był najwyższym sowieckim odznaczeniem, nadawanym tylko obywatelom ZSRS. Wyjątkowo otrzymywali je tacy ludzie jak Castro czy Hoenecker. Istnieje domniemanie, że przyznanie go jest równoznaczne z honorowym obywatelstwem Związku Sowieckiego

— tłumaczył prof. Szaniawski, ostatni więzień polityczny PRL.

Zatem zbrodniarz komunistyczny Wojciech Jaruzelski powinien zostać pozbawiony, m.in.

  • Krzyża Srebrnego Orderu Wojennego Virtuti Militari
  • Krzyża Oficerskiego Orderu Odrodzenia Polski
  • Krzyża Kawalerskiego Orderu Odrodzenia Polski
  • Medalu Komisji Edukacji Narodowej
  • Medalu „Siły Zbrojne w Służbie Ojczyzny”
  • Medalu „Za zasługi dla obronności kraju”

Od 1991 roku, od pierwszych wolnych wyborów, nie odebrano zbrodniarzom totalitarnym nie tylko medali i odznaczeń, ale poza Kiszczakiem – skazanym dzięki protestowi Zygmunta Miernika – komuniści z WRON uniknęli skazania. To ewenement na skalę światową, że żyjący totalitarni zbrodniarze nie spędzili w celi chociaż jednego dnia.

Tymczasem śp. prof. Szaniawski opisywał w „Niedzieli” z grudnia 2011 roku, cyt. „(…) Zachował się dokument z 1985 r., w którym naczelny prokurator wojskowy informował Jaruzelskiego o mojej działalności konspiracyjno-niepodległościowej, określając ją mianem szpiegostwa. W konkluzji prokurator stwierdził, że w akcie oskarżenia będzie domagał się dla mnie kary 15 lub 25 lat pozbawienia wolności, gdyż „Szaniawski swą działalnością godził w same fundamenty Polski Ludowej oraz sojuszu polsko-radzieckiego”. Na pierwszej stronie tego prokuratorskiego pisma zachowała się odręczna dekretacja Jaruzelskiego: „Wystarczy dziesięć lat. W. Jaruzelski”. I tyle właśnie wymierzył mi sąd stanu wojennego, z czego realnie odsiedziałem „tylko pięć”. Otóż generał okazał się dla mnie nadzwyczaj łaskawy, po prostu dobre panisko”.

 

Rodzinie zbrodniarza oraz następnym pokoleniom powinniśmy przedstawić czytelny sygnał i ocenę Jaruzelskiego oraz innych totalitarnych zdrajców. Towarzyszowi Jaruzelskiemu powinien wystarczyć w życiorysie „platynowo – złoty order Lenina” opisany przez prof. Szaniawskiego oraz dziesiątki innych totalitarnych, komunistycznych.

Zatem do dzieła. Realizujmy zapis art. 2 Konstytucji RP, że „Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej”. Komunistyczni dygnitarze nie zasługują na honory, bo to jest sprzeczne z w/w artykułem Ustawy Zasadniczej. Warto tu podkreślić, że informacje o agenturalnej przeszłości Mirosława Hermaszewskiego ujawnione przez. prof. Cenckiewicza to jedynie „wierzchołek góry lodowej”!

Na koniec dygresja. Pytam publicznie tych polityków „totalnej opozycji” oraz prezydent Warszawy Hannę Gronkiewicz – Waltz, którym najwyraźniej przeszkadza pomnik w hołdzie ofiarom wydarzeń ze Smoleńska z 10 kwietnia 2010 roku na placu Piłsudskiego w Warszawie – odsłonięty właśnie dzisiaj:

  • dlaczego do dziś nie przeszkadzają wam ruskie obeliski, w tym samowole budowlane;
  • dlaczego nie przeszkadzają wam komunistyczni zbrodniarze w sądownictwie?

To raczej pytania retoryczne … Niepotrzebnie niektórzy idą z komunistami na kompromisy. Po prostu!

 

Adam Słomka

Przewodniczący KPN-NIEZŁOMNI,

założyciel Centrum Ścigania Zbrodniarzy Komunistycznych i Faszystowskich,

poseł na Sejm RP I,II,III kadencji

Napisano wOgólnieKomentarzy (0)

Dziś program „Warto rozmawiać” TVP 1 22.00 o tragedii z 10.04.2010r.

10 kwietnia odsłonięty zostanie pomnik na pl. Piłsudskiego, trwają też ostatnie ekshumacje ofiar. O najnowszych ustaleniach podkomisji smoleńskiej z Antonim Macierewiczem, a także z dziennikarzami, którzy od początku zajmowali się sprawą katastrofy warto rozmawiać!

 

W programie także nieznana biografia słynnego polskiego kosmonauty. Zapraszamy dziś o godz. 22:00 do TVP1!

W studio:

Cz. I

Sławomir Cenckiewicz – historyk, Wojskowe Biuro Historyczne

Cz. II

Antoni Macierewicz – przewodniczący podkomisji smoleńskiej, PiS

Cz. III

Anita Gargas – TVP

Ewa Stankiewicz – TV Republika

Marek Pyza – „Sieci”

Grzegorz Wierzchołowski – „Gazeta Polska”

Polecamy!

źródło: www.wpolityce.pl

Napisano wOgólnieKomentarzy (0)

10 kwietnia 2018r. msza św. w Katedrze NNMP w Żywcu o godz. 18.00

Klub Gazety Polskiej w Żywcu i Prawo i Sprawiedliwość – Powiat Żywiecki  informuję, że 10 kwietnia w Konkatedrze Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Żywcu o godz. 18.00 odbędzie się Msza św. w intencji ofiar katastrofy smoleńskiej. Po nabożeństwie odbędzie się symboliczne złożenie kwiatów i zapalenie zniczy przy pomniku Jana Pawła II.

W Kościele parafialnym pw. Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny w Milówce – Msza św. w intencji ofiar katastrofy smoleńskiej odbędzie się również o godz. 18.00. Po nabożeństwie odbędzie się symboliczne złożenie kwiatów i zapalenie zniczy pod tablicą pamiątkową.

Spotkajmy się w tym dniu, bądźmy razem!

Oni jechali w naszym imieniu oddać hołd pomordowanym w Katyniu, Miednoje, Charkowie.

To jest ważny dzień dla naszej wspólnoty, tożsamości, solidarności!

10.04.2010r.

Napisano wOgólnieKomentarzy (0)

Kim oni byli, kim są?

Szanowni Państwo!

Radziecki okupant nie dowierzał Polakom, nawet, a może zwłaszcza, polskim komunistom. Stawiał raczej na „bezpartyjnych fachowców”, do których zaliczali się przede wszystkim ubeccy oprawcy niepolskiego pochodzenia, ale w polskich, oficerskich mundurach. Dlatego na początku swych rządów Moskwa odsunęła od władzy Gomułkę, jako niepewnego, bo ideowego komunistę. W czerwcu 1956 roku pragmatyk „prawdziwy Polak i patriota” Cyrankiewicz groził odrąbywaniem rąk podnoszonych na „władzę ludową”.

Ale zbuntowani ludzie potrzebują jakiegoś przywódcy, a „Towarzysz Wiesław” wtedy nadawał się dobrze do tej roli. Polacy wiedzieli, że to komunista, ale zakładali, że „swój”. Poza tym innego nie było. Zamachu na ustrój nie brano pod uwagę, bo w tamtej sytuacji politycznej byłoby to całkowitą mrzonką. Chodziło jedynie o poluzowanie terroru, który rzeczywiście trochę zelżał. Ale wkrótce ludziom zaczęło się marzyć życie jak na Zachodzie, co znowu wymagało roszady na górze. Gierek okazał się odpowiednim człowiekiem na następną dekadę.

Powstanie „Solidarności” znowu unaoczniło władcom PRL-u, że kolej na następną zmianę, najlepiej na tyle pozorną, na ile to możliwe. Przy okrągłym stole zostaliśmy perfekcyjnie wystrychnięci na dudka przez złodziei komuchów. Broniliśmy wtedy też „swojego” Lecha W., mimo iż przygłup, nie mając pojęcia, że to faktycznie prymitywny kapuś Bolek, trzymający z czerwonymi.

A co tak naprawdę stało się w roku 2015? Odsunęliśmy od władzy czerwoną hołotę, ale czy na pewno i definitywnie? Jak należy rozumieć wetowanie przez „naszego(?)” prezydenta kolejnych ustaw, próbujących przywrócić normalność naszemu krajowi?

Kto nami właściwie rządzi?

Pozdrawiam i do następnej soboty

Małgorzata Todd

Napisano wOgólnieKomentarzy (0)

Domowy Kościół zaprasza na film „Pełnia życia” w kinie Janosik 22 kwietnia godz. 14.00

Domowy Kościół zaprasza do kina „Janosik” na film „Pełnia życia”, 22 kwietnia, godzina 14.00. Bilety w cenie 6 zł są jeszcze do nabycia w kawiarence „Przystań” i w zakrystii kościoła Św. Krzyża.

Wartościowy, wzruszający film tak można stwierdzić po samym zwiastunie!

Polecamy!

Ciekawostka. Główną rolę gra znakomity aktor, który zasłynął w filmie Mela Gibsona ” Przełęcz ocalonych” Andrew Garfield.

 

 

źródło: https://www.youtube.com/watch?v=Lr4B64d7EOU, www.parafiazywiecka.net

 

Napisano wOgólnieKomentarzy (0)

13 lat temu odszedł od nas św. Jan Paweł II

Dziś mija 13 lat od śmierci św. Jana Pawła II. Z tej okazji w całej Polsce odbędą się liczne uroczystości upamiętniające papieża Polaka. Na placu Piłsudzkiego w Warszawie wierni zgromadzą się na wieczornym czuwaniu. Uczestnicy będą mogli m.in. posłuchać fragmentów nauczania Ojca Świętego. Pamiętamy jak 22 maja 1995r. papież Jan Paweł II odwiedził nasze miasto Żywiec. 

Hasłem tegorocznych obchodów są słynne słowa „Nie lękajcie się” z homilii inaugurującej pontyfikat Jana Pawła II.

Ks. kard Stanisław Dziwisz, osobisty sekretarz papieża-Polaka podkreślił wczoraj w Krakowie, że św. Jan Paweł II pozostawił po sobie ogromne dziedzictwo, które jest częścią wielkich dzieł Kościoła.

– Pamiętamy jak bardzo Kościół, i cały świat, przeżywał odchodzenie tego wielkiego Ojca Świętego. Pamiętamy również jak bardzo pogrzeb świętego Papieża stał się potężną manifestacją wiary ludu Bożego i jedności Kościoła. Kościoła wdzięcznego Bogu za pasterza według Serca Bożego. Jego pontyfikat stanowi cząstkę wielkich dzieł Kościoła głoszącego Ewangelię wszelkiemu stworzeniu – mówił ks. kard. Stanisław Dziwisz.

Karol Wojtyła został wybrany na papieża 16 października 1978 roku. Był pierwszym od ponad 450 lat biskupem Rzymu, który nie pochodził z Włoch. W jego pontyfikat wpisały się 104 pielgrzymki papieskie. Ojciec Święty najczęściej odwiedzał m.in. swoją ojczyznę.

Jan Paweł II zmarł 2 kwietnia 2005 roku o godz. 21.37.

Zapamiętajmy te słowa naszego Wielkiego Nauczyciela

To jest moja matka, ta Ojczyzna! To są moi bracia i siostry! I zrozumcie, wy wszyscy, którzy lekkomyślnie podchodzicie do tych spraw, zrozumcie, że te sprawy nie mogą mnie nie obchodzić, nie mogą mnie nie boleć! Was też powinny boleć! Łatwo jest zniszczyć, trudniej odbudować. Zbyt długo niszczono! Trzeba intensywnie odbudowywać! Nie można dalej lekkomyślnie niszczeć!”

Nadzwyczaj mocne słowa wypowiedziane przez Papieża w Masłowie k. Kielc, podczas pielgrzymki do kraju w 1991 r. I jakże aktualne także dzisiaj!

Św. Janie Pawle II miej w opiece naszą ojczyznę!

źródło: www.radiomaryja.pl, www.wpolityce.pl

Napisano wOgólnieKomentarzy (0)

Radujmy się! Chrystus Zmartwychwstał! Alleluja!

Szanowni Państwo życzymy Państwu radosnych, zdrowych, rodzinnych, pełnych wiary, nadziei i miłości Świąt Wielkiej Nocy.

Niech Zmartwychwstały zagości w naszych sercach, napełniając je Bożą radością i mocą, abyśmy umieli o Nim świadczyć w naszej codzienności.

Niech te święta będą czasem pełnym refleksji i duchowych przeżyć!

Radujmy się! Wesołego Alleluja!

Mokrego dyngusa:)

życzy Redakcja „Żywiec w sieci”

Napisano wOgólnieKomentarzy (0)

Jak policja naraziła A.Słomke na utratę zdrowia i życia

28marca  2018 r. odbywał się w Sądzie dla Warszawy Śródmieścia proces z wniosku prezes Sądu Najwyższego prof. dr. Hab. Małgorzaty Gersdorf przeciwko Adamowi Słomce koordynatorowi Miasteczka protestu „ZAMKNĄĆ MICHNIKA – UNIEWINNIĆ MIERNIKA”, za  „okazywanie demonstracyjnego lekceważenia sądów przy pomocy m.in. transparentów o treści : SKORUMPOWANI SĘDZIOWIE DO WIĘZIENIA!

W postępowaniu nakazowym czyli tajnym Przewodnicząca Wydziału Karnego Aleksandra Smyk wydała wyrok uznając winę A.Słomki i zasądziła karę finansową w wysokości 4500 złotych. Sędzia przewodnicząca sprawę po odwołaniu od jej wyroku przydzieliła do prowadzenia…. swojemu podwładnemu . Konkretnie   Michałowi Kowalskiemu, sędziemu słynnemu z ochrony piewcy stanu wojennego płk. Adama Mazguły gdyż noszenie munduru w sytuacji przez prawo niedozwolonej [manifestacji KOD] , jest „czynem społecznie szkodliwym”. Sędzia przy wymierzeniu kary wziął jednak pod uwagę „wyjątkową okoliczność” jaką jest „fakt, że obwiniony jest zasłużonym żołnierzem wojska polskiego” i odstąpił od wymierzenia pułkownikowi  LWP/KOD  kary. ..

Na procesie A.Słomki zeznawał Zygmunt Czyżewski, wiceszef firmy ochroniarskiej z Sądu Najwyższego, świadek oskarżenia zaproponowany przez Prezes M.Gersdorf. Swiadek Czyżewski  przedstawił się jako emerytowany prawnik i na wstępie zażądał  ukrycia jego danych personalnych w aktach. Wywołało to pytanie o jego wiarygodność: czy pracował w PRLu w organach bezpieki komunistycznej i czy zwalczał  dążenia wolnościowe Polaków?  Świadek odmówił odpowiedzi na to pytanie i złożył wniosek (nie mając do tego prawa) o jego uchylenie!  Ten nielegalny wniosek sędzia rozpoznał w ułamku sekundy… pozytywnie.

Zaprotestowałem wobec łamania praworządności i skandalicznego ukrywania tożsamości świadków Pierwszej Prezes Sądu Najwyższego.

Sędzia zdecydował się wyrzucić mnie z sali rozpraw i ściagnął policjantów. Ci siłą wywlekli Niezłomnych patriotów na korytarz. Sierżant Michał Kopeć zatrzymał mnie pod pretekstem niemożności ustalenia mojej tożsamości mimo, że znał mnie osobiście z kilku podobnych akcji na procesach zbrodniarzy stanu wojennego, nie mówiąc o wywieszonej wokandzie .

Zostałem zaprowadzony w kajdankach do celi nr 13 posterunku policji usytuowanej w piwnicy sądu. Tam funkcjonariusze policji przemocą zabrali mi wszystkie przedmioty (telefony, portfel z pieniędzmi, kamerę video, statyw, dokumenty procesowe) bez sporządzania protokołu przeszukania czy choćby pokwitowania. Przez radiotelefon w ciągu kilku minut potwierdzili moją tożsamość, lecz odmówili zwolnienia pod pretekstem oczekiwania na decyzję sędziego.  Sierżant Michał Kopeć zadzwonił w mojej obecności do jakiegoś oficera i zawnioskował (rzecz niebywała) o wystąpienie do sędziego o karę porządkową kilku dni aresztu dla Słomki /na święta/. Po 15 minutach ktos „wazny” oddzwonił i poinformował, że niestety sędzia odmówił wymierzania jakiejkolwiek kary. Sierżant Michał Kopeć strasznie się zdenerwował miotając przekleństwa. Po kilku minutach poprosiłem będąc w celi o zwrot dokumentów sądowych  celem ich przeczytania na co niespodziewanie wskoczył mi na plecy  sierżant Michał Kopeć przewracając kopiąc i zakładając chwyt duszący tj. uścisk ręki (łokcia) na krtani czym spowodował w ciągu max. 2 minut zatamowanie dopływ krwi do mózgu i utratę przytomności. Ręce wykręcał mi posterunkowy Arkadiusz Kubica. Całą masą ciała funkcjonariusze przycisnęli mnie skulonego (jakby w pozycji klęczącej) klatka piersiową do stalowego łóżka (tzw. sarkofagu). Było to bardzo bolesne i szokujące. Przypominało sadystyczne praktyki ZOMOWców i strażników z aresztu na Rakowieckiej z 1985 roku. Ocknąłem się po jakimś czasie leżąc twarzą na betonowej podłodze piwnicy sądu ze skutymi rękami na plecach. Zapytałem o powód napaści policjantów, w odpowiedzi usłyszałem od sierżanta że sytuacja stała się niebezpieczna  gdyż kartką papieru mogłem sobie przeciąć żyły (sic !?) Ponadto usłyszałem, że często zakłócam pracę sadów…

Funkcjonariusze trzymali mnie skutego i leżącego na zimnej podłodze piwnicy aresztu przez około godzinę. Gdy przybył jakiś przełożony (tylko słyszałem w celi  jego głos z korytarza) to kazał zapytać czy potrzebuję badania lekarskiego.  Oczywiście zażądałem rozmowy z lekarzem jako ewentualnym świadkiem.  Posadzono mnie na sarkofagu. Przyjechało pogotowie lecz ratownik Adam Komsta okazał się starym znajomym  sierżanta Michała Kopcia i stwierdził, że nie daje mi wiary gdyż ufa policjantom. Nie zdziwiło go, że siedziałem w celi bez  obuwia skuty kajdankami na sarkofagu ! Bez krępacji policjant z ratownikiem medycznym chwalili się prywatną znajomością i wspólnymi imprezami.

Sierżant M. Kopeć kategorycznie odmówił mi prawa do kontaktu z adwokatem mec. Antonim Łepkowskim czy Januszem Margasińskim. Jako pretekst podał brak znajomości numeru. Czy można go ustalić gdy funkcjonariusze zabiorą  aparat gsm i portfel z wizytówkami? Owszem, przypadkowo (opaczność?) spowodowała, że wizytówkę mecenasa miałem akurat w kieszeni marynarki przy sobie. Sierżant zabrał mi ją i gdzieś wyrzucił, mówiąc, że właśnie się zagubiła… Bezczelny arogant i zwykły przestępca w policyjnym mundurze.

Po kolejnych godzinach oczekiwania gdy zgromadzeni weterani walki o Niepodległość  zrobili pikietę przed wejściem do aresztu (piwnicy sądu) a nadto pojawiła się adwokat pro publico bono z fundacji Lex Nostra to policjanci nagle podjęli decyzję o przewiezieniu A.Słomki do aresztu podręcznego Sądu Okręgowego w al. Solidarności (zamiast na pobliską komendę miejską). Ponieważ policjanci „zapomnieli zabrać mi kurtkę z sadu” to musiałem przez kilkadziesiąt minut pozostawać na zewnątrz w niskiej temperaturze  ubrany w garnitur.

Policyjna izba zatrzymań Sądu Okręgowego gościła mnie  jeszcze przez 2 i pól godziny, a nadto funkcjonariusze kategorycznie odmówili sporządzenia protokołu przeszukania torby i osoby oraz wydania spisu (kwitu) cennych rzeczy zabranych do depozytu. Całkiem jak w ZSRR. Dopiero osobista interwencja dowódcy wydziału konwojowego policji sądowej podinspektora B.Gawryła i obecność pani mecenas spowodowały formalne wydanie prywatnej własności.

Wobec tego przejawu deptania podstawowych praw obywatelskich złożyłem do prokuratora Generalnego Z.Ziobry zawiadomienie o popełnieniu licznych przestępstw przez funkcjonariuszy policji:

1/ podania fikcyjnego powodu pozbawienia wolności.

2/ odmowę kontaktu z adwokatem

3/ Bezzasadnego i nieformalnego zabrania cennych przedmiotów (własności prywatnej).

 

A przede wszystkim  bandyckiej napaści w policyjnej celi czym sierżant Michał Kopeć naraził weterana walki o Niepodległość na groźbę utraty zdrowia a wręcz i życia.

 

Wszystko to jest możliwe gdyż nasi oprawcy, którzy przestępczo  represjonowali nas w PRL pozostają bezkarni.

Martwi również zupełny brak zainteresowania procesami politycznymi ze strony telewizji publicznej (a kamera TVN jest często obecna, choć cenzura działa tam wzorowo)

Relacja Video wykonana na żywo oraz dokumenty udostępniamy w załączeniu.

Trzeba też przypomnieć, iż Z.Miernik został ponownie osadzony w więzieniu w Wojkowicach na Śląsku, jako  ukarany karą porządkową za mówienie prawdy o sędziach chroniących pomniki ruskich okupantów.

 

/-/ Adam Słomka

Więzień polityczny PRL  i

Koordynator   Centrum  Ścigania

Zbrodniarzy Komunistycznych i Faszystowskich

Napisano wOgólnieKomentarzy (0)

Related Sites