Sytuacja w Kompanii Węglowej przypomina do złudzenia sytuacje stoczni

List pani Poseł na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Izabeli Kloc do Prezesa Rady Ministrów Donalda Tuska:

Zwracam się do Pana jako Poseł Ziemi Śląskiej, jako rodowita Ślązaczka wywodząca się z rodziny górniczej o tradycjach powstańczych, której członkowie byli posłami na Sejm Polski i Sejm Śląski w okresie międzywojennym.
Zwracam się również jako poseł sprawozdawca ustawy górniczej z 2007 roku, wnioskodawca ustawy dotyczącej rent dla wdów górniczych, wreszcie, jako poseł, który zawsze zabiera głos, gdy mają miejsce niepokojące na naszej śląskiej ziemi wydarzenia. Dzisiaj niestety, takie właśnie wydarzenia, które skończyć się mogą najczarniejszym scenariuszem mają tu na południu Polski miejsce. Jesteśmy na Śląsku świadkami fatalnych i drastycznych decyzji, które ostatecznie mogą doprowadzić do upadłości największej w Europie firmy wydobywczej – Kompanii Węglowej SA. Zarząd Kompanii zdecydował o przestoju z przyczyn ekonomicznych, o czasowym wstrzymaniu wydobycia. Dziś do pracy nie przyszła część pracowników, skierowana na przymusowe urlopy. Tymczasem Pana Rząd milczy, podczas gdy pełniąc rolę właściciela już dawno powinien reagować i podjąć odpowiedzialność za stan polskiego górnictwa! Sytuacja w Kompanii Węglowej przypomina do złudzenia proces likwidacji polskich stoczni, czy fabryki samochodów na Żeraniu. Czy zaplanował Pan takie wydarzenia także na Śląsku? Czy w ogóle śpiewając radośnie pod nosem „Hej Jude” zdaje Pan sobie sprawę ze skutków likwidacji polskiego przemysłu wydobywczego? Czy zdaje Pan sobie sprawę z wagi sytuacji o której dziś dyskutuje sto tysięcy górników? Czy wie Pan, że Ci górnicy mają żony, dzieci, kredyty, plany, domy do utrzymania? Czy wie Pan, że dramatyczna sytuacja górnictwa dotyka prawie miliona mieszkańców województwa śląskiego? Apeluję najmocniej, jak tylko się da, właśnie do Pana, Panie Premierze, mając na względzie przede wszystkim śląskie rodziny, ich byt, o natychmiastowe podjęcie działań naprawczych w Kompanii Węglowej. Nie chcę podejrzewać Pana o sprzyjanie interesom innych państw kosztem naszego kraju. Ale dopuszczenie do zalewu polskiej ziemi przez węgiel sprowadzany z Rosji, Stanów Zjednoczonych i innych krajów zakrawa o sabotaż. Jest to działanie przeciwko Polsce i warunkom życia śląskich rodzin. Rosja może nakładać bezkarnie embargo na polskie mięso, a być może za chwilę na polskie warzywa i owoce. Pan nie chce zrobić nic, by na zwałach w naszych kopalniach nie zalegał polski węgiel. Proszę mi wierzyć, że koszty społeczne działań rządu Platformy Obywatelskiej z całą pewnością przewyższą Pańskie zyski. Wierzyć się nie chce, że to, co zaczął Jerzy Buzek – Pan dokończy. Obaj firmujecie Platformę Obywatelską. Dziś Panie Premierze konieczny jest nie tylko rachunek finansowy, ale przede wszystkim społeczno – ekonomiczny braku działań ze strony Pana Rządu oraz doprowadzenia w istocie do zapaści gospodarczej przemysłu ciężkiego na Śląsku. A Śląsk, ten czarny, chyba niezbyt przez Pana lubiany, to przecież serce Polski. Bez rozwoju Śląska nie będzie rozwijać się Polska! Czas Panie Premierze wziąć się do roboty, takiej jaką my tutaj na Śląsku znamy, ciężkiej, uczciwej, rzetelnej, dla dobra wspólnego! W przededniu kanonizacji naszego Rodaka, Bł. Jana Pawła II chcę zadedykować Panu słowa papieża, które wygłosił w Katowicach Muchowcu 20 czerwca 1983 roku: „Człowiek pracujący jest nie tylko narzędziem produkcji, ale podmiotem, który w całym procesie produkcji ma pierwszeństwo przed kapitałem…. Ma prawo do sprawiedliwej zapłaty. Sprawiedliwej, czyli takiej, która starczy również na utrzymanie rodziny.” Pan chyba jednak słów Jana Pawła II nigdy nie chciał słuchać. Liczę głęboko, że choć jeden cytat z Jego wypowiedzi okaże się dla Pana ważnym drogowskazem.

Izabela Kloc

Napisano wOgłoszeniaKomentarzy (0)

Stop dla sowieckich pomników w Polsce!

 Dzisiaj (piątek, 23 maja) zaprasza poseł Stanisław Pięta do Buczkowic na 15.30. Stop dla sowieckich pomników w Polsce!
 23go maja, o godzinie 15.30 w Buczkowicach przy ul. Wyzwolenia (blisko ronda) odbedzie się protest przeciwko obecności w przestrzeni publicznej symboli komunistycznych. Zapraszają poseł Zbigniew Girzyński Przewodniczący Parl.Zespołu Miłośników Historii i poseł Stanisław Pięta Przew. Parl. Zespołu Tradycji i Pamięci Żołnierzy Wyklętych.

Napisano wOgłoszeniaKomentarzy (0)

UZURPATORZY

Komunizm był i jest ideologią zbrodniczą. Cele jakie stawiał i realizował, są nie pogodzenia z wartościami jakie wyznawali ci, którzy z nim walczyli i niejednokrotnie tracąc życie, znosząc upokorzenia i cierpienia. Przez Komunizm Naród nasz był zniewolony. Niektórzy starali się przystosować do istniejącej rzeczywistości, bądź to z przekonania, bądź do osiągnięcia jakichś korzyści materialnych np. stanowisko, lepsza praca, mieszkanie itp. Nie chodzi o to, żeby wszystkich i wszystko potępiać w czambuł. Jednak gwoli uczciwości należy sobie odpowiedzieć, czy to wszystko upoważnia nas do tego, aby tych którzy dla osiągnięcia swoich korzyści rozgrzeszać tak łatwo? Niestety trzeba sobie powiedzieć prawdę. Wartości takie jak Ojczyzna, Honor, Wiara, Uczciwość są nie na sprzedaż. Wymagają ofiar poświęcenia czegoś za coś. Wielu było takich, którzy wierności tym wartościom umieli dochować. To takim osobom należy się szacunek, cześć, oraz godne miejsce w pamięci. Natomiast tych, którzy uzurpują sobie prawo do tychże wartości a tego w swoim życiu nie przestrzegali należy ujawniać. NSZ był organizacją zwalczającą bezkompromisowo Komunizm, którego ideologiczną spadkobierczynią była PZPR. Przynależność do tej partii lub innych organizacji komunistycznych była uważana za zdradę. Prezes NSZ Okręg Podbeskidzie Władysław Sanetra-na zdjęciu po prawej był członkiem PZPR. Od 1994 roku z mianowania Wojewody Bielskiego został kierownikiem Urzędu Rejonowego w Żywcu.

Napisano wNaszym zdaniemKomentarzy (1)

Woda to żywioł

Tak wyglądało miejsce budowy obwodnicy trzy dni po fali kulminacyjnej, która nadeszła do Żywca 15 maja. Jeszcze w godzinach popołudniowych nic nie wskazywało na to, że ten dzień dla mieszkańców ulicy Handlowej stanie się koszmarem. Tej nocy została zamknięta przez sztab kryzysowy nowo wybudowana kładka na Sole. Pojawiły się wozy strażackie i policja. Ulica Handlowa stała się miejscem walki z żywiołem, który powoli wdzierał się na przyległe posesje. Burmistrz Żywca Antoni Szlagor osobiście był tej nocy nadzorując bezpośrednio prace służb. Jedna z mieszkanek posesji mówiła, że takiej sytuacji jak tylko tutaj mieszka nie było. Kiedy był wał nie obawiała się zalaniem. Pomimo akcji kładzenia worków z piaskiem woda przedostała się do pobliskich domów.
Na szczęście wszystkich mieszkańców miasta po ustaniu intensywnych opadów, woda zaczęła ustępować.

Napisano wZ miasta ŻywcaKomentarzy (0)

WSA w Gliwicach w sprawie inwestycji na Pilsku.

Dotarło do nas pismo z kancelarii Koprowski, Gąsior, Gierzyńska dotyczące inwestycji wyciągu narciarskiego na Pilsku, które podajemy jego pełną treść:

Stanowisko Spółki CTE Sp. z o.o. w Istebnej wobec
informacji Stowarzyszenia Pracownia na Rzecz Wszystkich Istot opublikowanych w dniu 24 kwietnia 2014 r. na stronie www.pracownia.org.pl

W świetle Stowarzyszenia Pracownia na Rzecz Wszystkich Istot w Bystrej publikacji z dnia 24 kwietnia 2014 r. umieszczonej na stronie internetowej www.pracownia.org.pl, pt.: „Pilsko: pasmo sukcesów w obronie dzikiej przyrody”, spółka CTE Sp. z o.o. w Istebnej jako główny inwestor inwestycji na Pilsku uznała za konieczne ustosunkowanie się twierdzeń Stowarzyszenia. Działając w imieniu inwestora, niniejszym pragnę wyjaśnić kilka aspektów prawnych i faktycznych które zostały, w ocenie inwestora, pominięta we wspomnianej publikacji.

Na wstępie wyjaśnień należy przypomnieć, że Ośrodek Wypoczynkowy Pilsko – Jontek Korbielów w lata ’80 poprzedniego wieku stanowił własność Gliwickiej Agencji Turystyczne S.A – spółki z udziałem Skarbu Państwa. Następnie zgodnie założeniami Ministerstwa Skarbu w ramach restrukturyzacji Spółki Ośrodek miał zostać sprzedany prywatnemu inwestorowi, który zapewniłby modernizację Ośrodka i jego dalszy rozwój. Konsekwencję powyższych działań było kupno w połowie 2012 r. Ośrodka przez Spółkę CTE Sp. z .o.o. w Istebnej.

Od samego początku Spółka starała się realizować założenia Ministerstwa Skarbu polegające na modernizacji samego ośrodka wypoczynkowego Jontek, jak również modernizacji istniejących wyciągów narciarskich. Prowadzone dotychczas inwestycje wynikają w dużej mierze z uwarunkowań historycznych masywu Pilsku, są zgodne z założeniami miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, są prowadzone w oparciu o ostateczne decyzje administracyjne, zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa.

W związku z tym ustosunkowując się do twierdzeń Stowarzyszenia, należy z całą mocą podkreślić, że wspomniane w publikacji dwa ostatnie wyroki Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach nie oznaczają definitywnego zakończenia prowadzonych inwestycji. Sąd nie stwierdził bezprawności inwestycji samej w sobie. Wskazane wyroki oznaczają tyle, że sprawy będące przedmiotem rozstrzygnięcie, powrócą do właściwych organów administracji publicznej, w celu ich ponownego rozpatrzenia.

Powoływane wyroki Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach dotyczą następujących spraw:
1. wyrok z 11 lutego 2014 r. uchylił decyzję organu I i II instancji w przedmiocie braku potrzeby przeprowadzenia oceny oddziaływania na środowisko przedsięwzięcia polegającego na przebudowie istniejącego dotychczas wyciągu orczykowego nr 1 na kolej linową – krzesełkową. Z uzasadnienia do tego wyroku wynika, że Sąd uznał za konieczne ponowne przeprowadzenie postępowania w przedmiocie wydania decyzji środowiskowej, w ramach której organy administracji publicznej zobowiązane będą do poczynienia samodzielnych ustaleń i rozważań odnośnie zakresu oddziaływania planowanej inwestycji na środowisko. W ocenie Sądu nie wszystkie istotne aspekty sprawy zostały w należy sposób wyjaśnione w toku postępowań administracyjnych przed organami I i II instancji. Ponadto należy zwrócić uwagę, że Sąd w wyroku nie przesądził o konieczności sporządzania raportu oddziaływania na środowisko. Kwestia ta pozostaje nadal otwarta i będzie badana ponownie przez właściwe organy administracji publicznej.
2. wyrok z dnia 16 kwietnia 2014 r. natomiast uchylił decyzję Samorządowe Kolegium Odwoławczego w Bielsku – Białej określającą środowiskowe uwarunkowania dla przedsięwzięcia pt.: „Budowa kolei linowej – krzesełkowej w masywie Pilska w Korbielowie gmina Jeleśnia w miejscu istniejących wyciągów narciarskich (oznaczonych nr V i VI) oraz niwelacji Hali Szczawin. Aby przybliżyć szczegółowe motywy rozstrzygnięcia Sądu należy poczekać na pisemne uzasadnienie wyroku.

Stowarzyszenie wskazało również, że złożyło wniosek o stwierdzenie nieważności decyzji zatwierdzającej projekt budowlany i udzielającej pozwolenia na przebudowę wyciągu orczykowego nr 1 na kolej linową. Należy jednak wskazać, że rozpatrując rzeczony wniosek, decyzją z dnia 10 marca 2014 r. Wojewoda Śląski nie stwierdził nieważności decyzji w zakresie zatwierdzenia projektu i pozwolenia na przebudowę. Uznał, że projekt budowlany jest zgodny z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego, jest kompletny, inwestor uzyskał wymagane przepisami prawa budowlanego pozwolenia i uzgodnienia. W ocenie Wojewody Śląskiego nie istnieją żadne przesłanki uzasadniające stwierdzenie nieważności tej decyzji.

Zgodnie z treścią art. 3 pkt. 50 ustawy Prawo ochrony środowiska przez zrównoważony rozwój rozumie się taki rozwój społeczno-gospodarczy, w którym następuje proces integrowania działań politycznych, gospodarczych i społecznych, z zachowaniem równowagi przyrodniczej oraz trwałości podstawowych procesów przyrodniczych, w celu zagwarantowania możliwości zaspokajania podstawowych potrzeb poszczególnych społeczności lub obywateli zarówno współczesnego pokolenia, jak i przyszłych pokoleń.
W wyroku z dnia 23 czerwca 2009 r., IV SA/Wa 1269/08 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wskazał, że „w polskim systemie prawnym nie ustanowiono zasady prymatu ochrony środowiska nad innymi względami. Ramy uwzględnienia kwestii ochrony środowiska wyznacza zasada zrównoważonego rozwoju (art. 5 Konstytucji RP). W myśl tej zasady organ administracji orzekający w sprawie powinien mieć na uwadze także uwarunkowania związane z rozwojem społeczno – gospodarczym.”
Katarzyna Ludwichowska – Radca prawny

W czyim interesie tak naprawdę działają organizacje takie jak Pracownia na Rzecz Wszystkich Istot. Nie tak daleko mieszkańcy Jeleśni mają kłopot z wodą. Lasy na Żywiecczyźnie giną w oczach. Dzikie wysypiska śmieci. Czy to nie są prawdziwe wyzwania dla ekologów?

źródło: zdjęcie TVS

Napisano wNaszym zdaniemKomentarzy (0)

„Nie chleba, nie pracy, tylko normalnej ludzkiej życzliwości i sprawiedliwości”.

Takimi słowami rozpoczął swoją mowę na ul. Komorowskich dnia 1 maja Karol Stasica, cytując przy tym burmistrza Antoniego Szlagora przemawiającego na płycie rynku żywieckiego. Przypominał, że w tym roku przypada 10 rocznica przystąpienia Polski do grona państw Unii Europejskiej i że stało się to za rządów Leszka Millera oraz prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego. Mówił o tym, że ludzie lewicy przyczynili się do tego, aby w Polsce żyło się lepiej i dostatniej. Z nazwiska wymienił osoby publiczne (tj.: Mariana Ormańca, Starostę Żywieckiego Andrzeja Zielińskiego, Burmistrza Antoniego Szlagora), które dbają o interes publiczny. Przed tablicą, która została wmurowana 16.III.1962 r. mówił o robotnikach chcących u ówczesnych władz powiatu prosić o chleb i środki do życia. Zostali oni zaatakowani przez „policję sanacyjną”, która otworzyła ogień w ich kierunku w skutek czego zginęło pięć osób a wiele zostało rannych.
Jeszcze w tym samym – 1962 roku – władze powiatu powiesiły tablicę upamiętniającą te wypadki, a która obecnie dzięki życzliwości pana Wojciecha Wieczorka, któremu pan Stasica wyraził podziękowania za to, że została ona pięknie odrestaurowana mogą się co roku przy niej spotykać.
Coroczne obchody mają przypominać o tym, aby nigdy nie powtórzyły się wydarzenia z przed 82 lat: „Jesteśmy tu i będziemy tu zawsze co roku pamiętali o tych którzy zginęli za naszą i wolną sprawę za naszą piękną wspaniałą ojczyznę Polskę Ludową”. Na zakończenie, podziękował panu Marszałkowi Jaroszowi, Adamowi Zoniowi, a nade wszystko burmistrzowi za piękne słowa, które tworzą normalną ludzką rzeczywistość. Niech się zawsze święci pierwszego maja.

Napisano wZ miasta Żywca4 komentarze

Trzeci Maja modelem państwa narodowego?


Konstytucja Trzeciego Maja jest wyrazem dwóch zasadniczych dążeń prawdziwie polskiego stronnictwa reformy, które nie z miana tylko było patriotycznym: pierwszym z nich było rozszerzenie praw politycznych, powołanie do życia politycznego nowych żywiołów, dające stronnictwu charakter demokratyczny, drugim zwiększenie powinności obywatela względem państwa, wzmocnienie rządu, ustalenie dynastii, słowem, reakcja na monstrualny liberalizm polityczny społeczeństwa szlacheckiego, dająca stronnictwu charakter państwowy, a jak byśmy dziś powiedzieli – narodowy. Targowica była tak dobrze protestem przeciw demokratyzacji społeczeństwa w imię przywileju, jak przeciw wzmocnieniu państwa – w imię swobód obywatelskich. To był właściwy, wynikający z całego dziejowego rozwoju i z wytworzonego przezeń typu stosunków antagonizm: z jednej strony konserwatyzm, wyrażający się w arystokratyczno-szlacheckim liberalizmie politycznym Targowicy, z drugiej ruch postępowy, reformistyczny, ożywiony silnym duchem demokratycznym i narodowo-państwowym, utrwalonym w świetnym pomniku ustawodawstwa polskiego – Konstytucji Trzeciego Maja. Zdawałoby się, że antagonizm ten powinien był stanowić tło rozwoju dla rozwoju prądów politycznych polskich z XIX stulecia. Zdawałoby się, że duch narodowo-państwowy, ożywiający patriotów Sejmu Czteroletniego powinien był się wzmocnić w demokratycznych patriotach XIX stulecia, wobec całkowitego upadku Rzeczypospolitej i potrzeby jej odbudowania, a właściwie zbudowania nowego państwa. I tak byłoby niezawodnie, gdyby nasze ruchy demokratyczno-patriotyczne posiadały samoistność i realizm, czerpiący programy bezpośrednio z życia, jego potrzeb i niedomagań.  Ale demokratyzm nasz w XIX wieku stał się poniekąd filią ogólnoeuropejskiego demokratyzmu, tamten zaś z natury rzeczy odznaczał się przede wszystkim wybitnym politycznym liberalizmem, bo musiał walczyć z absolutyzmem lub jego żywymi tradycjami. I choć życie stawiało naszym demokratom za pierwsze zadanie walkę z tradycjami nierządu, ze szlacheckim liberalizmem, stworzenie silnej idei państwowości polskiej, wyrobienie w członkach społeczeństwa zdolności podporządkowania swych potrzeb, widoków i upodobań interesowi narodowo-państwowemu, bez czego nie ma możności stworzenia zdolnej do życia organizacji państwowej, zwłaszcza w tak ciężkich warunkach walki, w jakich znalazła się Polska – oni poszli w kierunku przeciwnym i, walcząc o niepodległość państwową Polski, nosili w duszach ideały antypaństwowe, wykarmione na liberalizmie demokracji europejskiej. Jeden z humorystów naszych w żartobliwym felietonie kiedyś powiedział, że Trzeci Maj zszedł do grobu bezpotomnie. Jest w tym głęboka prawda. Naród instynktownie odczuwał wartość tej wielkiej daty i rocznica Konstytucji stała się świętem niezapomnianym, ale stronnictwa demokratyczne polskie, uległszy wpływom obcym, nie poszły wskazaną przez swych poprzedników drogą. Skutkiem tego idea niepodległości stopniowo zwyrodniała: największymi bodaj wrogami jej stali się dziś ci, co najgłośniej o niej mówią- bo kto powiada, że chce niepodległej Polski, ale zastrzega się, że musi ona być koniecznie rzecząpospolitą socjalistyczną, lub obraża się na myśl, że Polska mogłaby mieć swych żandarmów, policję, więzienia, że mogłaby się opierać na bagnetach i panować nad kimś, co sobie nie życzy jej panowania, ten sobie drwi z idei niepodległości. Takich, co wolą obce panowanie niż silny rząd własny, jest w Polsce o wiele więcej, niż się może zdawać, i niejeden z tych, co szczerze przeklinają pamięć Targowicy, jest sam w istocie przekonań swoich w połowie przynajmniej targowiczaninem.

źródło:Dmowski, Roman: Myśli Nowoczesnego Polaka 1902 rok

Napisano wNaszym zdaniemKomentarzy (0)

W Żywcu 2 organizacje wspierają polską Kartę Różnorodności.

W maju 2011 zrodziła się inicjatywa stworzenia polskiej wersji Karty Różnorodności. Fundamentem Karty jest różnorodność, która jest podstawową wartością kładącą szczególny nacisk na równe traktowanie ze względu na płeć, wiek, niepełnosprawność, stan zdrowia, rasę, narodowość, pochodzenie etniczne, religię, wyznanie, bezwyznaniowość, przekonanie polityczne, przynależność związkową, orientację psychoseksualną, tożsamość płciową, status rodzinny, styl życia, formę, zakres i podstawę zatrudnienia.

Inauguracja polskiej wersji odbyła się 14 lutego 2014 roku w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Polska jest kolejnym państwem w Unii Europejskiej, która taką inicjatywę wprowadziła. Firmy lub organizacje pozarządowe chcące być na liście sygnatariuszy zobowiązane są do podpisania Karty Różnorodności i corocznego wypełniania ankiety ewaluacyjnej. Dany podmiot musi się wykazać rezultatami w ciągu dwóch lat od podpisania karty. Pytanie należałoby zadać jakiego rodzaju rezultatami mają się wykazywać?

Do tej pory na listę sygnatariuszy wpisało się 97 firm i organizacji. Żywiec ma swoich dwóch reprezentantów, którzy chcą w naszym regionie te ideały wprowadzać w życie. Fundacja KLAMRA, która jest od 27 sierpnia 2012 roku sygnatariuszem. KLAMRA udziela się bardzo w promowaniu mniejszości cygańskiej. Twarzą tej fundacji jest Dariusz Paczkowski. Drugim reprezentantem naszego regionu jest firma o ponad stu letniej tradycji niosącej miastu Żywiec chlubę w postaci piwa. Mowa jest o Grupie Żywiec. Oprócz tych dwóch instytucji z Żywca w skład polskiej wersji Karty Różnorodności wchodzą m.in. takie organizacje jak: Fundacja Gender Center z Warszawy; Krytyka Polityczna; Nieformalna Grupa Łódź Gender z Łodzi; Stowarzyszenie Rodzin i Przyjaciół Osób Homoseksualnych, Biseksualnych i Transpłciowych Akceptacja z Warszawy; Grupa Edukatorów Seksualnych PONTON z Warszawy; Instytut Spraw Publicznych w Warszawie, Kampania Przeciw Homofobii z Warszawy.

Napisano wNaszym zdaniemKomentarzy (1)

„Historię swoją piszcie sami, bo inaczej napiszą ją za was inni i źle”. MJP.

Prawie rok temu do Rady Miejskiej w Żywcu trafiło pismo od Związku Strzeleckiego w sprawie tablicy zamieszczonej na elewacji budynku mieszczącego się na skrzyżowaniu ulicy Komorowskich z ulicą PCK.  Na tej tablicy widnieje napis:  „W tym miejscu w dniu 16 III 1932r.  policja sanacyjna zaatakowała uczestników manifestacji robotniczej. Od kul policji zginęło 5 robotników wielu odniosło rany”. Tablicę wbudowano 16. III. 1962 r. Z tą treścią nie mógł się zgodzić Dowódca Strzeleckiego Obwodu Piechoty Górskiej  st. sierż. ZS Maurycy Rodak. Twierdzi on, że przedstawianie policjantów jako oprawców strzelających do manifestantów jest niemożliwym do zaakceptowania kłamstwem historycznym. –„W Polsce nie było żadnej „sanacyjnej” policji, tylko była Policja Państwowa. Jej funkcjonariuszy cechowały najwyższe wartości moralne i szczera służba Ojczyźnie. Wielu z nich przypłaciło tę służbę życiem w Katyniu i innych miejscach kaźni, zgotowanych im przez komunistycznych zbrodniarzy. Manifestacja, która odbyła się 16 marca 1932 roku w Żywcu wpisywała się w strajk generalny, zwołany z inspiracji środowisk socjalistycznych i komunistycznych. Manifestanci podburzani przez lokalnych komunistów od początku nie przedstawiali pokojowych zamiarów. Celem protestujących było wtargnięcie do budynku starostwa. Kiedy Policja Państwowa zagrodziła im przejście, oraz wezwała do rozejścia się – tłum zareagował agresywnie. Policjanci oddali salwę ostrzegawczą w powietrze. W odpowiedzi zostali obrzucani przez manifestantów kamieniami – trzech policjantów odniosło rany. Kolejna salwa została więc skierowana w stronę napierającego tłumu, skutkiem czego jeden z demonstrantów został zastrzelony, a czterech rannych. Wyolbrzymione i fałszywe dane na temat wydarzeń z Żywca rozpoczęła podawać antypolsko nastawiona  agencja Telegraphe Union, której właścicielem był nazista Alfred Hugenberg. Tę antypolską propagandę szybko podchwycili polscy i zagraniczni komuniści, którym zależało na zdyskredytowaniu polskiego rządu”. Pan Rodak twierdzi, iż tablica w obecnej formie nie pomaga w odkłamywaniu polskiej historii i w jego opinii należy ją usunąć lub zmienić.

Co roku 1 maja odbywają się uroczystości na płycie rynku żywieckim w której uczestniczą przedstawiciele Rady Miasta w raz z burmistrzem, Powiatu ze starostą. Organizatorem uroczystości jest Sojusz Lewicy Demokratycznej (SLD). Czy organizatorzy oraz jej uczestnicy nie wiedzą jaki był naprawdę przebieg zdarzeń z owego marca 1932 roku? 

Napisano wNaszym zdaniem2 komentarze

Tajne przez poufne: Delegacja na Białoruś

 

Radny Powiatu Franciszek Dybek od października ubiegłego roku stara się jak dotąd bezskutecznie dojść do prawdy stawiając pytania w jakim celu udała się tak liczna delegacja i za czyje pieniądze do białoruskiego Stolina.  W swoich skargach do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Bielsku Białej powoływał się na artykuł 51 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej mówiący o prawie obywateli do uzyskiwania informacji o działalności organów  władzy publicznej, oraz osób pełniących funkcje publiczne. Kolegium uznało, że w zakresie którego dotyczy skarga na przewlekłość  postępowania Starosta pozostał w bezczynności, gdyż nie udzielił pełnej odpowiedzi na żądania zawarte we wniosku. Dlaczego Starosta uchyla się od pytań zadawanych przez Radnego? Czy działania Powiatu i jego przedstawicieli nie powinny być jasne i przejrzyste?

Napisano wZ miasta ŻywcaKomentarzy (1)

Related Sites