Zostało już pięć miesięcy i cztery dni do końca budowy mostu na Sole

Już tylko pięć miesięcy i cztery dni zostało do terminowego zakończenia budowy mostu na Sole wraz z obwodnicą łączącą Aleje Jana Pawła II z ulicą Witosa. W obecnej chwili w miejscu byłego wału budowany jest tunel otwarty, którym mają przejeżdżać auta udające się w kierunku Korbielowa. W związku z istniejącą inwestycją  jest tylko jedna przeprawa przez Sołę, co w godzinach pracy powoduje tworzenie się korków na drodze dojazdowej z Bielska, Armii Krajowej i Wesołej. W kierunku centrum zakorkowany jest most na Sole, ulica Stefana Żeromskiego oraz Aleja Marszałka Józefa Piłsudskiego. Maj nie był najszczęśliwszym miesiącem dla Mieszkańców Podwala ani dla władz miasta. 15 maja w wyniku trwających od kilku dni intensywnych opadów deszczu wystąpiła na rzece Sole fala kulminacyjna, która spowodowała zalaniem inwestycji oraz stała się zagrożeniem dla pobliskich posesji. Zastępca dyrektora do spraw inwestycji kluczowych mgr Mirosław Kraus z ZDW w Katowicach zapewnia, że – termin zakończenia inwestycji planowany jest na 15 listopada 2014 roku. Z uwagi na co najmniej 2 miesięczne opóźnienie, termin ten jest bardzo napięty i wymaga pełnego zaangażowania sił i środków, wzorowej organizacji budowy oraz dużego zrozumienia społeczeństwa Żywca, jak i innych użytkowników dróg w Żywcu. Warunkiem niezbędnym do zrealizowania inwestycji, w tym terminie, jest również sprzyjająca robotom budowlanym pogoda.- Obecnie jest rozebrany stary most. W budowie jest otwarty tunel. Czy podany termin jest realny, czy nie, okaże się już niedługo. Póki co będzie trzeba stać w korkach z nadzieją, że budowlańcom będzie dopisywała pogoda.

Napisano wZ miasta Żywca3 komentarze

Pożegnanie generała

Ulica Długa, ulica Powązkowska wzmożone patrole policji. Kontroluje się przechodniów, którzy swym wyglądem wzbudzają podejrzenie iż sprzeciwiają się uroczystej oprawie pochówku generała LWP Wojciecha Jaruzelskiego. Przed Katedrą Wojska Polskiego zatrzymała się grupa osób chcących oddać cześć zmarłemu generałowi, oraz grupa warszawiaków wyrażająca słuszny sprzeciw wobec hołdów dla osoby współodpowiedzialnej za ofiary i represje stanu wojennego i nie tylko. Jedna z osób demonstrująca swój sprzeciw wobec uroczystej oprawy pogrzebu i pochówku generała rozpoznała w grupie jego hołdowników byłego generała współodpowiedzialnego za stan wojenny. To wzbudziło protest i oburzenie w postaci wypowiedzianych gestów i słów.

Nie mniejsze emocje przysporzyło oczekiwanie i sam pochówek generała Jaruzelskiego na Powązkach. Przed wejściem na cmentarz zgromadzono patrole policyjne kontrolujące osoby, które wchodziły na cmentarz. Na samym cmentarzu kordony policji w pełnym uzbrojeniu, oddzielające przyjaciół partyjnych generała od przeciwników. Niektórzy zwolennicy jego osoby próbowali przekonywać o konieczności wprowadzenia stanu wojennego wobec narodu, oraz o tym, że Polska została sprzedana w Jałcie przez USA i Wielką Brytanię. Wszystko to odbywało się w tle haseł pełnych dezaprobaty i oburzenia wobec osoby generała Jaruzelskiego wiernego aparatczyka i sługi komunistycznego systemu. Słowa niechęci i oburzenia kierowano również do obecnych władz. Do nasilenia tych okrzyków doszło z chwilą wjazdu karawanu z urną Wojciecha Jaruzelskiego. Największym szokiem dla osób protestujących było oddawanie honorów wojskowych przez Odział Kompani Honorowej Wojska Polskiego defilującej przed prochami zmarłego. W trakcie tego przemarszu okrzykiem dominującym nad zgromadzonymi było słowo „hańba”!!! Właśnie to słowo najbardziej oddaje tragedie, której autorem był żegnany przez rzesze podobnych sobie przyjaciół generał LWP Wojciech Jaruzelski. To prawda, że osądzi go Siła Wyższa, ale naród ma prawo, a nawet obowiązek rozliczać tych, którzy kierują nim ma też prawo do moralnych ocen ich postępowania. Gdyby autentycznie zależało generałowi na narodzie, na ojczyźnie, to przynajmniej u kresu życia starałby się z tym narodem pojednać. Czy proste słowa przeprosin za wyrządzone krzywdy za niepotrzebne śmierci, za cierpienie były aż tak trudne dla tego człowieka, czy były ponad jego możliwości i siły?

Najważniejsze fakty w przebiegu kariery zawodowej:

Generał LWP Wojciech Witold Jaruzelski syn Władysława i Wandy, urodzony w miejscowości Kurów dnia 6 lipca 1923 roku. Był Politykiem i dowódcą wojskowym, generałem armii – 29 września 1973. Od 06.1947 w PPR, a od 15.12.1948 w PZPR. Od 1937 do 1939 w ZHP. W 1939 w Gimnazjum oo. Marianów w Warszawie, od 1939 do 1941 na Litwie. Od 1941 w ZSRR w Kraju Ałtajskim (m.in. robotnik, urzędnik w „Rejpotrebsojuzie”). Od 1943 w szeregach WP (m.in. 1943 Szkoła Oficerska w Riazaniu, 1943-1944 d-ca plutonu strzelców, 1944 d-ca plutonu zwiadu, 1945-1946 II pomocnik szefa sztabu pułku). Od 1948 do 1949 wykładowca taktyki w Wyższej Szkole Piechoty, a od 1949 do 1950 szef Wydziału Szkół i Kursów Oficerskich w Oddziale Szkół i Kursów Sztabu Wojsk Lądowych. Od 1950 do 1952 szef Wydziału Szkół i Kursów w Gł. Zarządzie Wyszkolenia Bojowego. W 1953 Akademia Sztabu Generalnego im. K. Świerczewskiego. Od 1953 do 1955 szef Oddziału Akademii Wojskowych. Od 1957 do 1960 d-ca 12 Dywizji Zmechanizowanej w Szczecinie. 01.06.1960 – 06.02.1965 szef Głównego Zarządu Politycznego WP. 06.1962 – 04.1968 wiceminister obrony narodowej. 06.02.1965 – 11.04.1968 szef Sztabu Generalnego WP. Od 22.11.1983 Przewodniczący Komitetu Obrony Kraju – Zwierzchnik Sił Zbrojnych PRL. Źródła: IPN BU 2265/1; IPN BU 2347/3; AAN, KC PZPR sygn. XI/1027; „Żołnierz Wolności” Nr 130 z 02.06.1960 oraz Nr 126 z 31.05.1962; T. Mołdawa, Ludzie władzy 1944-1991, s. 88, 174, 195, 260, 261, 364.

Ponadto: członek Komitetu Centralnego PZPR 15.06.1964- 19.07.1989
Minister Obrony Narodowej 11.04.1968- 21.11.1983
Zastępca członka Biura Politycznego w Komitecie Centralnym PZPR 12.1970-12.1971
Członek Biura Politycznego w Komitecie Centralnym PZPR 11.12.1971-19.07.1989
Prezes Rady Ministrów 11.02.1981-06.11.1989
I Sekretarz Komitetu Centralnego PZPR 18.10.1981- 29.07.1989
Przewodniczący Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego 13.12.1981-21.07.1983
Przewodniczący Rady Państwa 06.11.1985-19.07.1989
Prezydent Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej 19.07.1989-22.12.1990

Bilans niektórych ofiar:

„Ofiary śmiertelne stanu wojennego w Poznaniu 1981-1983. Osoby zmarłe w niewyjaśnionych okolicznościach” Agnieszka Łuczak. Jedną z takich osób był Jan Ziółkowski, członek NSZZ „Solidarność”, który współpracował z Komitetem Budowy Pomnika Ofiar Czerwca 1956. W marcu 1983

Ksiądz Jerzy Popiełuszko został uprowadzony przez funkcjonariuszy MSW 19 października 1984 roku. Jego ciało wyłowiono 11 dni później ze zbiornika wodnego na Wiśle koło Włocławka.

Bijcie tak, żeby nie było śladów – polecił przełożony milicjantów, którzy 12 maja 1983 roku skatowali Grzegorza Przemyka w jednym z warszawskich komisariatów. Mężczyzna dostał 40 ciosów po barkach i w plecy, oraz kilkanaście ciosów łokciem lub pięścią w brzuch. Dziewiętnastolatek zmarł dwa dni później w szpitalu na skutek obrażeń wewnętrznych.

Emil Barchański, 17-latek, który w lutym 1982 roku oblał farbą i podpalił pomnik Feliksa Dzierżyńskiego, został zatrzymany przez SB 3 marca. Był bity i zmuszany do składania fałszywych zeznań. 3 czerwca 1982 zginął w niewyjaśnionych okolicznościach, po dwóch dniach jego ciało wyłowiono z rzeki.
W „niewyjaśnionych okolicznościach” zmarł też 31 I 1983 roku Jacek Jerz, radomski opozycjonista. Był internowany w więzieniach w Kielcach, Radomiu i Bydgoszczy. Był współzałożycielem radomskiej „Solidarności”, Konfederacji Polski Niepodległej i Komitetu Więzionych za Przekonania.

Strzelano z bliskiej odległości i strzelano po to, żeby zabić Lekarz Jerzy Stasiak, który opiekował się rannymi podczas pacyfikacji Kopalni „Wujek”
Andrzej Pełka w dniu śmierci miał 19 lat. To najmłodsza ofiara „Wujka”. Został ostrzelany z broni maszynowej, jedna kula przebiła mu płuco, druga trafiła w głowę. Zmarł w dwie godziny po przewiezieniu do szpitala.

źródło: IPN

Napisano wNaszym zdaniem2 komentarze

25 lat temu: „Zanim oddasz głos na najlepszych”

Jutro pierwsza tura wyborów do Sejmu i do Senatu. Rozegra się pierwszy etap walki o poselskie i senatorskie fotele. O większość z 460 poselskich i 100 senatorskich mandatów ubiega się zbyt wielka liczba kandydatów, aby pierwsza tura mogła rozstrzygnąć ostatecznie o wyborze. Trzeba bowiem uzyskać nie tylko największą liczbę głosów, ale i ponad 50 proc. wszystkich głosów. Nie zmienia to reguł gry. Do drugiej tury wyborów przejdą tylko ci, którzy jutro zdobędą największą liczbę głosów. Nie wszystkie mandaty zostaną jutro obsadzone. O podziale mandatów w parlamencie zadecyduje ostatecznie dopiero druga tura. W dniu 18 czerwca. Trudno w tej chwili snuć jakiekolwiek prognozy wyborcze. Ale dobrze byłoby, gdyby w tych wyborach nie zwyciężyła żadna ze stron. Gdyby koalicja uzyskała taką liczbę mandatów, która pozwalałaby rządowi skutecznie rządzić. Gdyby opozycja zyskała możność rzeczywistego kontrolowania rządu. Gdyby kompozycja posłów i senatorów reprezentujących koalicję, opozycję i niezależnych, odzwierciedlała pluralizm w polskim społeczeństwie i stwarzała szanse na wypracowywanie najlepszych rozwiązań. Gdyby w parlamencie znaleźli się architekci „okrągłego stołu” i programu zgody narodowej, gwaranci reformatorskiego kursu. Siły polityczne i społeczne zgrupowane w koalicji, a także popierający koalicję bezpartyjni, przystępują do wyborów z przeświadczeniem, że to my byliśmy inicjatorami „okrągłego stołu.” Wykazaliśmy zdolność do porozumienia i kompromisów w imię zgody narodowej. Dowiedliśmy następnie, że uczciwie i konsekwentnie realizujemy wspólne uzgodnienia. Zamykające IX Kadencję Sejmu posiedzenie parlamentu jest tego przekonywającym przykładem.

źródło: Trybuna Ludu 4 czerwca 1989
zdjęcie: Archiwum Państwowe Kalisz

Napisano wOgólnieKomentarzy (0)

„Zginęli w walce o Polskę Ludową”

Dnia 23 maja w Buczkowicach przed pomnikiem poświęconym żołnierzom Armii Czerwonej posłowie Prawa i Sprawiedliwości Stanisław Pięta i Zbigniew
Girzyński wygłosili oświadczenie dotyczące pomnika oraz odczytali list do Rady Gminy Buczkowic pismo z wnioskiem o przyjęcie stosownej uchwały o usunięcie obelisku.

Poseł Stanisław Pięta mówił do przybyłych, -że wraz z panem posłem postanowiliśmy zwrócić się do Rady Gminy Buczkowice z pismem o przeanalizowanie potrzeby istnienia tego monumentu. Otóż uważamy, że monument poświęcony żołnierzom Armii Czerwonej, którzy zginęli w walce o Polskę Ludową jest obrazą pamięci polskich bohaterów, żołnierzy, którzy do końca walczyli o niepodległą Polskę i wszystkich patriotów, dla których idea niepodległej Polski jest ważna. Otóż chciałbym zwrócić uwagę, że ten sowiecki monument nawet nie jest poświęcony wyzwoleniu Polski, jak inne kłamliwe monumenty, jak np. „czterech śpiących” w Warszawie. Nie jest poświęcony rzekomemu braterstwu broni polsko-radzieckiemu. Ten monument
jest poświęcony tym żołnierzom sowieckim, którzy zostali tutaj zabici przez żołnierzy wyklętych, którzy w walce o niepodległe państwo polskie mieli pełne prawo stosować wszystkie środki. To hańba, że monument gwiazda z sierpem i młotem jak tu widzimy jest stosunkowo w niezłym stanie, więc musiał być nie dawno remontowany. Stoi w Buczkowicach i obraża pamięć poległych bohaterów.

Poseł Zbigniew Girzyński zwrócił uwagę mówiąc, że obok tego sowieckiego monumentu postawiono stosunkowo nie dawno jak widać pomnik poświęcony Polakom, którzy zginęli w czasie II wojny światowej obozach koncentracyjnych albo w Katyniu. Jest rzeczą absolutnie niezrozumiałą, żeby w odległości dwóch metrów był pomnik tych, którzy zostali zamordowani w Katyniu a obok tych, którzy mordowali w Katyniu. To jest niespotykana rzecz, absurdalna. Na Polskiej Ziemi nie ma miejsca dla żadnego sowieckiego pomnika, dla żadnego pomnika, który czci wojska bolszewickie. Te wojska bolszewickie najechały na Polskę w roku 1920. Z trudem udało nam się obronić niepodległość. Zrobiły to ponownie w roku 1939 i ponownie w roku 1944, 1945. Tak nazywano to wyzwalaniem, ale to było tak naprawdę drugą okupacją. Było wielu wspaniałych żołnierzy wyklętych, których pamięć przywracamy z największym trudem. Pan poseł Stanisław Pięta jest przewodniczącym zespołu w parlamencie, który z szczególną troską właśnie żołnierzy wyklętych stara się otoczyć. W Toruniu w mieście z którego ja jestem parlamentarzystą udało się dosłownie dziesięć dni temu odsłonić wspaniały pomnik żołnierzy wyklętych. Na Polskiej Ziemi powinny tylko takie pomniki stać. Tam obok tego pomnika żołnierzy wyklętych w Toruniu jeszcze kilka lat temu z jednej strony była tablica poświęcona komuniście z drugiej strony pomnik poświęcony Armii Czerwonej. Nie ma ani tej tablicy, nie ma tego pomnika. Tam jest tylko pomnik żołnierzy wyklętych. Tu też nie powinno być tego pomnika. Mamy nadzieję, że tak się stanie. Jest wreszcie po tylu latach klimat także w Polsce do tego, żeby o tym mówić. To co robią Rosjanie w tej chwili nie tak daleko stąd na Ukrainie jest najlepszym dowodem na to, że dla tej armii miejsce powinno być tylko w tamtym państwie a nie w naszym, które to państwo ta armia podbijała.

W dalszej części zostało  odczytane pismo skierowane do Rady Gminy w Buczkowicach zwracające się z prośbą o przemyślenie sensu czczenia na terenie Waszej miejscowości żołnierzy Armii Czerwonej, którzy „zginęli w walce o Polskę Ludową”. Pozwalamy sobie zwrócić Waszą uwagę na liczne zbrodnie, których dopuścili się „bohaterowie Armii Radzieckiej” i kolaborujące z sowieckim okupantem organa bezpieczeństwa „Polski Ludowej”. Między innymi na okrutny i podstępny mord dokonany na partyzantach VII Okręgu Narodowych Sił Zbrojnych w lecie 1946 roku – młodych żołnierzach pochodzących także z Waszej Gminy i gmin okolicznych. Upamiętnienie czerwonoarmistów odpowiedzialnych za aneksję połowy terytorium Rzeczypospolitej, a następnie za zainstalowanie na pozostałym jej obszarze totalitarnego bytu o charakterze terrorystyczno-okupacyjnym zwanym „Polską Ludową” stanowi obrazę dla polskich żołnierzy i wszystkich patriotów wiernych Niepodległej Polsce. Eksponowanie publiczne symboli komunistycznych takich jak sowiecka gwiazda oraz sierp i młot jest naruszeniem Konstytucji Rzeczypospolitej oraz przepisów Kodeksu karnego, które zakazują propagowania ustrojów totalitarnych. Zwracamy się z wnioskiem do Państwa Radnych o przyjęcie stosownej uchwały Rady Gminy i usunięcie obelisku hańbiącego pamięć polskich bohaterów i kompromitującego Gminę Buczkowice.

Zbigniew Girzyński
Podpis
Przewodniczący Parlamentarnego Zespołu Miłośników Historii

Stanisław Pięta
Podpis
Przewodniczący Parlamentarnego Zespołu Tradycji i Pamięci Żołnierzy Wyklętych

 

Napisano wNaszym zdaniemKomentarzy (0)

Nieprawidłowości podczas głosowania w Żywcu? Protest wyborczy skierowany do Sądu Najwyższego!

PiS skieruje do Sądu Najwyższego protest wyborczy przeciwko ważności wyborów do Parlamentu Europejskiego – poinformowała w poniedziałek Anna Sikora, która kierowała w PiS zespołem ds. monitorowania wyborów. W proteście PiS przytacza wiele nieprawidłowości, do których miało dojść przy liczeniu głosów. Zebrał je zespół ds. monitorowania wyborów.

Wybory odbyły się z naruszeniem przepisów europejskich i krajowych, przeprowadzone zostały w niechlujny sposób, urągający dobrym praktykom, bez szacunku dla wyborców oraz członków obwodowych komisji wyborczych i mężów zaufania – powiedziała Sikora dziennikarzom w Sejmie. PiS przypomina m.in. zdarzenie z obwodowej komisji wyborczej w Warszawie, której członkowie opuścili lokal bez wywieszenia na drzwiach protokołu z głosowania. Takich przypadków – jak powiedziała Sikora – było więcej. Podobna sytuacja, jej zdaniem, miała miejsce w ok. 40 komisjach, w powiecie krakowskim, w Żywcu i Kętrzynie. Przytoczyła inne nieprawidłowości – m.in. otwarte urny w niektórych lokalach wyborczych.

Źródło: niezależna.pl

Napisano wZ miasta ŻywcaKomentarzy (0)

Podziękowanie

W dniu 12.04 2014r miała miejsce akcja „CZYSTY POTOK I CZYSTY SZLAK W KORBIELOWIE”. Dziękujemy wszystkim, którzy wzięli udział w sprzątaniu, zarówno członkom naszego Stowarzyszenia jak również sympatyzującym z nami mieszkańcom Korbielowa i innych miejscowości, dzieciom z Zespołu Szkół nr 5 w Korbielowie oraz Szkołom Montessori z Krzyżówek, Koszarawy i Przyłękowa z pedagogami . Dobra wiadomość to taka, że śmieci jest dużo mniej niż w ubiegłych latach, a zła – mieszkańcy w dalszym ciągu traktują nasz potok jak wysypisko śmieci. Po sprzątaniu , na terenie szkoły w Korbielowie (dziękujemy za udostępnienie Panu Dyrektorowi ), odbyła się część rozrywkowa. Był grill, kiełbaski, wpuszczanie pstrągów do wyczyszczonego potoku, quiz ekologiczny (przygotowany przez Panie nauczycielki – DZIEKUJEMY!). Nagrody dla wszystkich dzieci oraz największa dla nich atrakcja -olbrzymia dmuchana zjeżdżalnia.
Wszystko to mogło się wydarzyć dzięki zaangażowaniu wielu osób jak również naszym niezawodnym SPONSOROM. A oto oni:

-Marcin Sawicki
-Żywiec Zdrój S.A z Jeleśni
-Nadleśnictwo Jeleśnia
-CTE Sp.zo.o. z Istebnej
-Stanisław Bożek z Hodowli Pstrągów „Rybaczówka” z Ciśca
-Wojciech Waligóra z Krzyżowej
-Iwona Dutkowska z Korbielowa
-Renata Rachwalak z Warszawy
-Katarzyna Sadurska z Korbielowa
-Pensjonat „ Koliba” z Korbielowa
-Wypożyczalnia SRT Centrum z Korbielowa

ZA PATRONAT MEDIALNY DZIĘKUJEMY:
-Pani Izie – „Radio Eska”
-Panu R. Dudziak z portalu „Żywiec w sieci”
-administratorowi portalu „naszagminajelesnia”.

Więcej zdjęć z akcji w zakładce „galeria”.
WSZYSTKIM UCZESTNIKOM I SPONSOROM BARDZO DZIĘKUJEMY!!!
Autor: Tadeusz Sołek

Napisano wOgólnieKomentarzy (1)

Odsłonięcie tablicy przed Komendą Policji w Żywcu

Dnia 22 maja w Żywcu odbyła się uroczystość odsłonięcia tablicy poświęconej policjantom
II Rzeczypospolitej z ziemi Żywieckiej, którzy zginęli z rąk niemieckiego i sowieckiego okupanta. Msza Święta w konkatedrze p.w. Narodzenia NMP w Żywcu zapoczątkowała uroczystość. Następnie uczestnicy przeszli przed budynek Komendy Powiatowej Policji w Żywcu. Przed tablicą został odśpiewany Hymn Narodowy. Następnie powitano gości oraz została odsłonięta Tablica Pamiątkowa. W dalszej części były wystąpienia okolicznościowe, Apel Poległych, a na zakończenie złożenie wiązanek kwiatów przez delegacje. Wśród uczestników była młodzież szkolna, mieszkańcy miasta, przedstawiciele policji, NSZ, Rady Miasta, Powiatu, Związku Strzelców oraz Klubu Gazety Polskiej.

W części nieoficjalnej Wicestarosta powiatu żywieckiego – Andrzej Kalata, prezes Okręgu Podbeskidzkiego NSZ – Władysław Sanetra, radni: Andrzej Widzyk, Tadeusz Trzop, były radny Maciej Syjota, Wincenty Tyc oraz przedstawiciele Związku Podhalan Władysław Motyka oraz Kazimierz Tlałka udali się do gmachu policji.

Napisano wZ miasta ŻywcaKomentarzy (1)

NIE! dla pochówku…

 

Rzeczpospolita Polska budowana jest na fundamencie takich wartości jak niepodległość, wolność, prawda i godność człowieka – od tych słów Łukasz Kamiński rozoczyna swoje oświadczenie.

W okresie powojennego zniewolenia w ich obronie stawały dziesiątki tysięcy Polaków, z których bardzo wielu zapłaciło wysoką cenę – utraty życia, zdrowia lub wolności. Wśród tych, którzy od samego początku dyktatury komunistycznej walczyli z tymi wartościami znajdował się Wojciech Jaruzelski.
Czynił to począwszy od walki z niepodległościowym podziemiem, przez szybką karierę w stalinowskim wojsku, w tym współpracę ze zbrodniczą Informacją Wojskową, kierownicze funkcje w „ludowym” Wojsku Polskim – szefa Głównego Zarządu Politycznego, szefa Sztabu Generalnego, wreszcie Ministra Obrony Narodowej. Pełniąc tę ostatnią funkcję Wojciech Jaruzelski był współodpowiedzialny m.in. za antysemicką czystkę w wojsku, udział PRL w interwencji Układu Warszawskiego w Czechosłowacji, która zdławiła Praską Wiosnę oraz za krwawe stłumienie protestów na Wybrzeżu w Grudniu 1970.
W 1981 roku Wojciech Jaruzelski stanął na czele Rady Ministrów, a następnie objął funkcję I sekretarza Komitetu Centralnego Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej, stając się w ten sposób ostatnim komunistycznym dyktatorem PRL. Zgromadzoną władzę wykorzystał do zdławienia, w interesie i na żądanie władz Związku Sowieckiego, pokojowego ruchu „Solidarności”. Okres stanu wojennego i kolejne lata przyniosły nie tylko ofiary, lecz także zniszczenie ogromnych nadziei i entuzjazmu wywołanych wydarzeniami Sierpnia 1980 roku. Powołując Instytut Pamięci Narodowej – Komisję Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu Parlament Rzeczypospolitej miał na względzie m.in. „zachowanie pamięci o ogromie ofiar, strat i szkód poniesionych przez Naród Polski w latach II wojny światowej i po jej zakończeniu, patriotyczne tradycje zmagań Narodu Polskiego z okupantami, nazizmem i komunizmem, czyny obywateli dokonywane na rzecz niepodległego bytu Państwa Polskiego i w obronie wolności oraz godności ludzkiej”.
Mając na uwadze powierzony mi mandat prezesa Instytutu Pamięci Narodowej wyrażam opinię, że nie można pogodzić pamięci o ofiarach systemu totalitarnego z honorowaniem pogrzebem państwowym na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach człowieka, który poświęcił większość swojego życia służbie reżimowi komunistycznemu.
dr Łukasz Kamiński, prezes Instytutu Pamięci Narodowej – Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu.

źródło: Polskie Radio

Napisano wNaszym zdaniemKomentarzy (0)

Na Południowej bez zmian

Minęło już kilka tygodni jak fachowcy na ulicy Południowej wykonywali roboty ziemne pozostawiając po sobie dziurawą ulicę. Zasypali piachem i kamieniami i myślą, że tak można. Tak można skoro nikt z inwestorów na takie praktyki nie reaguje. Jak długo jeszcze mieszkańcy oraz przyjezdni mają niszczyć sobie auta. Czy odpowiedzialne za tą inwestycje organy nie interesuje pozostawiony stan nawierzchni?Czy tak mają wyglądać standardy w naszym mieście?

Napisano wZ miasta ŻywcaKomentarzy (1)

„Powstanie Warszawskie”

8 maja 2014 r. w kinie studyjnym „Światowid” w Katowicach, przy ul. 3 Maja 7, odbyła się premiera filmu „Powstanie Warszawskie” z udziałem grup rekonstrukcyjnych. Przed projekcją filmu dr Andrzej Drogoń, dyrektor Oddziału IPN w Katowicach, wygłosił prelekcję. Katowicki oddział IPN był współorganizatorem wydarzenia. Film opowiada historię powstania oczami dwóch młodych braci, realizatorów Powstańczych Kronik Filmowych, wykonujących rozkazy dla Biura Informacji i Propagandy Armii Krajowej. Bohaterowie są bezpośrednimi świadkami walki powstańczej i marzą o sfilmowaniu „prawdziwej” wojny… W filmie wykorzystano autentyczne kroniki filmowe z sierpnia 1944 roku. Posiłkując się nowoczesną technologią koloryzacji i rekonstrukcji materiałów audiowizualnych oraz zapraszając do współpracy grupę znamienitych twórców, jego autorzy zrealizowali projekt, który nie ma odpowiednika w skali światowej. Na zdjęciu jest Maciej Odorkiewicz, krewny Cypriana Odorkiewicza ps.„Krybar”, jednego z rozpoznanych bohaterów filmu „Powstanie warszawskie”

Więcej informacji o filmie:
http://swiatowid.katowice.pl/index.php?id=powstanie_warszawskie

Napisano wOgólnieKomentarzy (1)

Related Sites