V kolumna maszeruje…Śląski plan Kremla

 

Neoendeckie ruchy w rodzaju Nowej Prawicy i Ruchu Narodowego coraz częściej domagają się autonomii Śląska. Na taki precedens tylko czeka Moskwa, dążąca do faktycznej dezintegracji Polski.
Kto chce regionalizacji Polski?
W Polsce działa wielu polityków, publicystów i uczonych, którzy postulują poważną autonomizację kraju, zazwyczaj skupiając się na przypadku Górnego Śląska. Są zazwyczaj związani z nurtem neoendeckim, działając w ramach takich ugrupowań jak UPR, Nowa Prawica czy Ruch Narodowy. Co więcej, postulaty autonomii i regionalizacji bardzo często idą w parze z otwartą prorosyjskością ich głosicieli. Trzeba tu wobec tego zauważyć, że w sprawie śląskiej autonomii istnieje poważne nieporozumienie. Otóż przyjmuje się na ogół, że za ruchami separatystycznymi w tym regionie mogą stać Niemcy. Tymczasem jest wręcz pewne, że na autonomii tego regionu skorzystałaby przede wszystkim Moskwa! Przyznanie Śląskowi specjalnego statusu stałoby się wspaniałym precedensem, który Kreml mógłby wykorzystać w przyszłości, dążąc do dalszej decentralizacji Państwa Polskiego, a wreszcie przyłączając do Federacji niektóre obszary. Po pierwsze, Moskwa mogłaby stać się gwarantem niepodległości Śląska i zainstalować tam rząd pozostający pod jej kierownictwem. Po drugie, autonomia Śląska bez wątpienia stałaby się pierwszym krokiem do dalszej regionalizacji reszty Polski, a zatem do odrywania kolejnych obszarów od Warszawy.
Gruzja, Naddniestrze, Ukraina – zawsze ten sam scenariusz
Wydarzenia ostatnich lat pokazują, że to właśnie wspieranie autonomicznych żądań jest metodą Moskwy na poszerzanie granic. Dokładnie tak było w Gruzji. Moskwa przez wiele lat podsychała w Osetii Południowej oraz w Abchazji nastroje separatystyczne. Dzięki jej wsparciu nielegalne rządy w tych regionach mogły sprawować władzę de facto, bo nie de iure, niezależną od Tbilisi. Po eskalacji konfliktu w 2008 roku to właśnie Federacja Rosyjska stała się gwarantem niepodległości Osetii Południowej i Abchazji, nieuznawanych przez praktycznie całą społeczność międzynarodową.
Ten sam scenariusz Rosjanie starają się realizować w Naddniestrzu. To oficjalnie autonomiczny region Mołdawii, który w 1990 roku ogłosił się niepodległym państwem, nie uznawanym jednak jak dotąd nawet przez Kreml. W rzeczywistości wszelka niezależność Naddniestrza jest możliwa wyłącznie dzięki rosyjskim wojskom, które stacjonują w tym obszarze, oficjalnie dla zapewniania spokoju w regionie. Po oderwaniu od Ukrainy Krymu, władze Naddniestrza wzywały Federację Rosyjską do uregulowania sytuacji prawnej, co sprowadza się do ogłoszenia niepodległego państwa, którego gwarantem stałaby się Moskwa.
List do Putina
W tym kontekście przyznawanie autonomii Śląskowi czy jakiemukolwiek innemu regionowi Polski jest niezwykle groźne. Tym bardziej, że polscy zwolennicy autonomii rzeczywiście zwrócili się już do Władimira Putina w sprawie swojej rzekomej odrębności od Polaków. Uczynił tak w grudniu 2013 roku Związek Ludności Narodowości Śląskiej[1]. Opublikował list do prezydenta Rosji, w którym skarży się na historyczną niesprawiedliwość, gdy Górny Śląsk znalazł się w polskich granicach. Związek skarży się też na „rusofobię” polskich władz i prosi, by Putin inną miarą traktował Śląsk, a inną Polskę. To przecież dokładnie ta sama argumentacja, której Rosjanie używali odrywając Krym od Ukrainy.
Autonomia, o jakiej RAŚ nawet nie marzy
Janusz Korwin-Mikke podkreślał w czasie kampanii wyborczej do PE swoje poparcie dla idei autonomii dla regionów. Uczynił tak na przykład podczas wizyty na Śląsku, co w połączeniu z jego osobistym startem z tego regionu, okazało się relatywnie skuteczną taktyką i pozwoliło mu uzyskać niemal 68 tysięcy głosów. Szef Nowej Prawicy od lat podkreśla, że Polska powinna zostać zdecentralizowana, a autonomię mógłby uzyskać każdy region, nawet Wielkopolska. Zarazem Korwin-Mikke sprzeciwia się postulatom RAŚ o uznaniu „narodowości” śląskiej. Twierdzi, że byłoby to zbyt kosztowne i nie należy robić tego „na życzenie pana Gorzelika”, przewodniczącego RAŚ[2]. Nie zmienia to jednak najważniejszej kwestii, a więc poluźnienia związków Śląska z Warszawą. W tekście z 2011 roku Korwin-Mikke zapewniał: „Gdy Nowa Prawica dojdzie do władzy, to nie tylko Śląsk, ale każda historyczna dzielnica Polski będzie miała autonomię, o jakiej Ruch Autonomii Śląska zapewne nawet nie marzy”[3]. Wyklucza przy tym przyznanie regionom prawa do prowadzenia własnej polityki zagranicznej.
Korwin-Mikke zdaje się nie dostrzegać przy tym oczywistych zagrożeń, jakie płyną z decentralizacji Polski. Ze względu na niezwykle realne moskiewskie zagrożenie taka decentralizacja może po pewnym czasie obrócić się po prostu w dezintegrację. Szef Nowej Prawicy jest jednak znany ze swoich prorosyjskich wypowiedzi, co stało się szczególnie wyraźnie po wybuchu kryzysu ukraińskiego. Sądzi najwyraźniej, że zdecentralizowana Polska, która, jak podkreśla, nie może nawet liczyć na pomoc NATO, nie stanie się przedmiotem rosyjskiej agresji. Skąd taka pewność?
Ruch Narodowy na rzecz autonomii
Zwolennicy regionalizacji Polski działają także, co ciekawe, w Ruchu Narodowym. Okazuje się, że formuła tego młodego ugrupowania jest tak pojemna, że może pomieścić zarówno zwolenników silnej Polski, jak i Polski de facto podzielonej. Najlepszym tego przykładem jest niejaki Sławomir Sławski, członek – uwaga – Unii Polityki Realnej, który związany jest także z Ruchem Narodowym. W roku 2010 Sławski kandydował w wyborach do Rady Miasta Katowic z pierwszego miejsce na liście… Ruchu Autonomii Śląska. Autonomię Górnego Śląska poparto też na łamach portalu narodowcy.net, ściśle związanego z Ruchem Narodowym. Aleksander Madej oraz Kamil Waćkowski opublikowali tam artykuł pt. „Alternatywna koncepcja autonomii dla Górnego Śląska”[4]. Twierdzą w nim, że autonomia tego regionu w żadnej mierze nie kłóci się z „ideą narodową”. Piszą wprost: „Pamiętając o historii, widząc współczesną sytuację regionu, przykład innych państw, jednoznacznie opowiadamy się za autonomią. Nie tylko dla Śląska, ale również dla innych regionów”. Straszą przy okazji, tak samo jak Jerzy Gorzelik, scenariuszem trwałego oderwania Górnego Śląska od Polski, który może się ich zdaniem sprawdzić, jeżeli polskie władze zlekceważą postulat autonomii. Tego, czy realizacja tego oczekiwania nie wpłynie w żaden sposób na zwiększenie obcego wpływu w regionie, autorzy nie rozważają.
Kresy.pl i rozmywanie niebezpieczeństw autonomii
W sposób co najmniej zastanawiający kwestia autonomii Śląska została potraktowana w ostatnim czasie przez portal kresy.pl. Chodzi tu o dwa artykuły Marka Trojana, zatytułowane „Czy Rosja może stać się gwarantem uznania tzw. narodowości śląskiej?”[5] oraz „Śląsk, Ślązak, Ślązakowiec”[6]. W obu tekstach autor obszernie przedstawia historycznie dość skomplikowany problem tożsamości wielu Ślązaków; wskazuje też, że ruchy na rzecz autonomii niejednokrotnie wiązały się w przeszłości z niemieckim wpływem. Zarazem Trojan walczy z tezą, według której także współczesne ruchy autonomiczne dążą do przyłączenia Górnego Śląska do Niemiec. Przytacza opinię prof. Zygmunta Woźniczki z Uniwersytetu Śląskiego, który sądzi, że to mało prawdopodobny scenariusz ze względu na fakt, że Górny Śląsk nie graniczy bezpośrednio z Niemcami.
Jest to niewłaściwe postawienie problemu. Autonomia Śląska, trzeba to jeszcze raz powtórzyć, jest potrzebna w pierwszej kolejności Rosjanom. Jest oczywiście niewykluczone, że dążą do tego celu także rękami niemieckich współpracowników. Można zrozumieć intencje Marka Trojana, który mniej lub bardziej słusznie walczy ze strachem przed niemiecką aneksją Górnego Śląska. Znacznie trudniej zrozumieć cel portalu kresy.pl, publikującego tekst, który ma de facto uśpić opinię publiczną i wmówić jej, że autonomia Śląska w zasadzie nie jest aż taka straszna.
Nowa Konfederacja: ustępstwa obroną godności Ślązaków?
Jeszcze bardziej zaskakujący jest artykuł dr Tomasza Słupika opublikowany na łamach „Nowej Konfederacji”. Badacz z Uniwersytetu Śląskiego w tekście pt. „Nie taki Ślązak straszny” staje w obronie, jak pisze, „godności” Ślązaków[7]. Według Słupika odmawia im się dziś „prawa do stowarzyszania, ochrony własnego języka, a nawet zgłaszania pewnych propozycji ustrojowych (autonomia regionalna), rozsądnych, czy nie, to już kwestia dyskusji”. Katowicki uczony uważa, że Ślązakom należy „przyznać status grupy etnicznej, a językowi śląskiemu rangę języka regionalnego, i po sprawie”. Słupik powołuje się ponadto na postępowanie innych państw zachodniej Europy. Wymienia Wielką Brytanię, która niedawno „przyznała status mniejszości narodowej Kornwalijczykom”. Katowicki uczony zdaje się nie dostrzegać, że Wielka Brytania znajduje się w całkowicie innej sytuacji geopolitycznej, niż Polska. Nowe prerogatywy Kornwalijczyków nie zostaną nigdy wykorzystane przez obce mocarstwa dla realizacji destrukcyjnych wobec Wielkiej Brytanii celów. A tak właśnie stałoby się w przypadku śląskim. Dr Słupik na samym początku swojego artykułu odżegnuje się jednak od podobnych koncepcji, twierdząc, że podczas dyskusji o Śląsku „niczym diabeł z pudełka wyskakują stereotypy V kolumny czy separatystów”. Problem w tym, że ten diabeł jest prawdziwy, a kto tego nie akceptuje, wykazuje wyjątkową krótkowzroczność. Tak jak w przypadku portalu kresy.pl, tak i tym razem zastanawia, dlaczego „Nowa Konfederacja” publikuje podobny artykuł. Pluralizm i dyskusja? Wolne żarty. Postulatom, które w sposób jawny godzą w dobro Polski, nie należy udzielać głosu, tylko je zwalczać.
V kolumna już działa
Jak wynika z powyższego, z pewnością niepełnego, zestawienia, postulat regionalizacji Polski jest głoszony przez rozmaite osoby, często związane ze środowiskiem neoendeckim. Czy wszyscy ci politycy, publicyści i uczeni nie dostrzegają, że działają de facto na korzyść Rosjan, nie Polaków? Z pewnością przynajmniej niektórzy są w pełni świadomi efektów swoich działań. Idee, które głoszą, mogą więc wynikać albo z całkowicie błędnej koncepcji geopolitycznej, albo z przedkładania nad polskie interesy interesów innego mocarstwa. Trzeba postawić sprawę jasno: otóż głoszenie postulatów autonomizacji Polski może być w niektórych wypadkach realnie wspierane przez obce mocarstwa. Narzuca się tu możliwość finansowania takiej propagandy przez zagraniczne podmioty powiązane z rosyjskim przemysłem wydobywczym – na przykład z Gazpromem.
W tym kontekście trzeba wspomnieć Tomasza Stasiaka, szefa jednego z plutonów Straży Marszu Niepodległości. Człowiek ten, jak pisała „Gazeta Polska”, jest związany z korporacją prawniczą Dentons[8]. W Polsce reprezentowała ona między innymi interesy EuRoPol Gazu, a więc spółki, w skład w której wchodzi właśnie Gazprom. Co ważne, prawnicy z Dentons pomagali także Gazpromowi w próbie odebrania polskiemu Gaz-Systemowi prawa do zarządzania gazociągiem jamalskim, który biegnie z Rosji do Niemiec.
Warto tu przypomnieć casus radia Hobby, nadającego z Legionowa. W lutym 2011 roku stacja ta nawiązała komercyjną współpracę z „Głosem Rosji”. Każdego dnia emitowała przez godzinę rosyjską propagandę, lobbując tym samym przeciwko gazowi łupkowemu czy niezwykle krytycznie oceniając ukraińską rewolucję. Z radiem Hobby związany był członek Ruchu Narodowego, Artur Zawisza; zapewnia jednak, że sprzedał swoje udziały w tej stacji jeszcze przed nawiązaniem współpracy z „Głosem Rosji”[9].
W 1992 roku obecny premier wygłosił referat pt. „Pomorska idea regionalna jako zadanie polityczne”, w którym postulował decentralizację Polski. W tym samym czasie, jak twierdzi Paweł Piskorski, partia Tuska – KLD – otrzymywała pieniądze z zagranicy. Jeżeli było tak w istocie, to trudno nie zapytać: czy to tylko przypadek?
źródło: Fronda.pl (Tadeusz Grzesik, Paweł Chmielewski)
zdjęcie: Fronda.pl

Napisano wOgólnieKomentarzy (0)

Michael Hartmann jako wewnątrz polityczny rzecznik SPD podał się do dymisji

Po dochodzeniach z powodu podejrzeń narkotykowych niemiecki poseł Michael Hartmann jako
wewnątrz polityczny rzecznik frakcji podał się do dymisji. Przyczyną jest, że Berlińska Prokuratura
wszczęła śledztwo karno prawne przeciwko Michael Hartmann, poinformowała o tym parlamentarna szefowa Christine Lambrecht w środę wieczorem w Berlinie. Klub Parlamentarny SPD wspiera pracę prokuratury. Zarzuty muszą być szybko i wyczerpująco wyjaśnione podkreśliła Lamprecht.

źródło: Nachrichten aus Deutschland

zdjęcie: Bildschoen
Berlin (dpa) 02.07.2014

Napisano wOgólnieKomentarzy (0)

W konferencji uczestniczyło kilkaset osób z całego świata

Trwająca prawie tydzień, międzynarodowa konferencja dobiegła już końca. Tym razem
obecna edycja odbywała się w nadmorskich Helsinkach w Finlandii.
Uczestniczylo w niej kilkaset osób z  44 krajów Świata
zajmujących się badaniami Układu Słonecznego i reprezentujących
najbardziej wiodące ośrodki naukowe.

Wśród nich znalazły się także ośrodki reprezentujące nasz kraj, m.in.
CBK w Warszawie, UAM w Poznaniu. Ponadto w sesji poświęconej
poszukiwaniom i badaniom planetoid, znalazł się referat autorstwa
Michała Żołnowskiego i Michała Kusiaka, którzy od dwóch lat prowadzą
swoje poszukiwania i odkrycia wykorzystujac zdalnie sterowany
teleskop.

Kilka miesięcy temu Michał Kusiak i Michał Żołnowski wyróżnieni
zostali w szczególny sposób. Ich nazwiskami zostały nazwane dwie
planetoidy (376574) Michalkusiak oraz (384815) Żołnowski.

Źródło zdjęć: Facebook (Michal Kusiak)

Napisano wOgólnieKomentarzy (0)

DNI MILÓWKI 4-6 lipiec 2014r.

Dni Milówki 2014 – program:
04.07.2014r. (piątek) – Dzień przyjaźni polsko-czeskiej (Milówki i Milikova)
16.00 – pokazy sprzętu, ratownictwa drogowego oraz sprawności bojowej Ochotniczej Straży Pożarnej z Milówki i Milikova
– konkurs wiedzy pożarniczej
– stoiska i prezentacja rękodzielników z gminy Milówka i Milikova
18.00 – „Seniorzy z Zameczku” – przedstawienie „Kopciuszek po Śląsku”, „Kapturek- dzielnica – las”
– występy zespołów i kapel
20.00 – wieczór z Bluesem
21.30 – nocna plenerowa projekcja polskich komedii
Wstęp wolny!

05.07.2014r.(sobota)
10.00 – Międzynarodowa wystawa psów rasowych (Park Linowy)
10.00 – otwarcie II Grand Prix Beskidów – Mistrzostwa Województwa Śląskiego w Siatkówce Plażowej – Eliminacje kat. Mężczyźni i Miksy o Puchar Dyrektora GOK i Wójta Gminy Milówka.
* regulamin dostępny na www.hajduk.milowka.pl
10.00-12.00 – zabawy, animacje, szczudlarze (rynek Milówka)
Amfiteatr nad Sołą:
13.00 – „Milowieckie smaki” – Trzy godziny kulinarnych emocji – konkurs na najlepsze potrawy regionalne połączony z degustacją.
• koncert podopiecznych Ogniska Twórczości Artystycznej Fundacji braci Golec
• gry, zabawy dla dzieci, szczudlarze, warsztaty żonglerki, robienia baniek mydlanych, malowanie twarzy itp.
• Mażoretki „EFEKT” z Milówki
• Zespół Pieśni i Tańca „Strzecha-Seniorzy” z Raciborza
• grupa taneczna „Reedycja” (hip-hop, modern jazz, house) ze Świnnej
• Chór Milowiecki
• zespół „Królestwo Beskidu”
• wspólny występ zespołów regionalnych ZPiT „Wierchy” im. Józefa Szczotki, „Spod Kikuli” i „Hulajniki”
• Zespół muzyczny „Samo Sedno”
• Jacek Dewódzki z zespołem – były wokalista „Dżemu”
• Gwiazda wieczoru – Oddział Zamknięty – Koncert Jubileuszowy z okazji 35-lecia zespołu
• zabawa taneczna z zespołem „Sokoły”

06.07.2014r. (niedziela)
10.00 – Jubileusz 125-lecia Ochotniczej Straży Pożarnej w Milówce
10.30 – II Grand Prix Beskidów – Mistrzostwa Województwa Śląskiego w Siatkówce Plażowej- Finały
10.00-12.00 – zabawy, animacje, szczudlarze (rynek Milówka)
Amfiteatr nad Sołą:
15.00 – gry, zabawy dla dzieci, szczudlarze, warsztaty żonglerki, robienia baniek mydlanych, malowanie twarzy itp.
• Zespół „Dead Piston” (heavy metal) z Żywca
• Zespół „Rezerwa” z Ujsół
• Maciej Gucik – akordeonista, klawiszowiec i aranżer
• polsko-bułgarski zespół Sokoły (melodie bałkańskie)
• Młodzieżowa Orkiestra Dęta z Milówki
• rozdanie nagród dla zwycięzców II Grand Prix Beskidów
• Kapela „Po Pieronie”
• Gwiazda wieczoru – Golec u Orkiestra – Koncert Jubileuszowy z okazji 15-lecia zespołu
• Pokaz sztucznych ogni

Imprezy towarzyszące:

• Wystawa „GOLEC UORKIESTRA – NASZE 15 LAT” w Hotelu & Restauracji „Beskid” w Milówce
• Wystawa malarstwa ks. prof. Tomasza Hergesela pt. „Przypowieści Biblijne” w sali GOK Milówka
• Międzynarodowa wystawa psów rasowych (Park Linowy 05.07. godz. 10.00)
• Beskidzkie Stowarzyszenie Turystyki Aktywnej „Strażnicy Beskidów”: przejażdżki w siodle, konkursy
• wesołe miasteczko
• stoiska rękodzielników z gminy Milówka
Dołącz do wydarzenia na facebooku!!!

INFORMACJA DOTYCZĄCA BILETÓW !!!
4.07.2014 – wstęp wolny
Bilety wstępu 5.07.2014r. – 10 zł normalny
7zł ulgowy
Bilety wstępu 6.07.2014r. – 10 zł normalny
7 zł ulgowy
Dzieci do lat 6 – wstęp wolny
Przedsprzedaż biletów w Gminnym Ośrodku Kultury w Milówce (GOK) od poniedziałku do piątku
od 8.00 – 16.00 w terminie od 9.06 – 04.07.2014r.

PROMOCJA:
Karnet – wstęp na dwa dni 15 zŁ – normalny
10 zł – ulgowy
Karnet można nabyć:
• za gotówkę w GOK-u w Milówce od poniedziałku do piątku od 8.00 – 16.00 w dniach 9.06 – 4.07.2014r.
• przelewem w terminie od 9.06 – 2.07.2014r. (pieniądze muszą w tym terminie zostać zaksięgowane na koncie bakowym GOK-u )
nr 78 8131 0005 0003 1251 2000 0010 Gminny Ośrodek Kultury w Milówce, ul. Dworcowa 1, 34-360 Milówka
Odbiór karnetu:
• do 4.07.2014r. w godz.8.00 – 16.00 w Gminnym Ośrodku Kultury w Milówce
• w dniu 5.07.2014r. w godz.12.00 – 15.00 przy wejściu do Gimnazjum w Milówce (ul. Sportowa 15, obok amfiteatru)
Do odbioru karnetu potrzebny będzie dowód wpłaty oraz dowód tożsamości

Na terenie imprezy dostępne są tylko miejsca stojące.

Napisano wOgłoszenia2 komentarze

Zaproszenie do pikiety przeciwko Ruchowi Autonomii Śląska

Oddział Katowice – Solidarni2010 wraz z Ligą Obrony Suwerenności zapraszają 12 lipca 2014r. do wzięcia udziału w pikiecie przeciwko Marszowi Ruchu Autonomii Śląska.

Pikieta rozpocznie się o godz. 11:00 na placu Bolesława Chrobrego, pod pomnikiem Józefa Piłsudskiego pomiędzy Śląskim Urzędem Wojewódzkim a Śląskim Urzędem Marszałkowskim.

Prosimy o przybycie z biało-czerwonymi barwami.

 

Zarząd Oddziału Solidarni2010 w Katowicach

Napisano wOgłoszeniaKomentarzy (1)

Żywiec ma swojego reprezentanta na ACM 2014 w Helsinkach

W dniach 30 czerwca do 4 lipca w Helsinkach odbędzie się największa na Świecie Konferencja
ACM 2014. Mieszkaniec Żywca Michał Kusiak został zakwalifikowany do wykładu dotyczącego
poszukiwań planetoid. Michał Kusiak student astronomii UJ. Popularyzator astronomii i odkrywca
151 komet muskających Słońce na zdjęciach wykonanych przez kosmiczne sondy SOHO i STEREO.
W styczniu 2014 r. planetoida z pasa głównego 376574 została nazwana jego imieniem.

źródło: Urania Postępy Astronomii

Napisano wOgólnieKomentarzy (1)

Jak powinno być?

Są takie miejsca, gdzie obywatel jest traktowany poważnie.
Są takie miejsca, gdzie roboty drogowe nie sprawiają bezładu, jazdy po dziurach, chodzenia
po błocie lub dziwnymi obejściami. Niektórzy mogą chodzić po równych chodnikach. Nie przeszkadza to w pracach remontowych. Jest wydzielony pas wahadłowy dla kierowców z sygnalizacją świetlną.  Piesi i kierowcy mają poczucie bezpieczeństwa. Chciałoby się powiedzieć, że u nas jest dokładnie tak samo jak na tym zdjęciu. Tylko nasuwa się takie pytanie: czy władze samorządowe traktują nas poważnie, czy myślą o dobru i bezpieczeństwie użytkowników dróg do nich należących? Czy ulica Południowa jest robiona w sposób należyty? Czy mieszkańcy powinni czegoś więcej oczekiwać? Kto jest odpowiedzialny za taki sposób wykonywania robót? Czy nie ma żadnego nadzoru nad wykonywaniem tychże robót? Otóż gdzie indziej nie trzeba sobie zadawać takich pytań. Te problemy rozwiązuje urząd.

Napisano wNaszym zdaniemKomentarzy (1)

Doły wodne w rejonie Pilska

RDOS Katowice chce opinii oddziaływania na środowisko natomiast zdaniem Sanepidu, opinia taka jest zbędna.
Dnia 25 czerwca o godz. 17.15 w Radio Katowice odbyła się dyskusja w programie „Temat do dyskusji” o dołach wodnych w rejonie Pilska. RDOS Katowice chce opinii oddziaływania na środowisko natomiast zdaniem Sanepidu, opinia taka jest zbędna.
Dnia 24 czerwca.2014r. w Urzędzie Gminy Jeleśnia odbyła się na ten temat rozprawa administracyjna w , której brali udział m.in. członkowie Stowarzyszenia RTSiR.
Oponenci dołów wodnych – Pracownia na rzecz Wszystkich Istot z Bystrej nie przybyli na rozprawę.

Z powyższego nasuwają się pytania:
Który urząd państwowy sprzyja rozwojowi regionu Beskidu Żywieckiego?.
Który urząd państwowy nadinterpretuje przepisy ustawy ?
Czy programy UE – OWCA + ; LIFE + Beskidy maja w tym przypadku możliwość przetrwania przez okres 4 lat?
Czy bacowie mają dutki na sporządzenie opinii oddziaływania na środowisko?.
Czy doły istniejące od zawsze do pojenie owiec i bydła w Beskidach teraz potrzebują objęcia nowymi przepisami?.
Kto dostarczy wodę dla owiec z programów OWCA+ i LIFE + Beskidy na Hale Miziową i Cebulowa aby nie zdechły z pragnienia ?.
Czy owce w Beskidach są potrzebne ?
Czy wyciągi narciarskie w Korbielowie są potrzebne?
Czy urząd państwowy RDOŚ jest potrzebny ?
Kto i z jakich pieniędzy wypłaca pensje urzędnikom RDOŚ w Katowicach? czy to nie są pieniądze m.in. z naszych podatków-społeczności rejonu Beskidu Żywieckiego?

Na wieleż tych pytań zostało odpowiedziane w audycji Rado Katowice „Temat do dyskusji” Jerzego Zawartki.

Tadeusz Sołek

ktoś z czytelników miałby w tym temacie lub innym dot. regionu Pilska pytania może je kierować na e-mail korbielowpilsko.org.@wp.pl.

Napisano wOgólnieKomentarzy (0)

Eurowybory – kolejny sukces Rosji? „Z przerażeniem słuchałam wypowiedzi ‘europejskich narodowców’, szukających w Rosji pomocy i wsparcia

Wszyscy się dziwią, że eurosceptycy wprowadzili aż tylu europosłów do parlamentu UE. Tymczasem Rosja, już od końca lat 20 XX wieku, osłabiała morale społeczeństw Zachodu. W ten sposób walczyła ze „światem burżuazyjnym”, swoim największym deklarowanym wrogiem.
Po II wojnie światowej trwał rozpoczęty w latach 30. czerwony marsz przez instytucje. Największym zainteresowaniem cieszyły się placówki edukacji i kultury, oraz środki masowego przekazu. Na rozkaz Kremla zakładano i finansowano wszelkiej maści dywersyjne placówki pod przykryciem organizacji feministycznych, ekologicznych, pacyfistycznych, wolnościowych, itp. „postępowych”. Finansowała tez partie komunistyczne zwłaszcza we Włoszech i Francji. Łubianka wspierała też organizacje terrorystyczne – nie tylko takie jak „Czerwone Brygady” i „Baader-Meinhof”, ale i islamskich terrorystów. Jak powszechnie wiadomo, kraje bloku sowieckiego miały rozdzielone zadania. Czechosłowacja dostarczała broń, PRL szkoliła terrorystów, Bułgaria specjalizowała się w organizacji zamachów i skrytobójstw, itd. Chodziło o szerzenie demoralizacji społeczeństw wolnego świata i pacyfikację woli walki w obronie nie tylko swoich wartości, ale i niepodległości. To właśnie w świecie wartości trwała bezkompromisowa walka. Dylemat: czy lepiej być czerwonym, czy martwym – był dyskutowany na poważnie. Nikt nie mówił głośno, że czerwony – znaczy martwy. Bo czymże jest życie zastraszonego niewolnika? Dominacja chęci zysku nad godnością, honorem, a wręcz zdrowym rozsądkiem sprawiła, „że zachodni burżuj chętnie sprzedaje sznur, na którym zawiśnie” (cytat z Lenina).
W wolnym – jeszcze – świecie, miarka się jednak przebrała. Ileż można znosić poprawność polityczną, zakazującą nazywania rzeczy po imieniu. Jak długo trzeba dewiację określać normalnością, podejmować coraz bardziej głupie i niezrozumiałe decyzje, a protestujących nazywać faszystami, aby ludzie powiedzieli – dość! Coraz więcej osób nazywało UE Eurosojuzem. Zwycięstwo partii narodowych w Państwach, w których nowa ideologia – kosmopolityzmu, genderyzmu i nihilizmu zdawała się zwyciężać, jest dowodem protestu zwykłych obywateli, którzy już mają dość politykierstwa, uprawianego w ich państwach przez elitę polityczną, wyalienowaną ze społeczeństwa. Miała być UE Europą Ojczyzn, a na siłę, pod wpływem Niemców, usiłuje się budować jednolite państwo. Rosji zależy na dwóch rzeczach – na rozpadzie Unii Europejskiej i na tym, by Rosję wszyscy niezadowoleni z nihilizmu traktowali jako zbawcę, największego obrońcę wartości. Przed niemal stu laty Rosja wpuściła na zachód szczury, które rozniosły dżumę, ale nie ma ochoty tolerować ich u siebie. Rozkład miał dotyczyć społeczeństw Europy, a nie obywateli imperium rosyjskiego, które planuje zagarnąć cały świat. Doktryna od czasów Lenina pozostaje ta sama, zmieniają się jedynie metody. Z przerażeniem słuchałam wypowiedzi „europejskich narodowców”, szukających w Rosji pomocy i wsparcia. Dla władców Kremla powrót do wartości religijnych jest jedynie etapem, oszustwem, na które ma się dać złapać nieświadom podstępu, demokratyczny Zachód. Rosja to państwo, w którym Gazprom i cerkiew kierowana przez oficerów FSB (dawnego KGB), wojsko i specsłużby, to jedno i służą jednemu – imperializmowi. Da Bóg, że odrodzenie religijne nastąpi i wierzący nie dadzą się wciągnąć w machinę państwa, jak to już za caratu bywało i nie dadzą się spacyfikować, jak za czasów bolszewickich, gdy burzono cerkwie, a popów, księży i zakonnice – mordowano. Trzeba zdać sobie sprawę, że na czele państwa stoi kageibista, wychowanek czekistów Dzierżyńskiego, a patriarchami moskiewskiej cerkwi byli i są także oficerowie KGB. Zmarły kilka lat temu Patriarcha Aleksiej był w randze generała KGB. Wizerunkiem Kremla zachwiał Majdan. Rosja nie chce porzucić marzenia o imperium, ale musiała się odsłonić. Atak na Ukrainę nie spowodował zaprzestania sprzedaży broni do Rosji. Dalej Niemcy będą budować ośrodki szkoleniowe dla Specnazu, który potem opanuje Bramę Brandenburską, a Francuzi Mistrale dla sprawnie przeprowadzonego desantu na Normandię czy Bretanię. Tak jak w 1920 r. Warszawa uratowała Europę przed bolszewizmem, tak teraz Kijów ratuje nas wszystkich przed neosowiecką rosyjską zarazą. Na Ukrainie toczy się wojna cywilizacyjna. Miłujących wolność Rusinów z miejscowymi szowinistami rosyjskimi o mentalności niewolniczej. Okazuje się, że idee wolności, na których oparta była dawna Rzeczpospolita, przetrwały. Bitne Zaporoże nie ma ochoty wracać pod rosyjski knut. Pamiętajmy, Putin jak nikt inny w historii Rosji, skonsolidował naród, a to potrzebne jest mu do prowadzenia wojny, współczesnymi metodami. Putin chce „Europy od Pacyfiku do Atlantyku”, o czym już od lat przebąkuje otwarcie jego agentura wpływu.
źródło: wPolityce.pl Jadwiga Chmielowska

Napisano wNaszym zdaniemKomentarzy (0)

NIE dla Ruchu Autonomii Śląska

Klub Gazety Polskiej w Żywcu organizuje 12 lipca wyjazd do Katowic, aby zaprotestować
przeciwko RAŚ. Protest rozpocznie się przed pomnikiem Józefa Piłsudskiego. Osoby chcące
udać się razem z Klubem, proszone są o kontakt telefoniczny z sekretarzem Klubu Gazety Polskiej w Żywcu – Tel. 606877728

Napisano wOgłoszeniaKomentarzy (1)

Related Sites