Udaremniona próba podszycia się pod Klub Gazety Polskiej w Żywcu!

Dzisiaj do Redakcji „Żywiec w sieci” dotarła informacja, że wczoraj do Urzędu Miasta w Żywcu wpłynęło pismo powołujące się na Klub Gazety Polskiej w Żywcu. W piśmie jako przewodniczący klubu podpisał się Kazimierz Tlałka.

Natomiast na oficjalnych stronach Klubów Gazety Polskiej widnieje informacja mówiąca: „Zmiana przewodniczącego; nowym przewodniczącym został Adrian Midor. Panu Kazimierzowi Tlałka dziękuję
za dotychczasową współpracę.” http://www.klubygp.pl/kategoria/kluby/zywiec/

Według informacji jakie posiada Portal, pan Tlałka przestał być członkiem klubu w kwietniu
bieżącego roku.

zdjęcie: po prawej Kazimierz Tlałka

Napisano wZ miasta Żywca2 komentarze

Apel – 10 sierpnia 2015 r.

Na  naszych oczach zmienia się historia. Układ władzy, który od lat był przeciwny uczciwemu wyjaśnieniu smoleńskiej tragedii zaczyna powoli się rozpadać. Wiele wskazuje  na to, że na jesieni odejdzie w niebyt. W sprawie o która walczymy to ogromna pomoc. Jednak sama zmiana władzy nie zwalnia nas z zaciągniętego pięć lat temu zobowiązania do trwania tutaj  póki przyczyny zbrodni smoleńskiej nie będą ostatecznie zbadane a pamięć ofiar uczczona.  Nawet nowa władza zostanie poddana ogromnej presji by tą sprawę zaniechać. My jesteśmy tu po to by tej presji się przeciwstawić. Pokolenie naszych ojców musiało czekać pół wieku na takie zmiany polityczne,  które pozwoliły publicznie nazwać zbrodnię katyńską po imieniu. Nam zajęło  to kilka lat. Te lata pozwoliły nam zorientować się jak silna  i liczna jest formacja patriotyczna w Polsce. Pokazały też na  kogo można liczyć a kto zawiódł w chwili próby. Powinniśmy być wdzięczni opatrzności za to, że dała nam szansę na dokonanie wyboru, który zapamiętają nasze dzieci i wnuki. Myśmy stanęli po dobrej stronie. Nikt nam tego  już  dzisiaj nie odbierze a historia coraz bardziej przyznaje nam rację.

Kluby Gazety Polskiej

Napisano wNaszym zdaniemKomentarzy (0)

Apel sędziów z Tarnobrzega jest dowodem dużej wrażliwości na krzywdę. Szkoda, że tylko na własną…

Niczym larum z oblężonego miasta brzmi uchwała Kolegium Sądu Okręgowego w Tarnobrzegu po publicznej krytyce sądu w Nisku, w znanej sprawie zabrania dzieci rodzinie Bałutów. Sędziowie wzywają się nawzajem do solidarności, larum grają, żeby niezawisłości i konstytucji bronić.
Prawie się wzruszyłem, ale bardziej wzruszają mnie jednak łzy skrzywdzonych dzieci i ból rodziców, którym zabiera się dzieci bez żadnych ku temu powodów.
Odpowiadam:
Rawa Mazowiecka, 2 sierpnia 2015 roku,
Kolegium Sadu Okręgowego w Tarnobrzegu
Do wiadomości: Minister Sprawiedliwości, Krajowa Rada Sadownictwa
Szanowne, Wysokie Kolegium!
1. Postanowiłem listem otwartym odpowiedzieć na państwa uchwałę z 22 lipca br., upublicznioną w internecie, a dotyczącą także moich działań i wypowiedzi na temat odbierania dzieci przez sąd w Nisku.
Przeczytałem w uchwale, że „…Kolegium Sądu Okręgowego w Tarnobrzegu wyraża głęboką dezaprobatę i stanowczy sprzeciw w odniesieniu do lawiny całkowicie nieuzasadnionych i rażąco niesprawiedliwych ataków medialnych o zasięgu ogólnopolskim skierowanych na Sąd Rejonowy w Nisku…
…W programach telewizyjnych i publikacjach prasowych, zwłaszcza w lipcu 2015 roku, pojawiło się bardzo dużo nierzetelnych, i często wręcz nieprawdziwych, informacji dotyczących wymienionego tematu, a godzących w niezawisłość sędziowską i mających na celu zdyskredytowanie wymiaru sprawiedliwości.
Szczególnie negatywną rolę w tej kampanii nienawiści do sądów i sędziów rozpętał kontynuuje europoseł Janusz Wojciechowski…
…Kolegium Sądu Okręgowego w Tarnobrzegu wzywa środowisko sędziowskie do zachowania solidarności w obliczu politycznej i medialnej kampanii, zagrażającej niezawisłości sędziowskiej i konstytucyjnym podstawą funkcjonowania władzy sądowniczej. Jednocześnie apeluję do Krajowej Rady Sądownictwa, ministra sprawiedliwości oraz organów stojących na straży praworządności o obronę statusu sędziego i dobrego imienia wymiaru sprawiedliwości.
2. Twardemu stanowisku Kolegium towarzyszy dramatyczny list otwarty Pani sędzi Ewy Kopczyńskiej, podobno cierpiącej katusze z powodu medialnej nagonki.
Obydwa te dokumenty – zarówno uchwała jak i list, odbieram jako wyraz dużej wrażliwości na krzywdę. Szkoda, że tylko na krzywdę własną.
Jest mi przykro z powodu przykrości, jakie spadły na sąd, na konkretnego sędziego, ale przypominam, że władza sądowa, jak każda władza publiczna, podlega krytyce. A że jest to władza wielka, władza nad losami ludzi, to z tym większą krytyką musi się ona liczyć.
W tle tej sprawy jest niestety prawdziwa i większa od waszej, państwo sędziowie, krzywda i rozpacz ludzi, którym zabrano dzieci. I są łzy dzieci, które bardziej mnie wzruszają, niż żal sędziego nad jego własnym losem.
Nie zastanowiło was, czcigodni sędziowie, że którekolwiek media przyglądają się sprawie Bałutów, niezależnie od siebie krzywdę jednak widzą? Więc może i wy się przyjrzycie lepiej, może i wy tę krzywdę też zobaczycie?
3. Zarzucają mi państwo nierzetelność w przedstawianiu sprawy rodziny Bałutów. A co co ja powiedziałem lub napisałem nierzetelnego?
Zabrano dzieci rodzinie, w której nie było przemocy, alkoholu, narkomanii, demoralizacji, w której nie było żadnej patologii. Zabrano dzieci rodzinie, w której nie było nawet wielkiej biedy, rodzina nie korzystała z pomocy społecznej.
Czy nieprawdę napisałem, że siłą odebrano 6-miesięczne niemowlę od piersi matki? Że rozdzielono dzieci – dwoje do domu dziecka, jedno do rodziny zastępczej. Przecież tak było, przecież to jest prawda! Może dla państwa to jest normalne, zwyczajne postępowanie, a dla mnie jest to nieludzkie. Jako człowiek mam prawo tak uważać, a jako osoba obdarzona mandatem publicznego zaufania mam obowiązek takie postępowanie piętnować i mu przeciwdziałać.
4. Zabrano dzieci na podstawie absurdalnych argumentów. Kazano rodzinie wyrzucić z domu psa i królika, jakby to nie były żywe zwierzęta, tylko śmieci. I co, nic się nie stało, państwo sędziowie, można tak?
Dobrze, ze Bałutowie mieli więcej serca i rozumu, niż pani sędzia, która nakazała zwierzęta usunąć i wywieźli psa i królika na działkę. Gdyby je, wykonując orzeczenie sądu, zabili – pani sędzia musiałaby odpowiedzieć za sprawstwo kierownicze do okrucieństwa wobec zwierząt.
Wykorzystano przeciw rodzinie argument, że jedno z dzieci było ofiarą psychicznej przemocy szkolnej, a przecież to wina szkoły, nie rodziny, jeśli w szkole dochodzi do przemocy.
Przywołane zostały argumenty, że rodzice nie zapłacili 10 złotych składki w szkole, że rodzina jest zadłużona (jakby to miało jakiekolwiek znaczenie w sprawie odebrania dzieci).
Wreszcie sąd posłużył się anonimowymi, niesprawdzalnymi opiniami o rzekomej złej opinii o rodzinie w środowisku.
Proszę mi wybaczyć, ale ja nie chcę żyć w państwie, w którym wymiar sprawiedliwości działa na podstawie anonimowych opinii. Ja nie chcę żyć w państwie, gdzie na podstawie anonimów odbiera się ludziom dzieci, wolność, majątek lub cokolwiek innego.
Czy zgodziliby się państwo, żeby na podstawie anonimowych opinii nominacje sędziowskie odbierać? Porozmawiać z ludźmi na rynku, ustalić że sędzia X bierze łapówki i na tej podstawie z urzędu go odwołać? Gdyby ktoś coś takiego zaproponował, nie byłoby wtedy granic państwa słusznego oburzenia. A dzieci to można na podstawie anonimów zabierać, to państwu sędziom nie przeszkadza?
I powiedzmy szczerze – bzdurnych anonimów, bo oprócz chamskich plotek o prywatnym życiu rodziców, niczego istotnego tam nie było. Plotkami sądy Rzeczypospolitej maja się kierować, na podstawie plotek wyrokować?
5. Dziś wzywają państwo całe środowisko sędziowskie do solidarności. Brzmi to jak apel z oblężonej twierdzy.
A ja mam do państwa inny apel – nie krzywdźcie rodzin, nie zabierajcie lekkomyślnie ludziom dzieci, nie ośmieszajcie sami własnego majestatu – wtedy nikt nie będzie was oblegał.
Macie w rękach wielką władzę, macie za sobą cały aparat państwa, policja i prokuratura już was bronią, już pani Bałut, zamiast do dzieci, biega z przesłuchania na przesłuchanie. Za wami jest siła państwa (a może też i jego słabość), za rodziną Bałutów przez wiele miesięcy nie stał nikt, dopiero dziś są z nimi media i współczucie prostych ludzi.
Zaufanie do sądów drastycznie spada, większość Polaków nie ufa wymiarowi sprawiedliwości Rzeczypospolitej, bardzo wielu postrzega władzę sądową jako bastion arogancji i opresji. Graniem larum tego nie zmienicie, tylko sprawiedliwością, kulturą sądzenia i wrażliwością na krzywdę, lecz nie własną, a sądzonych przez was ludzi.
Zastanówcie się nad tym, Czcigodni Sędziowie, zanim z oblężonej twierdzy wyślecie w Polskę kolejny apel.
PS. I oddajcie Bałutom ich dzieci, nie krzywdźcie ich, nie czyńcie ich zakładnikami waszej urażonej dumy. Bałutowie spełnili już wszystkie warunki., nawet ten durny, nieludzki, o usunięciu zwierząt. Oddajcie dzieci, na które czekają rodzice, ciepły dom i miłość.

autor: Janusz Wojciechowski

źródło: wPolityce.pl

zdjęcie: wPolityce.pl

Napisano wOgólnieKomentarzy (0)

Warszawa walczy!

Cztery dni temu minęła 71 rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego. 1 sierpnia o godzinie „W”
Warszawa stała się symbolem walki ze śmiertelnym wrogiem jakim były Niemcy Hitlerowskie.
W walkach z najeźdźcą walczyły dzieci, młodzież i dorośli.

W pierwszych dniach powstania ginie jako żołnierz batalionu „Parasol” Armii Krajowej Krzysztof Kamil Baczyński polski poeta czasu wojny, podchorąży, podharcmistrz Szarych Szeregów, jeden z przedstawicieli pokolenia Kolumbów, w czasie okupacji związany z pismem „Płomienie” oraz miesięcznikiem „Droga”. Jednym z bardziej znanych utworów Baczyńskiego śpiewanego przez Ewę Demarczyk był utwór – Niebo złote ci otworzę.

Napisano wOgólnieKomentarzy (0)

Nie żyje Jan Kulczyk

W wieku 65 zmarł Jan Kulczyk, jeden z największych polskich przedsiębiorców – poinformował Kulczyk Holding SA.

źródło: Gazeta Polska

Napisano wOgólnieKomentarzy (0)

Relacja z Kongresu „Budujemy Polskę Przyjazną Środowisku i Mieszkańcom – STOP niskiej emisji!”

24 marca na Stadionie Narodowym w Warszawie odbył się Ogólnopolski Kongres „STOP niskiej emisji!”, zorganizowany przez Centrum Wspierania Inicjatyw Pozarządowych w ramach projektu „Przyjazne Miasta na Start – Stop zmianom klimatu”. Podczas Kongresu zostały także wręczone nagrody dla laureatów Konkursu „Przyjaźni Środowisku” w kategorii: „Miasta Przyjazne Środowisku i Mieszkańcom” oraz „Promotor Ekologii”.

Kongres zgromadził ponad 250 osób, głównie samorządowców, przedstawicieli rządowych, posłów RP, a także reprezentantów przedsiębiorstw i placówek edukacyjnych.

Główną tematyką Kongresu były działania na rzecz gospodarki niskoemisyjnej w miastach, efektywnie wykorzystującej lokalne zasoby, prowadzące do ograniczenia emisji CO2 oraz ograniczenia tzw. niskiej emisji, w szczególności emisji pyłu drobnego oraz benzopirenu, polityka zdrowotna i ochrona zdrowia w warunkach zmian klimatu, a także promowanie wizji miasta przyjaznego mieszkańcom i środowisku.

Podczas Kongresu swoje prelekcje wygłosili: przedstawiciele Ministerstwa Środowiska, Najwyższej Izby Kontroli, Polskiej Izby Ekologii, Krajowego Ośrodka Bilansowania i Zarządzania Emisjami, Polskiego Alarmu Smogowego, Światowej Organizacji Zdrowia, Krajowej Agencji Poszanowania Energii, Instytutu Ekologii Terenów Uprzemysłowionych oraz Europejskiego Centrum Ochrony Środowiska.

źródło: Narodowa Rada Ekologiczna:  http://www.przyjazni-srodowisku.pl/relacja-z-kongresu-budujemy-polske-przyjazna-srodowisku-i-mieszkancom-stop-niskiej-emisji

Napisano wOgólnieKomentarzy (0)

Złośliwość czy niekompetencja urzędników?

Powoli do redakcji zgłaszają się osoby, które nie mogą poradzić sobie z urzędami i wymiarem sprawiedliwości. Często prowadzą wieloletnie spory, które uszczuplają poważnie ich skromny budżet domowy i nierzadko też zdrowie.

Na papierze woda płynie w górę!

Takim przykładem jest pan Sylwester Midor zamieszkały przy ulicy Wesołej 76 w Żywcu, który zwrócił się do nas z problemem trwającym już sześć lat. W międzyczasie zwracał się z tym bez echa do mediów lokalnych oraz krajowych.

Otóż wszystko zaczęło się w czerwcu 2009 roku, kiedy sąsiedzi pana Midora – państwo Terteka -postawili ogrodzenie na murze betonowym z nasypem wzdłuż swojego ogrodzenia. Wtedy woda, która wcześniej spływała na teren sąsiadujący z posiadłością pana Midora, zaczęła spływać na jego działkę zalewając posesję z domem, w wyniku czego nastąpiły uszkodzenia fundamentu oraz muru domu. Powstał spór między sąsiadami, który toczy się do dnia dzisiejszego. Pan Sylwester chcąc bronić swojej posesji przed zniszczeniem zwrócił się do urzędników, którzy według niego powinni ten problem zakończyć na jego korzyść.

13 lipca 2011 roku urząd przeprowadził wizję lokalną w okresie braku opadów deszczu. W wyniku tego burmistrz Żywca Antoni Szlagor umorzył postępowanie w sprawie zalewania posesji przez państwa Terteków. Pan Sylwester uważa, że być może jest to związane z tym, że syn sąsiadów jest rzecznikiem prasowym pana burmistrza.

Pan Midor wezwał w tej sprawie biegłego, który stwierdził, że utwardzony teren posesji należący do państwa Midorów został wykonany zgodnie ze sztuką inżynierską, a odprowadzenie wód do gruntu zabezpieczało teren posesji oraz istniejącą zabudowę.

Pomimo takich orzeczeń biegłego Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego w Żywcu dnia 27 grudnia 2013 roku nałożył najwyższą przewidywaną karę na pana Midora w wysokości 10.000 złotych. Jest to kwota, która często dla emeryta polskiego jest marzeniem.

Od absurdalnej decyzji urzędników schorowany poważnie pan Sylwester odwołuje się bezskutecznie w sądach administracyjnych.

Jedyną nadzieją w jego sytuacji są zmiany w zarządzie powiatu.
Obecnie Starostą Powiatu Żywieckiego jest Andrzej Kalata, w którym pokłada wielką nadzieję
zakończenia bezsensownej i uciążliwej dla niego i całej jego rodziny batalii z bezlitosnym aparatem samorządowym.

O tym, czy znajdzie się rozwiązanie dla tej sprawy i jaki będzie jej ciąg dalszy, napiszemy w dalszych artykułach.

Napisano wOgólnie6 komentarzy

WATAHA 2015

Szanowni Państwo, w imieniu Michała Stróżyka przewodniczącego Klubu „GP” w Sopocie zapraszam na Zlot Młodzieży Patriotycznej „WATAHA”, który jak zwykle odbędzie się w przepięknej okolicy Chmielno koło Kartuz. Proszę specjalnie nie brać sobie do serca określenia: „zlot młodzieży”, spotkanie jest na tyle integracyjne, że w pewnym momencie różnica wieku nie ma znaczenia (sic!).

Pozdrawiam

Ryszard Kapuściński

W programie dyskusje o Polsce, spotkania z ciekawymi postaciami, prezentacje książek i filmów, koncerty, zawody sportowe i ognisko.

Wśród zaproszonych gości są: prof. Barbara Fedyszak-Radziejowska, Jan Pietrzak, Wojciech Sumliński, Witold Gadowski, Piotr Gociek, Tomasz Sakiewicz, Cezary Gmyz, Andrzej Potocki, Wojciech Mucha, Marek Pyza, Ewa Stankiewicz, Glen Jorgensen, Katarzyna Pawlak, Janusz Śniadek, Joachim Brudziński, Paweł Piekarczyk.

Chmielno, koło Kartuz, ul Raduńska, 83-333

Serdecznie zapraszamy
Wstęp WOLNY

info:
Michał Stróżyk
698 437 035
watahazlot@gmail.com

 

Napisano wOgłoszeniaKomentarzy (0)

Policja Kryminalna wzywa portal Żywiec w sieci

Do redakcji Żywiec w sieci dotarło wezwanie z żywieckiego Wydziału Kryminalnego w sprawie podejrzenia o popełnienie przestępstwa z art. 212 kodeksu karnego. Będziemy państwa na bieżąco informowali, o dalszym przebiegu sprawy.

Napisano wZ miasta ŻywcaKomentarzy (1)

Ruszają strony regionalne Stowarzyszenia RKW – Ruch Kontroli Wyborów – Ruch Kontroli Władzy

Zgodnie z propozycjami jakie padły na ostatnim spotkaniu koordynatorów okręgowych i powiatowych w Częstochowie, konsultacjach jakie przeprowadzane były także wcześniej w terenie, zakładane są przez działaczy lokalnych, portale regionalne RKW.
Chodzi o to by oddolnie poruszane były wszelkie sprawy patologii władzy, by obnażane były układy, złodziejstwo i nadużycia konkretnych działaczy partyjnych i ludzi władzy, sędziów i prokuratorów – niestety od kilkudziesięciu lat te układy postkomunistyczne i okrągłostołowe są po prostu ponadpartyjne!

Mamy tego dość, RKW nie da się podporządkować żadnemu ugrupowaniu i żadnym mafiom.

Często jest tak, że media „centralne” nie chcą się zajmować naszymi sprawami na dole – wystarczy im pisanie o trzeciorzędnych sprawach (n.p. o rozpiętym rozporku Komoruskiego lub piciu alkoholu przez  Olbryskiego).
Nie pisząc o tym co się dzieje na dole w gminach i powiatach (bo trzeba byłoby wysłać reportera „na prowincję”), nawet w sprawach krajowych nie poruszając istoty zła niszczącego naszą Ojczyznę –  poza poruszaniem spraw błahych – nie piszą media „centralne” niczego sensownego, proporcjonalnego do zagrożenia i wzywającego Naród do czynnego działania a dotyka nas NIEODWRACALNA n.p. wyprzedaż polskiej ziemi, depopulacja Narodu, czy rozbrojenie, dezorganizacja i zniszczenie Wojska Polskiego – w dodatku w obliczu zbliżającej się wojny.

Generalnie media „centralne” zajmują się swoim światkiem (jak im się wydaje „polityki”) i sensacjami środowiska głównie tzw. „warszawki”.

RKW postanowiło na ostatnim spotkaniu w Częstochowie rozszerzyć swą działalność na kontrolę władzy i zaczynamy od władzy lokalnej i patologii lokalnych – apelujemy o włączanie się w redagowanie lokalnych portali RKW! Prosimy o skupianie się wokół koordynatorów okręgowych i powiatowych, o tworzenie struktur od gminnych Odziałów RKW włącznie.

Ruszyła już pierwsza taka lokalna strona www.rkwlubelskie.info
Do budowy portali przystąpiły zespoły w Wielkopolsce, na Kujawach, w Koszalinie, Zielonogórskim i na Śląsku.
Będziemy Państwu służyć pomocą organizując szkolenia w zakresie dziennikarstwa obywatelskiego i posługiwania się nowoczesnymi narzędziami przekazu społecznościowego.

Pozdrawiam
Marcin Dybowski

Napisano wNaszym zdaniemKomentarzy (0)

Related Sites