Redaktor Naczelny Portalu Żywiec w sieci stanie jutro przed Sądem Rejonowym w Żywcu

Jutro 2 grudnia o godzinie 10:00 w Sali Sądu Rejonowego w Żywcu przy ulicy Kościuszki 39 odbędzie się sprawa karna wytoczona Rafałowi D. o przestępstwo z art. 49 prawa prasowego oraz z art. 212 k.k. 1§2. Podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.

Napisano wZ miasta Żywca20 komentarzy

Antoni Szlagor przed Sądem Okręgowym w Katowicach

Jutro o godzinie 12.00 w Sądzie Okręgowym w Katowicach przy ulicy Andrzeja odbędzie się rozprawa
dotycząca lustrowanego Antoniego Szlagora, burmistrza miasta Żywca.
5 lutego 2015 roku Sąd Apelacyjny w Katowicach po rozpoznaniu apelacji prokuratora OBL, uchylił orzeczenie Sądu Okręgowego w Katowicach z dnia 19 sierpnia 2014 r. o zgodności z prawdą oświadczenia lustracyjnego złożonego przez wymienionego i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji.
źródło: IPN

Napisano wOgólnieKomentarzy (1)

Porno-sztuka

Dobrze, że mainstream tak starał się nagłośnić skandal związany z Teatrem Polskim we Wrocławiu. Dzięki temu, pomijając kłamstwa i manipulacje, do opinii publicznej wreszcie dotarły informacje w jaki sposób wydawane są publiczne pieniądze przeznaczone na kulturę. Warto przypomnieć, że Teatr Polski dotowany jest kwotą około 10 mln zł. To z tych pieniędzy dyr. Krzysztof Mieszkowski zrealizował spektakl w którym zatrudniono zagranicznych „aktorów” porno. To z dotacji wynoszącej około 15 mln złotych Jan Klata, dyrektor Teatru Starego w Krakowie realizuje spektakle w których zasłużeni aktorzy np. kopulują ze scenografią, lub sztukę, w której hymn Polski śpiewany miał być na melodię „Deutschland, Deutschland über alles”. To niejaki Jerzy Zoń, reżyser krakowskiego teatru KTO, za 170 tys. zł. wystawił spektakl w którym zhańbiono i sprofanowano wszystko co dla Polaka jest święte. Dlaczego jest tak, że wszystko co obsceniczne, wulgarne, antychrześcijańskie, antypolskie, zasługuje na państwowe dotacje? Panowie dyrektorzy: artystą się jest, albo nie i nie ma to żadnego związku ze śmiesznymi kapelusikami jakie zakładacie na przepełnione lewacką ideologią głowy.

autor: Prezes KGP Ryszard Kapuściński

Napisano wOgólnieKomentarzy (0)

Pod obcą banderą. To Rosji zależy na rozpętaniu wojny religijnej pomiędzy chrześcijanami a muzułmanami

Destabilizacja Europy, terrorystyczne zamachy nie tylko w stolicach państw UE ale i na prowincji – to nie proroctwa jasnowidzów, to tematy dyskutowane na Międzynarodowej Konferencji „Świat Potrzebuje Solidarności” Warszawa 23-26 października 2015 r.
Brali w niej udział politycy z kilkunastu krajów Europy, Ameryki i Azji – chrześcijanie (katolicy, grekokatolicy, prawosławni, protestanci), muzułmanie, buddyści i Żydzi. Wszyscy mówili jednym głosem, bez względu na narodowość czy wyznanie. Media wprawdzie zainteresowały się nią w pierwszym dniu, ale głównie ciekawymi gośćmi. Sama konferencja była chyba za trudna dla funkcjonariuszy mainstreamu. Szkoda, bo dzięki tłumaczeniu symultanicznemu odbywała się w trzech językach.
O rosyjskich planach destabilizacji krajów demokratycznych mówiłam nie tylko ja. Przewodniczący litewskiego „Sajudisu” i doradca Landsbergisa – Andrus Tuczkus twierdził, że wśród tzw. uchodźców większość stanowią bojownicy Państwa Islamskiego, a ono jest wspierane przez Putina. O wykorzystywaniu przez Kreml Muzułmanów do straszenia, a wręcz paraliżowania Zachodu mówili również muzułmanie. Mówili wprost, że Rosji zależy na rozpętaniu wojny religijnej pomiędzy chrześcijanami a muzułmanami. Oczywiście zbawcą cywilizacji europejskiej ma być „wielki naród rosyjski”, który panować zamierza od Atlantyku do Pacyfiku. Na drodze stanęli Ukraińcy, którzy zamiast witać braci Rosjan kwiatami, powitali kulami i zatrzymali zwycięski pochód do Lizbony pod Donieckiem. Niemcy i Francja miały przekonać Kijów do poddania się. Merkel od lat wspiera Putina, warto przypomnieć budowę i wyposażenie ośrodków szkoleniowych i dowodzenia np. pod Moskwą.
„O sile współczesnego wojska nie decyduje tylko ilość czołgów, samolotów czy rakiet. Ogromne znaczenie ma wyszkolenie, a armia rosyjska od zawsze miała z tym problem. Teraz to się zmienia, w znacznej mierze dzięki Niemcom. Koncern zbrojeniowy Rheinmetall kończy budowę wielkiego ultranowoczesnego centrum szkoleniowego w Mulino, gdzie tysiące rosyjskich żołnierzy będą szlifować swoje umiejętności w warunkach, o jakich Polacy mogą pomarzyć.” – czytamy na portalu
Kontrakt podpisany został w 2011 r. czyli już po „Smoleńsku”. Życiorys pani Merkel ma wiele znaków zapytania. To samo dotyczy jej ojca, pastora, który uciekł z RFN do NRD. Jedno jest pewne Angela marzy aby być Katarzyną II –bis i rządzić też ukochaną Rosją ale Putin pokazał jej właściwe miejsce. Wpuścił łagodnego psa do gabinetu, którego widok sparaliżował wielką w swoim mniemaniu Angelkę. Putin wie o niej wszystko – był na placówce KGB w NRD, a ona o nim niewiele. To nie Niemcy rządzą Rosją, to Rosja ma Niemców na widelcu. Wpuście jeszcze więcej terrorystów, to na kolanach będziecie skamleć pod murami Kremla.
Na USA, Berlin pluje już od lat. Nie trudno zgadnąć, czyją politykę prowadzi blokując amerykańską obecność wojskową np. w Polsce. Ciekawa jestem dlaczego i na jakich zasadach, Niemcy i Francja pchały się do Mińska. Wszak to USA i Wlk. Brytania gwarantowały nienaruszalność granic Ukrainy. Pakt w Budapeszcie podpisała też Rosja w 1994r., w związku ze zrzeczeniem się przez Ukrainę posiadania broni nuklearnej. To Amerykanie i Anglicy powinni pertraktować z Rosjanami opuszczenie Krymu i wycofanie wojsk z Donbasu.
Fobia antymuzułmańska na świecie była potrzebna Rosji w walce z malutką Czeczenią. Mity i fakty przeprowadzonych zamachów terrorystycznych jakoby przeprowadzanych przez Czeczenów a de facto Rosjan były szeroko opisywane. Śmiem twierdzić, że za „ 11 września” – też odpowiada Kreml. Nikt nie wmówi mi, że taką operację bez wsparcia logistycznego super sprawnych służb specjalnych mogła przeprowadzić jakakolwiek organizacja. Wielu naiwnych uwierzyło, że akcją kierowali Żydzi z Mosadu. W tym kierunku FSB próbowało naprowadzać niewierzących w aż tak wielką potęgę i sprawność Al Ka’idy.
Oczywiście pomoc dla terrorystów pochodzi z wielu źródeł. Nie wszyscy terroryści wiedzą, że służą pod obcą banderą. O wspieraniu przez sowiecką jeszcze Rosję pisałam kilka lat temu. Warto przypomnieć o tureckich „Szarych Wilkach”. Mehmet Ali Ağca strzelał do Papieża, a ślad wiódł do Bułgarii i na Łubiankę do KGB.
Przeszło rok temu pisałam o szkoleniu fanatyków przez Rosję i rozpętaniu agresji Państwa Islamskiego w 2013-2014, które służyło Rosji do odwrócenia uwagi Świata od Ukrainy.Rzuciły się na mnie wtedy różne trolle. Nawet niektórzy koledzy dziennikarze patrzyli na mnie z niedowierzaniem. Dobrze się stało, że Witek Gadowski zaczął jeździć w tereny zapalne i sprawdzać fakty na miejscu. To on w lipcu 2015 r. opublikował rozmowę z przebywającym na emigracji syryjskim generałem brygady Ahmad’em Aljjdeaa’em: „Rosja jest zainteresowana zamieszaniem w Syrii. W Rosji są też cztery militarne ośrodki szkoleniowe, w których szkoleni są fanatycy, którzy potem zasilają szeregi wojsk Państwa Islamskiego (ISIS). Wśród szkolonych są także Czeczeni”
Chodzi tu oczywiście o Czeczenów Kadyrowa, naznaczonego przez Putina, przywódcę okupowanej przez Rosjan Republiki Iczkerii. Warto wspomnieć, że kadyrowscy najemnicy walczą także przeciwko Ukrainie. Czeczeni wierni swojemu niepodległemu państwu są w oddziałach ukraińskich, pomagają Ukraińcom powstrzymać rosyjską agresję.
„Słysząc, co mówi syryjski wojskowy łatwiej zrozumieć, dlaczego Zachód jest tak zachowawczy wobec bestialstwa Państwa Islamskiego. Rosyjskie macki są długie…”
-– konkluduje Witold Gadowski.
No cóż konia trojańskiego kazała wprowadzić do Europy, na rozkaz Putina, Pani Merkel. Zostaje mieć nadzieję, że Niemcy jej za to podziękują. A Francuzi no cóż – płacą za głupotę swoich przywódców chodzących na niemieckiej smyczy. Ale w końcu takich sobie wybrali. Mistrale dla Putina budowali – bo mamona dla nich bogiem. Jeśli się nie otrząsną, nie wrócą do chrześcijańskich wartości i nie zaczną o nie walczyć, już niedługo czeka ich szariat. Możemy im tylko współczuć. Rozmemłane, pacyfistyczne społeczeństwo wręcz zachęca do napadu. Dlatego Francja poszła na pierwszy ogień.
Jeśli nie powstrzyma się zapędów Rosji, to czeka Świat wielka wojna. Wbrew pozorom polityka ustępstw tylko ją rozzuchwala. Europa zdestabilizowana jest jej marzeniem. To dzieje się już na naszych oczach.
tekst ukazał się na stronie SDP

autor: Jadwiga Chmielowska
Jadwiga Chmielowska, działaczka opozycji niepodległościowej, Członek Zarządu Regionu Śląsko -Dąbrowskiego „Solidarności” w latach 1980-81, jedna z przywódców podziemia solidarnościowego, ścigana od 13 grudnia 1981 do sierpnia 1990r listem gończym. Z wykształcenia mgr inż. elektronik, dziennikarz. Była dziennikarka TVP a obecnie publicystka, Skarbnik Zarządu Głównego Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, v-ce przewodnicząca Federacji Mediów Niezależnych i Przewodnicząca Ruchu Edukacji Narodowej. Mieszka na Śląsku.

źródło: wPolityce.pl

Napisano wOgólnieKomentarzy (0)

Weekendowe szkolenie Stowarzyszenia RKW w Kazimierzu

Od piątku 20 listopada do niedzielnego popołudnia trwało szkolenie zorganizowane przez Stowarzyszenie Ruch Kontroli Wyborów – Ruch Kontroli Władzy dla swoich członków i sympatyków. W zajęciach wzięło udział ponad 100 osób podzielonych na trzy grupy.

Szkolenia dotyczyły głównie tworzenia mediów lokalnych, zasad obrony przed atakiem ubekistańskich sądów na wolność słowa, stanu prawnego, który umożliwia urzędnikom terroryzowanie obywateli, itp.

Inna grupa zagadnień dotyczyła stanu prawa odnoszącego się do organizowania zgromadzeń publicznych, możliwości korzystania z ustawy o dostępie do informacji publicznej oraz zasad organizacji zebrań.

Przeprowadzono także trening interpersonalny.

Kto jeszcze miał siłę po całodziennym szkoleniu pozostał na wieczorną dyskusję o najbliższych działaniach, które podejmie Stowarzyszenie. Dyskutowano na temat zasad funkcjonowania samej organizacji, jej rozbudowy oraz tworzenia nacisku społecznego na szybką i rzeczywistą zmianę istniejącego systemu oligarchicznego. Panowała zgoda, że należy popierać wszystkie działania prowadzące do uzdrowienia państwa, a przeciwstawiać się próbom kunktatorstwa i kompromisu z grupami pasożytniczymi i złodziejami. Nie można akceptować sfałszowanych wyborów samorządowych, ani ustępować elitom ubekistańskim.

źródło: Stowarzyszenie RKW

 

Napisano wOgólnieKomentarzy (0)

RKW – Nie chcemy sprowadzania do Polski „uchodźców”

W obliczu zamachów RKW domaga się anulowania zobowiązań rządu p. Kopacz. Stowarzyszenie jest przeciwko sprowadzaniu do Polski „uchodźców”. W tej sprawie zbierane są podpisy na: http://citizengo.org/pl/sy/31111-dziekujemy-za-rezerwe-w-sprowadzaniu-do-polski-uchodzcow-w-obilczu-zamachow-domagamy-sie?tc=ty&tcid=17575889 (link is external) „W ten sposób pomożemy i sobie i rządowi w utrzymaniu twardego stanowiska wobec międzynarodowych nacisków.”-piszą

Napisano wOgólnieKomentarzy (0)

„Nie ma «ich». Wolność! Niepodległość! Zjednoczenie! Własne państwo! Na zawsze!”

Tak świętowali 11 listopada mieszkańcy Cieszyna chcący podtrzymać niezapomnianą atmosferę jesieni 1918r. a którą oddał w słowach pierwszy premier Rzeczypospolitej: inżynier Jędrzej Moraczewski:
„Niepodobna oddać tego upojenia, tego szału radości, jaki ludność polską w tym momencie ogarnął. Po 120 latach prysły kordony. Nie ma «ich». Wolność! Niepodległość! Zjednoczenie! Własne państwo! Na zawsze! Chaos? To nic. Będzie dobrze. Wszystko będzie, bo jesteśmy wolni od pijawek, złodziei, rabusiów, od czapki z bączkiem, będziemy sami sobą rządzili. (…) Kto tych krótkich dni nie przeżył, kto nie szalał z radości w tym czasie wraz z całym narodem, ten nie dozna w swym życiu najwyższej radości”.

DSCN1351 - KopiaDSCN1352 - KopiaDSCN1358 - KopiaDSCN1353 - KopiaDSCN1360DSCN1359DSCN1365 - KopiaDSCN1367 - KopiaDSCN1369 - KopiaDSCN1375DSCN1376DSCN1387 - KopiaDSCN1385DSCN1390DSCN1402DSCN1392DSCN1466DSCN1454

Napisano wOgólnieKomentarzy (0)

Akademia z okazji Święta Niepodległości w żywieckim liceum im. M. Kopernika

10 listopada w żywieckim I Liceum Ogólnokształcącym im. Mikołaja Kopernika odbyła się uroczysta Akademia z okazji Święta Niepodległości.  Święto Niepodległości obchodzone 11 listopada to święto radości z odzyskanej niepodległości oraz faktu odrodzenia się państwowości polskiej po długich latach niebytu politycznego i okupacji państw zaborczych. Na ten dzień złożyły się starania militarne i pokojowe podejmowane przez naszych przodków od końca XVIII w., ale niekończące się przecież w dniu 11 listopada 1918 r. To im wszystkim – poległym na polu chwały, ale i tym, którzy swą działalnością i życiem utrzymali naszą tożsamość narodową przez lata niewoli, tym, którzy zaangażowali się w proces odbudowy Polski po I wojnie światowej i wszystkim tym, którym dobro Rzeczypospolitej Polskiej nadal jest bliskie i najdroższe dedykujemy dedykowali uczniowie tą akademię.

Organizatorzy: klasa 2f wraz z gronem przyjaciół (z klas 1a, 1f, 1h, 2a, 2h, 3b, 3c) pod kierunkiem pana prof. Adriana Midora i pana prof. Andrzeja Ryczkiewicza.

źródło: http://www.lo-zywiec.pl/

Fotoreportaż:

DSCN1348 - KopiaDSCN1257 - KopiaDSCN1267 - KopiaDSCN1280 - KopiaDSCN1297 - KopiaDSCN1312 - KopiaDSCN1314 - KopiaDSCN1321 - KopiaDSCN1274 - KopiaDSCN1273 - KopiaDSCN1337DSCN1342 - Kopia

 

Napisano wOgólnieKomentarzy (0)

„Królowie” obciachu”

Wybory parlamentarne i towarzyszące im ekscesy przyćmiły wybryk, którego dopuścili się „królowie” obciachu. Chodzi oczywiście o udział Lecha Wałęsy i Bronisława Komorowskiego w promocji kantoru internetowego cinkciarz.pl w Chicago. Występ w reklamie byłych prezydentów Rzeczpospolitej, których rola w naszym systemie politycznym odpowiada pozycji koronowanych głów we współczesnych monarchiach konstytucyjnych i parlamentarnych, poza dożywotnim sprawowaniem urzędu i jego dziedziczeniem, musi być oceniona bardzo krytycznie. Prezydenci innych krajów zazwyczaj nie biorą udziału w reklamach, starając się o zachowanie godności pełnionego przez nich urzędu, nawet po przejściu na emeryturę. Dlaczego więc Polacy doświadczają tak często poczucia wstydu z powodu wybryków swoich wybrańców?

Z jednej strony przyczyną może być po prostu wybór niewłaściwej i niegodnej osoby na najważniejszy urząd w państwie, co niestety nie wystawia najlepszego świadectwa wyborcom. Z drugiej zaś jest to powszechnie zauważalny upadek dobrych obyczajów, nie tylko w polityce, a także zanik takich przymiotów moralnych jak poczucie honoru. Natomiast z pewnością nie jest nią ubóstwo materialne byłych prezydentów, bowiem mają oni całkiem przyzwoite zabezpieczenie emerytalne. Rzeczpospolita zadbała o ich

byt, płacąc im dożywotnie uposażenie w wysokości 75% zarobków głowy państwa, czyli obecnie ok. 13 tys. zł. Poza tym budżet pokrywa koszty utrzymania ich biur oraz zapewnia ochronę BOR. Mogą też liczyć na lepsze świadczenia zdrowotne przynależne osobom zajmującym kierownicze stanowiska państwowe i członkom ich rodzin. Uprawnienia te mają na celu zapewnienie osobom, które sprawowały najwyższy urząd w państwie stabilnego bytu, aby po odejściu z polityki nie musiały podejmować zajęć zarobkowych, co ma służyć utrzymaniu godności urzędu prezydenta RP. Obowiązujące prawo nie zabrania byłej głowie państwa podejmowania pracy zarobkowej, ale w takim przypadku należy się zastanowić: czy dorabianie na boku przystoi „emerytowanym” prezydentom? Zwłaszcza, że podatnicy sowicie ich wynagradzają, a oni częstokroć otrzymują wysokie gratyfikacje za wygłaszanie różnych prelekcji i wykładów.

W moim przekonaniu wizerunek prezydenta i godność jego urzędu są zbyt ważne dla Polski, aby deprecjonować je występami w reklamach. Dlatego takie wybryki muszą być z całą mocą piętnowane. Nie można przecież wymagać od innych obywateli szacunku dla głowy państwa, za co niejeden krytycznie usposobiony Polak był w przeszłości ciągany po sądach, gdy jednocześnie byli prezydenci hańbią się występami w promocji internetowego kantoru, którego nazwa nawiązuje do przestępczego procederu z czasów PRL. Niestety nie jest to odosobniony przykład żenującego zachowania krajowych dygnitarzy. W Polsce naganne praktyki zapoczątkował Aleksander Kwaśniewski, który w trakcie prezydentury udostępnił swój wizerunek w reklamie salonu meblowego FORTE, gdzie zatrudniony był jego szwagier, który zapewne uznał, że prezydent może być doskonałą „dźwignią handlu”. Ponadto otrzymywał on po zakończeniu urzędowania wsparcie finansowe od ukraińskich oligarchów i pracował dla prezydenta Kazachstanu, co musi budzić uzasadnione wątpliwości, w kwestii jego lojalności wobec Państwa Polskiego. Zdarzyła się też taka wpadka jak wypuszczenie na rynek w Brazylii taniej berbeluchy opatrzonej nazwą „Walesa Vodka”. Były prezydent co prawda odciął się od tej inicjatywy, ale niesmak pozostał, także z powodu paskudnego smaku wspomnianego napitku.

Osobną kwestią są ogromne koszty utrzymania kancelarii prezydenckiej sięgające prawie 170 mln zł, bardzo często trwonione na zbędne wydatki, służące zaspokajaniu pychy głównego lokatora Pałacu Namiestnikowskiego. Ze względu na zamiłowanie do luksusomanii, jeden z byłych prezydentów dorobił się nawet przydomka „Aleksander Bizantyjski” i nie ma się co dziwić, skoro w okresie jego urzędowania wydatki prezydenckiego dworu były znacznie wyższe niż utrzymanie prezydenta Francji, kraju przecież o wiele bogatszego od Polski. Nic bardziej nie deprawuje jak życie w luksusie na koszt podatników, i to być może jest główny powód, że prezydenci na „emeryturze”, pozbawieni dostępu do obfitych funduszy reprezentacyjnych, „dziadują” w tandetnych reklamach. Nie jest to zresztą jedyny przykład upadku moralnego ludzi z najwyższego świecznika, bowiem opinię publiczną zaszokowała niedawno wiadomość, że ustępujący (p)rezydent Komorowski „wypożyczył” sobie znaczną część sprzętu biurowego z kancelarii prezydenckiej, w tym: kosze na śmieci, niszczarki i żyrandol… Podobno zrobił to legalnie, jednak życie dopisało dalszy ciąg tej historii, ponieważ przy okazji jego wyprowadzki wyszło na jaw, że zniknęły także dzieła sztuki, m.in. cenny obraz pędzla nieznanego malarza, o jakże wymownym tytule – „Bydło na pastwisku”…

Kompromitujące zachowania byłych prezydentów budzą zażenowanie i wywołują przykre refleksje. Świadczą też o ich stosunku do państwa, które traktują jak swój prywatny folwark i do obywateli, którymi gardzą niczym ekonom pańszczyźnianymi chłopami. Dlatego z ich nagannego zachowania należy wyciągnąć stosowne wnioski. Jeśli nadal będą hańbić godność urzędu prezydenta RP, to kompetentne władze powinny doprowadzić do wstrzymania im wypłaty uposażeń, ponieważ tylko w ten sposób można okiełznać ich pazerne natury. W przeciwnym wypadku będziemy jeszcze nie raz świadkami żenujących wybryków w wykonaniu „królów” obciachu…

autor: Wojciech Podjacki

źródło: Liga Obrony Suwerenności

Napisano wOgólnieKomentarzy (0)

To polityczny koniec Merkel? Niemcy oskarżają ją o zdradę stanu i pozywają do sądu

Już od dłuższego czasu kanclerz Niemiec ma poważne problemy związane z kryzysem imigracyjnym. W jej partii dochodzi do buntu, a przychylne jej zazwyczaj media coraz częściej ostro ją krytykują. Atmosfera stała się na tyle napięta, że Niemcy zaczęli składać przeciwko Angeli Merkel pozwy.

Jeszcze we wrześniu w korespondencji z Hamburga Waldemar Maszewski zauważał, że problemy związane z imigrantami stają się coraz poważniejsze i przeradzają się w kryzys polityczny w Niemczech.

Coraz więcej rodzimych publicystów zaczyna wytykać kanclerz Merkel błędy w prowadzonej przez nią polityce wobec najnowszej fali uciekinierów. Landy, którym brakuje pieniędzy na przyjmowanie imigrantów, buntują się coraz bardziej, opozycja atakuje rząd za nieudolność. Nawet we własnych szeregach rośnie bunt wobec nietykalnej do tej pory Angeli Merkel – informował korespondent portalu niezalezna.pl z Hamburga.

Choć przez długi czas Merkel utrzymywała swoją silną pozycję pomimo fali krytyki, z każdym dniem jej wizerunek ulegał systematycznemu pogorszeniu. Co prawda część mediów nadal spowodowanie chaosu związanego z uchodźcami.

Szybka decyzja Merkel o nieograniczonym przyjmowaniu uchodźców i równie szybka o natychmiastowym zamknięciu granic spowodowała ogromne polityczne zamieszanie w całym kraju.

Teraz sprawy w swoje ręce postanowili wziąć sami Niemcy. Jak informuje natemat.pl od pewnego czasu prokuratury w Niemczech zalewane są przez falę pozwów przeciwko Angeli Merkel. Niemcy zarzucają kanclerz zdradę stanu. Tylko do końca października takich oskarżeń wpłynęło ok 400.

Sprawą zajmuje się już niemiecka Prokuratura Generalna. Wnioski o podobnej treści płynęły już wcześniej do władz poszczególnych landów. W opinii komentatorów sprawa staje się coraz bardziej poważna, a w Niemczech coraz więcej osób opowiada się przeciwko przyjmowaniu kolejnych grup uchodźców.

źródło: niezalezna.pl

Napisano wOgólnieKomentarzy (0)

Related Sites