Incydent na Walnym Zgromadzeniu SM Gronie w Żywcu

28 czerwca 2016 roku odbyło się Walne Zgromadzenie Członków SM Gronie, podczas którego została wybrana nowa Rada Nadzorcza. Po raz pierwszy od 1990 roku zabrakło w niej burmistrza Antoniego Szlagora.  Wśród kandydatów znaleźli się jednak inni przedstawiciele władz miasta i pracowników żywieckiego magistratu, z wiceburmistrzem Panią Bieszczad i z Sekretarzem Miasta Tomaszem Busiem na czele. Oboje zostali wybrani w skład Rady.

Warto zauważyć, że łączenie funkcji nadzoru nad SM Gronie i jednoczesne  sprawowanie mandatu radnego lub piastowanie urzędu niesie ze sobą ryzyko konfliktu interesów. Widać to na prostym przykładzie. W uchwale z dnia 21 grudnia 2009 znalazło się zdanie „Odrębną opłatę stanowi podgrzewanie ciepłej wody liczonej według stawki zatwierdzonej przez Radę Nadzorczą (Spółdzielni Mieszkaniowej Gronie – przypisek RD)”. Jak wiadomo, podobnie jak za usługę centralnego ogrzewania, za podgrzewanie wody mieszkańcy budynków należących do Spółdzielni płacą spółce Ekoterm, w której 100% udziałów posiada gmina Żywiec. O ile więc jest oczywiste, że członkowie SM Gronie chcieliby zapewne płacić jak najmniej, znacznie trudniej jest nam zrozumieć, że dostawca ciepłej wody mógłby mieć podobne intencje. To przecież w jego interesie powinny leżeć możliwie najwyższe stawki za podgrzewanie wody oraz CO. Podobnych sytuacji może być więcej, ponieważ Ekoterm nie jest jedynym, zarządzanym przez Urząd Miasta Żywca, partnerem SM Gronie.

Obrady prowadzi de facto burmistrz i ustępujący przewodniczący Rady Nadzorczej w jednej osobie, Antoni Szlagor wraz z przewodniczącym Zarządu SM Gronie Krzysztofem Hernasem. Rola przewodniczącego zebrania Albina Kłodnickiego jest raczej marginalna.

Kadencja Rady Nadzorczej trwa trzy lata a jej członkowie pobierają diety w wysokości co najmniej 800,- zł netto miesięcznie.

 

LISTA CZŁONKÓW

RADY NADZORCZEJ SPÓŁDZIELNI

MIESZKANIOWEJ „Gronie” w ŻYWCU

WYBRANYCH NA WALNYM ZGROMADZENIU  28 czerwca 2016r

.

KADENCJA 2016 – 2019r

1. Łuszczkiewicz Marek  113 głosów

2. Marszałek Wanda  109 głosów

3. Mikus Tadeusz  101 głosów

4. Zagól Adam  86 głosów

5. Wróbel Aleksandra  85 głosów

6. Bieszczad Małgorzata  85 głosów

7. Niedoba Katarzyna 83 głosy

8. Półmiarek Adam  79 głosów

9. Solarek Emil  77 głosów

10. Kupczak Tadeusz  77 głosów

11. Buś Tomasz  75 głosów

12. Regel Henryka  75 głosów

13. Kłodnicki Albin  73 głosy

 

źródło: http://rkwslask.info/5727-incydent-na-walnym-zgromadzeniu-sm-gronie-w-zywcu

Napisano wZ miasta ŻywcaKomentarzy (1)

Kto tu rządzi?

Szanowni Państwo!

   Na to proste pytanie odpowiedź jest równie prosta, pod warunkiem, że zdefiniujemy co znaczy „tu”. Jeśli mamy na myśli Unię Europejską, to na jej czele stoi oczywiście kanclerz Merkel, nie formalnie, ale faktycznie. To ona rządzi, wprowadza prawa korzystne dla Niemców i niekorzystne dla ich różnych wasali. Jedyny kłopot bywa w zachowaniu pozorów. I na tym właśnie kłopocie bazowałabym.

 

   Niemcy, w „trosce” o kierowców wprowadzili obowiązkowe stawki płacowe, które obcy przewoźnicy muszą płacić swoim pracownikom znajdującym się akurat na terenie RFN.

Przenieśmy to prawo do nas i zażądajmy, żeby niemieckie firmy płaciły wszystkim swoim polskim pracownikom uposażenia nie mniejsze niż w Niemczech. Ciekawe jak zareagują, zwłaszcza co zrobią koncerny medialne plujące na Polaków ustami tanich sprzedawczyków. Ile tak naprawdę są oni warci dla swoich panów? Jeśli kapitał nie ma narodowości, to odkupimy te media za psi pieniądz, a jeśli ma, to wówczas się potargujemy.

 

Pozdrawiam i do następnej soboty

 

Małgorzata Todd

Napisano wOgólnieKomentarzy (0)

Lawina uchodźców do Europy zaskoczeniem dla polityków europejskich?

Coraz częściej słyszy się w mediach o aktach terrorystycznych we Francji, a ostatnio również w Niemczech. Ludzie zaczynają się zastanawiać nad swoim bezpieczeństwem, oraz jaką rolę odgrywają politycy.

Dlaczego kanclerz Niemiec Angela Merkel przyzwoliła na napływ tak dużej ilości uchodźców?

 W ubiegłym roku w czasie kampanii wyborczej do parlamentu temat uchodźców był jednym z ważnych elementów kampanii wyborczej. Pani premier Ewa Kopacz była za wprowadzeniem kontyngentu grupy obcokrajowców do Polski natomiast kandydat na premiera Beata Szydło  była przeciwna temu pomysłowi.

 Polskę ominęła lawina uchodźców, ale Węgry stały się krajem przez który przemieściły się duże ilości osób zmierzających głównie do Austrii, Niemiec, Francji, Wielkiej Brytanii oraz państw skandynawskich.  Obecnie nikt tak naprawdę nie wie ile osób się przedostało do Europy, oraz w jakim celu.

 Czy lawina uchodźców jest naprawdę zaskoczeniem dla polityków europejskich?

 Nie tak dawno dotarliśmy do archiwalnego artykułu z 15 grudnia 2002 tygodnika Wprost, który zdał relacje z przygotowań przez białoruskie KGB do masowego przerzutu uchodźców przed świętami Bożego Narodzenia do Polski. Do tego celu były przygotowane obozy w okolicach Drybina i Mohylewa na zachodniej Białorusi, a także w pobliżu Pińska, Niewiela, Stolina, Klecka, Słucka, Woronowa i Lidy.

Według tygodnika w obozach czekało ponad 150 tysięcy osób pochodzących z Afganistanu, Pakistanu, Iraku, Bangladeszu, Sri Lanki, Laosu, Birmy, Sudanu, Etiopii i Somalii.  Byli również Czeczeni, Azerowie, Gruzini, Ormianie, Kazachowie, Kurdowie, Tadżykowie i Turkmeni. Już wtedy wiedziano, że takiej ilości Polska ani żadne państwo Unii Europejskiej nie jest wstanie przyjąć.

Prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenka oficjalnie zapowiedział: „Na Białorusi przebywa 150 tysięcy nielegalnych imigrantów, którzy mogą trafić do Europy. Wtedy Europejczycy będą się pchać do Mińska drzwiami i oknami, by prosić o współpracę w zwalczaniu handlu narkotykami i nielegalnej imigracji”.

Ówczesny minister spraw wewnętrznych i administracji Krzysztof Janik mówił: „To, czy strona białoruska będzie strzegła swojej granicy zachodniej, czy też nie, w żadnym stopniu nie wpływa na pracę polskich służb granicznych. Zatrzymają one każdego, kto w sposób nielegalny będzie próbował przekroczyć granicę RP.”

Co mogło pokrzyżować plany Łukaszence?

„Na białoruskiej granicy zgromadziliśmy nowoczesny sprzęt. Nawet eksperci z Unii Europejskiej są pod wrażeniem, jak strzeżony jest ten odcinek granicy” – zapewniał płk Jarosław Żukowicz, rzecznik komendanta głównego Straży Granicznej.

 Na Światowe Dni Młodzieży przyjechały tysiące młodzieży z całego świata.  Organizatorzy oceniali, że w inauguracyjnej mszy na krakowskich Błoniach, której przewodniczył kardynał Stanisław Dziwisz, wzięło udział kilkaset tysięcy osób. Ojciec Święty Franciszek  będzie u nas gościł do niedzieli. Odwiedzi m.in. Jasną Górę oraz były niemiecki obóz koncentracyjny KL Auschwitz.

W polskim radio minister administracji i spraw wewnętrznych Mariusz Błaszczak mówił o zatrzymaniu Irakijczyka, który mógł planować zamachy w Krakowie wynajmując kilka mieszkań na trasie przejazdu papieża Franciszka. Rezultatem przywrócenia kontroli na polskich granicach wewnątrz strefy Schengen jest 200 zatrzymanych. Większość z nich to ludzie, którzy byli wcześniej poszukiwani przez policję. Dodał, że przeprowadzono ponad 300 tys. kontroli. Szef MSWiA podkreślił, że problem przechodzenia na islam i radykalizacji młodych ludzi nie dotyczy Polski i jesteśmy wolni od zagrożeń związanych z polityką „multikulti”. –Zachodnia poprawność polityczna nie pozwala na stanowczą reakcję wobec tych, którzy zagrażają bezpieczeństwu-ocenił minister. Zapewnił, że wyciągamy wnioski z tego, co się dzieje na świecie.

Napisano wNaszym zdaniemKomentarzy (0)

GMO – PiS nie dotrzymuje obietnicy! Koniec polskiej zdrowej żywności!

PiS wprowadza GMO tylnymi drzwiami i proponuje przesunięcie terminu wejścia w życie zakazu stosowania pasz GMO o kolejne 4 lata!
Zakaz stosowania pasz GMO został wprowadzony ustawą w 2006 r. i miał wejść w życie po upływie 2 lat od dnia jej ogłoszenia, tj. od dnia 12 sierpnia 2008 r. Termin wejścia w życie ww. zakazu został jednak ponownie przesunięty na dzień 1 stycznia 2013 r., a później na dzień 1 stycznia 2017 r. …CO BYŁO MOCNO KRYTYKOWANE PRZEZ POSŁÓW PiS.
UWAGA! Obecny projekt ustawy o paszach, autorstwa Ministra Rolnictwa (PiS), przesuwa termin wejścia w życie ww. zakazu na dzień 1 stycznia 2021 r., czyli o kolejne 4 lata!

PiS proponuje też tworzenie stref upraw GMO!!!
Projekt „Ustawy o zmianie  ustawy o mikroorganizmach i organizmach genetycznie zmodyfikowanych oraz niektórych innych ustaw  z dnia 29 czerwca 2016 „(!) sugeruje, że możliwa jest koegzystencja/współistnienie/sąsiadowanie upraw tradycyjnych i GMO.
JUŻ OD DAWNA WIADOMO, ŻE NIE JEST TO MOŻLIWE!
UWAGA! W projekcie  ustawy wspomnianej wyżej są min. zapisy:
Art. 49a  1. Ustanawia się terytorium Rzeczypospolitej Polskiej strefą wolną od GMO, z zastrzeżeniem (!!!) ust. 2:
Uprawę GMO prowadzi się (!) wyłącznie w strefie wskazanej do jej prowadzenia na określonym obszarze położonym na terenie gminy, zwanej dalej  strefą wskazaną do prowadzenia upraw GMO   itd.

Nowa postawa partii Prawo i Sprawiedliwość jest kontrowersyjnym zwrotem od dotychczasowego stanowiska przeciwko importowi i uprawie GMO oraz jego stosowaniu w paszach. Zarówno obecny Minister Środowiska, prof. Jan Szyszko, jak i Wiceprzewodniczący Sejmowej Komisji Rolnictwa, Krzysztof Ardanowski, publicznie wypowiadali się za wprowadzeniem całkowitego zakazu GMO m.in. w czasie konferencji prasowej w  2012 roku http://www.sejm.gov.pl/Sejm7.nsf/transmisje_arch.xsp?unid=FF16B5E6364B26…

TO SKANDAL! NOWE STANOWISKO PiS WOBEC POWYŻSZYCH USTAW TO WYRAŹNY GEST POPARCIA DLA KORPORACJI KOSZTEM ZDROWIA, NIEZALEŻNOŚCI I WOLNOŚCI POLAKÓW.

Niżej podpisane organizacje domagają się, by Rząd PiS wytłumaczył się z tej zaskakującej zmiany w stronę upraw i pasz GMO, które stanowią zagrożenie dla środowiska naturalnego, dla zdrowia ludzi i zwierząt oraz dla polskiego rolnictwa.

DOŁĄCZ DO NAS! NAPISZ ZAPYTANIE DO MINISTRÓW ROLNICTWA, ŚRODOWISKA ORAZ Wiceprzewodniczącego Sejmowej Komisji Rolnictwa:
1. Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi Krzysztof Jurgiel,kancelaria@minrol.gov.pl 2. Minister Środowiska Prof. Jan Szyszko, Biuro.Ministra@mos.gov.pl,sekretariatmasl@mos.gov.pllukasz.augustyniak@mos.gov.pl
3. Wiceprzewodniczący Sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi, 4. Krzysztof Ardanowski, ardanowski@wp.pl,jkardanowski@wp.pl
Z KOPIĄ DO:
5. Jarosław Sachajko <jsachajko@gmail.com> – PRZEWODNICZĄCY Sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi
6. ICPPC biuro@icppc.pl
z pozdrowieniami,
Międzynarodowa Koalicja dla Ochrony Polskiej Wsi   ICPPC, Sir Julian Rose – prezes, rolnik, pisarz; Jadwiga Łopata, wiceprezes, laureatka ekologicznego Nobla
Stowarzyszenie Polska Wolna od GMO – Anna Szmelcer – prezes, specjalista biolog; Dorota Staszewska, lekarz
Stowarzyszenie BEST PROEKO, Anna Bednarek – prezes
Stowarzyszenie EKOLAND o/Zachodniopomorski, Edyta Jaroszewska – Nowak, prezes, rolniczka
Fundacja Wspierania Rozwoju Kultury i Społeczeństwa Obywatelskiego QLT,  Lena Huppert   prezes

JEŚLI MOŻESZ TO WESPRZYJ NASZE DZIAŁANIA:
http://www.icppc.pl/antygmo/pomoz-kampani/
Adres do korespondencji: Międzynarodowa Koalicja dla Ochrony Polskiej Wsi – ICPPC
34-146 Stryszów 156, Poland, tel./fax +48 33 8797114, biuro@icppc.pl

źródło: http://stowarzyszenierkw.org/2989-gmo-pis-nie-dotrzymuje-obietnicy-koniec-polskiej-zdrowej-zywnosci

Napisano wOgólnieKomentarzy (0)

Jak wygrać tę wojnę

Europa przegrywa wojnę nie tylko z terroryzmem, przegrywa wojnę z radykalnym islamem, który dąży do unicestwienia naszej kultury. Przegrywa ją dlatego, że nie chce przyjąć do wiadomości, iż taka wojna się toczy. By wiedzieć, co się dzieje, nie trzeba służb specjalnych ani wielkich pracowni analitycznych. Wystarczy posłuchać charyzmatycznych przywódców islamu, porozmawiać ze zwykłym ludźmi, wyznawcami tej religii. To prawda, że większość z nich odcina się od terroryzmu i nie chce mieć nic wspólnego z wojną religijną. Ale nawet wśród nich panuje przekonanie o podziale winy i pewne zrozumienie dla tego, co wyrabiają ich radykalni bracia. Otóż nie ma żadnej równości między zamordowaną pod kołami ciężarówki czy strzałem z karabinu dziewczynką a bandytą, który to robi. Nie musimy tłumaczyć się z  dorobku naszej kultury i czuć się winni w związku z całym jej dziedzictwem. Wręcz przeciwnie, dorobkiem naszej kultury jest zrozumienie, że poglądów nie narzuca się siłą. To zrozumienie przyszło po wielu złych doświadczeniach, ale przyszło i jest ważnym elementem naszej tożsamości. Jedyną prawdziwą słabością naszej cywilizacji jest to, że nie chcemy się bronić. Zarówno narzucanie poglądów siłą, jak i niepodjęcie obrony przed agresją jest w skutkach zbrodnicze.

Trzeba się wreszcie zacząć bronić.

Po pierwsze, przyjmijmy do wiadomości, że jesteśmy dziedzicami kultury chrześcijańskiej i bądźmy z tego dumni.

Po drugie, nie zgadzajmy się na agresywną wojnę ideologiczną na terenie Europy. Nikt nikomu nie zabrania chodzić do meczetu, ale nie musimy godzić się na to, by atakowano nas za to, że tam nie chodzimy. Jeżeli ktoś to robi, jest zarzewiem konfliktu i powinno mu się tego zakazać.

Nie mamy obowiązku przyjmować każdego imigranta. Pomocy należy udzielać przede wszystkim w miejscach, z których oni pochodzą. Nie jest prawdą, że nie da się tam uciszyć konfliktów i zorganizować im pewnego minimum do przeżycia. To kwestia zaangażowania odpowiednich środków.

Wszelkie ogniska  terroryzmu należy po prostu zdusić siłą. To będzie kosztowało mniej ofiar niż masakry na bezbronnych cywilach. Państwa wspierające terroryzm albo niedostatecznie zaangażowane w walkę z nim powinny być izolowane gospodarczo i politycznie. W wielu wypadkach wystarczy wprowadzić nawet chwilowe embargo na ich eksport, by przywołać winnych do porządku.

Do tego trzeba jeszcze jednej rzeczy: wytworzenia atmosfery politycznej, która pozwoli na realizację tych postulatów. Politycy odpowiedzialni za rozlanie się islamskiej fali muszą odejść w polityczny niebyt. Przestańmy się wreszcie cackać z bandytami.

Tomasz Sakiewicz

źródło: http://www.klubygp.pl/jak-wygrac-te-wojne/

 

Napisano wOgólnieKomentarzy (0)

Powoli, to okres próbny

Na wycofany projekt ustawy dotyczący podwyżki pensji osób zajmujących kierownicze stanowiska państwowe oburzyli się prawie wszyscy. Najbardziej ci, którzy nie oburzali się na słowa minister Elżbiety Bieńkowskiej: „Ja dostawałam, powiem ci 6 tysięcy… 6 tysięcy… Rozumiesz to? Albo złodziej, albo idiota… To jest niemożliwe, żeby ktoś za tyle pracował…” Na co tak się oburzyli? Na to, że w końcu dąży się do normalności, że na najwyższych stanowiskach powinni być ludzie, którzy są kompetentni, dobrze opłaceni i budują etos służby publicznej. Ale przecież dotyczy to wszystkich, od robotnika po ministra. Każdy powinien być godnie wynagradzany za swoją pracę. Wszystko się zgadza, jednak sposób i termin, w jakim przedstawiono proponowaną ustawę, woła o pomstę do nieba. Jak można w momencie, kiedy nie zostały przeprowadzone do końca obietnice wyborcze, nie dokończono dobrej zmiany, wyjść z tak daleko idącym pomysłem? Należało poczekać, wytłumaczyć Polakom, dlaczego zmiany są konieczne, na czym polegają i dopiero wtedy przedstawić ustawę. Bo jak na razie są państwo zatrudnieni na okres próbny, z wszelkimi z tym związanymi konsekwencjami.

Ryszard Kapuściński

źródło: http://www.klubygp.pl/powoli-to-okres-probny/

Napisano wOgólnieKomentarzy (1)

Dobra zmiana

Szanowni Państwo!

 

  Nie mam na myśli zmian wprowadzanych przez nasz rząd. Wierzę, że są dobre, ale może jest już odpowiedni czas, żeby pomyśleć o jeszcze większych zmianach.

 

   W książce Marka Twaina zatytułowanej „Książę i żebrak” jest taka scena, w której książę mówi żebrakowi o swojej siostrze posiadającej kufry z sukniami. Na to żebrak dziwi się – po co jej więcej niż jedna suknia? Ma przecież tylko jedno ciało. No właśnie, historia zatoczyła koło i obecnej strojnisi wystarczą podarte dżinsy i powyciągany podkoszulek na każdą okazję z balem włącznie. W ciemności, przy ogłuszającym jazgocie i w towarzystwie naćpanych osobników kto by w ogóle rozróżniał jakieś ubiory?

 

   Świat obfitości, w którym przyszło nam żyć, nie jest niestety tożsamy ze światem powszechnej szczęśliwości, a mógłby nim być. Ludzkość produkuje żywności więcej niż jest w stanie skonsumować. Podobnie jest z innymi dobrami. Ciężka praca też nie jest koniecznością, bo mogą ją wykonywać maszyny. Co więc stoi na przeszkodzie byśmy wszyscy otrzymywali to, co jest nam do życia potrzebne? Pazerność banksterów? Niewątpliwie. Najgorsze są jednak wpojone nam przekonania, że tak musi być, że pieniądz rządzi światem.  Wmówienie nam takiego poglądu czyni z nas niewolników.

 

   Czy można się z tych okowów wyrwać? Można! Weźmy jeden z ostatnich przykładów. Zdawać by się mogło, że organy państwa Polskiego za koalicji PO-PSL były tak skorumpowane i doświadczone w fałszowaniu wyborów, że nic się zmienić nie może. A tu proszę! Teraz, w ślad za nami  poszła Austria i też powiedziała stop fałszerstwom. Pieniądze Sorosza nie pomogą ani KOD-wi, ani GW. Najwyraźniej nie zadziałały też w Wielkiej Brytanii kolebce bankowości.

 

   Może więc pieniądz nie jest najwyższym dobrem człowieka? A gdybyśmy tak wrócili do solidarności, zaczęli współpracować? Nigdy wcześniej, przed dobą Internetu, nie mieliśmy takich szans porozumienia się. Zmieńmy marzenia z „mieć” na „być”. Czyż bycie  naukowcem, odkrywcą nie jest atrakcyjniejsze od posiadani tysiąca niepotrzebnych przedmiotów? Szeroko pojęta nauka mogłaby dać satysfakcję każdemu mieszkańcowi Ziemi. Zdobywanie i wykorzystywanie wiedzy o naturze jest źródłem nie do wyczerpania! Pomyślmy o tym w wolnej chwili.

 

Pozdrawiam i do następnej soboty

 

Małgorzata Todd

Napisano wOgólnieKomentarzy (0)

Za co te emerytury?

„W jakim państwie za bicie, za prześladowanie, za więzienie niewinnych dostaje się pieniądze? Tylko w państwie, w którym brakuje praworządności” – mówiła na antenie Radia Maryja Anna Kołakowska. Gdańska radna była gościem wtorkowej audycji Aktualności Dnia.

Anna Kołakowska – najmłodszy więzień polityczny stanu wojennego – odniosła się m.in. do propozycji Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji dotyczącej obniżenia emerytur i rent dla byłych funkcjonariuszy PRL. Jak zauważyła, po wejściu w życie ustawy, b. funkcjonariusze aparatu bezpieczeństwa wciąż będą otrzymywać wyższe emerytury niż osoby, które poddawali represjom.

– Niestety, oprawcy – często nawet zbrodniarze – ciągle jeszcze będą mieli emerytury dwukrotnie wyższe od swoich ofiar. To ciągle jest jeszcze bardzo przykre. Będziemy musieli czekać na taką ewidentną sprawiedliwość dziejową. Za co oni te emerytury w ogóle dostają? Za to, że znęcali się nad ludźmi? W jakim państwie za bicie, za prześladowanie, za więzienie niewinnych dostaje się pieniądze? Tylko w państwie, w którym brakuje praworządności – komentowała Anna Kołakowska.

Gdańska polityk liczy się z tym, że w przypadku jeszcze większego obniżenia świadczeń emerytalnych byłym esbekom, mogą się oni odwoływać do instytucji międzynarodowych.

– Ja rozumiem, że jest prawo, że esbecy odwoływaliby się pewnie do Strasburga, gdyby jeszcze bardziej zmniejszyć im emeryturę (czyli do tych najniższych emerytur), ale oprócz funkcjonującego dzisiaj prawa na świecie jest jeszcze prawo moralne. W świetle tego prawa nie możemy tak spokojnie patrzeć na to, że moi koledzy – już starsi ludzie, którzy przeszli przez komunistyczne więzienia – dzisiaj mają 800 zł emerytury – zaznaczyła Anna Kołakowska.

Radna przypomniała, że osoby prześladowane w PRL przez funkcjonariuszy SB często ciężko pracowały na rzecz obalenia komunistycznego ustroju.

– Musimy pamiętać też o jednej rzeczy: że ci więźniowie polityczni to byli ludzie, którzy kilka lat swojego życia – osiem, czasami dziesięć – ciężko pracowali dla ojczyzny w podziemiu. Naprawdę bardzo ciężko, proszę mi wierzyć. My siedzieliśmy w drukarniach po dziesięć, dwanaście godzin, czasami dużo więcej. To była praca dla ojczyzny. Dzisiaj ci ludzie mają po 1000 zł emerytury – przypomniała radna PiS.

Anna Kołakowska nie ukrywa zadowolenia ze zmian, jakie planuje wprowadzić MSWiA, jednak – jak powiedziała – chciałaby „żeby było to załatwione uczciwie”.

– Ja doceniam oczywiście ten gest i cieszę się. Każdego dnia się cieszymy, patrząc na to, co dzieje się w Polsce, że są takie zmiany, ale jednak chcielibyśmy, żeby było to załatwione uczciwie. I ciągle pojawia się pytanie – za co te emerytury? Dlaczego oni mają mieć 2 tys. zł emerytury? Za to, że bili i katowali ludzi? Jeśli będzie im ciężko żyć za te 2 tys. (na pewno komuś, kto miał 9 tys. będzie ciężko żyć), ale proszę zwrócić uwagę na jedną niezwykle ważną rzecz: 2 tys. dzisiaj w Polsce to pensja ludzi naprawdę ciężko pracujących (…), a oni za katowanie ludzi będą ją mieli – wskazała.

Minister spraw wewnętrznych i administracji Mariusz Błaszczak przedstawił we wtorek założenia projektu ustawy ws. obniżenia emerytur i rent dla byłych funkcjonariuszy PRL. Najwyższa emerytura – według założeń projektu – miałaby nie przekroczyć 2130 zł; najniższa renta – 1610 zł. Zmiany zawarte w ustawie dezubekizacyjnej mogą wejść w życie już w przyszłym roku.

RIRM

źródł: http://stowarzyszenierkw.org/2988-kolakowska-o-obnizeniu-swiadczen-esbekom-za-co-te-emerytury

Napisano wOgólnieKomentarzy (1)

Symboliczny pogrzeb KOD u

Parę miesięcy temu, oceniając niską frekwencję na marszach KOD u, napisałem: „Już wkrótce »rewolucjoniści« wyjadą do swoich dacz, gdzie przy grillu nadal będą deliberowali o braku demokracji w Polsce. A my wreszcie będziemy mogli spokojnie pracować”. I stało się! Mateusz Kijowski zrozumiał, że zwołany przez niego kolejny marsz-w-obronie-czegoś-tam będzie jednym z ostatnich, jeśli nie ostatnim zbiegowiskiem, jakie uda się mu zorganizować. Może dlatego zarządził, żeby ta garstka ludzi, która w paru miastach zebrała się na jego wezwanie, ubrała się na czarno. Uważam, że akurat w tym wypadku wykazał się pomyślunkiem i czarny strój uczestników tej hucpy okazał się odpowiedni. Pogrzebowe miny uczestników mówiły wszystko, zresztą na wszelki wypadek, żeby czegoś głupiego nie powiedzieli, Kijowski kazał im pozaklejać sobie usta, co skwapliwie uczynili. Zabrakło w kondukcie symbolicznej trumienki z napisem „KOD” niesionej przez żałobników. Ale to pewnie tylko niedopatrzenie organizatora. Pozostało tylko napisanie testamentu i podzielenie zebranych milionów. Wierzę, że tym razem pan Kijowski nie zapomni o zaległych alimentach dla swoich dzieci.

Ryszard Kapuściński

źródło: Kluby Gazety Polskiej

Napisano wNaszym zdaniemKomentarzy (1)

Taryfa w dół opłaty w górę!

 

W sierpniu ubiegłego roku spółka Ekoterm wprowadziła nowe taryfy za CO i przygotowanie ciepłej wody użytkowej. Na stronie przedsiębiorstwa czytamy, że ceny dla wszystkich odbiorców spadły średnio o 1%. Tymczasem mieszkańcy jednego z budynków korzystający z usług ciepłowniczych otrzymali rozliczenie, w którym tzw. rzeczywisty koszt podgrzewania metra sześciennego wody użytkowej w miesiącach od grudnia 2015 do marca 2016, wyniósł 27,40 złotych – czyli był o ponad 10 punktów procentowych wyższy niż w poprzednich miesiącach. Oznacza to, że w okresie od 2007 roku do początku roku 2016 zanotowano wzrost cen o ponad 100%.

Napisano wZ miasta ŻywcaKomentarzy (0)

Related Sites