KOD organizacją terrorystyczną?

Organizacja Polonia Institute z Los Angeles wystosowała list do polskiego ambasadora w USA, w którym zapowiada zwrócenie się do amerykańskiego rządu o zakwalifikowanie KOD‑u jako organizacji terrorystycznej. W liście podkreśla, że „przywódcy KOD‑u otwarcie nawołują do destabilizacji kraju” i „deklarują użycie broni palnej”. Wskazuje, że KOD działa w USA i „planuje on wykorzystanie przemocy w protestach tu, w Stanach Zjednoczonych, tak jak niedawno czynił to w Warszawie”. Zaznacza, że wielu członków KOD‑u to funkcjonariusze byłej komunistycznej tajnej policji. Żeby znaleźć się na amerykańskiej liście organizacji terrorystycznych, wystarczy np. utrzymywać zdolność do działalności terrorystycznej i zagrażać bezpieczeństwu obywateli USA. Warunki do uznania za taką organizację KOD‑u są bliskie spełnienia. To członek tej organizacji zwracał się do kolegów, którzy nie zdali broni służbowej, zapowiadając, że „może być wkrótce gorąco”. Konsekwencją trafienia na listę organizacji terrorystycznych jest np. zakaz wjazdu do USA, jak i bardzo bolesny zakaz finansowania przez amerykańskie organizacje. Może George Soros dwa razy się zastanowi, podpisując kolejny przelew.

Ryszard Kapuściński

Napisano wOgólnieKomentarzy (1)

Sprzedam Kolumnę Zygmunta

Szanowni Państwo!

 

 

     Zanim przejdziemy do szczegółów transakcji, pragnę przypomnieć pewien wierszyk Boya-Żeleńskiego, w którym bohater „dostał takiej manii, że chciał tylko od Stefanii”? Przypomniał mi się ten fragment na opłatku w Związku Literatów. Uroczystość uświetniło nadanie odznaczenia zasłużonemu poezjo-znawcy. Sam odznaczony nie krył rozczarowania. Order mu się oczywiście należał, ale liczył na uznanie Ministra Kultury za poprzedniego rządu. Tamten minister nie raczył na wniosek nawet odpowiedzieć, czym zawiódł całe środowisko. Obecny minister zaskoczył jeszcze bardziej – nadgorliwością. Chyba w ramach czyszczenia biurka, wniosek ów znalazł i gorliwie go zrealizował ku niezadowoleniu wszystkich.

 

     A może by tak zaprzestać brukowania piekła i zauważyć na przykład twórców nadal ignorowanych przez TVP takich jak Jan Pietrzak, czy Andrzej Rosiewicz? To tak na marginesie, bo przecież dokonał Pan właśnie wielkiego czynu w postaci zakupu galerii, której byliśmy już właścicielami.

 

     Przed wojną grasował podobno na starym mieście w Warszawie pewien człowiek z propozycją kupna Kolumny Zygmunta. Czy udało się namówić jakiegoś turystę do transakcji, tego nie wiem. Ale jako żywo przypomina to kupno od pewnego „patrioty” obrazów podarowany Polakom przez jego krewną dawno temu. Okazja była niebywała, bo kupiliśmy sobie za głupie 100 milionów € obrazy warte 2 miliardy. Teraz zamiast ściągać turystów do Krakowa, będziemy mogli te dzieła pokazywać na wszystkich jarmarkach świata. To jest złoty interes!

 

Pozdrawiam i do następnej soboty

 

Małgorzata Todd

Napisano wOgólnieKomentarzy (0)

Rozmowa z Adrianem Midorem, Radnym Powiatu Żywieckiego na temat działań samorządu powiatowego

Publikujemy drugą część rozmowy z Adrianem Midorem, Radnym Powiatu Żywieckiego oraz Przewodniczącym Klubu Gazety Polskiej w Żywcu. Rozmowa dotyczy prac w samorządzie powiatowym.

 

Rafał Dudziak: Nie tak dawno minęła połowa kadencji w samorządach lokalnych. To był długi okres dla samorządowców?

Czas szybko płynie. Nawet trudno mi uwierzyć, że to już dwa lata minęły od wyborów samorządowych. Pewnie dlatego, że pracy, również tej samorządowej jest cały ogrom, a człowiek często nawet nie ma czasu się zatrzymać w tym biegu. Ale okres świąteczny zawsze daje taką chwilę wytchnienia i refleksji, wtedy można dłużej pomyśleć i zastanowić się nad wieloma rzeczami i sprawami.

Jak Pan ocenia te mijające dwa lata jeżeli chodzi o rzeczy, które zaplanowaliście zrealizować w Starostwie Powiatowym?

Ostatnie dwa lata dla powiatu oceniam dobrze. Natomiast zawsze powinniśmy i możemy wymagać od siebie więcej. Ale pomimo tego, że czasami napotykamy na opór to jednak realizujemy krok po kroku nasze obietnice z kampanii  2014 roku. Naszym podstawowym celem była zmiana polityki zarządzania w Starostwie Powiatowym poprzez racjonalizację wydatkowania pieniędzy z budżetu, przy jednoczesnym uszczelnieniu ich wydawania. To przecież są pieniądze z podatków, które wszyscy płacimy, a więc najważniejsza jest odpowiedzialność za finanse. I mogę powiedzieć, że to się udało osiągnąć.

To jak obecnie wygląda budżet powiatu?

W minioną środę uchwaliliśmy budżet na 2017 rok. Znajduje się w nim nadwyżka budżetowa w kwocie ponad 700 tysięcy złotych. Te środki przeznaczone będą na spłatę zaciągniętych zobowiązań przez powiat w postaci spłaty kredytów bankowych oraz pożyczek. Proszę zauważyć, że zaledwie ciągu dwóch ostatnich lat udało nam się zmniejszyć zadłużenie powiatu o ponad 10 milionów (!) złotych, co jest bardzo istotne ze względu na potencjalne inwestycje, które planujemy przeprowadzić w naszym powiecie, przy współudziale pozyskanych środków unijnych w obecnej perspektywie.

Jednym z Państwa zobowiązań była budowa nowego szpitala. Jak wygląda realizacja tego zobowiązania?

To nie tyle zobowiązanie ale oczywista powinność, która musi zostać zrealizowana z myślą o wszystkich mieszkańcach powiatu. Jak dobrze wiadomo po kilku latach zmagań i problemów w tej sprawie, w końcu w tym roku ruszyła budowa nowego szpitala. To zasługa przede wszystkim obecnego Starosty Andrzeja Kalaty, który poświęcił dużo czasów i siły na realizację tego podstawowego zadania. Nie chcę zapeszać, bo wszyscy wiemy jak to jest w naszym kraju z oddawaniem budowy. Ale jeżeli wszystko będzie odbywało się zgodnie z harmonogramem to budowa nowego szpitala powiatowego powinna zostać zakończona w sierpniu 2018 roku.

Mówił Pan o przygotowaniu do realizacji innych jeszcze inwestycji poza szpitalem. O jakie inwestycje chodzi?

Są to przede wszystkim inwestycje dotyczące termomodernizacji placówek oświatowych, polegających m.in.  na wymianie elewacji budynków. Druga kwestia dotycząca inwestycji w edukację to realizacja projektu współfinansowanego ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego dotyczącego modernizacji infrastruktury edukacyjnej wspierającej dostosowanie do lokalnego rynku pracy. Celem tego projektu jest zmodernizowanie pomieszczeń przeznaczonych na pracownie dotyczące kształcenia zawodowego. A stawka jest duża, ponieważ chodzi o modernizację aż 52 pracowni w szkołach ponadgimnazjalnych naszego powiatu.

W takim razie zatrzymajmy się przy oświacie. Od likwidacji Powiatowego Zarządu Oświaty minął rok. Jak Pan to ocenia? Czy zarządzanie oświatą jest lepsze po tych zmianach?

Zdecydowanie. Likwidując PZO, przede wszystkim doprowadziliśmy do takiej sytuacji w której każdy wie za co jest odpowiedzialny i jakie zadania na podstawie ustaw o oświacie oraz finansowaniu ma do wypełnienia. Dyrektor placówki po tych zmianach stał się realnym gospodarzem szkoły pod względem finansowym z własnym budżetem, który jest przydzielony placówce z subwencji oświatowej. Proszę zauważyć, iż jeszcze nie tak dawno z wyliczeń wynikało, że powiat będzie musiał znaleźć dodatkowych 6 milionów złotych na dopłatę do oświaty. Nie chciałbym zapeszać, ale już dzisiaj możemy powiedzieć, że ta kwota dopłaty będzie wynosiła mniej niż 3 miliony złotych, a więc co najmniej połowę mniej niż przewidywano. To efekt podejmowanych działań w ramach usprawnienia zarządzania oświatą podjętą przez Zarząd Powiatu, osobiście przez Starostę Andrzeja Kalatę i Wicestarostę Stanisława Kucharczyka, który bezpośrednio olbrzymią uwagę kieruje na rozwiązywanie problemów oświaty w powiecie żywieckim. I tak samo współpraca Zarządu Powiatu z dyrektorami placówek oświatowych przynosi dobre efekty.

W 2015 roku ogłosiliście decyzję o przystąpieniu do pracy nad Strategią Oświaty Powiatu Żywieckiego. Jak te prace wyglądają obecnie?

Wnioski odnośnie proponowanych zmian w oświacie powiatu żywieckiego zapadają na posiedzeniach Komisji Edukacji Rady Powiatu, które to wnioski są przez nas gromadzone. Swoją pracę wykonuje Wydział Oświaty i Wychowania Starostwa Powiatowego. W 2015 roku został powołany także pierwszy w historii powiatu Zespół Konsultacyjny do opracowania założeń strategii oświaty, który swoją pracę wykonuje nie pobierając żadnego wynagrodzenia. To praca, ludzi zaangażowanych, którym zależy na dobru naszej oświaty. Jeszcze w 2015 roku zaczęliśmy od spotkań z nauczycielami, fachowcami od kształcenia zawodowego, z przedsiębiorcami oraz pracownikami uczelni wyższych. Pierwszy etap prac polegał na przeanalizowaniu materiałów zgromadzonych przez rozwiązane już PZO a później przez Wydział Oświaty i Wychowania, dotyczących oświaty w powiecie. Do tej pory zgromadziliśmy oraz opracowaliśmy materiały z niezbędnymi  informacjami o naszej oświacie w 95%. To wszystko w nowym roku będzie podlegało analizie Zespołu Konsultacyjnego do opracowania założeń Planu Rozwoju Edukacji. Nie ukrywamy, że nasze prace musieliśmy w 2016 roku zawiesić w związku z zapowiedziami Rządu RP o przeprowadzeniu nowej reformy edukacji. Prace zostaną wznowione po wejściu w życie nowych ustaw dotyczących reformy edukacji. Natomiast chciałbym również zaznaczyć, iż praca, którą wykonaliśmy do tej pory nie trafi do kosza. Powiem więcej, wszystkie zebrane i opracowane materiały tylko pomogą nam lepiej przygotować się do wdrażania nowej reformy edukacji do nowych szkół ponadpodstawowych.

Bardzo głośno zrobiło się również w ostatnim roku o Specjalnym Ośrodku Szkolno – Wychowawczym im. Marii Grzegórzeckiej w Żywcu. Cały czas słychać o działaniach podejmowanych w tej szkole.

Zgadza się. Ta placówka przeżywa bardzo dobry czas. 4 stycznia 2017 roku nastąpi oficjalne otwarcie w tej szkole Warsztatów Terapii Zajęciowej, które zostały sfinansowane w 30% ze środków budżetu powiatowego, a w 70% środki pochodzą z funduszy europejskich. Można powiedzieć, że ta szkoła w zasadzie przechodzi permanentną modernizację. Bezcenny jest w tym wszystkim zapał, siła, motywacja i energia jaką w to wszystko wkłada Dyrektor placówki, Pani Magdalena Worek oraz nauczyciele i pracownicy tej szkoły. U tych osób widać olbrzymią chęć stawiania sobie kolejnych celów. A wszystko to jest robione z potrzeby serca. Pewnie również, dlatego tak jest, że jak Pan dobrze wie, to jest to placówka specjalistyczna dla dzieci z niepełnosprawnością intelektualną w stopniu lekkim, umiarkowanym, znacznym i głębokim oraz z autyzmem. Pracownicy mają zatem podwójną motywację do działania. A to jest piękne.

Na temat edukacji można byłoby pewnie przeprowadzić odrębny wywiad. Pan mówi dużo o inwestycjach w oświacie a co z inwestycjami odnośnie remontów dróg? Są planowane jakieś inwestycje drogowe?

Tych inwestycji jest całkiem sporo, ponieważ pod nasz zarząd należą wszystkie drogi o charakterze powiatowym na terenie całego obszaru powiatu żywieckiego oraz około 300 mostów. Pozostała część mostów znajduje się w zarządzie województwa. Przykładem jest chociażby most w Świnnej, który zarządzany jest przez administrację województwa śląskiego. Ale ze wszystkich sił staramy się w tej sprawie interweniować na wyższym szczeblu, bo tego przejazdu przez Świnną nie da się już wytrzymać. Jeżeli chodzi z kolei o drogi powiatowe to w ubiegłym roku na terenie naszego miasta został wykonany chodnik, znajdujący się w ciągu ulicy Komonieckiego, została także wykonana wymiana nawierzchni asfaltowej na ulicy Marii Curie-Skłodowskiej. W nadchodzącym roku z kolei planowana jest wymiana nawierzchni na ulicy Komonieckiego, obok stacji bp, a także etapami remont chodnika w ciągu drogi powiatowej, ulicy Komorowskich. Chciałbym również powiedzieć, że na podstawie rozmów z mieszkańcami z dzielnicy Sporysz oraz osobistego oglądu stanu dróg, niezbędne są modernizacje ulicy Isep oraz części ulicy Sporyskiej. I o to obecnie zabiegam u władz Starostwa Powiatowego, aby do końca 2018 roku to zostało wykonane.

Jest Pan radnym od dwóch lat. Czy wizja, którą miał Pan wcześniej o pracy w samorządzie pokrywa się z tym co Pan myśli obecnie?

Ciekawe pytanie. Nie ma nic cenniejszego niż zdobywane doświadczenie. Krótko mówiąc żadna teoria nie jest w stanie zastąpić praktyki. Jeżeli mogę na coś zwrócić uwagę, to jest to biurokracja w naszym kraju. Czasami może Pan mieć wrażenie, że coś szybko można załatwić, że  można szybko rozwiązać jakiś problem, a rzeczywistość jest zupełnie inna. I my też tego doświadczamy, czasami nam się wydaje, że mamy gotowy projekt uchwały, przeanalizowany przez prawników, a na końcu się okazuje, że zaistniał poważny problem i wszystko trzeba robić od nowa. Dlatego mam olbrzymią nadzieję, że po tych wszystkich niezbędnych reformach rządu polskiego, zmiany zaistnieją również na poziomie regulacji prawnych co do funkcjonowania i możliwości działania samorządów. Bo tylko wtedy radny ale i każdy polityk będzie czuł, że nie rzuca się mu kłód pod nogi, że może działać normalnie w służbie społeczeństwu, bez gaszenia jego sił biurokratycznymi przepisami.

Czego na koniec życzyłby Pan mieszkańcom miasta Żywca w nowym roku 2017?

Wszystkim mieszkańcom Żywca, mieszkańcom powiatu żywieckiego oraz czytelnikom portalu „Żywiec w sieci” życzę, aby ten nadchodzący rok był dla każdego czasem dobrym, w którym nie będą pojawiać się troska i smutek ale za to będzie to czas przepełniony radością. Życzę mieszkańcom powiatu realizacji wszystkich zaplanowanych przedsięwzięć, zadowolenia z pracy oraz dużo radości i miłości w życiu osobistym, rodzinnym. Życzę wszystkiego najlepszego w nowym 2017 roku.

Dziękuję za rozmowę.

 

 

Napisano wZ miasta Żywca2 komentarze

NIE DO WIARY! Burmistrz Żywca Antoni Szlagor przyjął odznaczenie z rąk współtwórcy stanu wojennego!

21 grudnia na oficjalnym serwisie miasta Żywca została opublikowana informacja o przyznaniu przez Związek Żołnierzy Wojska Polskiego Krzyża Złotego z Gwiazdą Panu Antoniemu Szlagorowi, Burmistrzowi miasta Żywca. Krzyż przyznał burmistrzowi prezes zarządu Związku Żołnierzy Wojska Polskiego gen. dywizji dr Franciszek Puchała, który karierę wojskową rozpoczął w PRL. W 1978 ukończył ASG Sił Zbrojnych ZSRR. Był jednym z planistów stanu wojennego w Polsce oraz zagorzałym krytykiem płk. Ryszarda Kuklińskiego. Był także wieloletnim członkiem PZPR.

Redakcja portalu „Żywiec w sieci” poprosiła o komentarz do tego wyróżnienia Pana Leszka Żebrowskiego, działacza opozycji antykomunistycznej, ekonomistę, pioniera badań nad Narodowymi Siłami Zbrojnymi w Polsce, badacza dziejów polskiego podziemia niepodległościowego w czasie II wojny światowej i po 1945 roku. „Po 1989 roku, Polska powoli i na ogół nieudolnie zaczęła odchodzić od komunizmu, który nas zniewalał od 1944 roku w imię interesów Związku Sowieckiego. Błąd zaniechania, czyli całkowity brak dekomunizacji skutkuje tym, że wśród polityków, wojskowych, w służbach, mediach, finansach państwa cały czas dominują ludzie poprzedniego (?) systemu. Różnego rodzaju „krzyże” i odznaki komunistycznego Związku Żołnierzy (ludowego) Wojska Polskiego mają charakter wyłącznie wewnątrzorganizacyjny. Każda osoba, która przyjmuje jakiekolwiek tego typu „świecidełka” z rąk przedstawicieli komunistycznego związku (na jego czele stoi obecnie współtwórca stanu wojennego z 13 grudnia 1981 r.) akceptuje jego ideologię i propagandową wymowę. W ten sposób pośrednio zgadza się z oceną stanu wojennego, że to było jakieś „kulturalne wydarzenie”, a nie tragedia, która skutkowała rozlewem krwi i masowymi represjami” – stwierdził Leszek Żebrowski.

Napisano wOgólnie17 komentarzy

Rosja i Niemcy chcą obalić rządy PiSu – rozmowa z Jerzym Targalskim

rozmowa z Jerzym Targalskim

W pierwszej części rozmowy z Jerzym Targalski, nasz rozmówca analizował ostatnie wydarzenia pod kątem agentury wpływu ze strony wschodniej. W drugiej części skupi się nad próbą obalenia rządu od strony zachodniej. Nowo wybrana władza w Polsce jest solą w oku „postępowej” klasy politycznej w Unii Europejskiej.

Przez ostatni rok jesteśmy świadkami bezkompromisowych ataków na Polskę ze strony różnych środowisk. Wspierane są one przez Platformę Obywatelską i Nowoczesną, przez obóz zdrady.

http://thenowypolskishow.co.uk/bezpieka-wciaz-prawdziwa-wladze-polsce-komentuje-j-targalski-czesc1

http://thenowypolskishow.co.uk/niemcy-chca-najszybciej-obalic-rzad-pisu-j-targalski-czesc-2

a poniżej audycja z Programu Pierwszego Polskiego Radia:

Zamachy terrorystyczne w Berlinie, Zurychu i Ankarze a bezpieczeństwo Polski

https://drive.google.com/file/d/0B-eSKggzwLT8ZDEyQ1hwMGl3MDA/view?usp=sharing

Zaniepokojenie budzi agresywna polityka Rosji w regionie i narastające zagrożenie terrorystyczne. Zaś spektakularnie rozgrywany przez opozycję kryzys parlamentarny nie pozostaje bez wpływu na wizerunek Polski w świecie, co może mieć też znaczenie dla naszego bezpieczeństwa. O zagrożeniach zewnętrznych i wewnętrznych dla bezpieczeństwa kraju rozmawiali goście Marka Mądrzejewskiego.

– Trudno jest przeciwdziałać i zapobiec w stu procentach takim terrorystycznym atakom jak wczorajszy w Berlinie, bo środowisko islamistyczne nie nadaje się do infiltracji. Nie zamknie się wszystkich muzułmanów. Gdyby nie było sterowanej emigracji do Europy, byłoby ich mniej i można by ich kontrolować – oceniał Jerzy Targalski.

Z tezą, że takiemu atakowi jak ostatni w Berlinie nie da się zapobiec zgodził się Marcin Zaborowski. – Każdy może wsiąść do ciężarówki, jeśli jest samobójczo i morderczo motywowany – stwierdził Zaborowski. Nie zgodził się natomiast z uogólnianiem, iż każdy imigrant to potencjalny terrorysta. – Związki między emigracją a terroryzmem nie są jednoznaczne. Nie można rozszerzać podejrzenia o terror w stosunku do każdej osoby, która jest imigrantem – apelował politolog.

Marcin Zaborowski Żyjemy w świecie, w którym wypadki terrorystyczne będą miały miejsce coraz częściej

Jerzy Targalski zwrócił uwagę na fakt, iż beneficjentem sytuacji wzmożenia ataków terrorystycznych jest Rosja.- Im więcej zamachów, tym silniejsze są ugrupowania, które widzą w Rosji obrońcę przed zagrożeniem muzułmańskim i są skłonne prowadzić politykę w sojuszu z Rosją – oceniał ekspert.

Czy służby rosyjskie stoją w jakiejś mierze za działalnością terrorystyczną? Dlaczego doszło do zamachu na rosyjskiego ambasadora w Turcji? Czy poniedziałkowe trzy wydarzenia terrorystyczne to skoordynowana akcja? Czy działalność Rosji w Syrii miała wpływ na omawiane zamachy i czy po objęciu urzędu prezydenckiego przez Donalda Trumpa liczyć się trzeba z próbą większej aktywności Rosji w destabilizowaniu świata? O tym także w dyskusji.

Drugim tematem debaty były trwające protesty posłów i opozycji pozaparlamentarnej. Eksperci mówili m.in. o tym, jaką cenę jako kraj zapłacimy za trwający od piątku 16 grudnia kryzys parlamentarny.

Zachęcamy do wysłuchania nagrania.

Marcin Zaborowski uczestniczył w Ciamajdanie. Nie wiemy tylko przed czy po wyjściu z Radia.

źródło: http://stowarzyszenierkw.org/3075-rosja-i-niemcy-chca-obalic-rzady-pisu-rozmowa-z-jerzym-targalskim

Napisano wOgólnieKomentarzy (0)

Prośba do Ziobry

W ostatnich dniach doszło do bulwersujących zdarzeń, których ofiarą padli politycy. Przypomnę o ataku na poseł Krystynę Pawłowicz, agresję wobec posłów wychodzących z Sejmu, ohydny atak na prezesa PiS‑u Jarosława Kaczyńskiego na Wawelu, napad bojówki KOD‑u na minister Annę Zalewską czy na dziennikarzy TVP. Coraz częściej jednak słyszymy o agresji wobec zwykłych ludzi, którzy mają odmienne poglądy niż zwolennicy szeroko pojętego KOD‑u. Najlepszym przykładem jest pobicie na krakowskim Rynku działacza pro-life przez podrzędnego grajka, niejakiego Maleńczuka Macieja. Ta agresja narasta. Normalni ludzie w obliczu agresywnego chamstwa są bezradni, nie wiedzą, jak reagować. W ich hierarchii wartości takie zachowanie jest irracjonalne. Spuszczają głowy i odchodzą. Nie zgłaszają takich zdarzeń policji czy prokuraturze. Czują się opuszczeni przez państwo i wycofują się z życia publicznego. To rozzuchwala napastników. Mam prośbę do pana ministra Zbigniewa Ziobry. Proszę nie zostawiać tych ludzi samym sobie. Oni nie wiedzą, co począć. Nigdy nie mieli i nie chcą mieć do czynienia z prokuraturą czy policją. Bandytom, którzy atakują innych za poglądy, należy stawiać zarzuty z urzędu.

Ryszard Kapuściński

Napisano wOgólnieKomentarzy (1)

Stanisław Pięta dla Frondy: Opozycja uprawia groteskę

Fronda.pl: Jakie są granice zachowań opozycji w Sejmie? Najnowszym sposobem walki o demokrację jest śpiewanie piosenek. Posłanka Joanna Mucha śpiewała „Nie pucz kiedy odjadę”… Jak Pan to skomentuje?

Stanisław Pięta, poseł PiS: Myślałem, że istnieją pewne granice, które ze względu na powagę miejsca i mandatu poselskiego są nie do przekroczenia. Nawet ostry protest musi być organizowany w sposób racjonalny. Przecież protestującym posłom chodzi o osiągniecie jakiegoś politycznego celu. Jaki to cel? Szczerze powiem, że obecnie nie wiem jaki cel mają na myśli. Zapowiedzi, że będą protestować do końca i do skutku niewiele mi mówią. Nie rozumiem na jaki skutek czekają protestujący posłowie. To wszystko to sytuacja, w której widzimy pewnego rodzaju pustkę programową i ideową środowisk lewicowo-liberalnych. We współczesnym świecie tego rodzaju narracje całkowicie bankrutowały. W zestawieniu z kryzysem demograficznym, zagrożeniem terroryzmem, upadkiem kultury europejskiej, to co oferuje PO i jej klon, czyli Nowoczesna jest zupełnie nieadekwatne do sytuacji jaką mamy w Polsce. Brak programu i idei skutkuje nieporadnością taktyczną.

Czym jest owa nieporadność w wykonaniu PO i Nowoczesnej?

Kolegom z PO i Nowoczesnej puszczają podstawowe hamulce i brak im poczucia własnej śmieszności. Zastanawiam się czy osoby protestujące mają kontakt z własnym elektoratem. Takie historie jak udawanie rannego przez osoby wspierające protest, przyjęcie na wigilię pasztetu, czy też ostatnia aktywność wokalna w izbie poselskiej, pokazują Polakom, że mają do czynienia z osobami zupełnie niepoważnymi. To taka głębia groteski, która jakby się mogło wydawać, nigdy nie może się zdarzyć. Są rzeczy bardzo poważne jak próba zablokowania ustawy budżetowej, czy obrona UB-eków i ich skandalicznie wysokich emerytur. Obok tego istnieją jednak także kwestie wizerunkowe. Zarówno w sprawach fundamentalnych, jak też w sprawach budowania medialnego wizerunku, partie, które jakby się mogło wydawać mają wielu doświadczonych specjalistów, popadli jakby w intelektualno-polityczne odrętwienie. Po tego rodzaju sytuacjach nie pozostaje nic innego jak samorozwiązanie. Ich zachowania powodują absolutną niewiarygodność przekazu jaki głoszą. Jeżeli PO i Nowoczesna chcą przekonać do swojej narracji o zagrożeniu wolności w Polsce, wybierając tego rodzaju metody, totalnie się ośmieszają.

Czy to świadome działanie aby przenieść polską politykę w sferę śmieszności?

Wydaje mi się, że człowiek zajmujący się polityką świadomie takich głupstw popełniać nie może. To wszystko podyktowane jest frustracją. Do dzisiaj posłowie nie są w stanie poradzić sobie z porażką, której doznali w ubiegłorocznych wyborach. Na to nakłada się beznadzieja, jeśli chodzi o szansę tych środowisk na reelekcję. Odsłaniana jest obecnie Polakom prawda o pracy tych ludzi. Chociaż mają jeszcze jakieś poparcie w sondażach, to szansa na to, że Polacy wybiorą siły polityczne, które zechcą sprowadzić imigrantów, narazić obywateli na niebezpieczeństwo jest niewielka. Szansa na wybór sił, które na koszt uczciwie pracujących milionów ludzi, będą urządzać swego rodzaju pseudo-państwo, korporację oligarchiczną, w której tylko wybranym będzie dobrze, nie istnieje. To co oferują partie opozycyjne jest zupełnie nieatrakcyjne. Formacje te przez swoją fatalną pracę w okresie ubiegłych 8 lat i zupełną nieporadność polityczno-medialną dzisiaj popełniają polityczne i wizerunkowe samobójstwo. Spada nakład „Gazety Wyborczej”, kompromitują się ideowe centra tych środowisk, takie jak choćby „Krytyka Polityczna”. Ich twarde zaplecze w postaci chociażby byłych funkcjonariuszy UB zostanie pozbawione wysokich dochodów. Te środowiska, które możemy nazwać spadkobiercami Okrągłego Stołu są w trudnej sytuacji. Szczęśliwie ta ich trudna sytuacja jest dobra dla Polski.

Dziękujemy za rozmowę.

źródło: http://www.fronda.pl/a/stanislaw-pieta-dla-frondy-opozycja-uprawia-groteske%2C84567.html?utm_source=dlvr.it&utm_medium=twitter

Napisano wOgólnieKomentarzy (1)

Wolność słowa wczoraj, wolność słowa dziś

Na kanwie ostatnich wydarzeń w Sejmie tj. przystrojenia się PO w szaty obrońców wolnych mediów, przypomniała mi się moja własna historia dotycząca pewnej ulotki, a w konsekwencji rozgorzał spór o granice wolności słowa. W skrócie wyglądało to tak: Powiernictwo Polskie wydało ulotkę, gdzie obok Eriki Steinbach znaleźli się: teutoński rycerz oraz SS-man. Pani Steinbach poczuła się urażona i skierowała pozew do niemieckiego sądu. Niemcy, a jakże, wydali wyrok skazujący i nałożyli na mnie oraz na PP  – 50 tys. euro grzywny tytułem zadośćuczynienia dla poszkodowanej. Na nic zdały się hasła o wolności wyrażania poglądów, niemiecki sąd każdorazowo odbierał mi głos. Ba, w Polsce (tak w Polsce!) odezwali się dziennikarze którzy twierdzili, że to dobrze, iż taki wyrok zapadł (sic!), bo to utemperuje moją aktywność. Taką opinie wyczytałam w jednej z polskojęzycznych gazet na Pomorzu. Teraz śpieszę do meritum. Otóż miałam pojechać do Niemiec, już nie pamiętam w jakiej sprawie, ale prawnicy przestrzegli mnie, iż istnieje możliwość, że niemieckie organa ścigania będą chciały mnie zatrzymać i np. spieniężyć czy to mój samochód, którym miałam zamiar się poruszać, czy to jakieś inne cenne przedmioty – na poczet wcześniej zasądzonej grzywny. Udałam się wówczas do marszałka Borusewicza z PO z wnioskiem o wydanie paszportu dyplomatycznego, który zabezpieczałby moje interesy tj. mój majątek, którym będę dysponowała w Niemczech. I co? Otóż p. marszałek Borusewicz oświadczył, że żadnego paszportu mi nie wyda! Doskonale znał sprawę, wiedział co było istotą sporu, a mimo to uznał, że muszę stawić czoła niemieckiej policji. Jeżeli dzisiaj widzę p. Borusewicza, który obleczony jest w piórka obrońcy wolnego słowa, to pusty śmiech mnie ogarnia. Oto ten, który jeszcze wczoraj był gotowy „wystawić” mnie na „strzał” niemieckiej policji, dzisiaj wypina brzuch (nie, nie pierś) w obronie polskich dziennikarzy. I jeszcze jedna ważna rzecz, do głowy wówczas mi nie przyszło, by blokować mównicę, że o fotelu marszałka Senatu nie wspomnę. Dzisiaj PO oraz .Nowoczesna twórczo rozwinęły metody działania „Samoobrony”, o której jeszcze wczoraj wypowiadali się z pogardą, jak o warchołach i pieniaczach. I jak się dzisiaj czujecie w gumofilcach, z których wystaje słoma?
Dorota Arciszewska-Mielewczyk
Poseł na Sejm RP

źródło: http://naszeblogi.pl/64908-wolnosc-slowa-wczoraj-wolnosc-slowa-dzis

z4383661qpowiernictwo-polskie-walczy-ze-steinbach-ulotkamiborusewicz-ws-doroty-arciszewskiej-001

Napisano wNaszym zdaniemKomentarzy (0)

Ośmiorniczki dla ośmiornicy

   Szanowni Państwo!

 

     Dawniej przynależność do odpowiedniej klasy rozpoznawało się po stroju i wykwintnej (lub nie) mowie. Dzisiaj metkę trzeba mieć przyszytą na widocznym miejscu, bo innego sposobu odróżnienia podkoszulka za 10 zł od sto razy droższego nie ma.  Mowa im wulgarniejsza, tym przynależność do „wyższej klasy”, bardziej oczywista, co udowodnili niezbicie dygnitarze poprzedniego rządu w lokalu z ośmiorniczkami.

 

     Zaborcy, a zwłaszcza Rosjanie niszczyli polską szlachtę i inteligencję na wszystkie dostępne sobie sposoby. Okazało się, że nie dość skutecznie, bo jednak udało się Polskę podnieść z ruin po 123 latach – niestety tylko na  lat 20.

 

     Podczas II wojny światowej znowu Niemcy i Rosjanie mordowali z premedytacją polską inteligencję. W PRL-u na jej miejsce wprowadzano „inteligencję pracującą” z „awansu społecznego”, albo wprost importowaną ze Związku Sowieckiego. To była jakość! W ubieganiu się na studia dodatkowepunkty za pochodzenie miały za zadanie wykluczyć dzieci „czarnej reakcji”. Tak powstała polskojęzyczna wspólnota rozbójnicza pasożytująca na Polakach.

 

     Te komunistyczne dynastie mają się dobrze, dlatego z taką zaciekłością zwalczają lustrację i z determinacją bronią wymiaru niesprawiedliwości.  UltraNowoczesny Pertu, któremu głowa psuje się od góry, jest jednym z wielu przykładów, do czego może aspirować miernota zasilana obcymi pieniędzmi, którymi nawet nie umie zarządzać. Ale czy ośmiornicy, czyli mafii potrzebne są takie umiejętności?

 

     Przy wigilijnym stole niech nam nie zabraknie tradycyjnego karpia i zapomnijmy chociaż na chwilę o ośmiornicy, z którą przyjdzie nam się zmierzyć. Gdyby rządowi udało się zakręcić kurek z lewackimi pieniędzmi dla KOD-u czyli Komunistycznego Organu Destrukcji, to byłoby po krzyku.

 

Pozdrawiam i do następnej soboty

 

Małgorzata Todd

Napisano wOgólnieKomentarzy (0)

Życzenia na Boże Narodzenie

Aby przy świątecznym stole nie zabrakło światła i ciepła rodzinnej atmosfery, a Nowy Rok niósł ze sobą szczęście i pomyślność.

„Żywiec w sieci”

Napisano wOgólnieKomentarzy (1)

Related Sites