Posted on 05 stycznia 2020.
Napisano wOgólnieKomentarzy (0)
Posted on 16 grudnia 2019.
Wczoraj Sąd Okręgowy w Katowicach skazał na 3,5 roku więzienia byłego członka plutonu specjalnego ZOMO oskarżonego o strzelanie 16 grudnia 1981 roku do górników pod KWK „Wujek”. Na ogłoszeniu wyroku w 38. rocznicę wprowadzenia stanu wojennego pojawili się ówcześni działacze NSZZ „Solidarność”, Niezależnego Zrzeszania Studentów oraz Konfederacji Polski Niepodległej.
Blisko trzy dekady oczekiwania na sprawiedliwość doprowadziły do emocjonalnej reakcji zebranych trzymających banery z hasłem: „Ukarać sędziów zbrodniarzy Iwulski, Kryże, Zapała”. Sędzia orzekający w sprawie Romana S. nie wytrzymał presji społecznej i opuścił posiedzenie.
Pokazowo zrealizowaliśmy w praktyce art. 182. Konstytucji RP i przeprowadziliśmy na sali sądowej symboliczny proces zbrodniarza z udziałem sformowanej ławy przysięgłych, obrońcy i oskarżyciela. Chcemy bowiem szerszego oraz realnego udziału Polaków w sprawowaniu wymiaru sprawiedliwości, a nie istnie królewskich, absolutnych rządów „nadzwyczajnej kasty” opartej przecież nadal na sędziach powołanych za czasów Jaruzelskiego. Skalę ich udziału w wymiarze sprawiedliwości trzy dekady po upadku komuny ujawnił niedawno sędzia Sądu Najwyższego prof. Kamil Zaradkiewicz. Czas zatem powiedzieć dosyć cyrku komunistycznych złogów w wymiarze sprawiedliwości”
– mówi NGO Adam Słomka.
W wyniku działań aparatu represji PRL, tajnych szyfrogramów Czesława Kiszczaka do oddziałów milicji zezwalającej na użycie ostrej amunicji, śmierć poniosło 9 osób, a 21 doznało obrażeń ciała. ZOMO-wiec Roman S. miał osobny proces, ponieważ przez lata był ścigany Europejskim Nakazem Aresztowania. Został zatrzymany 17 maja w Chorwacji. Władze tego kraju wydały go polskiemu wymiarowi sprawiedliwości.
Demonstranci odmówili opuszczenia sali skandując m.in. „Dość bezprawia”, „Precz z komuną” i śpiewając „Rotę”. Słychać było odgłosy wniesionych na salę trąbek.
Udział Polaków w sprawowaniu sprawiedliwości na podstawie art. 182. Ustawy zasadniczej – o czym wspomniał Adam Słomka w rozmowie z NGO – był już przedmiotem szerszych rozważań. W maju 2017 roku były przewodniczący KRS sędzia Dariusz Zawistowski stwierdził w czasie konferencji p.t. „Udział obywateli w sprawowaniu wymiaru sprawiedliwości”, że obecnie udział ławników w orzekaniu jest szczątkowy.
– Ten system powinien być unowocześniony – powiedział wówczas sędzia Zawistowski. – Pojawiają się więc koncepcje utworzenia sędziów pokoju, ławy przysięgłych lub sędziów-specjalistów w wydziałach gospodarczych sądów – dodał.
Udział czynnika społecznego to kwestia nie tylko wizerunkowa, ale także konstytucyjna – przyznawali uczestnicy tej konferencji. O wymogach konstytucyjnych w tym obszarze mówił dr hab. Marcin Wiącek, Uniwersytet Warszawski Katedra Prawa Konstytucyjnego. Na pytanie, czy art. 182 Konstytucji wprowadza obowiązek ustawodawcy wprowadzenia mechanizmów udziału obywateli w wymiarze sprawiedliwości, czy to jest tylko upoważnienie, dr Więcek odpowiedział:
Moim zdaniem z art. 182 ustawy zasadniczej wynika obowiązek wprowadzenia form udziału obywateli w sprawowaniu wymiaru sprawiedliwości. Obecny model udziału obywateli w sprawowaniu sprawiedliwości jest niedoskonały”
– podsumował dr Wiącek.
Udział Polaków w sprawowaniu wymiaru sprawiedliwości to dzisiaj fikcja. Trzeba przeprowadzić realną lustrację i dekomunizację wymiaru sprawiedliwości. Tacy komunistyczni zbrodniarze jak Kryże czy Iwulski muszą zostać skutecznie usunięci na śmietnik historii. To nieprawda, co opowiada w TVN-ie czy Polsacie prezes Małgorzata Gersdorf, że sędziowie w stanie wojennym musieli nas skazywać, bo na przykład byli w PZPR. Po wprowadzeniu zbrodniczego stanu wojennego w nocy z 12 na 13 grudnia 1981 roku legitymacją partyjną rzuciło wielu sędziów – chociażby w Opolu. Wielu odmówiło sądzenia opozycjonistów. Niemniej do dzisiaj żaden sędzia skazujący członków Solidarności, NZS, Solidarności Walczącej, KPN, Solidarności Rolników Indywidualnych ,itd. nie poniósł żadnej odpowiedzialności. Nadal pobierają z naszej kieszeni miliony złotych – z kieszeni również swoich ofiar. Żaden prokurator stanu wojennego nie poniósł odpowiedzialności. Mało tego, żyją jeszcze sędziowie wydający wyroki śmierci na patriotów – w tym wykonane. Dziś katowicki sąd skazuje ZOMO-wca na 3,5 roku więzienia za śmierć 9 osób, setki rannych. To jest groteska. Wyrok jak za kradzież roweru Dlatego potrzebujemy ław przysięgłych, które funkcjonowały w II RP i sprawdzają się w Anglii czy w USA”
– konkluduje nam Adam Słomka.
Lider KPN-Niezłomni wystąpił też w obszernym wywiadzie wRealu24. Obrazowo opisał smutny czas stanu wojennego i postawę środowiska sędziowskiego kiedyś i dziś. Warto obejrzeć ten program oraz samodzielnie wysnuć również opinię na temat tego, czy 3,5 roku więzienia dla Romana S. jest karą adekwatną do skali jego zbrodni …
źródło: NGO
Napisano wOgólnieKomentarzy (0)
Posted on 13 grudnia 2019.
Kolejna rocznica ogłoszenia stanu wojennego znów staje się okazją do przypomnienia tego tragicznego wydarzenia. Podobnych rocznic jest wiele. Każda tworzy wspólną pamięć, która jest jedną z najważniejszych składowych narodowej tożsamości. Stosunek do historii jest elementem sporu, który przebiega w poprzek podziałów politycznych, relacji towarzyskich i rodzinnych. Dla wielu osób najlepszym wyjściem wydaje się całkowita amnezja historyczna, która ma gwarantować ucieczkę od jałowych konfliktów i konstruktywne skupienie się na wyzwaniach dnia codziennego, których przecież nie brakuje. Nie zamierzamy zajmować stanowiska w tej dyskusji. Chcielibyśmy jedynie przybliżyć historię, na którą nie ma miejsca w podręcznikach. Jest to historia wielu ludzi uwikłanych w te wydarzenia, która mogła powtórzyć się w przypadku każdego szeregowego działacza solidarności, który w tamtych czasach, poddawany presji totalitarnego systemu, musiał sprostać swojej roli godząc to z odpowiedzialnością za los swoich najbliższych.
Sobotni wieczór 12 grudnia 1981r dla wielu rodzin był okazją do odpoczynku przed pracą, być może również kolejną przedświąteczną krzątaniną, która polegała między innymi na staniu w „kilometrowych” kolejkach po podstawowe produkty. Nikt jednak nie przewidywał, że punktualnie o północy z dwunastego na trzynastego grudnia do drzwi mieszkania zastukają funkcjonariusze MO, którzy, „z uwagi na niecierpiącą zwłoki sytuację” zażądają otwarcia drzwi pod rygorem ich wyważenia. Chodziło rzecz jasna o nakaz zatrzymania i doprowadzenia przez komendanta wojewódzkiego MO w Bielsku Białej.
Po wykonaniu powyższych nakazów zatrzymani trafiali do ośrodków odosobnienia pozostawiając swoje rodziny w niepewności co do dalszych losów. Bardzo trudno jest wyobrazić sobie reakcję najbliższych – świadków internowania. Często dochodziło do rodzinnych tragedii, które potęgowała nieobecność tej osoby. Przywołajmy fragment prośby o czasowe zwolnienie internowanego:
„Mając na uwadze zdrowie mojej Matki, dzieci i moje proszę gorąco i serdecznie Ob. Komendanta o umożliwienie mojemu mężowi przyjazdu przynajmniej na kilka dni do domu ponieważ mam nadzieję, że w tym przypadku sytuacja w domu poprawi się i rozładuje się przykra atmosfera smutku i przygnębienia”
W przypadku powyższego wniosku osobami odpowiedzialnymi za wydanie decyzji byli Komendant Wojewódzki MO ppłk. mgr Jerzy Benbenek oraz ppor. J. Maślanka. Decyzja ta była negatywna.
„Internowany dnia 13.12.1981 r. początkowo do ośrodka w Jastrzębiu a następnie w Łupkowie. W czasie pobytu w ośrodku odosobnienia w Łupkowie daje się poznać jako osoba radykalna stojąca na stanowisku nieustępliwości „Solidarności” wobec uzyskanych przez ten związek ustępstw. Nowo przybyłe osoby sprawdza pod kątem ewentualnej współpracy ze Służbą Bezpieczeństwa. Stoi na stanowisku ogłoszenia strajku generalnego z chwilą opuszczenia ośrodka internowania.”
W opinii, oprócz podpisów i pieczątek Komendanta MO i podporucznika Maślanki, widoczna jest odręczna adnotacja następującej treści:
„W związku z jego postawą proponuję nie udzielać przepustki wyżej wymienionemu.”
Występujący w przedstawionej historii Józef Maślanka jest prywatnie ojcem Huberta Maślanki kandydata na senatora z ramienia Koalicji Obywatelskiej i członka Amnesty International.
źródło: IPN
zdjęcie: https://natemat.pl/127085,internowanie-w-stanie-wojennym-co-kto-gdzie-i-jak – Internowani w więzieniu w Białołęce – IPN
Napisano wOgólnieKomentarzy (1)
Posted on 13 października 2019.
Lęk jest właściwym źródłem zniewolenia. Człowiek staje się niewolnikiem, gdy ze strachu poddaje się kłamstwu, gdy nie ma odwagi dać świadectwa prawdzie. Z tego wynika, że droga do wolności prowadzi przez przezwyciężenie lęku!
Problem przezwyciężeniu lęku jest centralnym problemem wyzwolenia! Słuszne jest stwierdzenie, że prawda wyzwala, ale trzeba dodać: samo intelektualne poznanie prawdy jeszcze nie wyzwala, ale dopiero prawda uznana, zaakceptowana w życiu, prawda wyznana, zaświadczona.
Z drugiej strony poznanie prawdy, połączone z niemożnością jej wyznania, stwarza właśnie sytuację zniewolenia. Chrystus mówi w kontekście cytowanego powyżej zdania: „Jeżeli będziecie trwać w nauce mojej, będziecie prawdziwie moimi uczniami i poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli” (J 8, 31-32). „Trwać” – „być uczniem” oznacza właśnie postępować zgodnie z prawdą, wprowadzać ją w życie. Być wolnym oznacza więc mieć odwagę prawdy – wyznawania prawdy i życia nią.
W jaki sposób więc można przezwyciężyć lęk, aby stać się wolnym? To jest kluczowe pytanie dla strategii wyzwolenia w walce z totalitarnym systemem. Na to pytanie nasuwa się tylko jedna odpowiedź: trzeba być gotowym do ponoszenia ofiar w imię wartości prawdy. Lęk bowiem jest zawsze lękiem przed ofiarą, cierpieniem, w końcu przed śmiercią. Skoro jednak człowiek zaakceptuje cierpienie, utratę jakiegoś dobra, nawet utratę życia, dla wyższej wartości, jaką dla niego jest Prawda – wtedy przezwycięża w sobie lęk. Akceptacja ofiary w imię prawdy i innych wyższych wartości jest równoznaczna z akceptacją Krzyża! Krzyż Chrystusa jest ostatecznie jedyną gwarancją sensu ofiary. Chrystus postawiony w więzach przed Piłatem wyznał: „Ja się na to narodziłem i na to przyszedłem na świat, aby dać świadectwo prawdzie” (J 18, 37) Powiedział to w obliczu Krzyża i za to świadectwo dane prawdzie został przybity do Krzyża. Czy Chrystus przybity do Krzyża był jako człowiek wolny? Któż by śmiał temu zaprzeczyć? W tajemnicy Krzyża objawia się szczyt wolności człowieka. Człowiek w najwyższym stopniu realizuje swoją wolność, gdy za prawdę oddaje dobrowolnie życie! Dlatego słowo „Martyrium”, dosłownie „świadectwo” związało się w tradycji chrześcijańskiej ze słowem „męczeństwo” oznaczającym najwyższą formę świadectwa – oddanie życia za prawdę.
Tajemnica Krzyża – jako droga do przezwyciężenia lęku – łączy się więc nierozdzielnie z pojęciem wolności człowieka.
Źródło: Ks. Franciszek Blachnicki – fragment książki „Prawda Krzyż Wyzwolenie”
Napisano wOgólnieKomentarzy (0)
Posted on 10 października 2019.
W drugim odcinku cyklu sylwetki żywieckich kandydatów na parlamentarzystów przedstawimy dziś informacje na temat Jarosława Gowina przewodniczącego RM i bliskiego współpracownika burmistrza Antoniego Szlagora.
Jarosław Gowin występuje w materiałach wyborczych jako kandydat Prawa i Sprawiedliwości. W rzeczywistości pochodzi on z ugrupowania koalicyjnego Porozumienia, co jednak dla przeciętnego wyborcy nie jest informacją łatwo dostępną. Nie jest też oczywiste jaki stosunek do spraw historycznych i światopoglądowych reprezentuje żywiecki kandydat na posła. Z pewnością logo formacji zdaje się wskazywać na radykalnie niepodległościowe i antykomunistyczne poglądy. Czy jednak znajduje to potwierdzenie w faktach?
Portal Żywiec w sieci dotarł do informacji, które mogą ułatwić odpowiedź na tak postawione pytanie.

Przedstawiamy listę wybranych osób na zdjęciu, które znalazło się w książce autorstwa Hieronima Woźniaka:
Jarosław Gowin przewodniczący RM
Antoni Szlagor burmistrz, w okresie PRL członek PZPR, W okresie stanu wojennego założył prywatną firmę działającą w dziedzinie telekomunikacji
Krzysztof Hernas Kpr. KMMO – prezes Spółdzielni Mieszkaniowej Gronie, szwagier Antoniego Szlagora
Czesław Stanik – pełnił funkcję sekretarza KP PZPR w Żywcu, brał udział w walce ze zbrojnym podziemiem w szeregach ORMO – funkcjonariusze tej formacji organizowali z kolegami z MO, UB, i KBW zasadzki, obławy i pościgi.
Kazimierz Semik Wice przewodniczący Zarząd. Pow. ZMS w Żywcu, sekretarz KM PZPR w Żywcu, obecnie Redaktor Nad Sołą i Koszarawą
Tadeusz Dunat
Grzegorz Szafrański harcmistrz ZHP im. WOP, prezes SMZŻ w Żywcu
Albin Kłodnicki ppłk. Wojsk Ochrony Pogranicza kierownik sekcji zwiadu (w okresie PRL), harcmistrz, PCK
Wiesław Tomiczek – Wojska Ochrony Pogranicza, harcmistrz, PCK
mjr Stanisław Żur Zastępca Szefa Rejonowego Urzędu SW d/s Polityczno-Wychowawczych w Żywcu
kpt. Stanisław Kaczkowski – Szef Rejonowego Urzędu Spraw Wewnętrznych w Żywcu
Antoni Urbaniec członek ZMW w Żywcu, ZMP, KW PZPR, KP PZPR, wice wojewoda Bielski
Źródła: IPN, Życiorysy na Żywiecczyźnie Pisane, Tajemnica Wilczego Jaru, scan książki: Kto kim był i kto kim jest na Żywiecczyźnie
Zdjęcie: facebook Jarosław Gowin
Napisano wOgólnieKomentarzy (0)
Posted on 09 października 2019.
Przedstawiamy sylwetki żywieckich kandydatów na parlamentarzystów. Jednym z nich jest Hubert Maślanka, kandydat na senatora RP, który w roku 2018 startował w wyborach do sejmiku województwa śląskiego. We własnej ulotce przedstawia się jako samorządowiec i społecznik. Nie należy do żadnej partii politycznej, choć startuje z poparciem Koalicji Obywatelskiej (w poprzednich wyborach – Koalicji Europejskiej) Aktywnie uczestniczył w protestach przeciw reformie sądownictwa w 2017 roku, co widzimy na materiale filmowym.
Kilka tygodni później doszło do nieprzyjemnego incydentu. Podczas wizyty Henryki Krzywonos w Żywcu jeden z uczestników wszedł w polemikę z parlamentarzystką pytając czy sędziowie powinni być publicznie apolityczni (w wiecu pod sądem w którym uczestniczyła między innymi poseł Małgorzata Pępek, brał udział prezes sądu w Żywcu). W swoim wystąpieniu nawiązał do obecności Huberta Maślanki podczas tych spotkań:
W odpowiedzi obecny kandydat na senatora wypomniał interlokutorowi posłanki Krzywonos, że … udostępnił jego dane osobowe (sic!)
co nie jest prawnie obojętne
Zwrócił też uwagę, że jego osoba
jest rozpracowywana przez opozycję
co niewątpliwie jest rzeczą intrygującą, ponieważ w 2017 roku do opozycji należało zaliczyć raczej środowisko, z którego on sam się wywodził i któremu udzielał poparcia.
Było to – jak określiła to poseł Krzywonos – środowisko „Pierwszej Solidarności”. Być może na fali podkreślania zaangażowania w walkę z komunizmem, część zwolenników KOD przybyłych na spotkanie zaczęła dzielić się wspomnieniami z okresu PRL. W kolejnym wystąpieniu Hubert Maślanka opowiedział zebranym o cenie jaką zapłacili jego rodzice za brak oportunizmu i bezkompromisowe przywiązanie do religii w tych jakże trudnych czasach.
Jako trzyletnie dziecko miałem szansę mieszkać w Warszawie za Polski Ludowej. Warunek był jeden, żeby podpisać deklarację rezygnacji z praktyk religijnych. Mieliśmy dom, zaporożca, który był obiecany ojciec miał pracę w Biurze Ochrony Rządu (PRL), nie wiem jak ta struktura się wtedy nazywała.
Udało nam się dotrzeć do informacji, które mogą potwierdzać wersję podaną przez kandydata. Mniej więcej w tym samym okresie, a więc październiku 1980 roku, jego ojciec pracował w Komendzie Wojewódzkiej Milicji Obywatelskiej w Bielsku – Białej. Istotnie, według schematu organizacyjnego obowiązującego w 1975 roku, BOR posiadało jednostkę ulokowaną w KWMO.
W kolejnych dniach po spotkaniu niemiłym zgrzytem okazała się reakcja Huberta Maślanki na opisywane przez nas wydarzenia. Wzmianka o konsekwencjach prawnych upublicznienia danych osobowych kandydata na senatora była jedynie wstępem do dalszych działań. Na profilu Huberta Maślanki pojawiło się oświadczenie następującej treści:
W dniu 25 sierpnia br. podczas spotkania z b. opozycjonistką Solidarności Panią Henryka Krzywonos-Strycharska, jakie miało miejsce pod Szkołą Muzyczną w Żywcu, jedna z osób wyrażających krytyczne zdanie dotyczące w/w spotkania, wbrew mojej woli, publicznie ujawniła moje imię i nazwisko przedstawiając jednocześnie w tym kontekście nieprawdziwe informacje dotyczące charakteru zgromadzeń publicznych, w jakich uczestniczyłem w dniach 18-23 lipca a w szczególności mojej osoby i roli, jaką rzekomo odgrywałem w ich organizowaniu. Z uwagi na charakter mojej działalności zawodowej, w której nieposzlakowana opinia jest jednym z normatywnych warunków zatrudnienia, po analizie wystąpienia w/w osoby stwierdzam, że wypowiedziane przez nią słowa noszą znamiona naruszenia moich dóbr osobistych oraz odpowiedzialności karnej z tytułu zniesławienia.
Jak się dowiedziałem, osoba, która publicznie ujawniła moje imię i nazwisko oraz przestawiła je w kontekście nieprawdziwych informacji godzących w moje dobre imię jest czynnym nauczycielem zatrudnionym w jednej z żywieckich szkół ponadgimnazjalnych.
Mając na uwadze powyższe, rozważając możliwość dochodzenia ochrony moich dóbr osobistych, podjąłem decyzję o nie kierowaniu sprawy na drogę sądową, licząc jednocześnie, że treść tego wpisu dotrze do zainteresowanego i skłoni go do refleksji dotyczącej odpowiedzialności za to co mówi i wyciągnięcia wniosków na przyszłość.
Powyższą decyzję podjąłem wyłącznie kierując się pełną świadomością faktu, że ewentualne i w tym przypadku dalece prawdopodobne ukaranie w/w osoby przez sąd byłoby równoznaczne z koniecznością zakończenia jego praktyki zawodowej. Uważam, że takie konsekwencje byłyby zbyt dotkliwe, nie jestem osobą, która kieruje się odwetem czy chęcią zemsty.
Chcę jednak stanowczo podkreślić, że sprawę powyższą załatwiam w ten sposób jednorazowo i wyjątkowo.
Szanując różnicę poglądów, dopuszczając prawo każdego obywatela do własnych ocen i ich artykułowania, OŚWIADCZAM, że bardzo jaskrawo postrzegam granicę pomiędzy głoszeniem krytyki a artykułowaniem nieprawdy czy naruszania czyichś dóbr.
W związku z powyższym, chcę stanowczo oświadczyć i podkreślić, że każde kolejne podobne działanie spotka się z podjęciem przeze mnie odpowiednich kroków na drodze sądowej bez względu na konsekwencje.
Oświadczenie po kilku dniach zniknęło, jednak zdążyło je skomentować wiele osób w tym także kilku prominentnych uczestników życia publicznego wywodzących się z naszego miasta. W większości były to ostre słowa wobec osoby wypowiadającej się na spotkaniu, a także próby przekonywania że Hubert Maślanka nie powinien odstępować od wyegzekwowania odpowiedzialności i kary:
Osobiście nie kierowałbym się taką wyrozumiałością, gdyż strona przeciwna poczyta to za Twoją słabość i tylko wzrośnie u niej poczucie bezkarności. Zdecydowanie lepszą jest zasada „zero tolerancji” dla zachowań bezprawnych.

Popieram. Ludzie tego pokroju nie doceniają takich gestów. Pokazałeś klasę, ale nie licz na to, że ktoś kogo stać na takie „wyskoki” ma pojęcie o kulturze…osobistej.
Napisano wOgólnieKomentarzy (0)
Posted on 08 października 2019.
Zbliżająca się klęska wyborcza wyzwala wśród kandydatów totalnej opozycji takie zdenerwowanie i strach, że zapominają wyuczonych formułek i nie bacząc na przekazy dnia, które otrzymują SMS-ami, mówią szczerze, co chcą zrobić po zdobyciu władzy. I nie są to słowa wypowiedziane ściszonym głosem do zaufanych ludzi, ale tezy zawarte w oficjalnych wystąpieniach. Na przykład były burmistrz Szczecinka i obecny radny powiatu Jerzy Hardie-Douglas, rekomendowany przez Sławomira Nitrasa, podczas wystąpienia na konwencji przedwyborczej, mówiąc o związkach homoseksualnych, stwierdził: „Uważam, że nie tylko się powinno legalizować takie związki, ale i pozwolić parom homoseksualnym na adopcję dzieci. Jestem też zwolennikiem ograniczonej eutanazji”. O aborcji wypowiedział się Paweł Kasprzak, lider Obywateli RP i kandydat do Senatu, który jest za zabijaniem nienarodzonych dzieci nawet w 8.–9. miesiącu ciąży, „bo jeśli ktoś się na takie coś decyduje, to ma, przepraszam, dobry powód”. Słuchając tych bzdur, przypominam sobie wypowiedź byłego prezydenta USA Ronalda Reagana: „Zauważyłem, że wszyscy, którzy popierają aborcję, zdążyli się już urodzić”.
Ryszard Kapuściński
Źródło: KGP
Napisano wOgólnieKomentarzy (0)
Posted on 08 października 2019.
Na liście Klubów Gazety Polskiej pojawił się przewodniczący KGP w Żywcu Adrian Midor miejsce 11
| ID. | KLUB GAZETY POLSKIEJ | KANDYDAT | OKRĘG WYBORCZY; MIEJSCE |
| 1 | BYCZYNA | Damian Buła | Okręg: Nr 21 [Opole]; Miejsce: 10 |
| 2 | EŁK | Karol Marchel | Okręg: Nr 35 [Olsztyn]; Miejsce: 13 |
| 3 | GARWOLIN | Iwona Kurowska | Okręg: Nr 18 [Siedlce]; Miejsce: 14 |
| 4 | GDAŃSK II | Kazimierz Koralewski | Okręg: Nr 25 [Gdańsk]; Miejsce: 9 |
| 5 | GLIWICE | Barbara Dziuk | Okręg: Nr 29 [Katowice]; Miejsce: 7 |
| 6 | KONIN II | Zofia Itman | Okręg: Nr 37 [Konin]; Miejsce: 18 |
| 7 | KUTNO II | Ewa Rzymkowska | Okręg: Nr 11 [Sieradz]; Miejsce: 11 |
| 8 | LIBIĄŻ | Krzysztof Kozik | Okręg: Nr 12 [Kraków]; Miejsce: 5 |
| 9 | MIŃSK MAZOWIECKI | Teresa Wargocka | Okręg: Nr 18 [Siedlce]; Miejsce: 5 |
| 10 | MRĄGOWO | Jerzy Antoni Gosiewski | Okręg: Nr 35 [Olsztyn]; Miejsce: 6 |
| 11 | MYŚLENICE | Władysław Kurowski | Okręg: Nr 12 [Kraków]; Miejsce: 7 |
| 12 | NOWA RUDA | Jerzy Dec | Okręg: Nr 2 [Wałbrzych]; Miejsce: 9 |
| 13 | NOWY DWÓR MAZ. | Zbigniew Niezabitowski | Okręg: Nr Nr 20 [Warszawa]; Miejsce: 18 |
| 14 | NOWY SĄCZ | Zygmunt Paruch | Okręg: Nr 14 [Nowy Sącz]; Miejsce: 18 |
| 15 | OBORNIKI ŚLĄSKIE/TRZEBNICA | Tytus Czartoryski | Okręg: Nr 3 [Wrocław]; Miejsce: 28 |
| 16 | OŁAWA | Robert Pieńkowski | Okręg: Nr 3 [Wrocław]; Miejsce: 15 |
| 17 | OSTRÓW WLK. | Jan Mosiński | Okręg: Nr 36 [Kalisz]; Miejsce: 3 |
| 18 | PIOTRKÓW TRYB. | Beata Dróżdż | Okręg: Nr 10 [Piotrków Trybunalski]; Miejsce: 5 |
| 19 | PISZ | Jerzy Wojciech Małecki | Okręg: Nr 35 [Olsztyn]; Miejsce: 5 |
| 20 | POZNAŃ | Bartłomiej Wróblewski | Okręg: Nr 39 [Poznań]; Miejsce: 6 |
| 21 | POZNAŃ | Iwona Brzozowska | Okręg: Nr 39 [Poznań]; Miejsce: 12 |
| 22 | PUCK | Wiesława Buniowska | Okręg: Nr 26 [Słupsk]; Miejsce: 17 |
| 23 | RACIECHOWICE | Jolanta Majka | Okręg: Nr 12 [Kraków]; Miejsce: 11 |
| 24 | RADOM | Andrzej Kosztowniak | Okręg: Nr 17 [Radom]; Miejsce: 4 |
| 25 | RADOM | Wojciech Skurkiewicz | Okręg: Nr 50 [Radom]; Miejsce: 3 |
| 26 | SADOWNE | Anna Kaszuba | Okręg: Nr 18 [Siedlce]; Miejsce: 18 |
| 27 | SOSNOWIEC | Paweł Szopa | Okręg: Nr 32 [Katowice]; Miejsce: 14 |
| 28 | WADOWICE | Filip Kaczyński | Okręg: Nr 12 [Kraków]; Miejsce: 12 |
| 29 | WAŁBRZYCH | Beata Mucha | Okręg: Nr 2 [Wałbrzych]; Miejsce: 8 |
| 30 | WARSZAWA | Adam Borowski | Okręg: Nr 19 [Warszawa]; Miejsce: 14 |
| 31 | WEJHEROWO | Violetta Sasiak | Okręg: Nr 26 [Słupsk]; Miejsce: 14 |
| 32 | ŻUROMIN | Ewa Leśniewska | Okręg: Nr 16 [Płock]; Miejsce: 15 |
| 33 | ŻYWIEC | Adrian Midor | Okręg: Nr 27 [Bielsko-Biała]; Miejsce: 11 |
Napisano wOgólnieKomentarzy (0)
Posted on 23 września 2019.
Kiedyś jakiś film Vegi oglądałam, ale nie mogę sobie przypomnieć ani jednej sceny, nie mówiąc już o tytule czy fabule. Z reporterskiego obowiązku chciałam sobie wyrobić zdanie na temat jego twórczości z powodu „Polityki”, na którą nie miałam jednak zamiaru wydać złamanej złotówki, dlatego skorzystałam z okazji i obejrzałam „Kobiety mafii” w telewizji.
Wrażenie przeszło moje najśmielsze oczekiwania. W pierwszej scenie policjant super-wulgarnie ruga podwładną, nie poprzestając na wyświechtanym słowie na literę „ka”. Język godny ministrów PO, nagranych w restauracji „Sowa & Przyjaciele”. Dzielna policjantka, zwana kur…, uważa to oczywiście za rzecz naturalną i postanawia samotnie aresztować dwudziestu trzech gangsterów. O dziwo, nie udaje jej się to takie proste zadanie! Później fabuła ogranicza się do kolejnych scen kopulacji w dowolnej konfiguracji. Nie mogło oczywiście zabraknąć tego między mężczyznami, bo ideologii LGBT trzeba przestrzegać. Dialogi składają się wyłącznie z wulgaryzmów, a jeśli zdarzają się i inne słowa, to wypowiadane są mamrotliwie, jak na polską szkołę filmową przystało. Aktorzy i reżyser zdają sobie zapewne sprawę z tego, że dialog i tak niczego nie wnosi. W prawdziwie gangsterskim filmie nie mogło oczywiście zabraknąć kraks i płonących samochodów, chociaż nijak nie mają się one do drastycznych, acz monotonnych scen porno, w kółko powtarzanych.
Jest to niewątpliwie awangardowy styl filmowy, polegający na nieskładnym łączeniu różnych scen, najczęściej wulgarno-erotycznych, pozbawiony dramaturgii i sensu, „artyzmem” dorównujący porno paradom.
Pozdrawiam i do następnej soboty
Małgorzata Todd
Napisano wOgólnieKomentarzy (0)
Posted on 18 września 2019.
Z inicjatywy posła Prawa i Sprawiedliwości Kazimierza Matusznego 12 września odbyło się spotkanie z premierem Mateuszem Morawieckim w Miejskim Centrum Kultury w Żywcu. Na spotkanie przybyło wielu kandydatów z okręgu wyborczego, oraz członków i sympatyków Prawa i Sprawiedliwości.
Z powodu braku miejsc znacząca część osób nie dostała się na spotkanie z premierem.
Nie ukrywali oni swojego rozgoryczenia z tego powodu. Premier osobiście obiecał im, że po spotkaniu przyjdzie się z nimi spotkać.
Jak powiedział, tak zrobił.
Napisano wOgólnieKomentarzy (0)
