Najpierw zadośćuczynienie walczącym żołnierzom, a później nagrody na pokaz!

 

                Władze III RP chcą ustanowić tzw. Nagrodę Solidarności w wysokości… 1 miliona Euro, aby promować w świecie datę 4 czerwca 1989 roku, dzień wyborów w komunistycznej PRL, jako rzekomo początek ustanowienia w Polsce demokracji. Po raz pierwszy nagroda ma być wręczona 4 czerwca tego roku, w 25 rocznicę tamtego wydarzenia. Jednocześnie III RP, mimo upływu tylu lat, dotąd nie objęła ustawową opieką i pamięcią wszystkich bohaterów walki o niepodległość w czasach PRL. Do pociągu sukcesów i stanowisk załapali się wyłącznie ludzie z układu, a wyniszczeni weterani opozycji antykomunistycznej żyją często na krawędzi nędzy i w zapomnieniu. Ustanowienie nagrody jest więc kolejną próbą faworyzowania ludzi nie mających nic wspólnego z walką na rzecz niepodległego bytu Państwa Polskiego.

                Dzięki układowi z 1989 roku, wielotysięczne emerytury państwo wypłaca dziesiątkom tysięcy komunistycznych oprawców i zbrodniarzy, jako rzekomo ich prawa nabyte za pracę, polegającą na łamaniu praw obywatelskich i służbie na rzecz narzuconego nam przemocą ustroju. W obecnej chwili, w parlamencie III RP trwają prace nad ustawą, która jedynie garstce najbiedniejszych bohaterów politycznej walki o wolną Polskę, przyznać ma doraźną pomoc socjalną, którą i tak wszyscy biedni otrzymują. W myśl tej propozycji nie ministerstwo, a samorządy i MOPSY mają także decydować o ich rozpatrywaniu. Decyzja taka jest niegodna względem tych, którym zawdzięczamy wolność. Ignoruje się natomiast obywatelski projekt ustawy o weteranach opozycji antykomunistycznej, proponujący sprawiedliwe i godne zadośćuczynienie wszystkim zasłużonym bohaterom, a nie wybranym jednostkom.

                Protestujemy przeciwko ustanawianiu przez państwo polskie sowitej Nagrody Solidarności na pokaz dla świata, a w szyderstwie opuszczonym bohaterom. Dopóki w Polsce w sposób dużo skromniejszy, nie zostanie nagrodzona ofiara wszystkich zasłużonych w walce o wolność żołnierzy bez broni, dopóty każda inna decyzja służyć będzie propagandzie, a nie sprawiedliwości. Autorom projektu Nagrody Solidarności proponujemy, aby lepiej ustanowili Nagrodę Okrągłego Stołu o wartości 30 srebrników, wręczaną w rocznicę obrad w Magdalence.

W imieniu Grupy Roboczej środowisk weteranów opozycji antykomunistycznej z terenu całego kraju Andrzej Rozpłochowski, Andrzej Sobieraj, Andrzej Słowik i Janusz Olewiński.     (źródło: wPolityce.pl)

Napisano wOgólnieKomentarzy (1)

Prawie 500 podpisów w sprawie petycji budowy mostu w Żywcu na Sole.

 

W październiku ubiegłego roku za inicjatywą Klubu Gazety Polskiej w Żywcu odbyła się na ulicach  Żywca kilku dniowa wystawa dotycząca budowy mostu na Sole. Dzięki rozdawaniu ulotek w mieście  zwrócono uwagę mieszkańcom jak i samorządowcom, że istnieje możliwość budowy mostu w inny sposób, jak zaplanowano, to znaczy, że można budować nowy most równolegle do starego. Po zbudowaniu nowego mostu demontuje się stary i w miejsce niego przesuwa się nowy po szynach w miejsce starego. W grudniu ubiegłego roku rozpoczęto akcję zbierania podpisów pod petycją opowiadającą się za możliwością przesunięcia mostu głównie w sklepach przy ulicy Kościuszki i ulicy Dworcowej. Dzięki zrozumieniu właścicieli sklepów oraz ich pracowników udało się zebrać na chwilę obecną blisko 500 podpisów. W okresie Świąt oraz Sylwestra zawieszono działania, ale celem jest uzyskanie co najmniej 1000 podpisów, które wraz z pismem przewodnim zostaną przesłane do  urzędów odpowiedzialnych za tą inwestycję. Dzięki rozmowom osobistym z mieszkańcami w sprawie planowanej budowy cytujemy kilka z wielu wypowiedzi:

„Przed południem są korki. Ja nie wiem co będzie.”

„Tutaj Zabłocie robi się puste, wszystkie sklepy są zamykane.”

„Myśleliśmy, że kładka będzie gdzieś tutaj przechodziła.”

„Już spadły nam obroty i to bardzo.”

„Coś takie korki, że aż coś okropnego. Największy ruch między 14:00 – 16:00.”

„Podatki trzeba płacić.”

„Tam jest TESCO, KAUFLAND.”

„Kiedyś tak było, obok tego był most pontonowy.

Dwa lata dla budowy mostu, to jest bardzo dużo.

A tutaj ludzie pracują PONAR  HUTCHINSON dojeżdżają do pracy.”

„Na Trzebinie most jeszcze nieskończony.  Do kościoła, muszę teraz iść dookoła.

W zimie też się nie da przejść. Tam jest bardzo stromo. Ja mówię o objeździe

Trzebinia na Juszczynę. Tam jest dużo domów zakręt na zakręcie.

„Dobrym pomysłem byłoby budowa nowego a później demontaż starego.

Czy ktoś liczy czas pracy, że za przestoje trzeba płacić pensje?”

„To jest dla nas dojeżdżających bardzo duży kłopot. Z zaopatrzeniem będzie

bardzo duży problem. Jak kiedyś była tutaj powódź to też jeden most zamknęli. „

„Wiem jak tutaj była powódź to też most zamknęli, wtedy pracowałam w FAMEDZIE.

To była makabra dojechać do domu, wszystkie te samochody przez ten jeden most

się cisły. Zakłady pracy puszczały ludzi wcześniej, żeby jakoś do tego domu dojechać.

I też był ten jeden most a tu jak będzie dłuższy czas to trwać to będzie na pewno makabra.”

Napisano wOgólnieKomentarzy (0)

Syn znanego polityka zamieszany w gwałt na Dominice G.

 

Według doniesień  „Faktu.pl” z dnia 14 stycznia i 15 stycznia 2014

 aresz­to­wa­nie Mi­cha­ła O. (18 l.), syna Ma­ria­na Or­mań­ca (52 l.), wpły­wo­we­go po­li­ty­ka i pre­ze­sa PSL na Ślą­sku, po­ru­szy­ło lo­kal­ny­mi eli­ta­mi po­li­tycz­ny­mi oraz opinią publiczną.

Impreza za­czę­ła się w pią­tek 20 grud­nia w jed­nym z ży­wiec­kich lo­ka­li. Dwóch z męż­czyzn (Jakub N. i Dawid A.) grali tam jako di­dże­je. Resz­ta ba­wi­ła się przy sto­li­ku. Gdy lokal za­mknię­to, ekipa pię­ciu męż­czyzn wraz z dziew­czy­ną po­je­cha­ła do domu w Pie­trzy­ko­wi­cach.  Ku­pi­li al­ko­hol i zabawiali na ca­łe­go do so­bo­ty 21 grud­nia. Wów­czas do grupy miał do­łą­czyć Mi­chał O., syn rad­ne­go sej­mi­ku ślą­skie­go i by­łe­go wi­ce­wo­je­wo­dy ślą­skie­go. 

24 grud­nia sąd aresz­to­wał sze­ściu męż­czyzn. – Po­sta­wi­li­śmy im za­rzut gwał­tu zbio­ro­we­go – mówi Ali­cja Bo­row­ska, sze­fo­wa Pro­ku­ra­tu­ry Re­jo­no­wej w Żywcu. Za popełnione przestępstwo grozi im od trzech lat więzienia.

Napisano wOgólnieKomentarzy (1)

Piłsudczycy o Dmowskim jako nauczycielu wszystkich w Narodzie

 

Organ młodych piłsudczyków „Myśl Polska” pisze w artykule: „Po zgonie Romana Dmowskiego”. „Nie potrzebujemy manifestować, iż zaszczyt nam sprawia być zwolennikami Józefa Piłsudskiego i tymi, których zapał może niekiedy zbyt szorstko nakazywał szpadę dyskusji kierować w szeregi tych, którym przewodził Roman Dmowski. Lecz dziś, gdy płyta kamienna na wieki przykryła szczątki ziemskie Romana Dmowskiego, wodza ideowego drugiego kompleksu w narodzie, pragniemy wyrazić najszczersze Bogu dzięki, iż Polsce dał takiego właśnie wodza opozycji. Charakteryzowała bowiem Romana Dmowskiego „rzecz wielka, rzecz niemała” ogromna miłość ojczyzny, która w milionach Polaków złamała straszliwą pokusę wszelkich organiczników do zamknięcia się w granicach frazesu patriotycznego, za którym kryje się pięknie pozytywistyczny kwiatek uznania dla dziejowych praw, które Rosję nad Wisłę sprowadziły, klęskowy kult bogacenia się materialnego i wszelakie antynarodowe, do prowansalizacji poszczególnych zaborów prowadzące samolubstwa.

Roman Dmowski, wielki patriota i moralizator, temu kompleksowi zadał straszliwą klęskę. To Jego jest zasługą, że i ci, których wychowawcą był Józef Piłsudski i ci, którym przewodził Roman Dmowski, są jednakowo miłością ojczyzny i świadomością ofiarną przejęci. To On nauczył wszystkich wielkiej rzeczy, iż cokolwiek czyniąc i na jakiejkolwiek platformie stojąc, zawsze i wszędzie należy służyć ojczyźnie, myśleć o ojczyźnie, czynić dla ojczyzny”.

 

źródło: Warszawski Dziennik Narodowy 2-7.I.1939r.

 

Napisano wOgólnie2 komentarze

Kazanie żałobne ks. Prałata Wyrębowskiego

Oto dni przychodzą, mówi Pan,

a wzbudzę Dawidowi płód sprawiedli-

wy, a będzie królował król, i mądrym

będzie…

                             Jeremiasz 23, 5.

Najdostojniejszy Arcypasterzu!

Dostojni żałobni słuchacze!

Rozpłakały się polskie dzwony na  ziemi naszej. Łkały smutkiem i żalem w bohaterskim Lwowie, żegnając na wieczny spoczynek umiłowaną postać Arcybiskupa Teodorowicza, Jęczały w zadumie w sercu Polski w Warszawie, rozstając się z pierwszym Kardynałem w archikatedrze stolicy, a dziś zapłaczą w katedrze starej Łomży nad doczesnymi szczątkami Twórcy Wielkiej Idei Narodowej w dzisiejszej Polsce, nad zwłokami śp. Romana Dmowskiego.

Odchodzą od nas po zapłatę za swoje trudy i znoje do Pana nad Pany budziciele ducha i sumienia Narodu Polskiego. Cofnijmy się wstecz lat temu 50. Smutne to były czasy, na całym obszarze dzisiejszej Rzeczypospolitej w najbardziej uświadomionej części społeczeństwa we wszystkich trzech zaborach zapanowała rezygnacja. Naród jako całość, skrycie śpiewał ze łzami w oczach:

                Z dymem pożarów, z kurzem krwi bratniej,

                Do Ciebie, Panie, bije ten głos,

                Skarga to straszna, jęk to ostatni,

                Od takich modłów bieleje włos.

Na tle takiego marazmu narodowego zjawia się postać Romana Dmowskiego. Zaczął On głosić pogląd, że Polak wszędzie jest jednaki we wszystkich zaborach, że dusza Narodu, jej psychika jest jedna, a jeśli jest inaczej, to trzeba działać, przełamywać duszę polską i siać w nią ziarna czyste narodowej jedności, dumy, że należy tworzyć ideę wszechpolską. I to rozpoczął czynić śp. Roman Dmowski, którego szczątki doczesne spoczęły dziś w tej trumnie, a którą myśmy w żalu i zadumie otoczyli. Wyłożyłeś Panie Romanie, program Polski, oparty na duszy polskiej, na jej tradycji. I to jest Twa wielka zasługa i dlatego przejdziesz do potomności ze sławą budziciela ducha Narodu. A jak ta idea Twoja, Panie Romanie, była wielka, świadczy to, że przedarła się nawet do Twoich przeciwników i tam zaczęła się dobijać o swoje należne prawa. Bo taka jest nieprzeparta moc każdej wielkiej idei. Zdawać by się mogło, że praca Romana Dmowskiego nie ma nic wspólnego z romantyzmem Polski, a przecież jest ona tylko realizacją zewu Adama: „nazywam się milion, bo za miliony walczę i cierpię katusze”. Pracą nad duszą polską, by skarga Zygmunta: „bo Narodu duch zatruty, to dopiero bólów ból” – nie stała się polską rzeczywistością. Nie chcę w tej chwili nad tą mogiłą wznawiać sporów politycznych, ale dla sprawiedliwości dziejowej muszę podkreślić, że przecież nie kto inny, tylko On najbardziej zdecydowanie postawił program zjednoczonej Polski, bez czego każda niepodległość byłaby tylko iluzją, rzeczą nierealną, jak było nierealne Królestwo Kongresowe. Biorąc udział w pracach kongresowych wersalskich, dążył do Polski, jako do państwa narodowego. Dmowski tworzył Państwo dla Narodu, a nie Naród dla Państwa. Państwo ma być najwyższą i najlepszą organizacją Narodu. I trzeba znowu przyznać, że ta wielka zasada Romana Dmowskiego, sprawiedliwa i słuszna, przenikać dzisiaj poczyna do Jego przeciwników politycznych i staje się powoli własnością powszechnej świadomości polskiej. On to pierwszy podniósł w Narodzie naszym niebezpieczeń- stwo sprawy żydowskiej. Lat temu 30 wołał o unarodowienie naszej kultury, naszego handlu i przemysłu. Lat temu 30 wołał o unarodowienie naszej kultury, naszego handlu i przemysłu.    Trzeba było lat dziesiątków, aby Naród cały, a dziś i Państwo nasze zrozumiało potrzebę załatwienia tej bolączki naszego życia narodowego.

W tej chwili smutnej dla Narodu naszego muszę, jako ksiądz katolicki, jedną jeszcze najbardziej ważną sprawę dla mnie i całego Kościoła katolickiego w Polsce podnieść: Roman Dmowski był twórcą polskiego nacjonalizmu, ale opartego o Kościół katolicki, o jego wierzenia, hierarchię.  Nacjonalizm doprowadził Dmowskiego do Kościoła, do pokornej wiary, ufności w Boga. Roman Dmowski rozumiał, że katolicyzm w Polsce tak się zespolił z duchem Narodu, że bez niego Polak przestaje być Polakiem.   Ale nie tylko dla tradycji ceni katolicyzm, nie tylko z racji jego wartości narodowych, ale przede wszystkim dlatego, że katolicyzm, posiadając prawdę, posiada trwałość, bo prawda jest wieczna. I dlatego masz, Panie Romanie, nas kapłanów katolickich za sobą, bo Ty nasz, a my Twoi. Tak się przedstawiają w krótkości zebrane zasługi idei zawartych w działaniu i pismach zmarłego śp. Romana Dmowskiego. Dla tych idei poświęcił On całe życie swoje, dla nich pracował, dla nich żył i one uczyniły Go wielkim w Narodzie. Dziś wielu przeciwników Dmowskiego oddaje hołd Jego zasługom i pracy nad całym Narodem i wielkością jego. Dusza Jego twarda, bezkompromisowa, radowała się z tego, że Naród Polski po wielkich zmaganiach duchowych poczyna rozumieć wielkość swoją, swoje posłannictwo, swoje zadania i cele.

Nic to, Panie Romanie, żeś poszedł w zaświaty, nie zawsze rozumiany i nie zawsze doceniany, – nic to, że piersi Twoje nie są ozdobione orderami. Wartość Twoja na tym polega, żeś wytknął drogi Państwu Polskiemu, Narodowi Polskiemu, żeś był tym słupem ognistym, który wyczuwał każde jego drgnienie serca, żeś kochał polskie szare niebo, poświst wichrów polskich, poszum łanów i pogwar lasów naszych. Tyś w Narodzie wyrobił poczucie godności i dumy narodowej i za to Ci cześć i hołd składamy, a Twoja dusza, gdy stanęła przed Panem, mogła do Niego rzec: upracowałem się Panie nad miarę, kochałem, jak kazałeś kochać, Naród na ziemi, służyłem Tobie Panie, jak prosta ma dusza potrafiła służyć i dlatego bądź dla mnie miłosierdzia pełen, jak dla całego Narodu mego, który jest wierny Tobie. My zaś, bliscy Tobie, będziemy do naszego Pana i Boga posyłać korną prośbę o szczęście wieczne dla Ciebie, a sami zachowamy pamięć o Tobie i przekażemy ją następnemu pokoleniu – Amen.

Źródło: Warszawski Dziennik Narodowy 2-7.I.1939r.

Napisano wOgólnieKomentarzy (1)

Roman Dmowski 9.VIII.1864 – 2.I.1939

 

Dzisiaj mija 75-ta rocznica śmierci Romana Dmowskiego, twórcy polityki wszechpolskiej, przywódcy Obozu Narodowego, reprezentanta Polski w Wersalu na konferencji pokojowej, umiejętnie i energicznie domagającego się jak najszerszych dla niej granic. Podpisał Traktat Wersalski, w którym Polska przywrócona została do życia. Był twórcą 100-tysięcznej armii polskiej we Francji przekazanej dowództwu gen. Hallerowi.

Był autorem wielu książek takich jak: Myśli Nowoczesnego Polaka (w której mówił: „Jestem Polakiem, więc mam obowiązki polskie, są one tym większe i tym silniej się do nich poczuwam, im wyższy przedstawiam typ człowieka”), Przewrót, Świat Powojenny i Polska oraz Kościół, Naród i Państwo.

Spotykał się z różnymi grupami społecznymi między innymi na spotkaniu z robotnikami mówił:

„Ha, ja też pracowałem całe życie dla Polski, nie wiedząc, czy zobaczę jeszcze na własne oczy Polskę wolną i zjednoczoną, a wy się niecierpliwicie”, a następnie: „Idźcie naprzód, wydzierajcie i stójcie”. Pytaliśmy się Go o różnych ludzi, Witosa, Paderewskiego, Korfantego o wszystkim nam coś powiedział. Potem sięgnął do wspomnień. Opowiadał jak na bankiecie w Chicago, wydanym przez Paderewskiego przyszli do Romana Dmowskiego bankierzy żydowscy i powiedzieli: „Panie Dmowski, pan bez Żydów Polski nie zbuduje”. Dlaczego? „Niech pan da odezwę do Polaków, żeby Żydów nie bojkotowali”, na to Dmowski odpowiedział: „niech Żydzi poświęcą dla Polski życie i majątek”, na to otrzymał odpowiedź: „tego Żydzi nie zrobią”. Potem opowiadał, jak w czasie Traktatu Wersalskiego musiał przemawiać jednocześnie po francusku i angielsku, bo tłumacze, którymi byli przeważnie Żydzi, przekręcali Jego słowa. I długo, długo opowiadał nam o różnych rzeczach i powiedział: „Ja wam wywalczyłem ramy, a wy teraz macie wstawić obraz”. Po godzinnej rozmowie nigdy niezapomnianej, żegnaliśmy Go nie chcąc trudzić, prosiliśmy o autografy, a ja z radości pocałowałem Go w rękę, potem żegnał nas serdecznym uściskiem, a my powiedzieliśmy: „Idziemy do pracy narodowej, czołem Kochanemu Wodzowi Romanowi Dmowskiemu”.

Tadeusz Sztajer

źródło: Warszawski Dziennik Narodowy 2-7.I.1939r.

Napisano wOgólnieKomentarzy (1)

ŻYCZENIA NOWOROCZNE

W nadchodzącym roku życzymy Państwu dużo zdrowia, sukcesów i wszelkiej pomyślności.

Szczęśliwego Nowego Roku 2014
Żywiec w sieci

 

 

Napisano wOgólnieKomentarzy (1)

13 grudnia… Odwaga Prawdy

Może przed dniem 13 grudnia byliśmy już zbyt pewni siebie, liczyliśmy zanadto na własne siły, może nie zdawaliśmy sobie sprawy z wielkości potęgi zła, z jakim mieliśmy do czynienia. W dniu 13 grudnia stanęliśmy oko w oko z tą potęgą. Uświadomiliśmy sobie, że mamy do czynienia z potęgą zakłamania i nienawiści wprost nieludzką, posługującą się przemocą, nie cofającą się przed niczym. Uświadomiliśmy sobie słabość naszych sił i środków materialnych, jakie możemy przeciwstawić tej potędze.

Należy osądzić rzeczywistość zaistniałą w Polsce w świetle prawdy i w świetle absolutnych norm etycznych. Nie wolno milczeć z lęku przed nazwaniem rzeczy po imieniu albo ze względu na taką czy inną dyplomację, taktykę w imię tzw. roztropności. Mamy bowiem do czynienia z systemem w swojej najgłębszej istocie zakłamanym, który panuje poprzez kłamstwo i strach zaszczepiany ludziom, aby nie mieli odwagi zaprzeczyć kłamstwu i stanąć na gruncie prawdy. Dlatego właśnie w tej sytuacji ostatecznie prawdziwe są słowa Chrystusa: „Poznacie prawdę a prawda was wyzwoli”. Dlatego trzeba osądzić w prawdzie i sprawiedliwości grupę ludzi sprawujących władzę w Polsce jako grupę nie mającą żadnego moralnego tytułu do sprawowania władzy, grupę samozwańczą i tyrańską, działającą wbrew woli i dobru narodu, na usługach obcego i wrogiego Polsce mocarstwa a więc jako władzę okupacyjną i zdradziecką. W świetle etyki społecznej obecny rząd w Polsce może być określony tylko jako okupacyjny rząd zdrady narodowej.  Należy do obecnej sytuacji zastosować zasady katolickiej etyki społecznej odnoszące się do władzy niesprawiedliwej i tyrańskiej. Ponieważ zaś prawda i etyka są z natury swej postulatywne, należy domagać się otwarcie przywrócenia Polsce suwerenności, prawa do ustanowienia sprawiedliwej władzy, prawa do wolności osobistej i społecznej według ogólnie uznanych w świecie współczesnym norm. Tak czyni Papież Jan Paweł II. Należy mieć odwagę do wypowiadania tych ocen i postulatów otwarcie również w Polsce i wtedy uczynimy pierwszy krok ku duchowemu  wyzwoleniu przez prawdę. Jeżeli zgadzamy się wewnętrznie z sytuacją niewoli, jeżeli nie mamy odwagi poddania rzeczywistości pod osąd norm etycznych – wtedy nie korzystamy z przysługującej nam wolności synów Bożych i stajemy się dobrowolnie niewolnikami.

Ks. Franciszek Blachnicki, Prawda – Krzyż – Wyzwolenie, ku polskiej teologii wyzwolenia, Carlsberg, 1985, s. 172, 174.

Ks. Franciszek Blachnicki według prasy komunistycznej:

Pasterz kontrrewolucji (Mołodziec Estonii, 24.02.1983)

Dywersant w sutanie (Konsomolskaja Prawda, 05.02.1983)

Męczennik za Idee, (Konsomolskaja Prawda, 05.02.1983)

Wojowniczy Ksiądz, (Żołnierz Wolności, 05.09.1984)

Polski Ajatolah, (Żołnierz Wolności, 05.09.1984)

Politykier w Sutannie,( Żołnierz Wolności, 05.09.1984)

Teolog Nienawiści, (Trybuna Ludu, 11.10.1984)

Współczesny Krzyżowiec , (Trybuna Ludu, 11.10.1984)

Umiłowane Dziecię RWE , (Żołnierz Wolności, 05.09.1984)

Teolog Kontrrewolucji , (Żołnierz Wolności, 05.09.1984)

Teolog Narodowej Zdrady (Trybuna Ludu, 01.10.1984)

Fanatyczny Polityk, (Tu i Teraz, 25.12.1982)

Zasłużył sobie na powyższe „tytuły” ponieważ wypowiada głośno to, co wielu w Polsce myśli, czyli nazywa rzeczy po imieniu oraz stawia kropkę nad „i”.

W ten sposób stara się służyć sprawie Wyzwolenia przez Prawdę.

Napisano wOgólnieKomentarzy (1)

Prezydent Komorowski do Korbielowa nie przyjedzie

Firma CTE poinformowała o opóźnieniach w zakończeniu budowy wyciągu nr 1 w Korbielowie. Z uwagi na brak otwarcia nowego wyciągu, nie będzie też w Korbielowie Prezydenta RP Bronisława Komorowskiego. Prezes Stowarzyszenia RTSiR Korbielów – Pilsko pan Tadeusz Sołek ubolewa nad tym i życzy inwestorowi jak najszybszego pokonania problemów, które w Korbielowie napotyka na każdym kroku. Ma nadzieję, że opóźnienia nie są spowodowane szeroko nagłośnionym w ostatnim czasie „ekoterroryzmem”.

Napisano wOgólnieKomentarzy (0)

Praca w Niemczech

Z powodu panującego w naszym kraju bezrobocia, wiele osób w różnym przedziale wiekowym podejmuje decyzję wyjazdu do Niemiec chcąc sobie i najbliższym polepszyć swój byt. Często korzystają Państwo z usług różnych pośredników, którzy oferują pomoc w załatwianiu pracy, mieszkania i pozostałych formalności związanych z wymogami tego kraju. Większość osób polega na pośredniku, ze względu na brak znajomości języka oraz braku wiedzy gdzie się udać w danej sprawie. Często mieszkania są wspólnie zamieszkiwane z większą ilością osób, które tak samo korzystają z tych usług jak państwo. Bywa tak, że po przyjeździe lub nawet przed wyjazdem ustala się z potencjalną osobą zasady zatrudnienia tzn., że trzeba tam założyć swoją działalność. Z tego co wiem, to stawki godzinowe wynoszą 7,0 EUR za godzinę. Z tego trzeba opłacić podatek Vat 19%, podatek dochodowy, radcę podatkowego. Życie tam też odpowiednio więcej kosztuje. Naturalnie nie jest się tam ubezpieczonym, ponieważ są zbyt drogie. Jeżeli trafi się na oszustów, to pobyt może stać się prawdziwym koszmarem.

Oszuści potrafią ludzi doprowadzać osoby do poważnych zadłużeń podstawiając im do podpisywania różnych faktur za dzieła, które nie mają nic wspólnego z osobą wykonującą daną czynność. Radca podatkowy, który jest w zmowie oblicza należny podatek dla miejscowego Urzędu Skarbowego. Zamiast się cieszyć z poprawionego bytu, popada się w wielotysięczne długi w EUR. Nie jest to przyjemne, gdyż nie wie się skąd takie wysokie kwoty powstały, nie zna się języka, a pośrednik odwraca się tyłem i zostawia tą osobę samą z powstałym problemem.

Najlepiej jest, jeżeli można podpisać umowę o pracę, która gwarantuje opłacenie podatków oraz składek ubezpieczenia socjalnego przez zatrudniającego. Pracodawca jest zmuszony płacić pensję lub wypłatę. W razie problemów można zgłaszać się do najbliższego sądu pracy.

Napisano wOgólnieKomentarzy (0)

Related Sites