Żywiecczyzna Niepodległej Polsce

Wykład dr Przemysława Stanko pracownika Katedry Nauk Pomocniczych Historii i Archiwistyki Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie na temat:

„Żywiecczyzna Niepodległej Polsce”

UDZIAŁ OCHOTNIKÓW Z ŻYWIECCZYZNY W LEGIONACH JÓZEFA PIŁSUDSKIEGO

odbędzie się 28 lutego (piątek) o godz. 18:00 w Miejskim Centrum Kultury w Żywcu Al. Wolności 4.

Napisano wOgłoszeniaKomentarzy (1)

Dom w Ślemieniu warty aż ponad milion złotych?

 

 

Bardzo interesująca oferta na zakup domu pojawiła się w jednym z żywieckich biur nieruchomości. Dom o powierzchni użytkowej ok. 415m2, powierzchnia działki 1775m2 położony na niezwykle widokowej działce, kryty blachą trapezową, posiada: dwa garaże, kotłownię, pomieszczenia gospodarcze, pralnie, przedpokój, hall, łazienka z prysznicem, kuchnia, duża sypialnia, salon z kominkiem, jadalnia, duży balkon, oraz oranżerie w stanie surowym. Na terenie działki znajdują się nasadzenia, które w perspektywie wieloletniej będą prezentować walory tego miejsca. Dojazd drogą asfaltową, ostatnie pięćdziesiąt metrów jest utwardzone. Dom zaopatrywany jest w wodę źródlaną z wodociągu spółki wodnej, jak również z ujęcia gminnego. Posiada również kanalizację gminną. Ta posiadłość mieszcząca się w  Ślemieniu ma kosztować 1.300.000 złotych. Według posiadanych informacji, ma ona należeć do byłej wójt Ślemienia a obecnie posłanki Platformy Obywatelskiej. Według sprawozdania Najwyższej Izby Kontroli w okresie zarządzania doprowadzono kanalizację do tej nieruchomości bez uzyskania pozwolenia na budowę. Pominięto po drodze inne posiadłości, a która kosztować miała około milion złotych. Nieznane są powody nagłej chęci pozbycia się tej nieruchomości i zamieszkania w stolicy Żywiecczyzny, ale czy ten dom mógł nabrać w ciągu ostatnich kilku lat tak wysoką wartość, zważywszy na ostatnie deklaracje majątkowe?

Napisano wOgólnieKomentarzy (0)

Nadeszła historyczna sprawiedliwość!!

Komunistyczne symbole zaczynają znikać z Żywiecczyzny!

 

06 lutego 2014 minęło dwadzieścia pięć lat od rozpoczęcia negocjacji okrągłego stołu i musiało aż tyle czasu upłynąć, aby usunąć tablicę  przed PowiatowąKomendą Policji w Żywcu upamiętniającą tzw. utrwalaczy władzy ludowej, poległych w walkach z żołnierzami Narodowych Sił Zbrojnych. Batalia o historyczną sprawiedliwość została zapoczątkowana przez radnego pana Syjotę w czasie trwania kadencji Rady Miasta w latach 2006-2010. W tym okresie działania radnego jakie założył sobie we wniosku nie spotkały się z aprobatą i nie znalazły większego poparcia wśród samorządowców. 

Dopiero inicjatywa Klubu Gazety Polskiej w Żywcu mająca na celu usunięcie tablicy przed Powiatową Komendą Policji w Żywcu przyniosła pozytywne skutki. Inicjatywie udzieliła wsparcia część Radnych z Urzędu Miasta oraz przedstawiciele Narodowych Sił Zbrojnych. Dzięki przychylności nowego Komendanta Policji będziemy niedługo świadkami odsłonięcia nowej tablicy poświęconej poległym policjantom w walkach z najeźdźcą hitlerowskim oraz sowieckim. Takiej postawy nie można  zaobserwować u komendanta Straży Granicznej z Nowego Sącza płk mgr Mieczysława Kurka, który nie wyraził zgody na zdjęcie starej tablicy poświęconej funkcjonariuszom WOP, znajdującej się przy ul. Witosa. Komendant Straży Granicznej odwołał się do Wojewody Śląskiego argumentując, że pomnik został ufundowany przez funkcjonariuszy WOP, będących w stanie spoczynku i dodał, że SG czuje się spadkobiercą formacji KOP i WOP.

Napisano wOgólnieKomentarzy (1)

Wyciag Nr 1 w Korbielowie – rusza

 

Stowarzyszenie RTSiR Korbielów-Pilsko otrzymało oficjalną  informację od inwestora CTE Sp.zo.o. ,że jutro tj. w sobotę 08.02.2014r. dawno oczekiwana kanapa czteroosobowa już rusza.  Inwestor wszystkich miłośników białego szaleństwa zaprasza  w godz.8.00 do 21.00 za darmo. Jest to prawdopodobnie  dla nas wszystkich prezent za  kibicowanie tej inwestycji. Tadeusz Sołek SRTSiRK-P, RSOP zaprasza do Korbielowa.

Napisano wOgólnie4 komentarze

Profesor Krystyna Pawłowicz w Żywcu 08.02.2014

 

Stanisław Pięta poseł na sejm RP oraz Klub Gazety Polskiej w Żywcu zaprasza na spotkanie z panią profesor Krystyną Pawłowicz na wykład zjawiska GENDER i związanych z nim zagrożeń. Spotkanie odbędzie się dnia 08.02.2014 (sobotę) w Żywcu w Klubie Papiernik przy ulicy Ks. Stanisława Słonki 23 o godzinie 17:00.

Napisano wOgólnieKomentarzy (0)

Wiceprzewodniczący Powiatu Jan Jafernik odwołany!

 

Dnia 03.02.2014 na posiedzeniu nadzwyczajnym Rada Powiatu większością głosów postanowiła odwołać ze stanowiska Wiceprzewodniczącego Rady Powiatu Jana Jafernika.

Napisano wOgólnieKomentarzy (1)

„Ucieczka z piekła. Śladami Witolda Pileckiego.”

 

Dnia 4 lutego 2014 o godzinie 18:00 w NOT przy ulicy 3 Maja w Bielsku, poseł Prawa i Sprawiedliwości Stanisław Pięta zaprasza na projekcję filmu – „Ucieczka z piekła. Śladami Witolda Pileckiego.” Po projekcji odbędzie się wykład pana mgr. Rafała Kutryby oraz dyskusja.

 Idąc dobrowolnie do KL Auschwitz Pilecki miał obmyślony dokładnie plan działania. Zamierzał utworzyć w obozie organizację wojskową, której stawiał następujące cele:

 – podtrzymanie na duchu kolegów przez dostarczenie i rozpowszechnianie wiadomości z zewnątrz, organizowanie w miarę możliwości dożywiania i rozdzielania odzieży wśród więźniów, przekazywanie wiadomości na zewnątrz oraz jako uwieńczenie wszystkiego przygotowanie oddziałów własnych do opanowania obozu, gdy nadejdzie nakaz chwili w postaci rozkazu zrzucenia tu broni lub siły żywej (desantu)

https://pl-pl.facebook.com/photo.php?fbid=690528397665473&set=a.170870362964615.53896.163641423687509&type=1&theater

 Pierwsze lata sowiecko-komunistycznych rządów, gdy nowi władcy walczyli o opanowanie kraju, były jednym pasmem bezprawia i okrucieństw. W śledztwie torturowano najbardziej Pileckiego, domagano się podpisania protokołów z fałszywymi oskarżeniami, szantażowano groźbą aresztowania najbliższych. Rotmistrza Pileckiego skazano na śmierć 22 maja 1948 r., pozbawiając go zarówno praw publicznych i obywatelskich praw honorowych na zawsze wraz z przepadkiem mienia. (źródła informacji: książka Rotmistrz Witold Pilecki)

Napisano wOgólnieKomentarzy (1)

„Prezydent Uszok przyjacielem sowieckich okupantów”.

 

27 stycznia w poniedziałek odbył się protest pod hasłem „Prezydent Uszok przyjacielem sowieckich okupantów”. Manifestacja, a właściwie akcja informacyjna odbyła się pod Urzędem Miasta Katowice o godzinie 11.30. W tym dniu obchodziliśmy 69. rocznicę „wyzwolenia” Katowic, a pomimo wielu obietnic ze strony Prezydenta pomnik na Placu Wolności w Katowicach jak stał tak stoi. Ostatnio na list napisany przez Stowarzyszenie Pokolenie, Region „Solidarności”, Porozumienie Katowickie 1980 oraz Stowarzyszenie Represjonowanych w Stanie Wojennym wiceprezydent Marcin Krupa odpisał: Informuję, że z uwagi na prowadzone obecnie prace związane z przebudową śródmieścia Katowic, w  tym zmianą organizacji ruchu samochodowego i pieszego na Placu Wolności, decyzja związana z ewentualną zmianą lokalizacji pomnika poświęconego żołnierzom Armii Czerwonej, a także ze sposobem adaptacji tego miejsca będzie podjęta w późniejszym terminie.

   Demonstracja organizowana przez Stowarzyszenie Pokolenie miała na celu przybliżenie mieszkańcom Katowic informacji związanych z unikaniem przez okres ponad 13 lat, przez Pana Prezydenta Uszoka, wykonania uchwały Rady Miasta Katowice z dnia 21 grudnia 2000 zobowiązującej go do podjęcia kroków w celu przeniesienia pomnika żołnierzy Armii Czerwonej z Placu Wolności na cmentarz przy ul. Kościuszki. Równocześnie  przypomniano historię „wyzwolenia” Katowic 27 stycznia 1945 roku.

Napisano wOgólnieKomentarzy (1)

Po co szpitalowi Rada Społeczna?

 

Rada Społeczna szpitala jest organem nadzorczym powiatu w której skład wchodzą Radni Powiatu Żywieckiego oraz jeden przedstawiciel Województwa Śląskiego. Ma ona prawo

nadzoru nad prawidłowym funkcjonowaniem szpitala, przyznawaniem nagród dla kierownictwa, oraz możliwością rozwiązania stosunku pracy z kierownictwem szpitala.

W 2010 roku jesienią można było się dowiedzieć z gazetki Nowiny Żywieckie Nr 3, że szpital posiada „bardzo dobrą kadrę lekarską, profesjonalną opiekępielęgniarską i pomocniczą”.

W związku z przedstawieniem informacji na temat służby zdrowia w powyższej gazetce zwrócono się do szpitala żywieckiego z pismem w którym stwierdzono, iż każdy szpital musi zadbać, żeby pracownicy dobrze wykonywali swoje obowiązki, a praca powinna być wykonywana coraz lepiej. Błędy powinny możliwie w ogóle nie występować, przede wszystkim nie powinny się powtarzać, a uwagi pracowników i pacjentów powinny być traktowane poważnie, gdyż to wszystko należy do zarządzania jakością.

W jaki sposób radzi sobie placówka zdrowia tego rodzaju? Można to przede wszystkim stwierdzić na podstawie podanych informacji dotyczących stanu technicznego szpitala, jego wyposażenia, urządzeń technicznych, najczęściej leczonych chorób, operacji, infekcji, specjalizacji lekarzy, ilości łóżek. I z tego powinna rozliczać daną placówkę Rada Społeczna szpitala. Odpowiedzią dyrekcji na zadane pytania był brak odpowiedzi w temacie, co więcej podparty „interesem społecznym” (!). Jak „koń wygląda” to każdy widzi, tylko zachodzi pytanie dlaczego Rada Społeczna w której skład wchodzili:

Barbara Mika, Andrzej Kalata, Marek Kuniec, Bogusław Jarco, Piotr Kufel, Marek Czul, Wiktor Czulak, Wincenty Tyc, Czesław Wandzel, Małgorzata Pępek, Franciszek Dybek, Jan Miodoński (jako jedyny był przeciwny) oraz Elżbieta Borth zagłosowali za nadaniem nagrody dyrektorowi ZZOZ Antoniemu Juraszkowi w wysokości 36 tysięcy złotych. (2010 r.)

Czy ten szpital jest dobrze lub źle zarządzany, to na pewno każdy jest w stanie sobie na to pytanie odpowiedzieć, tylko pytanie jest następujące, dlaczego Starostwo w negocjacjach z inwestorem kanadyjskim angażuje osoby nie spełniające wymagań zarządzania jakością a zarazem jak twierdzi Andrzej Kalata, wicestarosta żywiecki, że – Przez 30 lat władze samorządowe będą monitorować zarówno jakość usług medycznych, jak i efektywność placówki – dodaje. Umowa podpisana między stroną publiczną i prywatną określa rygorystyczny sposób kontroli, w tym wprowadza także obowiązek przeprowadzania audytów zewnętrznych.  Pewnie będzie funkcjonowała w nowych realiach stara zasada, Rada Społeczna. Zarazem według dokumentu opracowanego przez Ministerstwo Rozwoju Regionalnego, Platformę PPP do zobowiązań partnera prywatnego ma należeć gwarancja zatrudnienia pracowników starego szpitala na okres 5 lat.

Napisano wOgólnieKomentarzy (0)

Czy ktoś jeszcze nad tym panuje? Władza czym raz to bardziej odrywa się od spraw ludu

 

Pamiętam jak przed laty różne „autorytety” wymądrzały się na tematy bezrobocia. Twierdzono nawet, że bezrobocie musi być, aby pracownicy szanowali pracę. Nikt wtedy nie ostrzegał, że to prosta droga do niewolnictwa. Na Śląsku, gdzie zamykano hutę po hucie, kopalnię po kopalni, gdzie rozdawano fabryki, bo trudno mówić o sprzedaży za kilkakrotnie zaniżoną wartość lub w celu wrogiego przejęcia, bezrobocie wyludnia miasta. Młodzież wyjeżdża za chlebem za granicę. Wpływy do kasy miast maleją. Powołane przeszło 20 lat temu Powiatowe Urzędy Pracy, dawno przestały być placówkami zajmującymi się pośrednictwem pracy. Czasem organizują kursy, ale dostać się na te atrakcyjne, graniczy z cudem. Bezrobotni przychodzą tam i po prostu „odhaczają” się, aby mieć zapewnioną opiekę zdrowotną dla całej rodziny.

Powstały więc prywatne firmy pośrednictwa pracy. Najbardziej znana i prężna na Śląsku jest Agencja Pracy Tymczasowej. Ma swoje oddziały w kilku miastach -. w Katowicach, Gliwicach, Tychach i Bielsku – Białej. Tam pracę znaleźć można. Kandydat kierowany jest do firmy, gdzie otrzymuje zatrudnienie. Taki pracownik jest pracownikiem Agencji a firma, w której pracuje płaci Agencji Pracy Tymczasowej.  Docelowo, taka osoba ma przejść na stałe zatrudnienie  w miejscu wykonywanej pracy, jeśli będzie tego chciał zarówno pracodawca jak i pracobiorca. Wstępnie mowa jest o trzech miesiącach, po których Agencja traci pracownika na rzecz firmy do której kierowała swego pracownika. Zdarza się też, że jest to praca jedynie rzeczywiście tymczasowa – na zastępstwo w okresie urlopowym. Niestety firmy, a zwłaszcza duże koncerny międzynarodowe, postanowiły wykorzystać Agencję Pracy Tymczasowej.

Zamiast zatrudniać na stałe pracowników kierowanych przez Agencję postanowiły zwalniać swoich pracowników i żądać, aby się zatrudnili w Agencjach. W Mysłowicach na ten pomysł wpadła hurtownia koncernu produkującego pewien napój znany w całym świecie. Nie jest to jednak przypadek jednostkowy. W Sosnowcu, zupełnie inna firma – korporacja międzynarodowa – w ten sam sposób postanowiła ciąć koszty. Mój rozmówca od kilku lat pracował w koncernie i zarabiał ok. 2.5 tys. zł netto. Pracodawca zaproponował mu przejście do Agencji Pracy Tymczasowej  z uposażeniem 1,6 tys. brutto. Jeśli pracy nie podejmie wyląduje na zasiłku a po pewnym czasie cała rodzina przejdzie na garnuszek Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej albo będzie szukać szczęścia gdzieś w Londynie czy Dublinie.

Związki zawodowe w tego typu korporacjach nie działają. Nikt nie odważy się ich zakładać. Pracownicy stają się niewolnikami. Ostatnio jest też jakaś moda na umowy jednomiesięczne, bo dłuższe ponoć mogą być kwestionowane przez PIP. I jak tu można zakładać rodziny? Wszyscy grzmią o zapaści demograficznej i co robią, aby obywatele czuli się bezpiecznie?  Niestety władze miast, powiatów, województw ani Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej nie interweniuje. Zdają się nie widzieć problemu. Od lat wiadomo, że Urzędy Pracy nie spełniają  swej funkcji pomimo, że ilość urzędników w nich zatrudnionych może przyprawić o zawrót głowy. Przecież likwidacja bezrobocia i rozwój przedsiębiorczości jest w interesie samorządów lokalnych. Im bogatsi mieszkańcy, tym bogatsza gmina. Zadłużenia miast rosną. Tajemnicą poliszynela jest to, że kredytują się poprzez firmy komunalne. To władze lokalne i regionalne powinny wymuszać na władzach centralnych decyzje służące obywatelom. Odnoszę wrażenie, że władza czym raz to bardziej odrywa się od spraw ludu.

Zadłużenia gmin rosną, ale co tam, wójt, burmistrz, prezydent czy starosta, swoją pensję pobierają regularnie. Radni diety otrzymują… Czas patrzeć im na ręce. To oni są dla mieszkańców, a nie mieszkańcy dla nich!

 

Jadwiga Chmielowska, działaczka opozycji niepodległościowej, Członek Zarządu Regionu Śląsko -Dąbrowskiego „Solidarności” w latach 1980-81, jedna z przywódców podziemia solidarnościowego, ścigana od 13 grudnia 1981 do sierpnia 1990r listem gończym. Z wykształcenia mgr inż. elektronik, dziennikarz. Była dziennikarka TVP a obecnie publicystka, Skarbnik Zarządu Głównego Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, v-ce przewodnicząca Federacji Mediów Niezależnych i Przewodnicząca Ruchu Edukacji Narodowej. Mieszka na Śląsku.

Napisano wOgólnieKomentarzy (1)

Related Sites